Jump to content
Dogomania

Marlena:)

Members
  • Posts

    4546
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Marlena:)

  1. Ponawiam, czy ktoś mógłby dorzucić grosz na zakup kennela dla szalonego szczeniaka z wielką fantazją? Po porozumieniu z behawiorystą i zastosowaniem się do wskazówek dzisiaj mieliśmy na zewnątrz pierwszy komplet! (się pochwalić musiałam :) ). Bądźcie dumni z Karmen! Dziś ogarniemy krótką sesję zdjęciową do ogłoszeń. Nie zapominajcie o nas! :)
  2. Już ogarniamy temat. Niestety pożyczyć nam się nie udało mimo naprawdę wielu telefonów, więc trzeba będzie zakupić.. Myślę jednak, że ten zakup może zapobiec większym wydatkom, z którymi jednak powinniśmy się (prywatnie) liczyć. Może i dobrze, że nie myśleliśmy o tym wcześniej - jeszcze to odwiodłoby nas od tymczasowania Karmenki (logika jeszcze wzięłaby górę nad resztą ;) ). Po adopcji Karmen kennel się w końcu nie zmarnuje, ale przyda innemu potworkowi w podobnej sytuacji. Czy ktoś zechciałby się dorzucić fundacji? Koszt takiej klatki to 164zł..
  3. Na pewno tak wymagający tymczas potrzebuje trochę więcej uwagi, ale myślę, że znacząco to na Carmen nie wpływa. Ona generalnie od zawsze jest o nas zazdrosna (a niby psy nie odczuwają zazdrości) i domaga się uwagi głównie wtedy, kiedy poświęcamy ją innemu psu :P Co do ds, myślę, że powinniśmy dobrze rozpatrzyć każdą opcję, sprawdzić i wtedy przemyślimy wspólnie co wybrać. ----------------- EDIT: Godzina 12:30 - właśnie dostałam info, że dziś Karmen sprawiła mi tę samą niespodziankę co wczoraj. Co ja zrobię z taką ilością radości :P
  4. Jak już mówiłam, współczuję - najbardziej biednej Auris, która znowu została zawiedziona przez człowieka :( Szkoda, że nie da się przewidzieć takich rzeczy..
  5. Przecież pokazała zęby kilka razy :P
  6. Nasza Carmen jedynie znosiła rzeczy na nasze łóżko, więc nie było z nią problemów tego typu. Na wszelki wypadek był kojec zabezpieczający resztę domu (mieszkaliśmy w pokoju z aneksem) ale generalnie demolek nie było ;) Może rzeczywiście pomyślmy nad kennelem - nauczy ją wyciszać i jednocześnie zabezpieczy mieszkanie? To już dogadamy, bo ktoś musiałby go chyba pożyczyć, zakup to dość droga atrakcja z tego co się orientuję. Noi trochę tego, jak Karmen zachowuje się w domu :) EDIT: Są dwa chętne domy na naszą piękną: Centralna Anglia: dom z ogrodem, ale psiak do domu małżeństwo z 5 latką i starszym owczarkiem. Poszukują psiaka do canicrossu, bo staruszek już nie może.Zakochali się w Karmen od pierwszego wejrzenia. Przyjechaliby po suczkę osobiście, co też mnie pozytywnie zaskoczyło. Warszawa: dom z ogrodem, psiak mieszkający na zewnątrz (nie w kojcu), dzieci, długie codzienne spacery, w domu staruszka jamniczka i staruszek owczarek przejęty wraz z zakupem domu - żadne z nich nie nadaje się już na spacery, a w okolicy jest pełno lasów.
  7. Spokojnie, na prawdę nie jest źle :) Obawiałam się, że zastanę dziurę w łóżku.
  8. U nas dziś był dzień próby i niestety nie został zaliczony pozytywnie. Było dobrze, bo nie hałasowała, ale musiałam zwolnić się z pracy bo pokój przewrócił się do góry nogami - na środku rozmazała wielką k**ę i zalała to zalewą z siq, a potem wyżarła dziurę w moim ulubionym nakryciu na łóżko (pięknym paskowym niełapiącym kudłów ahh <3). Aleee to przecież tylko nakrycie - nie chcę myśleć, co by było, gdyby tego nakrycia tam nie było :P Poza tym porwała na strzępy jeszcze reklamówkę, którą mój Jacek zostawił na biurku (tak, sięga wszędzie) mimo próśb żeby nic nie zostało (pewnie wątpił w jej moce) noi zabawki, ale to to akurat najmniejszy problem. Wychodząc zostawiłam jej dużą kość, która pewnie trochę pomogła i starczyła na jakiś czas. Z tą czystością to ja niestety myślę, że ona po prostu traktuje mieszkanie jak kojec i jako, że nie zna innego życia wszystko źle sobie poukładała. Nie wiem w sumie jak to ogarnąć, bo chyba pasowałoby jakoś zacząć nad tym pracować. Gdyby chociaż raz wysiusiała się na smyczy spadłby mi kamień z serca, a tak o. Poza tym chciałam Wam nagrać film ze spaceru (dopiero wróciłyśmy z Carmen i Karmen :P ) ale uznałam, że jest on tak totalnie głupi, że w sumie to bez sensu. Generalnie ujmę to tak - Karmen jest na spacerach dosyć przestraszona, słabszej osobie mogłaby się wyrwać z ręki w niektórych momentach, ale ogólnie nie jest źle. Ogarnia już chodzenie na smyczy, ale pozostała jej jeszcze choroba kojcowa (chodzenie w kółko dookoła prowadzącego). Koniec końców - jest lepiej i na ten moment mogłaby trafić do domu z ogrodem (w mieszkaniu nie każdy mógłby sobie z nią poradzić w chwili obecnej). Edit: P.S. Karmen nie zna jeszcze zasady noc = spanie , więc całą noc się bawi, co jakiś czas dając nam buziaka i wskakując przednimi łapami na twarz.. Jej ulubioną czynnością jest - rzucanie miskami! <waligłowąwmur>
  9. Kochani, Karmen wychodzi na kilka spacerów dziennie, każdy po minimum pół godziny, nigdy na najbliższy trawnik. Na kilka z nich wychodzi z naszą Carmen i widzi jak ta robi siku, sama natomiast tylko powącha i idzie dalej. Dziś na ostatnim już spacerze był duży progres, bo włączała jej się "głupawka" i zapraszała do zabawy nie tylko Carmen, ale i nas :) Ostatni spacer trwał mniej więcej godzinę, było bardzo dużo węszenia, ale nic więcej. No, ale skoro mówicie, że mam się nie przejmować, to jeszcze zaczekamy. Sucz została też dzisiaj pierwszy raz sama (z Carmen) w pokoju, kiedy byliśmy na zakupach. Narobiła bałaganu, poznosiła sobie poduszki i miski na legowisko, zabrała też bluzę z krzesła a sama usadowiła się na łóżku. Nie ma zniszczeń, ale jutro na czas pracy wszystko pochowamy, coby dmuchać na zimne :) Z naszą Car było identycznie, ale szybko minęło, uf!
  10. Niestety pęcherz opróżniony...w domu. Karmen bardzo trudno się odnaleźć w mieście jak narazie. Jest mocno zestresowana, dziś przeraziła się widząc szczekającego yorka. Generalnie boi sie wszystkiego, od samolotów po samochody, trzaskające drzwi i podniesiony głos. Nie reaguje agresją nawet na bardzo energiczne ruchy w jej kierunku, ale widać że bardzo się boi. W sprawie sikania musimy poczytać, bo ja mam pierwszy raz tymczasowicza z takim problemem.. Gdyby ktoś miał jakiegoś znajomego behawiorystę, który mógłby coś poradzić, dajcie znać ;)
  11. Carmen momentami nawet zapraszała ją do zabawy, ale generalnie jest dosyć zaborcza i denerwuje się, kiedy zabiera jej zabawki (jedna rozerwana już na strzępy). Poza tym nie jest tak cierpliwa jak my i po godzinie biegania Karmen po mieszkaniu bez chwili wytchnienia, podchodziła i owarkiwała ją porządnie każąc się uspokoić jak mniemam :) Nie jest źle. Karmen nie raguje na żadne zaczepki także duży plus.
  12. Do mnie też dzwonił fajny pan z Warszawy :) Bardzo mi się spodobał, bo pytał o wiele ważnych rzeczy. Ma dzwonić za kilka dni, jak już się poznamy. Za nami ciężka noc. Karmen odkąd przyjechała jeszcze siku nie zrobiła, ale że całą noc piła i budziła nas całuskami, o 4 uległam i postanowiłam wyjść na spacer. Chodziłyśmy z godzinę, ale bez rezultatu. Jest jednak plus częstych spacerów - sucz już świetnie chodzi po schodach! Rekordowe tempo :)
  13. Sunia już u nas ;) Pierwsze co zrobiła to kradzież kapcia. Później ukradła jeszcze koszulkę i psią podusię. Jest bardzo zaaferowana, jeszcze nawet na chwilę się nie położyła mimo godzinnego spaceru. Niestety nie chodzi po schodach a to 4 piętro, ale dobrze , że jest weekend i mamy czas nad tym popracować ;) Udało się i załatwiła swoje potrzeby na smyczy (biegunka, pewnie postresowa). Na spacerze mieliśmy okazję zobaczyć jej umiejętności - widząc psa z daleka skakała na 2 metry w górę. Bardzo interesuje się oknami, więc jest zakaz wszelkiego otwierania na ościerz, nawet na chwilę. Przy okazji przetestowana na koty - na 5!
  14. Mnie właśnie wręcz przeciwnie zależałoby na sprawdzeniu jakie ma predyspozycje i szukaniu jej pracującego domu :) Wolałabym żeby takie psy znajdowały aktywne domy. Suniek ma być u nas koło 15 - dam znać.
  15. Havanko, dziękuję za karmę! Wczoraj dotarła :) Mam lekką tremę, ale jednocześnie cieszę się, że Karmen do nas przyjedzie i dostanie szansę. Wiele osób chce się z nami spotkać na spacer i poznać sucz. Myślę, że ona ma tu świetne perspektywy - spróbujemy, czy pasują jej jakieś owczarkowe dyscypliny, czy może woli być psem kanapowym (w co wątpię, zważając jaka jest zapatrzona w człowieka).
  16. Ok, poustawiam sobie w takim razie zmiany tak, żeby zostawała sama możliwie najkrócej ;) Przedstawiłam sucz naszej warszawskiej grupie Onków - są nią zachwyceni! Nie sądziłam, że tak się "specjalistom" siedzącym w rasie spodoba. Mówią, że wygląda jak owczarek użytkowy 100 lat temu, mając w sobie odrobinę holendra. Podałam numer do Toli, gdyby ktoś był zainteresowany :) Tu w stolicy czeka na nią samo dobro i wielka przyszłość - obiecuję!
  17. Zastanawiam się, czy ona zachowuje czystość - pewnie wychowana w kojcu. No nic, trzeba mieć nadzieję :P Czy są jakieś telefony w jej sprawie, tak z ciekawości zapytam? Murko - czy jest cicha w kojcu, czy przejawia jakieś objawy lęków separacyjnych? Chciałabym się jakoś przygotować, na ewentualne ewentualności w miarę możliwości (nawet nie czuję, kiedy rymuję).
  18. Dostałam już zdjęcie bezpiecznej Karmen :) Tola pewnie wstawi niebawem. Strasznie się cieszę, że się udało! Mu już oczekujemy suńki u nas razem z naszą Carmen ;) Dziękujemy wszystkim za pomoc i mam nadzieję, że zostaniecie z nami do końca!
  19. Dziękujemy :D Takie po prostu będą wygodniejsze i dla nas i dla Karmen. Kurcze, mam nadzieję, że wszystko będzie okej i uda się wyciągnąć suńkę całą i zdrową...
  20. Tola właśnie dała znać, że jako fundacja zaopatrzą Karmen w "wyprawkę" ;)
  21. Kochani, zanim Karmen do nas przyjedzie - mamy kilka potrzeb , bez których w Warszawie się nie obejdziemy. Potrzebujemy: - dobrego zabezpieczenia od kleszczy (w Warszawie większość choruje) - suchej karmy - dobra obroża , ewentualnie szelki; najlepsze takie, bo nie trzeba podnosić łap: http://allegro.pl/trixie-szelki-norweskie-53-66cm-30mm-10411-i5920762508.html - dłuższa smycz , najlepiej taka przepinana (takie najlepiej się sprawdzają); coś w tym stylu: http://allegro.pl/trixie-smycz-podwojna-m-l-2m-20mm-czarny-tx-13961-i5747037488.html - kaganiec (do komunikacji miejskiej). Ktoś chciałby pomóc i Karmen zaopatrzyć? :)
  22. Żałuję, że sucz nie może przyjechać do nas wcześniej - niestety tak akurat z tymi wyjazdami wypadło i trudno szukać opieki do nowoprzybyłego psa, który jest bardzo zdezorientowany sytuacją i istnieje ryzyko, że na spacerze na ten przykład ucieknie takiemu opiekunowi.. bo i o tym już myślałam. Mam nadzieję, że wszystko się uda i pobyt u nas wynagrodzi jej ten czas oczekiwania.
  23. Carmen traktuje tak wszystkie tymczasowe zwierzaki, które jej na to pozwolą (króliki, koty, psy które mieliśmy) - jest bardzo delikatna, kocięta ssą jej sutki, a króliki nadstawiają się do mycia :P Generalnie cud - jak jej przyszywana siostra, Karmen :)
  24. Havanko, oczywiście ja nie doczytałam o tych ogłoszeniach :) A na jakie okolice ogłaszasz Karmen? Może warto na Warszawę, skoro i tak tutaj przyjeżdża? Nasza Carmen jest bardzo smukła w talii, wagowo dobija do 19-20, więc sądzę, że one są bardzo do siebie podobne. Zamojska Karmen jest po prostu lepiej odżywiona :D Carmen bardzo dobrze zaaklimatyzowała się w Warszawie, kosztowała nas bardzo dużo pracy i nadal kosztuje, ale warto :) Hobbystycznie uprawiamy różne psie sporty i szkolimy się z posłuszeństwa. Brałyśmy nawet udział w sportowej psiej konkurencji biegów na czas :) W czerwcu wracamy na stare podkarpackie śmieci i tam zamieszkamy w domu z ogrodem - koniec z miastami! Wtedy dalej zamierzamy się szkolić (też hobbystycznie). Generalnie oboje bardzo kochamy Carmen i nie żałujemy decyzji o jej adopcji. Te ostatnie 5 lat było wspaniałe! Fakt, że zamojska Karmen może być jakąś krewną naszej suczy nie dał nam wyboru i nie mogliśmy zostawić jej w tym miejscu :) I jak już OFFtop - to i zdjęcia :P
×
×
  • Create New...