Jump to content
Dogomania

Koszmaria

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Koszmaria

  1. [quote name='Koszmaria']no to masz z górki-mi jeden kot klockiem poza kuwetę protestuje.jak się cos nie podoba to qooo...badania wychodzą ok. teraz już wiem że muszę jedną kuwetę dołożyć i sprzątać wszystkie 1-2razy dziennie. srańskiem dawał do zrozumienia że obecność tymczasa go nie bawi...[/QUOTE] :rolleyes:
  2. [quote name='mam psa']z tego co wiem koty tak sygnalizują że jest im źleeee :([/QUOTE] a ja z tego co wiem zrobiłam mu później badaniaaaa...i nic nie wyszłoooo...co można przeczytać w dalszej części mojej poprzedniej wypowiedziiii...
  3. czy oddanie psa to kwestia by to zrobić jak najszybciej? psu potrzebna pomoc-najpewniej behawiorysty... nie wiem czy ktoś weźmie od Ciebie problematycznego psa,który ugryzł dziecko. z tego co widzę po Twoim avatarku,jest podobny do owczarka niemieckiego-napisz na pod forum owczarków niemieckich,a nuż,może ktoś.
  4. [quote name='westie_justa']A to już dawno postanowione;) NIE!!!!:) nie będę jej narażać, zresztą ona sama w sobie ma szczeniaka:) A zajrzyj do naszej galerii, bo jeszcze nie byłaś;) <kliknij na banerek;)>[/QUOTE] to wspaniale,przeczytałam pierwszą stronę postu i się przeraziłam...a teraz bardzo się cieszę :D wysterylizuj jeszcze swoją suczkę by ograniczyć wachlarz chorób jakie suczkę mogą w życiu spotkać to w ogóle będzie cud-miód i orzeszki!!! :)
  5. [quote name='ona 30']cytuję: W październiku br. w Niemczech pojawiły się na świecie [B]kundle chart polski[/B]/chortaj." Przepraszam, ale o co chodzi??? To urodziły się cp czy kundle... :eviltong: nie ma co ludzi wprowadzać w błąd! Jeżeli oboje rodzice nie mają rodowodów lub uprawnień no to mamy do czynienia z namnażaniem mixów charta...a kundel charta to jakaś nowość dla mnie :D[/QUOTE] omg. czytać umiesz?bo w dalszej części wypowiedzi jest wyjaśnione: [QUOTE]Mamusią jest chortajka, a tatusiem chart polski Anosch z hod. Aziza men Tara[/QUOTE]
  6. [quote name='kropka77']Nie, no masz rację.'Zapomniałam o tym okresie z naszego życia. Kocica na pierwszego tymczasa reagowała podobnie. Potem już się przyzwyczaiła. Zresztą robiła to zawsze w obrębie ubikacji. Kocur jak uzna,że w kuwecie jest za dużo "dobra" jak dla niego też potrafi wystawić tyłek na podłogę- również tylko w ubikacji. O chorobie wiem w momencie znalezienia niespodzianki np. na łózku..[/QUOTE] kiedy Paprosz zrobił mi na kanapę. robił pod drzwiami[dość długo.lęk separacyjny.],ale na kanapę? na szczęście morfologia+nerki+wątróba wyszły w normie.wet i zdrowy rozsądek podpowiedział że to może dlatego że jeszcze miał wtedy jajka;)
  7. i nowsze zdjęcia: [URL=http://img716.imageshack.us/i/pb275930.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/4755/pb275930.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img513.imageshack.us/i/pb275932.jpg/][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/7452/pb275932.th.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] słabo chłopak obfotografowany,ale nie mam swojej cyfrówki...
  8. Bąbelek w pozycji 'wystawowej':) [URL=http://img176.imageshack.us/i/pa135798.jpg/][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/3154/pa135798.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] na tle zachodzącego słońca...namalowanego;) [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/2375/pa025813.jpg[/IMG]
  9. Był raz sobie kocur Bąbelek. Ktoś traktował go, jak zbędny mebelek. W tę porę zimową, Daj mu dach nad głową, A ogrzeje cię, jak tuzin farelek Bąbelek w wieku ok.4-5miesięcy został znaleziony przeze mnie we wrześniu na skwerku przed szkołą sportową na kijowskiej. Siedział na nim i przymilał się do uczniów i odbierających dzieci rodziców przez trzy tygodnie zanim go nie zabrałam...uznałam że parking przed szkołą w sąsiedztwie ruchliwej aleji kijowskiej to nie jest odpowiednie miejsce dla małego,przymilnego kociaka. kiedy go przyniosłam do domu,okazało się że był przegłodzony.w ok.15minut zjadł tyle co moje dwa kocury jedzą przez jeden dzień... Dzisiaj Bąbelkowi nie zagraża nic.jest zdrowy,zaszczepiony a niedługo także wykastrowany:) to kot który kocha ludzi.jest wręcz namolny.uwielbia się bawić zabawkami,które dzwonią lub grzechoczą i mruczeć na kolanach człowieka,ssąc od czasu do czasu odsłonięte ciało. nie nadaje się na kota-jedynaka,potrzebny mu koci przyjaciel,lub przyjaciółka z którym będzie się mógł gonić przez całą długość mieszkania i zasnąć wtulonym w futerko towarzysza. wymogiem adopcji jest zabezpieczenie okna i/lub balkonu,nie wypuszczanie kota bez nadzoru[nadzór=szelki,smycz,człowiek na drugim końcu smyczy;)] oraz podpisanie umowy adopcyjnej. na psy reaguje z zaciekawieniem,ale z daleka:) komu kota jako dopełnienie zwierzyńca:D?
  10. [quote name='kropka77']Większość historyjek o złośliwości kotów niestety bierze się z nieznajomości ich zachowań i psychiki. U kota ciężej wykryć,że coś jest "nie tak" ze zdrowiem. Ja wiem,ze jak któryś z moich podopiecznych załatwi się nie w kuwecie to natychmiast mam go wsadzić w transporter i pędem do weta. Zawsze okazuje sie,że kocisku coś dolega. Pies jest łatwiejszy do obserwacji. Ma więcej zrozumiałych dla nas objawów chorobowych, jest bardziej kontaktowy.[/QUOTE] no to masz z górki-mi jeden kot klockiem poza kuwetę protestuje.jak się cos nie podoba to qooo...badania wychodzą ok. teraz już wiem że muszę jedną kuwetę dołożyć i sprzątać wszystkie 1-2razy dziennie. srańskiem dawał do zrozumienia że obecność tymczasa go nie bawi...
  11. [quote name='xxxx52']jedynym zwierzeciem co moglabym posiadac jest szczur[/QUOTE] nie szczur,tylko szczury:) poza tym-testów na szczury nie ma,z gryzoni można się sprawdzić jedynie na świnkę morską.
  12. [quote name='milamini']Hmmm oj ciężki temat sie trafił ;) Ja jestem w gronie "co pies to mu to pasuje, a tamto nie". Przerobiłam bardzo dużo marek (włącznie z początkującym Canisem- to takie super twarde bobki co się młotkiem rozwalało na mniejsze, bo moje airedele nie mogły pogryść), Pedigree co rozwaliło jelita mojej cairn terierce, Eukanube co je potem podreperowała, a potem się zpsiła, "Lidla" co moje szetlandy obecnie okazjonalnie jadły i się mają zdrowo, Dog Chowa co też krzywdy szetlandom nie zrobił, Chappi co je "super uczuleniowy" golden znajomych i wygląda aż za dobrze. Aż w końcu dotarłam do karmy "Techni-Cal" (nazwa wiem, że bardzo psia ;)) i mam dwa w jednym. I cenę i jakość- a w bonusie trafienie w gust moich psów. A te moje upiory są wybredne i im się nudzi, nauczone jeść wszystko, więc co jakis czas czas zmieniamy smaki, a jak pożrą kotleta czy nawet ukradną mysz kotu to nic im nie jest. Ale to te się takie okazy trafiły, choć potrafią się drapać po Pedigree a po Chappi nie. W/g mnie największym błędem jest karmienie psa jednostajnie, bez urozmaicenia- z tego wynika najwięcj problemów- to jak trzymanie noworodka w sterylnych warunkach, a później dziwienie się, że ma na wszystko alergię. A co komu podpasuje niech to sobie je.[/QUOTE] nie wiem jak to jest z pedigree,ale whiskasy czy kitekaty kota potrafią [U]uzależnić[/U] więc ja bym tak po prostu psu nie pozwalała jeść,co smakuje.kotom whiskasa daję wtedy jak kot mi się przytka i ma zaparcie...działa niemal od razu:P podobno skład pedigree,whiskasa i felixa[kocie żarcie] różni się od kraju produkcji.np.felix w pl to syf,a niemiecki już nie.porównanie to niebo a ziemia... podsumowując to co ogółem uważam o żywieniu tego typu karmami: jak byłam mała,to uwielbiałam śmieci z mcdonalda,no ale to nie znaczy że mama mnie wyłącznie tym żywiła,tak? zwierzaki to gorzej jak dzieci,bo dzieci od pewnego wieku nabierają świadomości nt.tego co chcą jeść,jak się ubrać,zwierzaki tej świadomości nie mają.właściciel ma być rozumem zwierzaka.
  13. ale przykłady negatywne na pseudohodowle można by naprawdę mnożyć i mnożyć..! i co z tego? chęć wycwanienia się,obejścia reguł i chęci nie wydawania większych sum pieniędzy przeważa nad refleksją,zastanowieniem się. łatwiej pójść do zoologicznego i kupić weścika czy yolaska niż wpisać w google,zainteresować się rasą,czytać,dowiadywać się,zbierać sumę na psiaka. [co do opowieści,to przydałoby się pozbierać do kupy je wszystkie i zrobić na którejś z tych stron o pseuduchach podstronę z opowiastkami o np.'yorkach' wielkości i pokroju standardowego jamnika,ku przestrodze.]
  14. [quote name='pa-ttti']Hehe, ludzie mają różne poczucie "czystości", ale przyznać trzeba że dom/mieszkanie w którym jest hodowla nigdy nie będzie tak czyste jak mieszkanie bez psów. można sprzątać non-stop, ale po prostu nie da rady. ja jestem świeżo po remoncie, i już mi jedna suczka obgryzła listwy:) ale cóz, takie życie. a na oglądanie szczeniąt zawsze umawiam się na konkretną godzinę. moje szczenięta mają czysto, ale jak jest ich powiedzmy 5 w kojcu, to jak jedno zrobi kupę, a reszta po tym przebiegnie, to niestety ale wyobraźcie sobie smród, i fakt że wszystkie maluchy są już w tym brudne. i wchodzi potencjalny właściciel i myśli "to jakiś pseudo,śmierdzi w domu goownem, psy się w tym brudzą, nie kupię tu psa"...hodowcy wiedzą o czym mówię. hodowla psów to "brudna robota":) wracając do tematu hodowli w mieszkaniu-znam hodowcę który ma kilkanaście yorków w mieszkaniu, a ma czysto, psy zadbane, wychodzą na spacer 3 razy dziennie(hodowca chodzi na każdy spacer w kilku "turach":)) Ważne żeby mieć czas na te spacery, i tolerancyjnych sąsiadów, bo szczekanie jednak słychać. w domu z ogrodem jest duuużo łatwiej, sama mieszkam:) ale szczęście psa nie zależy od tego gdzie mieszka, tylko od tego jakiego ma właściciela, i czy jest otoczony odpowiednią opieką.[/QUOTE] myśle ze jeśli masz w całym domu porządek bez zastrzeżen,a qooo śmierdzi jak się nad szczeniakowym kojcem nachylić,to nikt by się nie czepiał. ktoś podał przykład hodowczyni która nie dość że ma zapuszczone mieszkanie,to sama też nie potrafi zadbać o higienę-i myślę że warunki u Ciebie,a warunki u niej to niebo a ziemia...
  15. większość ataków astów i innych bullowatych zdarzało się u psów które-pierwsze,były kundlami,powstałymi w efekcie dyletanckiego rozmnażania,kiepskiej socjalizacji,a przede wszystkim błędach w wychowaniu.rodowodowe psy tej rasy są psami zrównoważonymi-o ile się ich nie zepsuje.myślę że to co napisałam to dla Ciebie oczywistości,o których dobrze wiedziałeś/aś. agresja to nie jest kwestia rasy,tylko osobnicza. są rasy które przy złym prowadzeniu są do tego o wiele bardziej predystynowane,ale z pinczerka też można zrobić mordercę rzucającego się do gardła.
  16. ja nie widzę,ja widzę coś złego w tym że te psy to maszynki do zarabiania i przejdą w ręce kogoś innego kto też będzie je wykorzystywał.i nic z tym nie można zrobić.
  17. [quote name='Brezyl']Kinia, nie zapominaj że nie masz przed sobą labka. Ja nawet nie widzę w problemu ze spacerami, ale fajnie byłoby dowiedzieć się od fachowca, na ile zachowanie psa spowodowane jest brakiem socjalizacji, a na ile jest uwarunkowane genetycznie. Ten rodzaj psów powinien mieć bardzo silną psychikę i powinien z dużym spokojem reagować na sytuacje stresowe i łatwo stres odreagowywać . A wydaje się, że jest z tym duży problem. A w domu jest dziecko, co prawda wlaściwie nastolatka, na pewno będą do niej przychodzić znajome dzieciaki, a z czasem w przypadku takich lękliwych psów pojawia się tzw. "agresja pozorna". Ciężko z takim psem zyć, zwłaszcza z rasą , która w historii była psem do walk (a to w genach pozostaje). Pewnych rzeczy nie załatwi się radami przez internet, psa trzeba zobaczyć, pobawic się z nim, sprawdzić go w testach, w sytuacjach stresowych i wtedy można cos powiedzieć. Ja cały czas myślę, że problem jest w zaniedbaniach socjalizacyjnych. Pejoter - czy masz jakis kontakt z nabywcami innych szczeniąt z miotu lub szczeniat po tej suce z innego miotu ?[/QUOTE] ale te psy walczyły z innymi psami albo innymi zwierzętami,nie z ludźmi... ja stawiam na to,że hodowca poszedł na łatwiznę-jak sporo osób które mają dom z ogrodem,ludzie którzy mają domek myślą że psa nie trzeba wyprowadzać,jak się tego ze szczeniakiem nie uskutecznia,to marnie potem się taki pies zachowuje w mieście. w miotach się różnią szczenaki od siebie charakterem,nuż ich suczka w hodowli była jedynie nieśmiała i trochę płochliwa,w połączeniu z brakiem lub kiepską socjalizacją w nowych warunkach zaowocowało takim przerażeniem i lękiem... zgadzam się z Tobą że jeśli to jest w takim natężeniu i to u szczeniaka który powinien być wesoły i ciekawski to powinno to być skonsultowane ze specjalistą...
  18. o czym my w ogóle rozmawiamy,przecież rodowodowe zwierzęta są dla snobów. poza tym im kupi się taniej i bardziej człowiek się wycwani tym lepiej.
  19. są bitwy i to jakie! nie jest już tak jak na początku,jak Paprotek i Szprotek ustalali reguły między sobą,po czym Szprotek będzie miał pamiątkę na zawsze-blizna[nie jakaś makabryczna,kawałek gołego ciała] po tym jak mu Paprotek wyrwał kępę włochów o.o ale gonitwy połączone z zapasami są co noc,nad ranem:) turlanie się,syczenie,okładanie się łapami...norma:D a koty wychodzące na zewnątrz...jesteś przygotowana na kocią białaczkę czy koci odpowiednik HIV skoro Twoje kocice się leją z obcymi?
  20. Koszmaria

    Kot samobójca

    zawsze mozesz przygarnąć drugiego kota by odciążył psiaki swoim sposobem zabawy:>
  21. [url]http://www.sos-bullterrier.pl/[/url] zaproś kolegę do kafejki internetowej,albo do siebie,jesli nie ma u siebie internetu,żeby przeglądnął stronę tej fundacji. ale młode psy do roku rzadko kiedy się pojawiają. na miejscu kolegi bym uzbierala pieniądze i kupiła psa z porządnej hodowli-w fundacji są psy po przejściach i nie uważam by to byłby dobry pomysł by brać takiego silnego,charakternego psa,po przejsciach do małego dziećka.
  22. [quote name='Gośka']Ja akurat nie karmię pedigree, ale znam psy Iwax - przez te 5 pokoleń. Jako JEDYNA hodowla pudli standardowych w pl, bada swoje psy od wielu pokoleń, psy z jej hodowli dożywają sędziwego wieku, poleca nabywcom swoich szczeniąt pedigree i z tego co wiem wielu karmi właśnie tą karmą. A z większością jest kontakt gdyż to mało popularna rasa w pl. Odnośnie innych karm np podanego wyżej royala - wiele osób bardzo go krytykuje. Ostatnio w temacie BARF napisałam że sama karmię royalem i ktoś powiedział że tym "syfem" nie karmiłby psa... Ile psów i ilu ludzi tyle zdań. To tak jak zapytać w jakim szamponie kąpać swojego psa... Nie to co dobre a to co dobrze służy.[/QUOTE] po tym jak rc przejeło master foods,to jego jakosc znacznie spadła,niestety. obecnie rc to tylko odrobinę lepszy whiskas czy własnie pedigree.
  23. żeby szczeniaka wyżyć,ucz go. kup różne smakołyki,atrakcyjne zabawki. codziennie.rano-przed pójściem do szkoły,przed podaniem mu jedzenia,po powrocie. powiedz innym domownikom,by wydawali psu polecenia.pies nie jest Twój.jest członkiem rodziny i jego wychowanie nie powinno być tylko na Twojej głowie. przyzwyczaj się do myśli że Twój pies będzie BARDZO aktywny i energiczny. do roku oszczędzaj go[żadnych forsownych spacerów,biegów],ale Twój pies będzie wymagał codziennego,intensywnego wysiłku.jak każdy pies rasy północnej-husky potrzebują codziennie biegać ok.20km,malamuty potrzebują ciągnąć. po osiągnięciu roku możesz zacząć badać-czy Twój psiak woli ciągnięcie ciężarów,czy wielokilometrowe bieganie przy rowerze:)
  24. [quote name='behemotka']Rzecz gustu. Mnie się właśnie tylko persy, egzotyki i manksy nie podobają (jedyne kocie rasy, którym budowa utrudnia życie), za to wśród współczesnych rasowych psów z mojego punktu widzenia co drugi to kaleka = brzydal ;). Mopsy, buldogi angielskie i francuskie, mastify neapolitańskie i angielskie, shar pei, bernardyny, bassety, cavaliery, jamniki, pekińczyki, boston terriery, owczarki niemieckie, wilczarze irlandzkie, dogi niemieckie... Właśnie dlatego pisałam, że do kotów hodowcy i miłośnicy tych zwierząt mają chyba większy szacunek. Nie robią z nich kalek na skalę masową tylko po to, by komuś się podobały :roll: Co do agresji o podłożu chorobowym - w pełni się zgadzam. W ogóle agresja może mieć rozmaite źródła, jak stres, nuda, samotność, złe wspomnienia, strach albo ból. Ale najłatwiej powiedzieć, że "wredny" i "złośliwy", a potem przenieść opinię na cały gatunek.[/QUOTE] ależ ja wiem że są psy,których wygląd predystynuje do określonych chorób. ja wiem. ale dla mnie każdy pies jest przepiękny.jeśli wygląda chorobliwie[nie przylegające powieki,wielkość,brak sierści itp.itd] to wzbudza to moją czułość. persy i egzotyki tej czułości nie wzbudzają za to.są szkaradne.manxy,twisty też. ja swoje koty kocham,ale nie cały koci ród.[najgorzej jest z prezentami.rodzina myśli że jak mam koty to chcę sobie wizerunkami kotów wytapetować mieszkanie.fuj.] za to wszystkie psy świata są do zacałowania:PP
  25. [quote name='Sylwia K']nie, nie mieli się. Moja suka jest na barfie i nie mielę jej nigdy. Podstawa to kości, które powinny stanowić ok 60-70% diety a nie samo mięso;) mi sie wydaje, ze takie kości jak na zdjęciu to lepsze rozwiązanie niż tradycyjne 'wiejskie' żywienie psa[/QUOTE] ale w takiej kupie i na ziemi..? [skąd mi się wzięło że w barfie mieli się kości razem z mięchem,ścięgnami,chrząstkami?]
×
×
  • Create New...