Jump to content
Dogomania

Koszmaria

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Koszmaria

  1. [IMG]http://img.wiocha.pl/images/f/2/f232189564b6c4d5cd7e4f6fc4d058fe.jpg[/IMG] jak myślicie? ja myślę,że to potrzebne. jak ma taki jeden 'odwagę' żeby strzelić,to niech ma odwagę wziąć na bary publiczny ostracyzm... berneńczyk nie przeżył...
  2. to może rzeczywiście kundelek dorosły?
  3. [quote name='kropi124']Hej! Zastanawiam się nad wzięciem kompana dla mojego weimara. Miałby to byc pies mały do 35 cm. Na pewno o innym temperamencie niż mają weimary. Chodzi o małego spokojnego psa. I nie z tej samej grupy tz. psy mysliwskie, gończe i pokrewne odpadają. Nie chcem aby to były psy typu york, maltańczyk i reszta.[/QUOTE] może kundelek z DT o sprawdzonym charakterze? buldog angielski,ale on nie dotrzyma kroku wyżłowi
  4. męczenie umysłowe. naucz go chodzić idealnie przy Twojej nodze i stawania na komendę.
  5. to o czym mówisz,jest okrutne-przywiązać do siebie stworzenie i oddać z powrotem do boksu? dla mnie motywacje takiego działania są niejasne. Rotek_czekała na swojego psa 6lat,ja wiem że co najmniej 5,może lepiej się nastaw że po studiach będziesz mieć psa,zamiast jakiemuś biedakowi mieszać w głowie?
  6. ja bym stawiała na dorosłego,spokojnego psa ze sprawdzonymi reakcjami na dzieci z dt
  7. zapytaj,czy jej koleżankę stać na operację,jeśli jakieś szczenie w macicy umrze i zacznie gnić. nie,nie są to terminy medyczne,ale jeśli koleżanka mamy ma dobrą wyobraźnię,to nie narazi swojej suki na coś takiego.
  8. ale co Ci po wielkości psa,skoro wybierzesz tak aktywnego,że Ci rozniesie mieszkanie? terrier,to terrier-jeśli będziecie dla psa nudni,to sobie sam znajdzie zajęcie. może sobie tylko poobgryzać swoje legowisko,a może się nauczyć otwierać lodówkę albo odkręcać kurki w kuchence. a co syn na to,że w jego życiu pojawi się zwierzę,którego się boi? [może lepiej kundelek-który by był mały i puchaty?może czarny pies mu się źle się będzie kojarzyć?]
  9. Koszmaria

    Rassmo

    czyli próba zrekonstruowania dawnego mopsa-z mniej wklęsłym pyszczkiem i dłuższymi łapkami,takiego,który z Czyngis Hanem jeździł na wyprawy:) [IMG]http://www.andoo.de/bilder/pic-688713182.jpg[/IMG] Pierwsza w Polsce sunia rassmo,Różyczka [IMG]http://i50.tinypic.com/314tl3p.jpg[/IMG] co myślicie o próbach 'uzdrowienia' rasy? potrzebne czy całkowicie zbędny kaprys?
  10. [quote name='gerta']Aussie, proszę Cię... najsilniejsze więzi z właścicielami mają psy z lękiem separacyjnym. Socjalizacja polega na tym, żeby pies poznał różne zjawiska, a nie kisił się z pańciostwem w domu. Szczeniak musi uczyć się zostawania w samotności, bo inaczej może być niezdrowo przywiązany do właścicieli. Niezostawianie malucha na więcej niż 3-4 godziny wynika po prostu z potrzeb fizjologicznych. Ja jak będę miała szczylka to na 100% skorzystam z usług petsittera. Nauka czystości poprawnie prowadzona zajmuje dosłownie 3-4 tygodnie - wiem, bo ostatnio ćwiczyłam to z suczką mojej przyjaciółki, która pracuje w domu i mogła psa wyprowadzać "książkowo". Emmie zdarzało się z zsikać w domu, ale można jej wpadki powyżej 3 miesiąca życia na palcach jednej ręki policzyć (teraz ma 8 miesięcy), a gdy miała 3,5 miesiąca to sygnalizowała, że chce wyjść... Szczeniaki długo śpią, tego im właśnie potrzeba. Dlatego zostawianie ich samych w domu w niczym nie przeszkadza. A socjalizacja to kompletnie inna bajka. Jeśli szczeniak poznaje w tygodniu 25 nowych osób, odwiedza 5 nowych miejsc, poznaje 5 nowych zjawisk, a właściciel dba przy tym, by maluch czuł się bezpiecznie, to nie ma bata - wyrośnie na fajnego, odważnego psa :)[/QUOTE] w książce "Pies.Cała Prawda" Zula Przybylińska opisywała sposób na socjalizację,ładnie to skróciłaś;-)
  11. [quote name='motyleqq']a po co sobie psuć nerwy, skoro krótką ściemą o chorobie można się pozbyć natręta? ;)[/QUOTE] po co kłamać,skoro można ćwiczyć asertywność:)?
  12. jak krew się nie leje to nie ingeruj,warczenie to normalna forma komunikacji między psami. co do lękliwości psa to postawiłabym na czas i behawiorystę,który szkoli psy pozytywnie.
  13. chodziło mi raczej-jaką aktywność przewidujesz,żeby pies się z Tobą nie nudził? mało tych spacerów,pies dla zdrowia psychicznego i fizycznego potrzebuje więcej,szczególnie myśliwski pies,jakim jest golden. poczytaj o szkoleniu pozytywnym,dummy...
  14. Golden,Labrador,Berneńczyk muszą być z porządnej hodowli,żeby nie miały problemów ze stawami. jaką aktywność z psem przewidujesz,Sztudent?
  15. ten pies nie przegrał walki,był treningiem przed dla innego psa są psy walczące i psy-worki treningowe. policjanci zapewne wiedzą kto i gdzie,tylko nie reagują.kasakasakasakasa...
  16. podobno sierść się psuje po strzyżeniu,może lepiej nie? nie znam się,więc Ci nie umiem tego uzasadnić-pewnie ktoś jeszcze to wytłumaczy. na mój rozum lepiej jej zostawić sierść w takim stanie i wyczesywać,żeby się dostosowała do warunków atmosferycznych. dłuższa sierść lepiej izoluje psiaka-i od chłodu i od ciepła. ja bym zostawiła jak jest;-) powodzenia,mam nadzieje że psinka się przyzwyczai do warunków.
  17. [quote name='Gezowa']Znaczy... powiem w ten sposób: przerażało mnie trochę określenie, że mudikowi bliżej do teriera niż owczarka, bo wiadomo, że każdy to interpretuje na swój sposób :). Border odpada, wg. mnie zbyt łatwo się fiksują. Lubię bordery, ale tylko do popatrzenia, bo raczej nie potrafiłabym żyć z takim psem. No i... nie ma szans na bordera w rozmiarze M ;)[/QUOTE] jeszcze są Patterdale terriery-są ich różne rozmiary,wariacje,są bardzo niejednolite jeśli chodzi o wygląd-może w rozmiarze M też by były;) Patterdale to typowe work dogi. najbliżej jakiekolwiek Patterdale są w Czechach:) dopisek: mea maxima culpa,Paty są w Polsce! oczywiście w rękach myśliwego: [url]http://lajki.pl/nowosci,main,0,1,nowe_importy_,47.html[/url]
  18. [quote name='Majkowska']W Krk ponoć jest przepis że psy mają chodzić i w kagańcu i na smyczy. Bez smyczy i bez kagańca biegają sobie różne wściekłe psiska, więc wychodzę z założenia że ja mojemu też wkładać nie będę bo z jakiej okazji ma być ofiarą ataku innego psa, który defakto sobie potem pójdzie do domu a ja zostanę sama z pogryzionym psem. Albo wszyscy albo nikt. Jak go puszczam to zazwyczaj namordnik ma bo uważam że powinien mieć, bo jest szybki, jest wszędzie, a jak go ktoś zaczepi to jeszcze potrafi obszczekać. Na smyczy czuję się zobowiązana sprawować nad nim pełen nadzór, choć czasem mając psa przy nodze nawet jest to cięzkie, bo trzeba jeszcze nad ludźmi panować... A ludzie ogólnie nie powinni cudzych psów dotykać i tyle. Ale każdy podłazi i pcha ręce, mało tego konwersacja jest głownie z psem, własciciela się nie zapyta nawet czy można pogłaskać... Koło mojej pracy spaceruje dziadek z yorkiem, pies ewidentnie nietykalny, aczkolwiek chodzi spokojnie, ale bez przerwy go ktoś niunia i próbuje dotknąć a york wtedy atakuje. Kiedyś dziadek się zagadał, a przechodzący chłop mu do pieska... York w dzikiej furii się powiesił chłopu na ręce, buchnęła tona krwi, chłopu chyba odgryzl kawałek skóry... i z pretensjami do właściciela. Ale była draka...[/QUOTE] ech,swojego psa trzeba chronić i już...
  19. tak,moje świnki miały B complex +,musimy nabyć znowu:)
  20. ja bym na start przeznaczyła ok.10tys-na kupno świetnej suki z zagranicy[cena szczeniaka+sprowadzenie go];musiałbyś prześledzić rodowody,żeby sprowadzić świeżą krew do kraju:) myślę że to rzecz warta zachodu.
  21. jeśli liczysz na jakiekolwiek zyski z hodowli-to już nie licz. w najlepszym wypadku wyjdziesz na zero-wydatki związane z ciążą to np.usg,suplementy,karma z większą ilością białka[najlepiej cos porządnego,a nie royal canin],kojec do porodu. a co jeśli ciąża będzie miała komplikacje?masz auto i weterynarza położnika pod ręką?a co jeśli trzeba będzie robić natychmiast robić cesarskie cięcie-to też są koszty,ale mam nadzieje że dla ratowania życia psa ich nie będziesz liczył. utrzymanie szczeniąt-karma,jedzenie,jedzenie,karma.podkłady,środki czystości[najlepiej takie które nie będą toksyczne dla psiątek]socjalizacja szczeniąt-zabieranie ich do miasta,zapraszanie różnych ludzi do domu... plus-berneńczyki to popularna rasa.a co jeśli np.kilka szczeniaków się nie sprzeda od ręki?przecież nie wyrzucisz?będziesz utrzymywał... no i samo szukanie domów-trzeba z kupującymi sporządzić umowę kupna-sprzedaży,a przede wszystkim ich prześwietlić,czy szczeniak trafi do dobrego domu-masz na to czas i chęci? i sama suka-naprawdę chcesz kupić byle jaką sukę i na szybko wyrobić z nią uprawnienia hodowlane?przecież to trąci psuciem rasy,na dobrego psa się czeka,czeka i poświęca czas i pieniądze na jego szukanie-chcesz produkować średnie szczeniaki?nie chciałbyś żeby psy od Ciebie były wybitnymi psami? hodowla to nie jest sposób na dorobienie sobie,to pasja,pasja która pochłania czas i fundusze. "[I]Hodowca[/I] to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby. To [I]tytuł i godność[/I]. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować"
  22. [quote name='puchu']Rozpisałam się i skasowało cały post :placz: Mają domieszkę Dingo. ACD wywodzą się od marmurkowych collie (dużo szczekały i zachodziły bydło od przodu) i dingo (pracują cicho i zachodzą zwierzęta od tyłu). Później dodano jeszcze dalmatyńczyk (przywiązanie do koni i ludzi) i kelpie (zapał do pracy). Powtórnie skrzyżowano otrzymane psy z Dingo w latach 40 XX - poprawa zdrowia i zaostrzenie temperamentu. Dokadniej możesz przeczytać w artykule Anny Pol [URL]http://www.psy24.pl/2370-AUSTRALIAN-CATTLE-DOG----rasy-psow.html[/URL][/QUOTE] dzięki:) aż w owczarkach napisałam temat,ale nikt mi nie odpisał,przeczytam art. a pytanie mi ciągle siedziało w głowie od obejrzenia dokumentu NG o Dingo
  23. Koszmaria

    Psy-karły...

    [url]http://alegratka.pl/ogloszenie/[/url] chihuahua-szczenieta- z-rodowodem-zkwp-21632539.html?h=3ccea667ab1bc7a1 da się? da się!
×
×
  • Create New...