Jump to content
Dogomania

KRYSKA_Z

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KRYSKA_Z

  1. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Dawno mnie tu nie było. Naserwa - czy dobrze podałaś dawkę 150 mg? Odnośnie bromku potasu - ja podaje to psu i nazywa się sol. Erlemajeri - nie jest to syropek, ale jest w postaci cieczy. Ostatnio też dociekałam jaki jest termin ważności tego leku, farmaceuci powiedzieli - do 1 miesiąca i najlepiej przechowywać w lodówce. Wszystkim opiekunom "padaczkowców" życzę dużo cierpliwości i spokoju bo to klucz do zdrowia naszych podopiecznych.
  2. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Chyba zapanowała jakaś aura padaczkowa, od pewnego momentu zauważyłam, że mój pies bardzo reaguje na zmiany pogodowe. W ostatnim czasie mój piesio zaliczył kilka ataków i znów śpię jak zając. Nie potrafię wytłumaczyć co było przyczynkiem do ataków. Zrobiliśmy badania i wszystko w porządku. Niestety dawki leków zostały zwiększone. Po 15 miesiącach przerwy wróciłam do podawania psu ziół. Piesio jest teraz w dobrej formie, ale ataki były mocne. Długo było dobrze i myślałam, że już tak pozostanie. Pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych od padaczkowców
  3. witaj! Co z psiakiem? Jak wypadł rezonans? Pozdrawiam
  4. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj! Jeżeli to możliwe - proszę nie wkładaj psu kagańca, mój pies też pije wodę z kałuży. Kochaj go i ciesz się , że jest pogodny. Mój pies, podobnie jak twój, bał się wizyt u weta (jeszcze przed padaczką). Musiałam nawet zmienić weta, bo w promieniu 100m od weta kładł się na chodniku i nie można go było zaciągnąć do gabinetu. Tak z ciekawości jakiego masz psa, czy coś od owczarka niemieckiego? Pozdrawiam
  5. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj Nadya. Zwykle dopiero po drugim ataku mówi się o padaczce, ale jeżeli już wiadomo, że to padaczka to nie należy zwlekać z podjęciem leczenia. Na Twoje zapytanie odnośnie choroby z tęsknoty - ataki mogą być z tęsknoty za właścicielem (nie wiem czy to Cię zmartwi, czy pocieszy). Pozdrawiam
  6. Witajcie Dominisia! Współczuję Ci. Nie męcz się myślą, że nie zrobiłaś ktg - co by Ci to dało, wymęczyła byś tylko psa. Magda 19 Myślę, że przy ataku skuteczniejszy i szybciej działający jest Diazepam RecTubes. Przeczytaj historię mojego padaczkowca opisaną w wątku wyżej. Jak na razie u mojego psa jest spokój i tego wszystkim padaczkowcom życzę. Pozdrawiam
  7. Witaj Jadodaa84! Też to przeżywałam. Pies miał wilczy apetyt. Kiedyś zastanawiałam się, czy jak bym mu dała cały worek karmy to najpierw by przestał czy pękł by z przejedzenia (waży ok. 42 kg). Piszesz, że Twój pies ciągle niespokojnie krąży po domu - u mnie przy atakach co 11 dni (regularnie) też tak było, do tego pies był słaby i ledwo stał na nogach, czasami nogi mu się rozjeżdżały i pyskiem walił o podłogę. Przypomnij proszę ile dajesz Luminalu? (Luminal jest w 100 i 10 - więc nie pisz ile tabletek ale ile mg). Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
  8. Dziękuję! Też się z tego cieszę, tym bardziej że mało kto ze znajomych wierzył,że pies przeżyje (tak było już kiepsko, ale to było dawno). Teraz jest radość z każdego dnia, z każdej nowej sztuczki. Pozdrawiam
  9. Witajcie! Widzę dużo nerwów w tym wątku. Opiekowanie się padaczkowcem wymaga wielkiego spokoju i anielskiej cierpliwości i trochę wiary w to co się robi. Z własnego doświadczenia to piszę - mój pies ma padaczkę od 5 lat. Poradziliśmy sobie z atakami i cały czas staramy się unikać sytuacji padaczkogennych. Spokój i systematyczne podawanie leków to podstawa. Badanie poziomu barbituranów w osoczu krwi nie zawsze wychodzi, bywa ze trzeba powtórzyć. Pozdrawiam szczególnie tych od padaczkowców
  10. KRYSKA_Z

    padaczka

    Mój pies reaguje na zmiany pogody. Bywają dni, że nic mu się nie chce, większość dnia śpi ( ja wtedy zwykle też się kiepsko czuje - a psu nie poda się kawy, aby poprawić samopoczucie), Pozdrawiam
  11. KRYSKA_Z

    padaczka

    Cieszę się, że Twój piesio bez ataku. Ja miałam przerwę między atakami 1,5 roku. Teraz od maja spokój. Pies dostaje do jedzenia jeden posiłek gotowany - makaron z podrobami i duża iloscią warzyw, drugi sucha karmę. Tak jak piszesz - mój pies przed atakiem przychodził do mnie po pomoc, chyba ,że atak łapał go na śpiku. Zawsze podczas ataku szybko podaję lek przeciwdrgawkowy a potem psa przytulam, głaskam. Podobno nie należy mówić do psa zbyt głośno i okazać maximum spokoju (jak to tylko możliwe). Cieszę się każdym dniem mojego psiaka. Myślę, że trzeba indywidualnie dobrać sposób postępowania, bo każdy psiak jest inny. Pozdrawiam
  12. Witajcie! Przeżyłam wiele ataków padaczki z moim psem i nigdy nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałam, żeby kręcić atak. Jeżeli kocha się psa to myśli się przede wszystkim jak go ratować, jak mu pomóc, jak mu zapewnić bezpieczeństwo. Nigdy nie patrzyłam na atak jak na film i może dzięki temu mój pies żyje i ma się całkiem nieźle.
  13. Witaj! Mój pies ponad 4 lata dostaje sol ERLEMAJERI (bromek potasu) + Luminal. Ma się dobrze i ataki zostały opanowane. Pozdrawiam
  14. Ja bym też już nie poszła więcej do takiego weta. Dzięki takiej wetce mój pies ma problem z widzeniem na jedno oko. Pozdtawiam
  15. KRYSKA_Z

    padaczka

    witaj mysza a ! Tak podejrzewałam. Ciesz się!!!!
  16. KRYSKA_Z

    padaczka

    witaj mysz a! O jakim stresie myślisz? Atak padaczki może zostać wywołany przez emocje - zarówno negatywne jak i pozytywne. Dlaczego psu podałaś tabletkę? Spytaj weta co to było? Pytałam, czy wiesz co dział się z psem - myślałam o jakimś upadku, zderzeniu się z czymś, mocnym uderzeniu głową o coś. Pomyśl , co było innego w okresie poprzedzającym atak. pozdrawiam
  17. KRYSKA_Z

    padaczka

    mysz a -dzięki za odpowiedź na moje pytania. Myślę, że przegrzanie psa a temperatura ciała to dwie różne rzeczy - psu mogło być po prostu za gorąco ( a nie miał gorączkę). Jakoś trudno mi uwierzyć w reakcję psa na kolor ubrania, bardziej bym była skłonna uwierzyć w jakiś zapach. Poza tym, jeżeli to rzeczywiście padaczka - to chwile poprzedzające atak mogą różnie wyglądać. Czy obecnie podajesz psu jakieś leki? czy wiesz co działo się z psem od czasu jego narodzin? Może pomyśl o jakichś badaniach. A tak wogóle skąd jesteś? pozdrawiam
  18. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj Mysz_a! Po jednym ataku trudno osądzić, ale wygląda mi to na atak padaczki. Stawiała bym na to, że pies się przegrzał. Teraz kilka pytań - jak była temperatura tego dnia?, co sie działo wcześniej z psem? czy pies śpi w domu, czy na zewnątrz? czy były ostatnio jakieś szczepienia, odrobaczanie, preparaty przeciw kleszczom? czy masz w domu płytki na owady? czy pies przeżył jakiś stres? Napisz coś więcej o życiu Twojego psa. Pozdrawiam
  19. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj Marx! Napisz coś więcej o chorobie Twojego psa, ile waży? Czy były robione jakieś badania? Trochę diagnostyki warto zrobić. Nie mam doświadczenia z innymi lekami - od początku podaję psu Luminal (zaciągnęłam trochę języka i wywnioskowałam, że jest to w miarę bezpieczny lek). Dawka była na początku zwiększana, w razie ataku podawałam psu Diazepam recTubes (dla mojego psiaka bardzo skutecznie wyciszał ataki). Jaki Luminal podajesz przy ataku? Bardzo ważne, by poznać co może być przyczynkiem do ataku (ostatni atak mojego psa był reakcją na odświeżacz powietrza. Wszelkie emocje negatywne jak i pozytywne, odrobaczanie, szczepienia, kropelki i obroże przeciw kleszczowe mogą być przyczyną ataków. Trzeba dużo bacznej obserwacji i cierpliwości aby uspokoić ataki. Ustalenie dawki leku też zwykle trwa długo więc cierpliwość i spokój to podstawa leczenia padaczkowca.
  20. Wiwi dziękuję za porady. Problemy z plamieniem krwią były dawno. Zapalenie napletka stwierdził lokalny wet i pierwsze leczenie antybiotykowe dało rezultat na ok. 3 miesiące. Przy powtórnym krwawieniu nasz lokalny wet stwierdził przy badaniu guzek na prawym płacie prostaty od razu wszedł z antybiotykiem i odesłał mnie do Wrocka do dr Hildebranda I tam pies miał robioną diagnostykę - 1. badanie krwi - bardzo szerokie 2. badanie moczu po scewnikowaniu 3. usg jamy brzusznej, usg prostaty 4, badanie okulisty 5, badanie poziomu barbituranów i bromku potasu w osoczu krwi Zalecono dalsze podawanie antybiotyku. Krwawienie nie ustąpiło i wtedy zdecydowano o kastracji psa. Po kastracji jest wszystko dobrze, normalnie oddaje mocz i załatwia sie. Po przeczytaniu historii Twojego psiaka zaniepokoiło mnie tylko popuszczanie moczu. Reszta jest OK. Z padaczką też jest nienajgorzej - byliśmy 2 lata i 4 miesiące bez ataku. W maju niestety był podwójny atak, staramy się unikac wszelkich sytuacji, które mogą wywołac atak. Pozdrawiam
  21. Mój pies jest straszny cykor i nie da sie zbadać normalnie, czasami u weta robił wielkie spustoszenie. Mój wet odesłał mnie na badania do Wrocławia i tam pies zachowywał się zupełnie inaczej, do pewnego momentu się szamotał (pomagali go trzymać studenci), później dał sobie wszystko zrobić bez głupiego jasia. Byłam zdziwiona, dał sobie wygolić brzuch i prawie 15 minut leżał spokojnie. Teraz jest trochę za gorąco na podróże ( w samochodzie nie mam klimy). Na razie nie będę psa męczyć, ale ziarno niepokoju zostało zasiane.
  22. Dzięki za słowa otuchy. Z badaniami typu usg to trochę kłopotu, bo pies jest padaczkowcem i nie można go uśpić to badania. Mój wet na poważniejsze badania odsyła mnie do Wrocławia - mój pies jest pacjentem dr Hildebranda, kastrowany też był we Wrocławiu, robił to dr Bieżyński. Po przeczytaniu tego posta trochę wpadłam w panikę. Z padaczką nie jest źle. Niepokoi mnie to popuszczanie. To mój pierwszy pies. Jest radością mojego życia i moim wielkim przyjacielem dlatego tak się o niego martwię.
  23. Witaj Wiwi! Przeczytałam Całą historię Twojego pieska, uroniłam łezkę i bardzo Ci współczuję. Temat mnie zainteresował, bo dotyczy to też mojego psa. 3 lata temu mój pies krwawił (zostawiał krople krwi na podłodze przy chodzeniu). Wet stwierdził zapalenie napletka. Leczenie, kilka miesięcy spokoju i powtórka. Wtedy leczenie antybiotykiem nie dawało skutku a jeszcze wet stwierdził guzek na prawym płacie prostaty. Wylądowałam we Wrocławiu - komplet badań ( w dodatku mój pies jest padaczkowcem), było też usg jamy brzusznej. Dalsze leczenie farmakologiczne. Plamienia krwią nie dało się zahamować. Zapadła decyzja - kastracja. 30 marca 2007 został wykastrowany. Jest niby dobrze, ale zdarza mu się popuszczać mocz. I teraz pojawiła się trwoga w moim sercu - czy dzieje się coś złego? Pozdrawiam wszystkich. Napiszcie co o tym sądzicie.
  24. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Od trzech tygodni pierwszy raz udało mi się wejść na forum. Ja nie zrobiłam badań do końca, Cieszę się każdym dniem spędzonym z moim psem, Sasha walcz o swojego psiaka, nie poddawaj się . Spróbuj z ziołami. Pozdrawiam
  25. Witam! A kiedy były te kropelki przeciw pchłom i jakie?
×
×
  • Create New...