guccio
Members-
Posts
16592 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
46
Everything posted by guccio
-
Dzisiaj z brzuszkiem Bulinka coś nie tak.W domu dwa razy rzadko,na spacerze przymiarki i nic.Niedawny spacer-rozwolnienie pod ciśnieniem.podałam nifuroksazyd.I jedzonka nie dałam.Poobserwuję jeszcze.Zmiany diety nie było jakiejś radykalnej.
-
Dobrze zrozumiałaś 20 zeta w ciągu tygodnia pójdzie na sterylkę.
-
A co po sterylce?Szkoda,że tak daleko jestem,przygarnełabym bidulkę na najgorszy czas.Pomyliłam się i do Elik napisałam,że w ciągu tygodnia wyślę 20 zł-na sterylkę suni.
-
ja też 20 ale za tydziem dopiero.
-
Tak.Pysznie pachnący,wielki wór dotarł.Dziękujemy.
-
Odpowiedzialny właściciel adresatkę przypina.Wtedy nawet notoryczny uciekinier wróci do domu.
-
Teraz już te oczęta weselsze.
-
Bulinek jest u nas od 2 listopada.To wyjątkowa psia poczciwota kochająca wszystkich domowników-moją Olinkę,koteczkę i nas.Pojętny bardzo.Daje się przyuczać.Nie wierzę,że nawarczał.Co niektórych obowiązek wyprowadzania psa przerasta.
-
Zadzwoń do Bgra,krok po kroku wyjaśni
-
Do mnie Tofik nie tulił się.Teraz dopiero zdaję sobie sprawę,że trzymał się na dystans.Owszem-jadł pięknie z ręki,wypełniał polecenia,pięknie spacerował,wędrował po lesie,pilnował czy jestem.Czy on sobie ludzi wybiera?I jak długo dany człowiek będzie dla Tofika guru? i
-
U mnie alergia ujawniła się w 2004.Wyszło,że na proszek Wizir.To było straszne.Zsypana wszędzie,puchłam,dusiłam się.Potem nie wiadomo dlaczego okresowo kichanie,łzawienie,kaszel wredny,napadowy.I.co się okazało?Mieszkam na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego i ciągle coś pyli.Powietrze mnie dobija w tym okresie.A przecież z pieskiem lub pieskami ciągle na dwór.W momencie zaostrzenia rzeczywiście żle znoszę kota czy psa ale wiem,że co innego jest podstawą.Nie wiem w jakich okolicach mieszkacie. ze smogiem nie ma to coś wspólnego?Z wyjściami częstymi z psiakiem?A tak na marginesie-na dzień dzisiejszy mogę prać w Wizirze i nic.Powodzenia kochani.Oby sunia mogła zostać z wami!Mocno,bardzo mocno trzymam kciuki.
-
Szkoda psa,,gdzies po drodze pewnie ludzkie błędy w wychowaniu,traktowaniu.Niemniej Tofik stanowi zagrożenie dla człowieka.Przemłly pies,który potrafi zamienić się w dotkliwie gryzącego bez ostrzeżenia.
-
Kochani!To tylko odpowiedż jak jest u mnie.Niczego nie neguję,przynajmniej ja i myślę,że inni też.Wręcz podziwiam konsekwencję.Gdybym ja tak umiała to nie miałabym sierści dosłownie wszędzie.Życzę powodzenia z psinką.
-
U mnie to samo i tak samo myślę.
-
U mnie psiaki tak jak i u Elik i u Poker są z nami.I może to żle ale to one wybierają gdzie lubią.Mnie i synowi to nie przeszkadza.Bulinek to przylepa,.strasznie do ludzi się garnie.Wdzięcznota taka.Ja też bardzo lubię jak psiaki i kociaki są blisko.Ewu dziękuję,że poTofiku gryżliwym podesłała mi taką psią poczciwotę.
-
Ja napiszę o Bulinku.Jest u mnie 5-ty dzień.Z moją suczką jest wszystko dobrze,nawet razem potrafią spać.Buli jest bardzo towarzyski,bawiłby się,ale ma też okresy,że w spokoju,wyluzowany padnie i śpi.Jak go najdzie na głaskanie i przytulanie do człowieka to trudno się go pozbyć.Czystość zachowuje,chociaż znaczył domek podsikiwaniem.No i na nasze jedzonko w ręku łasy.Zjadłby i pcha się,nie wolno pomaga ale trzeba się pilnować.Na spacerze rowerzyści obszczekani,trzeba trzymać krótko,obce psy,koty też obszczeka.nie ma w tym zachowaniu zajadłości.kotu krzywdy nie zrobi.Potrafią siedzieć oko w oko i obserwować się nawzajem.Szczek ma cichutki i powiedzieć spokój pomaga
-
Zgadza się,tylko musi trochę odpocząć.Ewu mówiła,że był z dzieckiem 1.5roku,podobno bardzo psu dokuczało.Pomaleńku do siebie dojdzie.Śmiem twierdzić,że już ciut lepiej.I trochę trzeba go nauczyć.Np teraz zawołać Bulinek to zero reakcji.A chodż-zostawi namiętną obserwację kota,gryzienie gnata i przyjdzie.Może on Chodż powinien się nazywać?No taki w zachowaniu żywiołek bardzo.
-
Ewu mówiła dzisiaj,że Bulinek okolo2 miesiące temu był w kojcu ze szczeniakami,które zachorowały a jemu nic.Od czego to zależy?A był sczepiony 31.08.2019.Mój wet.niestety nic nie może znależć w sprawie surowicy.Wszędzie twierdzą,że beznadziejna sprawa w Polsce.Powiedział też,że szczeniaki mają największą szansę wyzdrowienia.Więcej nic niestety nie wiem.