Jump to content
Dogomania

KRYSKA_Z

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KRYSKA_Z

  1. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam. Znam strach ataków, też nosze Diazepam w torebce. Jestem zasmucona stanem mojego psa. Ataków wprawdzie nie ma, ale ciągle łazi i czasami muszę mu wycierać ślinę. Też myślę o zmianie diety. Jak był mały dostawał cały czas gotowe żarcie - suche bądź puszki. Później dostawał gotowane. Teraz wracam do suchej karmy - przyzwyczajam go do boscha, je chętnie. Mam z nim jeszcze jeden problem - nie chce pić samej wody (chyba że z kałuży), oszukuję go wrzucając do miski trochę sera bądź wędliny. Ogólnie martwi mnie mój pies, nie wiem co mu jest, ale jest bardzo smutny. Jutro muszę zaliczyć kolejną wizytę u weta. Pozdrawiam
  2. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Mój pies choruje na padaczkę od 2,5 roku. W ubiegłym roku buło świetnie- tylko jeden atak. W tym roku jest kiepsko. Ostatnio pies jest bardzo pobudzony, smutny, nie chce się bawić, czasami ma problemy z chodzeniem ( rozjeżdżają mu się łapy, chodzi jak pijany). Wszystko się zaczęło po zmniejszeniu dawki Luminalu. Wróciłam do poprzedniej dawki, wróciłam do ziółek ale ciągle jest kiepsko ( może dziś troszkę lepiej). Powraca do mnie myśl o tomografie, ale wiem że to nic nie zmieni, co najwyżej zabierze mi nadzieję. Kiedyś wspominałam o witaminie B ale przy skurczach mięśni nie przy padaczce. Pozdrawiam
  3. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Sądzę, że wet powinien ustalić, czy to padaczka czy nie. Mój pies nie zwracał nigdy, z pyska ciekła mu duża ilość śliny. Zastanawiam się czy te żółte wymioty to coś od wątroby, żółci ( trzeba by wykonać jakieś badania np. próby wątrobowe). Proszę o tym powiedzieć wetowi. Ja w przypadku ataku podaję leki przeciwdrgawkowe, mój pies miewał bardzo mocne ataki i długo dochodził do formy. może u Twojego psa to jakieś skurcze np. z powodu braku wit.b. Jestem ciekawa co stwierdzi weterynarz napisz proszę po wizycie co stwierdził. Pozdrawiam
  4. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Przepraszam, że mnie tak długo nie było na forum. Też kiedyś chciałam mojego psa wykastrować. bo nawet powiązałam wystąpienie pierwszego ataku z "zakochaniem" się mojego psa ale obawa przed skutkami narkozy wyleczyła mnie z tego pomysłu. Mój psiunio ogólnie jest jakiś zmarnowany, nic mu się nie chce, dużo śpi. Nie wiem czy to zmiany w pogodzie tak źle na niego wpływają czy szykuje się coś złego. Pozdrawiam
  5. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Miałam na myśli sol.erlemajeri (o ile dobrze pamiętam tak to się pisze). Nie strasz mnie, że na Luminalu pies długo nie pojedzie. 24 lutego będzie 2 lata jak mój wcina Luminal. Czy mam sie już martwić? Pozdrawiam
  6. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Ztego co słyszałam i gdzieś czytałam dawkę Luminalu zmniejsza się po conajmniej 6 miesiącach bez ataku i to najwyżej o 10 %. Ja tego bardzo przestrzegam, wiem ,ze Luminal jest szkodliwy, ale podobno to mniejsze zło niż atak. Mój pies też jest na Luminalu i bromku. Do tego co jakiś czas dołączam ziółka. Z tą narkoza to chyba trzeba uważać. Nie robiłam psu diagnostyki typu tomograf czy rezonans by do tego była potrzebna narkoza a wet mówił, że to niewskazane. Później gdy miał złamany palec u łapy to też miałam chirurgowi powiedzieć o tym, że mój pies jest padaczkowcem i skończyło się tylko nazałożeniu gipsu a była mowa o operacji. Myślę, że bromek też działa anty sexy ( z tego co syłszałam to kiedyś podawali go we wojsku żołnierzom). Pastela napisz, jeżeli podejmiesz decyzję o kastracji. Pozdrawiam
  7. KRYSKA_Z

    padaczka

    Noemik bardzo się cieszę, że ataki się uspokoiły. Przyznaj, że zycie wygląda inaczej bez ataków. Spróbuj jeszcze coś zaradzić na częstsze wypróżnianie sie psa, bo myslę że to nienormalne, aby pies tak rzadko sie załatwiał. Pozdrawiam
  8. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj Zdrojka! Jak wet. karze uśpić, to koniecznie należy zmienić weta. Padaczka to nie koniecznie wyrok na psa. Leczenie wymaga dużo cierpliwości i systematyczności. Ale można osiągnąć zadowalające efekty. Pozdrawiam
  9. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj Noemik! A co z Twoim piesiem, bo jakoś zgubiłam wątek. Pozdrawiam
  10. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Koma - przykro mi. Współczuję. Pozdrawiam
  11. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Po ataku zaczęłam dawać znowu ziółka (po 3 miesiącach przerwy). To jest alternatywą do powwrotu do wiekszej dawki Luminalu ( w grudniu zmniejszyłam dawkę). Wiem, że Luminal jest szkodliwy a ziółka nie, więc najpierw idę tą drogą. Gdyby atak się powtórzył muszę wrócic do większej dawki Luminalu a tego bardzo bym nie chciała. Teraz już jest spokojnie i wiem, że należy unikać emocji. Mój pies reaguje w ten sposób, że po ataku nie chce sam zostawać w domu, nawet gdy jestem w domu a on biega bo ogrodzie to co jakis czas przychodzi sprawdzić czy jestem. Pozdrawiam
  12. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Dziękuję Konisiu za pozytywną ocenę mojej decyzji. Mam kontakt z ludźmi pracującymi na MRI i potrafią czytać obraz rezonansowy. Za badanie jednak musiałabym zapłacić i to nie mało. Może diagnoza byłaby do końca, a tak mogę się łudzić, że to nie guz mózgu. Mam też smutną wiadomość - mój piesio o godz.3 w nocy miał atak. Nie był to tak silny atak jak kiedyś. Trochę mam wyrzuty sumienia bo dnia poprzedniego pies zachowywał się trochę dziwnie, ale pomyślałam, że jest to skutek wydarzenia, które miało miejsce na spacerze. Obce psy zaatakowały mojego Bobisia. Nic mu nie zrobiły, ale ja trochę krzyczałam, aby je odgonić. Mogłam psu podać wieczorem większą dawkę leku. Może w ten sposób uchroniła bym go przed atakiem. Teraz wróciliśmy do ziólek i powtarzam, że musi być dobrze. Pozdrawiam.
  13. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam jeszcze raz! A ja zamiast robić psu tomograf ( miał by to tego być poddany narkozie i nie wiadomo czy by sie wybudził) przeznaczyłam pieniądze na ziółka i pomogło. Więc po co szukać co to było przyczyną ataków. Należy wierzyć, że ataki się nie powtórzą i Nowy Rok będzie jeszcze lepszy od mijającego. Pozdrawiam i wszystkim życzę pogody ducha w 2007 roku. Pa
  14. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Pisałam wcześniej na temat jakie badania wykonałam na czym poprzestałam i dlaczego. Chciałam stwierdzić, czy padaczka mojego psa pochodzi z prostych źródeł typu nerki, wątroba, cukryyca, jakiś stan zapalny. Jak zostało to wykluczone postanowiłam powalczyć z atakami a nie diagnozować dalej. Wyglądało na to, że u mojego psa zródłem padaczki może być coś z głowy ( jakaś blizna międzyoponową, jakiś guz). Nie słyszłam o neurochirurgii zwierząt w Polsce więc postanowiłam fundusze przeznaczyć na leki i zioła. Myślę, że to była trafna decyzja, bo pies obecnie żyje normalnie i bez ataków (nigdy nie wiadaomo, czy podejmujemy słuszną decyzję). Wykazałam w moim postępowaniu dużo determinacji, przeżywałam też wahania, ale myślę, że się udało. Zawsze wierzyłam, że musi się udać i ciągle powtarzałam mojemu piesiowi "musisz być zdrowy". Pa. Pozdrawiam, życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku i dużo zdrowia czworonożnym pupilom. Przed nami fajerwerki sylwestrowej nocy. Mój pies nie boi się tego i towarzyszy nam w powitaniu Nowego Roku.
  15. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Z tym podawaniem leków to zwykle na początku bywa trudno. Mój pies też nie chciał przyjmowac leków. Nawet oszukiwanie w kiełbasce czasami sie nie udawało. Kiełbaska została pochłonięta a tabletka z jakichś przyczyn wypadała psu z pyska. Myślę, że każdy pies jest inny i trzeba sobie dopracować metodę podawania leku. Mnie się szybko udało z tabletkami - zawinięte w jakiś smakołyk i podczas zabawy pies połkał sam nie wiedział kiedy. Gorzej było z lekami w płynie ale też podstępem nauczyłam go pobierać te leki. Postęp polegał na tym, że do małej miseczki wlewałam lek, brałam do reki kawałek żółtego serka bądź szyneczki smarowałam nią brzeg miseczki, pieskowi dawałam część a drugą część na jego oczach wciskałam do miseczki tak aby się przykleiło do dna. Dalej już nie było problemów miseczka zostawała wylizana. Na początku próbowałam podawać na siłę z wciskaniem do pyska i zmuszaniem do połknięcia, ale to był stres i samotanina i dla psa i dla mnie Waży 42kg). Teraz mój milusiński po 22 miesiącach pobierania leków dwa razy dziennie sam przychodzi i siada przy szafce skąd wyciągam leki, tak że on sam pamięta, że coś powinien dostać. Teraz nie ma najmniejszego problemu, aby podał mu lek ktoś inny (tak, że nawet czasami mogę wyjechać). Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrych pomyśłów na podawanie leków.
  16. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Koma - Mój pies na początku też nie chciał przyjmować żadnych leków. Podawałam mu ukryte tabletki w tym co najbardziej lubił. Była to kiełbaska (na codzień je suchą karmę bądź podroby z makaronem). Nie wciskałam mu zwykle do pyska tylko podczas zabawy rzucałam mu coś do zjedzenie ( w małych kawałeczkach) i kawałek kiełbaski połykał. Ten podstęp zawsze się udawal. Z tego co piszesz to jest to padaczka i z moich doświadczeń z tą chorobą - Luminal to jedyny lek utrzymujący się długo w organiżmie za rozsądną cenę. przypuszczam, że to drugie co podaje Twoja babcia to bromek. Radziła bym wrócić do Luminalu. Mój pies miał robione badania z krwi ok. 30 różnych i płaciłam za wizytę i badania ok. 80 zł (wykluczono anemię, chorobę wątroby, nerek itp.). Nie wiem co Ci więcej poradzić. Mój pies to też mieszaniec wikowaty. Obecnie czuje się świetnie i wygląda na zdrowego. Ma piękną błyszczącą sierść, jest pogodny, skory do zabaw, uwielbia spacery choć do swojej dyspozycji ma duży ogród. pozdrawiam
  17. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! ANKA 89 - nie wiem czy to padaczka. Spotkałam kiedyś psa, którego zachowanie przypominało to co opisujesz. W rozmowie z jego wlaściecielami dowiedziałam się, że pies jest stary - ma 14 lat, typ owczarek niemiecki- i te ataki to skurcze mięsni. Pies bardzo skomlał. Wiem,że podawano mu witaminy z grupy B. Pozdrawiam
  18. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Koma - Z Twoich opisów wygląda to na padaczkę. Padaczkę trzeba leczyć, bo każdy atak to cząstkowe obumieranie mózgu. Ja też na początku czekałam i leczyłam tylko objawowo, tzn. podawałam leki tylko przy ataku. Mniej więcej po 10 atakach byłam we Wrocławiu na Akademi Rolniczej w Klinice weterynaryjnej. Tam zrobionu psu badania i uświadaomiono mnie co to padaczka. Z badań nic nie wynikało, wszystkie były w normie i nic pza atakami padaczki psu nie dlegało. Tam podjęłam decyzję, czy psa dalej diagnozować (kt. rezonans magnetyczny). Ponieważ w przypadku znalezienia guza mózgu były marne szanse na operację postanowiłam skupić się na ograniczeniu częstotliwości występowania ataków (pies nie jest stary - obecnie ma 5 lat, a z padaczką walczę 26 miesięcy). Wet. w klinice zapisał mi Luminal. Pomimo,że dawka Luminalu była ok. 2 mg na kilogram wagi ciała ataki się powtarzały. Dawkę zwiększliśmy jeszcze 2 razy aż do 3,5 mg na kilogram psa i doszegł go tego bromek (sol. erlemajeri) ataki były. Pies był ospały i osowiały ( naćpany). Stan się pogarszał. Dopiero, gdy do leków dałączyłam ziółka wszystko się uspokoiło. Pies nadal bierze Luminal i sol. erlemajeri (z ziółek na razie zrezygnowałam) ale dawki leków się zmniejszyły. Luminal należy podawać bardzo systematycznie (przeoczenie podania leku może wywołać atak) i wycofywac się z niego bardzo powoli. Ustalilismy z wetem, że po pól roku bez ataku zmniejszmy dawkę o 10 %. Od 1 września 2005 do dzisiaj pies miał tylko 2 ataki i to bardzo słabe. Acha w czasie ataku podaję psu Diazepam Contra Tubes. Pies jest duży więc w casie ataków było ciężko. Bał sie tez zostawać sam w domu. To tyle. Pisz co Ciebie jeszcze interesuje. Podzielę się moimi doświadczeniami. Pozdrawiam
  19. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Mój pies też nie pije wody czystej. Musi mieć wodę odstaną - stawiam mu wiaderko w ogrodzie. Najlepiej lubi pić wodę z kałuży , uwielbia się kąpać i pić wodę z rzeczki ( dzis były tylko 4 stopnie ciepła, ale kąpiel zaliczył). U mojego psa rozpoznanie padaczki było łatwe. Utrata przytomnosci, rzucawka, ślinotot, szczękościsk. Dlaczego podejrzewasz, że Twój piesio ma padaczkę? Napisz coś więcej. Pozdrawiam.Życzę wszystkim mile spędzonych świat ze swoimi czworonogami - to podobno najlepsi nasi przyjaciele.
  20. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witam! Jestem cała cheppi. Minęło 7 miesięcy bez ataku padaczki i od miesiąca zmniejszyłam dawkę Luminalu. Piesio jest w bardzo dobrej formie. W niedzielę uciekł mi na łąkach pod lasem i gonił sarnę. Ma skubaniec formę, ale to tylko może cieszyć Pozdrawiam
  21. Witaj Noemik! Psu potrzebny jest spokój, a Tobie chyba udziela się jego rozdrażnienie. Martwi mnie, że Twój pies ma problemy z wypróżnianiem się. Myślę, że może to skomlenie to reakcja na ból w jego organiźmie. Co lekarze mówią - dlaczego on nie sika, i nie złatwia się. Zachowanie psa sugeruje, że dzieje się coś z centralnym układem nerwowym. Rozmawiałam dziś z moim wetem i powiedział, że Luminal i sol. erlemajeri to najlepsze (w miarę nie drogie leki i utrzymujące sie długo w organiźmie- wystarczy podawać 2 razy dziennie) na padaczkę. Leczenie padaczki sprowadza się do zmniejszenia częstotliwości występowania ataków. Spróbuj spytać Twojego weta dlaczego Twój pies ma problemy z wypróżnianiem się ( bo nie znalazłam tego w Twoim wątku). Optymalną dawkę dla psa ustala się długo - właściwie to trzeba by badać poziom barbituratu we krwi. Dawka 2mg na 1 kg wagi ciała to nie jest najwyższa dawka. Skojarzenie Luminalu z sol. erlemajeri proponowało mi kilku weterynarzy. I przy tym pozostałam dodałam tyko zioła i mój pies (odpukać) jest 7 miesięcy bez ataku. Zioła też już odstawiłam.W ciągu ostatnich 16 miesięcy miał tylko 2 ataki, ale nadal podaję mu leki. Nie wiem jak Ci pomóc. Pozdrawiam
  22. Witaj Noemi! Mój pies zachowywał siię podobnie, też chodził w kółko, był nadpobudliwy ale nie był to skutek Luminalu. Zachowywał się tak od pierwszego ataku. Poza tym bał się sam zostawać w domu i wyczyniał różne cuda aby wejść do samochodu jak wyjeżdżałam. Trzymaj się jednego leku. To nie jest duża dawka Luminalu. Ja zmiejszam dawkę po półrocznej przerwie w atakach i to bardzo powoli. Myślę, że padaczka wymaga wielkiej cierpliwości. Odpisz mi na prywatne wiadomości. Jestem z Tobą. Ja mam to już za sobą. Pa .
  23. Witam! Nie myśl o uśpieniu. Dasz radę. Ja nidgy nie dopuszczałam takiej myśli. I wiara uczyniła cuda. Z moim piesiem jest dobrze. Wierzę, że i Ty tak kiedyś napiszesz. Pa, pozdrawiam
  24. Witaj Noemik! Rozumiem co przeżywasz. Walczyłam z padaczką pół roku. Teraz jest dobrze. Życzę, aby Tobie też się udało. Sprobuj konsekwentnie trzymać się leków i stałych godzin podawania leków - słyszałam, że to ważne. Pozdrawiam
  25. KRYSKA_Z

    padaczka

    Witaj Noemik! Co z Twoim psem? Wiem co przeżywasz. Ratuj przyjaciela. Przeczytałam Twój wątek i bardzo się wzruszyłam. Jestem z Tobą. Uwierz, że musi być lepiej. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...