Jump to content
Dogomania

aisaK

Members
  • Posts

    4399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aisaK

  1. A ile Miśka może mieć lat? Mi się wydaje, że skoro ona taka łagodna to pewnie i do psów i dzieci tez tak powinno być, ale dobrze byłoby sprawdzić.
  2. HOP HOP Ivunia, co tam dzisiaj u ciebie? Jak się czujesz? Cioteczki wspaniale o ciebie dbają, szubko dojdziesz do siebie...
  3. Bari po raz kolejny przeszedł pozytywnie test. Był sam w domku i spisał się wspaniale. Przy wychodzeniu zaszczekał, zapiszczał i chyba poszedł spac, bo potem było juz tylko...cisza. Sprawdziłam w banku: i mam: przelew na kwotę 100zł-dziekuje przelew na kwotę 50zł-dziekuje przelew na kwotę 40zł-dziekuję Wydałam: 45zł-szczepienie, odrobaczenie-pierwsza wizyta 20zł-konsultacja łapki plus preparat na odpchlenie We środę Bari bedzie kastrowany,narazie pieniądze zostawiam. Jak Bari znajdzie dom i nie bedzie więcej kosztów, wy zdecydujecie co dalej robic z kasą. WSZYSTKIM KOCHANYM CIOTECZKOM I WUJKOM DZIĘKUJĘ ZA WPŁATY!!!
  4. Ivi przynajmniej żyje a ile psów umarło w męczarniach przez te 8 lat??? :(:(:(
  5. Ja, Julia, obie mamy zatoki... Dagus, nie wariuj, tylko sprawdzaj dziewuchy pod względem psów i kotów... Asia, zaczynam sie nad tym coraz częściej zastanawiać. ;)
  6. Karusia a czy można ja sprawdzić do dzieci, psów, kotów?
  7. Haha, też tak myślę, że Baruś wreszcie zrozumie, że ta micha to tak codziennie... Dziewczyny, wybaczcie, nie byłam w banku, wziełam recepty(mam zapalenie zatok i antybiotyk). Obiecuję wam, że jak tylko lepiej sie z córeczka poczujemy to pójdę do banku, ok? Może uda mi się jutro przed lekarzem.
  8. Dlaczego eutanazja? Przecież te w najgorszym stanie dziewczyny wyciągnęły, czy nie?!
  9. Dzisiaj Pan Baruś był po raz pierwszy sam (ze Sonią) w domu. Nie było nas dwie godziny i Bari okazał się oczywiście bezproblemowy. Spał sobie słodko na wersalce (widocznie Sonia stwierdziła, że skoro nas nie ma, to niech sobie tam pośpi). Była cisza, spokój, spanko...BRAWO, BARI!!! Poza tym mam super wieści: Bari nie musi miec operacji!!! Okazało się, że to było tylko silne stłuczenie, osłabiebie mięśni i nic nie trzeba będzie robić. W sumie to bari faktycznie prawie już nie kuleje, chyba, że sie uderzy podczas biegów czy zabawy. W przyszłym tygodniu, we środę Bari będzie kastrowany ( w sumie jakoś mi przykro, bo na walentynki straci jajka-ale jestem podła!!) i już praktycznie mógłby iść do nowego domku...
  10. Tak dokładnie jest, tylko oby szybko się znalazł!!!
  11. No, Daga niezawodna!!! Nie pierwszy raz jej to mówię!!! Co my byśmy bez niej zrobiły!!! Trzymam kciuki za Sigmę!!! A Dianka prześliczna, cudowna, naprawdę można sie zakochać!
  12. Ivi jest piekna!!! Znów się zakochałam!!! I ta jej łagodność, czemu mnie nie dziwi, przeważnie psy nie pokazują ile przeszły. Moje biedactwo! Wspaniały pomysł z metamorfozami dobermanimi. Przeciez mamy umęczona Shile, Ivi, i pewnie wiele innych dobków. narodził sie pomysł, trzeba go wykorzystać, pewnie na przyszły rok!!!
  13. Dokładnie taki, jak w większości dobermany... Niestety brane za psy morderczo niebezpieczne. A one sobie w schronie nie radzą :(
  14. Bo ludzie są płytcy! I niestety w życiu też ładny ma lepiej! Togo jest wspaniałym psem i życzę mu wspaniałego domu, bo na taki zasługuje! Takiego, który nie bedzie zwracał uwagi, że jest niekopiowany! Apropo kopiowania w cywilizowanych krajach nie ma już kopiowanych dobermanów.
  15. To czekamy na wieści...Oby dobre...
  16. Co u dobeczków? Coraz zimniej, a one tam siedzą i marzną...
  17. Czy są jakies nowe wieści? Co u Czorta? Uspokoił sie troszkę?
  18. Czekamy na zdjęcia i relację od dobeczki kochanej...z opiesem jej charakteru.
  19. To super, bedzie wiadomo czy jest zdrowa, co jej jest a czy mozna ją zaszczepić czy odrobaczyć?
  20. Coraz mniej dni i coraz zimniej!!!POMOCY!!!
  21. On tak to nic nie podgryza, nie gryzie, nie niszczy, tylko strasznie żarłoczny jest i napalony na żywność, więc wszędzie gdzie jest jedzenie tam stoi Bari! Albo cięzko mu jedzenie przychodziło i teraz nie może sie najeśc albo poprostu ma żarłoczna naturę. Jak coś zje jak nas nie bedzie to trudno. Szkoda, że nie mam takiej piłeczki do której wkłada się suchą karmę, miałby zajęcie. Jak wrócimy od naszego lekarza to może uda się wreszcie pojśc na wizytę do weta.
×
×
  • Create New...