Jump to content
Dogomania

guccio

Members
  • Posts

    16592
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    46

Everything posted by guccio

  1. Odświerzacz jak psiknie to reakcja natychmiastowa,
  2. Witam wraz z Tofikiem,tak go nazywam.Początki naszej znajomości nie są ani trudne,ani łatwe.Muszę go poznać,on musi poznać mnie.Bożena już dużo napisała.Mam wrażenie,że podoba mu się u nas.Olinka bardzo szybko Tofika zaakceptowała.Kot nie może pojąć,że Tofik chce się bawić.Wszystko jest na gorąco,Trudno będzie odbudować wiarę psiaka w ludzi.Na wszystko jesteśmy przygotowani,niie oczekujemy cudu natychmiastowego.Pozdrawiamy.
  3. Wyjątkowy Gucio na zawsze pozostanie w mojej pamięci.Żegnam go na tym wątku.
  4. Taak,Już kilka godzin.Przywiozła Bożena z Olgą.Była Ewa z córką.Jest uroczy,mądry.Zmieniłam nr telefonu.podam na priv.
  5. Z testamentu psa::Wybierz samotnego,niekochanego psa i daj mu moje miejsce..Guciu,przyjechał Toffiś.
  6. Odprowadziłam Gucia za Tęczowy Most.Zasypiał wtulony we mnie,drapany za uszkami,po brzusiu,pod paszkami,tak jak lubiał.
  7. Gucio karmiony jest puszkami Animonda i suchą Hepatic.
  8. Wszyscy wiemy,że Gucio ma poważne problemy z oddychaniem,Dłuższe spacery są niemożliwe,Psiak z konieczności prowadzi mało aktywny tryb życia.Dostaje zalecone dawki karmy ,Gdyby mógł pospacerować dłużej nie byłoby problemu
  9. My,Guciowi ludzie też zaciskamy kciuki.Śpi sobie teraz smacznie po dniu z burzami.Pozdrawiamy wszystkich.
  10. Witamy Was wszystkich!Gucio bez zmian.Ani lepiej(guz),ani gorzej.Apetyt dalej dopisuje.Gdyby nie to na nochalku nikt by nie powiedział,że to chory piesek.Wczoraj miał gorszy dzień ale to przez burze.Biedaczek wprost leży nam na stopach jak gdzieś pochukuje.Ogólnie to taki kochany,wdzięczny psiak.Pozdrawiamy i innym walczącym z chorobą życzymy tak wielkiej woli życia.
  11. Gucio bez zmian na gorsze.Guz jaki jest widać na zdjęciach ale nie wpływa w żaden sposób na jego samopoczucie.Ma apetyt.Zachowuje się jak normalny pies.Gania koty na dworze..obszczekuje cudze psy.Ma swoje zwyczaje w domu.Kicha,wydzieliny przy tym nie ma niepokojącej,więcej śluzu,mniej albo bardzo mało krwi ciemnej.Kropelki cały czas podawane.Serdecznie pozdrawiamy.
  12. Witamy wszystkich.Gucio nadal w dobrej formie,je,chodzi na spacerki,pilnuje co się w domu dzieje.Takie spokojne psie życie.
  13. Olinka na początku jak Gucio przybył obraziła się na nas i cały świat,Teraz to ból jak kumpla nie ma.Chodzi niespokojna,popiskuje.A ten guz był mniejszy ale twardy.Teraz większy jest miękki.Najważniejsze,że psiak dalej ma apetyt,nie ma niepokojących zmian w zachowaniu.Dla nas Gucio z guzem mniejszym czy większym jest najkochańszym i najpiękniejszym.
  14. Szczęściarz z Gucia,tyle przyjaznych ludzi wokół niego.Wczoraj po powrocie Olina mało mi ręki nie wyrwała chociaż mała.Tak witała Gucia..
  15. U nas ta burza była mocno pioruniasta,sama się bałam a Guciowi mogłam pomóc tylko obecnością.
  16. Witamy w chłodny sobotni dzień Gucio wyspacerowany,najedzony.Żle przeżył wczorajszą burzę,bardzo się bał.Biedak schował łepek pod moją pachę i cały drżał.
  17. W poniedziałek przywiozę Gucia. Mam specjalną torbę,kontener.Od 3 lat walczę z kręgosłupem Olinki i to wyposażenie niezbędne.Proszę tylko określić godziny.Jestem również gotowa pokryć koszty badań.
  18. Mam w swojej rodzinie i wśród przyjaciół ludzi znakomicie stojących finansowo,którzy jak wszyscy pokochali Gucia.Nieuregulowana sytuacja prawna zniechęca,Przecież odciążylibyśmy Fundację i Dogomanię.Wiele innych zwierząt potrzebuje pomocy.Bez adopcji,dokumentacji medycznej nie możemy zrobić nic.Jeszcze jedno.Jakim prawem Tola porusza kwestię moich finansów?Przecież to naruszenie mojej prywatności.Guccio i Cicha,prywatna pomoc dla Gucia.
  19. PyANIE W DRUGĄ STRONĘ,ĆO PRZESZKADZA,ŻE GUCIO BĘDZIE ADOPTOWANY JAK I TAK JEST U MNIE?
  20. Witamy Wszystkich.Gucio nadal w dobrej formie,je,spaceruje,domku wraz z Olinką pilnuje.A w domu ciągle przy mnie,musi mieć mnie w zasięgu wzroku..Szkoda tylko,,ze jestem tak niepewna co dalej.Zero odzewu w sprawie adopcji i przeszło tygodniowy brak zainteresowania psiakiem.
  21. Opiszę jeszcze jak ze spacerami.Mówię-idziemy-wtedy Psiak zaczyna potwornie kichać[pozytywny stres]Jest niziutki,wali wtedy pyszczkiem o podłoże.Zabieram go wtedy na miękkie wykładziny.Jak się wykicha z radości dopiero idziemy.Potem wykichany nie wali już w płyty chodnikowe czy piach
  22. Chciałam jeszcze napisać,,że Gucio przyjechał do mnie 13 dni po znalezieniu.Biedny ważył wtedy 8..45 kg.Zalecone karmienie co 2 godziny po maleńkiej garsteczce i ostrzeżeniem,że nawet pety z ulicy to dla niego jedzenie.Nawet woda była porcjowana bo pił bez umiaru i pęczniał.Pomaleńku wodę zaczął traktować jak picie a nie jak jedzenie,Każdy kawałeczek jedzenia dostawał spomiędzy moich palców bo inaczej to było zachłanne łykanie wraz z powietrzem i znów puchł.No i szuflada z lekami,Też na godziny.Przetrwaliśmy,Gucio na moich oczach odżył.To moje trzecie dziecko.
  23. Jestem sprawdzonym zdaję mi się DS i BDT,od wielu lat.Skąd nagle taki brak zaufania?Czy ja chcę odbierać ZEA czy wszystkim z dogo wgląd w to co dzieje się z Guciem?Znam sprawy tu na miejscu a nie z dogomani,z postów.Nie dziwię się,że brak domów tymczasowych.Teraz jestem do niczego,bo śmiałam się sprzeciwić.No kto zniesie takie traktowanie?A biedny Gucio to ofiara ludzkich potyczek.
×
×
  • Create New...