-
Posts
334 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gasnik
-
Szczęściarze:eviltong:
-
Zafafluniona Galeria czyli :Mercedes[*],Bonita,Dickens, ich dzieci oraz ONNI
Gasnik replied to bonita's topic in Foto Blogi
[img]http://img341.imageshack.us/img341/3842/dscn9668hj0.jpg[/img] :loveu: Śliczna krówka:loveu:-wcina trawę? Ozzy uwielbia, w Katowicach miał nawet swoje ulubione kępki-bo nie za każdym rodzajem przepada :) Najbardziej lubi taką sztywną, która tnie palce :p -
Już nie pamiętam jak to jest przy 17 stopniach :( Tutaj najładniej w sumie było jak byliśmy nad morzem.
-
Berek:p U nas znowu chmurzyska, ale mimo wszystko postaram sie wyciągnąć dzika na jakis dłuższy spacer. Jak nam sie uda wyjść póki nie pada, to może nie będzie sie opierał. W ogóle nad naszym wejsciem często woda kapie-coś sie chyba na górze popsuło i teraz leje sie woda. I głuptas Ozzy zawsze sie strasznie zapiera, jak z nim wychodzimy bo myśli biedny, że to deszcz, a on po deszczu nie lubi chodzić:) I straszna walka się odbywa-Michał go ciągnie, ja wypycham i jakoś dajemy radę:evil_lol:
-
[quote name='kamila-dog']Dzieki :p W sumie to bylysmy sie zaznajomic z mieszkaniem bo w piatek Lala przez pol dnia bedzie 'na hotelu' ze tak powiem...[/QUOTE] ooo, gdzie zostawiasz Lalunię??
-
[B]Eventing Star[/B] trzymamy kciuki:multi: A ja mam pytanie o psiaka już na miejscu-czy trzeba go gdzieś rejestrować, zapłacić jakiś podatek czy coś podobnego?
-
[quote name='DORRAG']Fotki są zrobione tylko jeszcze w aparacie:oops: , wstawie ale dopiero jutro bo dzisiaj muszę do waszych galerii pozaglądać a zaraz do pracy lece.[/QUOTE] Ładnie, ładnie-cudze galerie ważniejsze niż własna:roll: :) Ciekawe co na to Fionka...
-
[quote name='Kate I Luka']Doberek... Ja znów przyszłam p wiadomości :cool3: Przed wyjazdem wiem, że tłumaczyłaś sobie różnego rodzaju dokumenty i świadectwa. CZy wiesz, że jest to potrzebne? Tłumaczyłaś to przez tł przysięgłego? Ja pracuje w takiej branży, że wysyłałam kilka osób do pracy do anglii, ale oni tłumaczyli sobie referencje odręcznie, i wiem, że było ok. Możesz mi już powiedzieć jak to jest, czy się jeszcze nie orientujesz?[/QUOTE] Ja wszystko przetłumaczyłam przysięgle, ale tylko z tego powodu, że tłumaczyłam dokumenty-dyplom, przebieg studiów-i to musi być przysięgle. No i zastanawiałam się czy referencje też tłumaczyć przysięgle. Znajomy, u którego tłumaczyłam powiedział, żebym wszystko zrobiła przysięgle, bo ktoś może mieć wątpliwości-część przysięgle, część nie. W sumie racja. Ale sporo referencji mam w oryginale po angielsku napisanych-wtedy tłumaczenie odpada. [quote name='tygra']cześć i ja tu w końcu dotarłąm Slicznego masz chłopczyka :) [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/7608/63728757ne8.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Witamy witamy :multi: [quote name='bonita'][B]Dzień doberek :)[/B] [B] czy u Was dziś jest też tak słonecznie jak u nas?[/B][/QUOTE] :shake: dzisiaj czarne chmurzyska i troszkę pada od czasu do czasu.
-
Wiesz, bywam tu i tam:razz:
-
Witaj Madziu :) Co z Twoją galerią?? Chodzą plotki, że zamierzasz założyć :multi: [SIZE="5"][COLOR="Red"]100 postów:B-fly: [/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='Urwis']hmmm... a chodzicie do weta z psami towarzysko? Nie po to, żeby coś robić, psu tylko żeby pan wet chwilę z nim pogadał i dał mu nagrodę? Iza[/QUOTE] Chodzimy do weta bez powodu-Ozzy przechodził kwarantannę przed wyjazdem do Anglii i sporo razy byłam z nim u weta tylko po pieczątkę albo coś podobnego. Po tym bolesnym zastrzyku i kilku innych incydentach zmieniliśmy weta(długa historia, nie będę wnikać) i tych nowych uwielbia. Maja fajne podejście, ale jak tylko zauważy, że lekarz ma coś w ręku, to od razu jest czujny [quote name='Kamildzianka']To jest tak: I jest to jedyny czas, kiedy pies biega wolno. O kazdej innej porze spaceru Reksio jest na smyczy, ladnie chodzi przy nodze, tylko czasami ciagnie. Jesli chodzi o atakowanie rowerzystow i samochodow - nauczylam go zatrzymywac sie przed jezdnia i bez komendy "idziemy" nie ruszy. Lecz zdarza sie, ze rower przejdzie obok nas, wyminie i wtedy wrzask gotowy - Reksio nie daje sie wyprzedzic, ujada, rzuca sie na smyczy. Wtedy ja sciagam smycz, lekko nia potrzasam, mowie karcacym tonem "nie wolno", a on sie uspokaja. Lecz to daje efekt jedynie na te chwile - z nastepnym rowerzysta dzieje sie tak samo.[/QUOTE] Twój pierwszy opis psa wyglądał troche inaczej. W takim razie kiedy atakuje sąsiadkę i nie da się go odgonić, bo atakuje?? [quote name='Kamildzianka']Ale niech mi ktos powie, jak mam unieruchomic psa, gdy chce mu wykonac zabieg kosmetyczny. Probowalam wszystkiego - bezskutecznie. Od jest dosc maly i zawsze umie sie wykrecic, odskoczyc. Na koniec pokaze zeby i chowa sie pod stolem. I tyle go widzieli.[/QUOTE] No właśnie. Przestań siłować sie z nim. Kilka postów wyżej napisałam Ci, jak możesz zmienić jego nastawienie:roll: [quote name='Kamildzianka'] Poza tym nie podoba mi sie takie dokarmianie psow na dworze - pies powinien jesc w domu to, co ma w misce od wlasciciela, a na dworze moze dostac jakis smakolyk za posluszenstwo.[/QUOTE] Część dziennej dawki jedzenia powinnaś mu dawać w nagrodę, jako smakołyki. Zanim podasz mu michę niech też coś zrobi dla Ciebie. Nic za darmo. Ale przede wszystkim poszukaj szkoleniowca. Nikt Ci przez net nie poda gotowej instrukcji jak naprawić wszystkie błędy. Poczytaj kilka książek, gdzieś na forum jest topic z polecaną literaturą. [quote name='Kamildzianka']Moze to ma jakies znaczenie, ale moj pies jest gejem - wlasnie przez wypuszczanie go na dwor samego. Ma kilku kumpli, do ktorych podobno zachodzil regularnie, razem spali gdzies w rowach, jedli resztki. [/QUOTE] :roll: :roll: :roll:
-
[quote name='Behemot']Temu się akurat nie dziwię :cool3: Moja Sonia u weta też strasznie histeryzuje (na szczęście już coraz mniej). Kiedyś, gdy poszłam do weta, żeby jej przyciąć wilcze pazury, musiały ją trzymać 3 osoby - tak się wyrywała :cool3:[/QUOTE] Ale w tym nie ma nic dziwnego. Ozzy u weta też szaleje-jednak w domu mogę mu wyczyścić uszy, obejrzeć zęby itp. Podejrzewam, że Ty także możesz w domu coś, przy Soni zrobić:) U weta to inna sytuacja, inne miejsce, pies nie musi się czuć bezpiecznie.
-
[B]Behemot[/B] z tego, co czytam, to pies biega luzem, co jest jakąś paranoją moim zdaniem, skoro atakuje przechodniów. Goni samochody, obszczekuje, jest(może był) wypuszczany z domu i biega(ł)samopas po okolicy:roll:
-
Zafafluniona Galeria czyli :Mercedes[*],Bonita,Dickens, ich dzieci oraz ONNI
Gasnik replied to bonita's topic in Foto Blogi
[quote name='bonita'][img]http://img185.imageshack.us/img185/4532/rscn9682qo5.jpg[/img][/QUOTE] Cuuudo:loveu: przepiękny jest:loveu: -
Mam nadzieję, że sie mylę. I jeśli tak jest, to [B]Kamildzianka[/B] bardzo Cię przepraszam. Jednak wydaje mi się, że już podjęłaś decyzję i chciałabyś, żeby ktoś Cię usprawiedliwił. Na wszystkie propozycje odpowiadasz-nie. Napisałam Ci konkretny przepis na przyzwyczajenie psa do czynności pielęgnacyjnych, ktoś inny poleca Ci spotkanie ze szkoleniowcem-bardzo słusznie z resztą. Nikt Ci nie da innych rad, poza tą, że musisz z psem dużo popracować, praktycznie zaczynać od podstaw. I nie chodzi o to, żeby pies nie spał w łóżku. To nie jest najważniejsza sprawa:shake: Znam psy, które śpią w łóżku i nie warczą na swoich właścicieli, co więcej-są bardzo dobrze wychowane. Wiem co oznacza praca z trudnym psem, podobnie jak kilka innych osób tutaj na forum. Uśpienie to nie jest wyjście z sytuacji moim zdaniem, nie w tym przypadku:shake: Praca od początku-nauka przywoływania, budowanie więzi, zyskiwanie zaufania psa...i tak dalej
-
Moim zdaniem raczej pracować niż uspić:roll: jednak są tutaj bardziej kompetentne osoby ode mnie-może podpowiedzą Ci coś innego. Z tego co piszesz, pies warczy, atakuje w sytuacjach dla niego nieprzyjemnych. Nagradzałaś go kiedykolwiek za grzeczne zachowanie podczas dotykania jego uszu? Czy raczej wygląda to tak, że na hurra cała rodzina łapie psa i czyścicie mu uszka? Mój pies u weterynarza niewiele da sobie zrobić. Raz porządnie go zabolał zastrzyk i od tamtej pory koniec. Czasem uda się odwrócić jego uwagę, czasem musi mieć kaganiec-trudno. W domu jednak nie robię żadnych podchodów, ale staram się jak najbardziej umilic mu te zabiegi. Czyszczę mu uszy, teraz uczymy go cierpliwości podczas czyszczenia zębów, przy czym żadne zabiegi pielęgnacyjne nie sprawiają mu żadnego bólu, są wykonywane spokojnie. Mój pies jest wyczulony na wszelkie "przyrządy" w ręku, dlatego nie czyszczę mu uszu patyczkiem, tylko palcem owiniętym watą(nawet to polubił :)). Podczas czyszczenia zębów pozwalam mu od troszkę pobawić się szczoteczką. pies może nie lubieć tych zabiegów, ale naszym zadaniem jest nauczyć go, że nie muszą być nieprzyjemne. Z tego, co napisałaś, tylko z tym jest tak naprawde problem. Moim zdaniem więcej pracy, mądrej zabawy z psem. I chyba zaprzestałabym na jakiś czas czyszczenia uszu. Musisz zacząc od początku-najpierw dotykaj jego głowy, głaszcz go i jak jest spokojny-ciacho. Jak już jest spokojny podczas dotykania głowy, zacznij dotykać jego uszu i znowu jak jest spokojny-ciacho. Po jakims czasie spróbuj "bawić" się tymi uszami, delikatnie je masować, układać je jak do czyszczenia i jeśli grzeczny-ciacho. Powinno pomóc, tylko trzeba cierpliwości. Codziennie, ale krótko. I tak samo z każdą rzeczą, podczas której warczy. Warczy,gryzie bo sie boi, bo nie chce, żebyś coś przy nim zrobiła. Musisz mu pokazać, że nie ma sie czego bać, że nic nie boli i będzie nagrodzony jak bedzie spokojny. Ale to nie nastąpi z dnia na dzień. Potzreba naprawdę dużo pracy, spokoju i cierpliwości.
-
Nasz Ozzy też jest szczekaczem, czego się nie spodziewałam, bo mój bokser z dzieciństwa nie szczekał w ogóle i naiwnie myślałam, że te psy tak mają:evil_lol: Przenieśliśmy się do Anglii i stwierdziłam, że nowe miejsce to okazja do oduczenia złych nawyków. Ozzy szczeka jak coś usłyszy, jak ktoś puka do drzwi itp. Zabraliśmy sie do pracy i teraz, za każdym razem jak szczeka, biorę jakieś smakołyki i odciągam go od drzwi(tam najczęściej szczeka). Każę mu usiąść, spokojnym głosem mówię "spokój" i daje mu ciacha. I tak za każdym razem, choćbym nie wiem co robiła, jak tylko zaczyna szczekać powtarzam całą procedurę. Efekty są. Jeszcze nie jest tak, że Ozzy jak coś usłyszy to siada przede mną i czeka na nagrodę, ale opanowaliśmy to jego "nakręcanie się" w szczekaniu. Dość łatwo można go już uspokoić. Dzisiaj mnie zaskoczył. Byłam w kuchni, on w ogródku nagle zaczął szczekać, krzyknęłam do niego "spokój" i wróciłam do kuchni. Nagle dzik do mnie przylatuje, siada przede mną i czeka na ciacho:loveu: Także da się w jakiś sposób kontrolować to jego szczekanie ale potrzebna jest konsekwencja (jak zwykle z resztą :)) Powodzenia:diabloti:
-
Witamy :) Byłam w Waszej galerii ale coś się rozleniwiłaś :p
-
Witam, zaglądam na ostatnie strony a tu zero nowych fotek:mad:
-
Cześć :) Jak nie pada to jest ładnie, ale dość często pada, nie sa to jakies ulewy ale jednak. A to pozowanie Ozzika naprawdę śmieszne było bo ja wystawiałam buzię do słońca i nagle patrzę na moich chłopaków...Ozzy pozuje, a moja miłość cyka mu fotki i to dobre kilka minut, a Ozzy tylko wystawiał raz jeden profil, raz drugi, czasem en face :)
-
Kolejna porcja zdjęć z Southend [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/788/94165027ey3.jpg[/IMG][/URL] :loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/526/59068185kg4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/5176/41087806jt2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/3862/10ye8.jpg[/IMG][/URL] Baaardzo cierpliwie psisko pozowało [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/5746/11jz4.jpg[/IMG][/URL] Polowanie na bliżej niezidentyfikowany obiekt pływający [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/7466/12mj0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/6537/13do3.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Devis&Marta']Gasnik tu takie akcje z samochodami zdarzaja sie nagminnie! Angole- raz ze nie umieja kompletnie jezdzic to jeszcze lubia jezdzic po pijaku szczegolnie w piatki i soboty wieczor, oni normalnie jada do knajpy samochodem i tak tez z niej wracaja , jak dla mnie szok! znajomy jest szoferem i ostatnio ktos mu rozwalil 2letnie volvo (takie juz naprawde super) , zostawil na chodniku przed domem, jedyne co zrobil to poszedl po ubezpieczenie i musial kupic nowe..... a tu sie nie przejmuja i spieprzaja od razu jak w kogos wjada, malo to razy widzialam nowiutkie samochody przerysowane:cool1: takze wspolczuje![/QUOTE] No ten pewnie też był pijany. Nie wiem, jak mógł nie zauważyć, juz nie mówiąc o jego predkości, zniszczenia są naprawdę ogromne. [quote name='Kate I Luka']CZeść: Ładna historia z tym autem. Dobrze, że macie choć kołpak, może to coś da?No i wiadomo, że taxi. Może jest szansa odnalezienia sprawcy. Mimo wszystko - miłej niedzieli.[/QUOTE] Z kołpaka to się smiejemy bardziej. Raczej to nic nie da. Policja wie, że to był taksówkarz, ale nawet koloru nie możemy sobie przypomnieć-czarny czy srebrny :) Także pewnie go nie znajdą ale trudno. Cieszymy się, że nie planowaliśmy niczego na dzisiaj, choć musimy do sklepu jakiegoś skoczyć:) Ale uda się-plecak, wygodne butki i w drogę:p
-
Dzień dobry :)
-
[quote name='Agga'][B][COLOR="DarkGreen"]On kogoś tam wypatrywał...ukochanej...:loveu: [/COLOR][/B][/QUOTE] Taaak, pewnie o to właśnie chodzi:loveu: [quote name='Kate I Luka']nasz też tak... i jeszcze piszczy w niebogłosy :roll:[/QUOTE] To tez się zdarza, ale jest to takie zniecierpliwienie. Mlaska, popiskuje i stąpa z łapy na łapę:grin: [quote name='bonita'][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/2438/82730128eu2.jpg[/IMG][/URL] [B]Ale fajna morducha słodziasta :)[/B] [B]Śliczny Ozzi[/B] [B]Foteczki nadmorskie też sjuper :D[/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/9222/70895781fo4.jpg[/IMG][/URL] [B]Pozdrowionka[/B][/QUOTE] Witam :) Zaglądam do Waszej galerii od dłuższego czasu-piękne psiaki:loveu: