Jump to content
Dogomania

Marlena:)

Members
  • Posts

    4546
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Marlena:)

  1. Deklaracje miesięczne: (100 złotych) - Marlena :) - 30 złotych - Alicja Ch. - 10 złotych - Urszula D.-K. - 50 złotych - Urszula I. - 10 złotych - Sylwia F. - 20 złotych Deklaracje jednorazowe: (80 złotych) - mdk8 - 20 złotych - anula - 50 złotych - Urszula I. - 10 złotych Obecnie mamy 120zł deklaracji miesięcznych oraz 80zł deklaracji jednorazowych. 3 miesiące to koszt: 2100 Mamy: 440 Brakuje nam: 1660 Dane do przelewu: Fundacja Azylu Koci Świat, Kątne 59, 05-190 Nasielsk rachunek bankowy nr. 47 1240 5312 1111 0000 5049 4208 Tytuł: Darowizna-cele statutowe-Tita
  2. Po długiej przerwie postanowiłam założyć wątek, z nadzieją, że w kupie siła ;) Zechcecie zajrzeć ?
  3. Dawno mnie tu nie było, ale wiem, że na dogomaniaków zawsze można liczyć. Mówiąc bez ogródek - tej uroczej shih tzu grozi eutanazja z powodu agresji. Behawioryści rozkładają ręce, a jej jedyną szansą jest hotel z behawiorystą, którego koszt to 700zł/miesiąc + karma. https://www.facebook.com/Psi-Hotel-Psia-Szko%C5%82a-Beaty-Hettlinger-1071654939531364/?fref=ts Żeby się okazało, czy jest szansa, potrzebne są podobno mniej więcej 3 miesiące - czyli na wstępie musimy mieć deklaracje na 2100zł. Zbieramy deklaracje jednorazowe i stałe - może ktoś z Was może coś od siebie dorzucić? Wydarzenie na fb: https://www.facebook.com/events/1627996414086216/
  4. To prawda, żywioł :) Jutro około 18 przyjeżdżają ci potencjalni "rodzice" poznać Karmen. Zobaczymy - być może nie będą im straszne te wszystkie jej akcje. Jestem sceptycznie nastawiona, ale mimo wszystko trzymajcie kciuki!
  5. Pierwszy spacer bez smyczy! Na filmie końcówka szaleństw. Wcześniej tak szalały, że bałam się, że Karmen się połamie - nie w głowie było mi nagrywanie :D
  6. Dziś też spokojna noc. Po rannym spacerze (Karmen budzi mnie o 6) zostawiłam sucz poza klatką, a ona ... poszła spać do niej :) Ząbki dalej swędzą i co chwilę musiałam ją upominać, że koca się nie je. Ale jest nieźle, bo już na to reaguje. Jak coś ukradnie (dziś rano zdjęła sobie zabawkę z półki - tak, wysoko sięga) i powiem "przynieś" - ładnie oddaje! Pozostawiona w klatce nie hałasuje - czasem się zatłucze, ale generalnie to przy metalowej klatce o to nie trudno. W środę spotykamy się z potencjalnymi rodzicami adopcyjnymi, ale jestem pesymistycznie nastawiona i sądzę, że tak dojrzałych ludzi przerośnie tak aktywna sucz (mimo, że pani mówiła, że zdaje sobie z tego sprawę). No nic, to się okaże ;)
  7. Postępy są mimo wszystko duże: - na początku bojaźliwa i przestraszona, teraz wesoła, zapraszająca przechodniów do miziania, przechodzące psy do zabawy - już tak nie panikuje przy szczekających psach, boi się, ale wtedy patrzy na mnie i widząc że mnie to nie rusza, sama też nie ucieka w popłochu - załatwia potrzebę na prawie każdym spacerze i zmniejszyliśmy wszystko do max jednej wpadki w domu dziennie - zamknięta w klatce kładzie się i jest spokojniejsza, zaczyna rozumieć zasadę - reaguje na przywołanie, zaczynamy powoli spuszczać ją na lince - aportuje już prawie każdą zabawkę , a dziś na spacerze również rzucone jej patyki :) - zaprasza do zabawy napotkane psy - coraz częściej reaguje na komendę "nie" , szybko uczy się chodzenia przy nodze, praktycznie cały czas chodzi na luźnej smyczy i świetnie zaczyna się dostawiać do nogi na przywołanie ------- Walczymy z: - nadpobudliwością poza klatką - dopracowaniem spokoju w klatce - demolkami, kradziejstwem - dopracowaniem czystości - nadpobudliwością na spacerach
  8. Havanko, sucz zostaje w klatce zawsze kiedy wychodzimy, ale oszczędzamy sobie tego idąc do kuchni po herbatę (to dosłownie 3 minuty). Te małe zniszczenia to efekt kilkunastosekundowej pracy, jednego szarpnięcia i tak dalej. Ona jest po prostu bardzo energiczna i wydaje mi się, że odrabia stracony szczenięcy czas. Nie wiem, czy powinniśmy ją zamykać w klatce nawet na takie 3 minutowe wyjścia? Jest jednak dużo lepiej - dziś pierwsza przespana noc - cała! :) W prawdzie poszliśmy spać po północy, a mała zachciała wyjść o 6 rano , ale to i tak już wielki postęp :) Karmen zeżarła już wszystkie zabawki i musimy się rozejrzeć za nowymi gryzakami, bo to pomaga rozładować złe emocje i uniknąć niszczenia innych rzeczy. Fajny byłby kong, ale to kupa kasy i w sumie nie ma gwarancji, że i jego nie zeżre :P Jakieś pomysły? Karmen to naprawdę świetna suczka, trzeba tylko umieć do niej odpowiednio podejść. Powoli się docieramy i jesteśmy pewni, że nam się to uda. Gdybyście widziały, jak dzisiaj rano szalały z Carmen! <3
  9. Gdyby ktoś miał wątpliwości - takie rzeczy się dzieją kiedy odwrócisz się na chwilę :p
  10. Jak już Ci pisałam, nie. Na razie wszystko dogadywane i czekamy na PA. Zobaczymy. Nie nastawiamy się ani na tak ani na nie, bo to odległe czasy. Uczymy się Karmen i dziękuję losowi, że mam Jacka, który mi w tym wszystkim pomaga i wychodzimy z nią na zmianę. Na razie wygląda to tak, że widzę już kiedy sucz coś knuje - wtedy w te pędy z nią wychodzimy - na zmianę, bo ona coś knuje zwykle w 10 minut po powrocie ze spaceru :p Dziś została sama w klatce w mieszkaniu i nie było słychać ujadania :) Pytałam potem współlokatorów, którzy w międzyczasie wpadli do domu ma chwile, ale nic nie słyszeli uff. Być może mrożona kość którą zostawiłam pomogła :) Rzeczywiście adopcja w tym momencie może być tylko świadoma. Będę zniechęcać bardzo, a jeśli ktoś przejdzie dalej to znaczy, że albo stuknięty albo odpowiedni :D
  11. Zamykam. Niestety dzis w nocy odkryła, że świetną zabawą jest drapanie w klatkę :) Po spacerze puściłam ją dosłownie na chwilę, a tu o.
  12. Niestety w kwestii czystości robimy 2 kroki w przód, a potem jeden w tył. Dziś w nocy Karmen strasznie rozrabiała. Zaliczyła 2 spacery (oczywiście jak się uspokoiła to dopiero w nagrodę dostała spacer) a pół godziny po drugim ponownie załatwiła się na swoim legowisku (bo nie zamknęłam jej w klatce).. Ponadto, to pies bardzo bardzo energiczy i trudno jej usiedzieć w miejscu. Od jej przyjazdu jeszcze nigdy nie przespałam nocy - tak hałasuje i rozrabia. Ja generalnie nigdy jeszcze nie miałam tak aktywnego psa, więc nie potrafię jeszcze się w tym odnaleźć, ale staramy się oboje (bo oboje nie śpimy tak samo). Myślę, że znalezienie domu to jednak nie będzie taka prosta sprawa. Ostatnio nikt nie dzwoni, a nawet jeśli zadzwoni to zapewne nie podoła temu wszystkiemu. A może to tylko dla mnie taka nowość ;)
  13. Dzień pierwszy z klatką zaliczony na 4 :) Wszystko super, tylko przy próbie zostawienia suczki w klatce wychodząc z mieszkania było głośne ujadanie, no ale to pierwszy dzień i w sumie nie ma się co dziwić. Cała noc przespana, poza krótkimi przerwami na tarzanie się, układanie kocyka i przegryzienie gumowej kostki. Klatka zdecydowanie pomaga się jej wyciszyć i sama już do niej wchodzi kiedy jest otwarta. Kennel pomógł nam jeszcze w zachowaniu czystości i dzisiaj rano znowu doczekaliśmy się siku w odpowiednim miejscu :P P.S. Klatka jest spora i zmieściłyby się w niej 2 Karmenki :) Wrzucę zdjęcie później.
  14. Kochana, wychodzę z nią o 23 , później o 3-4 - o ile wczoraj na tym ostatnim nocnym się załatwiła, tak nigdy wcześniej nie. Ja i tak przez nią nie śpię, bo totalnie jeszcze nie potrafi się wyciszyć i bawi się całą noc, łącznie ze wskakiwaniem nam na głowy. Rano do pracy wstaję o 6 i wierz mi, że nie jest łatwo :P Behawiorystka poleciła nam wychodzić na krótkie, 10 minutowe spacery i tylko jeśli zrobi co trzeba - w nagrodę dłuższy spacer. Ale ona jest tak wszystkim zaaferowana, że nie ma czasu na takie bzdety jak siku. Noi dodatkowo - załatwia się tylko w jednym określonym miejscu. Dziwna ta psia psychika..
  15. Jasne, nie zrażamy się, ale nie ukrywam jestem trochę zawiedziona - wczoraj byłam taka dumna, a dziś mam tę świadomość, że jak wrócę to g... będzie rozmazane wszędzie. Nie wiem, czy ktoś z Was tutaj jeszcze pamięta jogi (poza Tolą i Murką rzecz jasna). Otóż okazało się, że jogi mieszka zaledwie kilkadziesiąt minut od tej rodziny z Anglii i sprawdzi dla nas ten dom! <3
  16. Dziś powrót do początku :( Ten wątek zaczyna wyglądać jak pamiętnik, bez komentarza :D
  17. Właśnie ostatni późny spacer okazał się tym, czego potrzebowała :) Idziemy do przodu wielkimi krokami! <3
  18. Trollom dziękujemy ;) Klatka dla Karmen już jedzie. Od rana czystość w domu zachowana, ale radości z pakietu porannego nie udało się powtórzyć. No męczy się, ale uparcie trzyma, ehhh Walczymy dalej! :)
  19. P.S. Łańcuszek tylko na chwilę i tylko do zdjęć :)
  20. Ile mogam, tyle zrobiłam - musicie mi wybaczyć, ale tak ruchliwego modela trudno jakkolwiek obfocić :D Może jednak coś się nada..
  21. Nie, raczej jest ok - ona generalnie wszystko je obecnie tak wolno, bo ma milion rzeczy do zrobienia. Na spacerach podnosi każdy patyczek, każdy listek, każdą torebkę foliową - trzeba mieć oczy dookoła głowy. Jest bardzo nieogarnięta i energia aż z niej kipi :) Liczę, że kennel też pomoże jej się nauczyć wyciszenia.
  22. Niespodzianek nie ma, ale je bardzo niechętnie. Wczoraj zabrałam jej po prostu miskę, kiedy przestała jeść po zjedzeniu kilku chrupek, bo tylko prowokuje "kłótnie". Musi się oduczyć jedzenia po jednym chrupku na godzinę, a inaczej oduczyć się nie da (nie wiem, jak dawała radę w schronie z takim tempem :P ).
  23. Już zmieniłam w takim razie info na przelew dla Havanki :) Klatka zamówiona - łącznie z wysyłką to 215 zł (za XL) Dzwonił ponownie ten pan z Warszawy (dom z ogrodem). Chciałby przyjechać i poznać suńkę ;)
  24. EDIT: Na konto Havanki - dane podeśle chętnym na Pw :)
×
×
  • Create New...