-
Posts
6145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelin
-
Ile miesięcy dokładnie to ja nie wiem....ale to szczeniak...Moze Pipi jak bedzie u weta zapyta.. Wątek Kanisa: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222142-Kanis-szczeniak-ze-z%C5%82aman%C4%85-kosci%C4%85-udow%C4%85-i-mrozy-minus-20-stopni....?p=18523675#post18523675"][FONT=Century Gothic][SIZE=4][COLOR=red][B]<link>[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL]
-
Pipi wraca wlasnie z Bialegostoku....Była z Kanisem na rtg...Stwierdzono złamanie kosci udowej ( przechodzone...), konieczna będzie operacja....tak przynajmniej brzmi werdykt,po pierwszych oględzinach zdjęć (zdjęcia bagatela 80zł :)) Jutro mamy się dowiedzieć więcej-jak dr ,który bedzie operował obejrzy zdjęcia- tzn kiedy, no i oczywiscie o koszty...Jak dam radę,jeszcze dziś założę oddzielny watek dla małego... Muszę w tym miejscu bardzo podziękować białostockiemu oddziałowi TOZ- Kanis został podopiecznym TOZ, na konto białostockiego TOZ bedzie można wplacać pieniadze na operację... Ale na razie nie znamy kosztów, nie ma watku ..poczekamy do jutra....Pipi umówi się na operację ( lecznica na Wesołej w Bialymstoku) w najbliższym możliwym terminie... Pipi, ale Ci roboty nadałam...dziś o 8 rano było u nas 19,5 stopnia poniżej zera :(
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Evelin replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Kto jeszcze nie głosował na Klembów w Krakvecie- zróbcie to proszę.... Klembów to wspólny kandydat dogo i miau.... [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=14699[/URL] Cantadorra dla Ciebie....oneczka Tajga...jest bezpieczna i piękna :) choc oczywiscie, poszukuje domku..ale znajdziemy Jej... [url]http://www.dogomania.pl/threads/218632-Z-nory-do-Tajgi-czyli-historia-pi%C4%99knej-oneczki[/url] Laurko,a Tobie gratulacje..udało Ci się Kajkę złowić :):):).... Kajka- jesteś wielka ... -
Niewątpliwie zima jest piękna...Lubię zimowe widoki..białe,śnieżne... Tylko beznadziejnie mieszkam- bo wychodzisz,piękna zima...widzisz kulawego szczeniaka i masz dość.... Jak pisałam ,zawiozłam szczylka do Pipi..zresztą zapsionej i zakoconej na maksa...Jej syn,który własnie wrócił z Anglii ,mówil,że nie widział tam bezdomnych zwierząt... Czemu tak jest u nas???? Fajnie mieszkasz Radek...szczerze zazdroszcę ...ale tak pozytywnie... Psońka, masz nową robotę...bo ten szczylek pewnie bedzie operowany.. to robota jest taka: ściskanie łapek-żeby podjąć dobrą decyzję,żeby się udało... Zapłata: gratis Jak się wszystko uda: radość nie do opisania :)
-
I jeszcze dwa [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1328/6a226442dd120232med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1292/4b54f45d23ac6e25med.jpg[/IMG][/URL]
-
dodam,że robione przy mrozie minus 17 lub cos koło tego... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1330/e6f261dc611b61ddmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1301/1e5247bc8ad2b983med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1339/f58a0fa4ae297892med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1301/3b6677669c1362d2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1285/b8073ead1f70c78dmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Zdjęcia Tajgi z soboty...z kolanami Artura -syna Pipi... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1348/c45554e322927e83med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1292/ffbb622e7b9f8ad0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1340/cf50ffb633be7f90med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1340/268ae8c30189fa0fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1285/abd6c1a43d49a37dmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Biedne te zwierzaki...w piątek wieczorem zauważyłam podrośnietego szczeniaka,jadł coś pod budynkiem..(byłam w pracy).. Wyszłam,żeby mu dać chrupków..jak jadł...Z rana po pracy poszłam go szukać w pobliże śmietnika i garaży...spało toto pod kołem przyczepy..W dodatku okazało się,ze ma przetrąconą tylną nóżkę...Potrzebował pomocy na już..Wczoraj zawiozłam małego do nieocenionej Pipi...Co on robił pod tą przyczepą,jakim cudem się tam znalazł,dlaczego ma kulawą nóżkę-nie wiem...wiem tylko,że dziś u nas w nocy było minus 20,z rana- minus 17...Ile jeszcze takich jest,których nikt nie znajdzie...Koszmar.. Edit: dziś był u weta i okazało się,że jest podejrzenie złamania tylnej nóżki, nie jest świeże złamanie...nie wiem,nie rozumiem... . I co z tego,że ta zima piękna??? Ale okrutna.. Psoniu,Wy tam chyba ciągle musicie łapki zaciśniete trzymać... A tu coś apropos psinki na wsi...Tak to własnie jest.... http://www.dogomania.pl/threads/221948-Pieskie-%C5%BCycie-Saby...czyli-pies-gospodarza-quot-story...POTRZEBNA-WASZA-POMOC!!! Bezmiar zwierzęcego nieszczęścia nie do ogarnięcia... Czasem ma wszystkiego dość...Ale cóż,trzeba pomagać,ile kto może..Nasze futrzaki za TM liczą na nas...
-
Pieskie życie Saby...czyli pies ,,gospodarza" story...
Evelin replied to Randa's topic in Już w nowym domu
No Randa,musimy się zarejestrować na FB.. w końcu....choć Evita mówiła,że trudno się tam rozeznać... Może jakoś się uda poprawić los tej suni.. Po dzisiejszym dniu mam do powiedzenia jedno-masakra. -
Tak sobie gadaliśmy....Artur mówił,że w Anglii nie widział bezdomnych zwierząt...A co u nas? O ile łatwiej byłoby pomagać wydolnej organizacji...Np w przypadku szczeniaka-zadzownić gdzieś...być pewnym,że ktoś przyjedzie,zabierze ,zabezpieczy..potem popilotować sprawę- np zaproponowac pokrycie kosztów,czy cos tam innego... Póki co-jesteśmy w Polsce..tu gdzie mieszkam jest prywatne schronisko,prowadzone przez byłego właściciela fermy lisów...syneczek chyba mysliwym jest...Przyjadą,jak mają zlecenie od instytucji..bo wtedy im zapłacą...Miejsca są zawsze...dla wszystkich....nawet spoza terenu. Wczoraj wieczorem zauważyłam szczylka..gdzie zadzwonić????Do doooopy z takim prawem..kompletnie niewydolne...nic więcej nie napiszę-bo reszta,to byłyby przekleństwa... W samochodzie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1325/df0f15eb4f4b795dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1147/cbf3e15fc365640amed.jpg[/IMG][/URL] U Pipi [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1292/82d863111853e635med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1292/b30672a2001530bbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1337/b55255b3148a4ad8med.jpg[/IMG][/URL]
-
Jest takie powiedzenie....Jak chcesz rozśmieszyć Pana Boga- to powiedz Mu o swoich planach...Widocznie mi się to udało... Bo sobota to miał być dzień wolny..na nadgonienie zaległości wszelakich ( a jeszcze ich trochę zostało)...przygotowanie się do pracy w niedzielę..itd..miejsce na relaksację też miało być... Miało być pięknie-a wyszło jak zwykle :) Wieczorem wyszłam na chwilę z pracy (właściwie to mozna powiedzieć,że mieszkam na terenie zakładu pracy)...pod budynkiem jakiś piesek cos je..ktos litościwy wyrzucił mu z okna..no to - myslę,przyniosę mu coś do jedzenia...Wracam- już nie ma pieska...ale blisko jest śmietnik...podeszlam- nie ma...wracam...coś wybiegło-to ten......podrośnięty kulawy szczeniak...szlag mnie juz trafił,wysypałam chrupki ... Rano,po wyjściu z pracy poszłam w okolice śmietnika i garażów...Spało toto skulone pod jkołem jakiejś przyczepy...zawału serca można dostać... Mówię-chodź piesku..wcale nie liczylam,że pójdzie...raczej myslalam,że wrócę samochodem,ze smyczą i obrózką..ale piesio niegłupi..poszedł...a właściwie poskakał.... Teraz już bedzie skrótowo.. Z wielkimi wyrzutami sumienia przyjechał dziś do Pipi..na trochę, na uchronienie przed mrozami..ma zgrubienie na kulawej nózce- może to stłuczenie,może cos innego...je zachłannie... Coś mu wymyślę...ale niedługo mrozy -20stopni..Musi mieć tymczasowe schronienie..teraz... już Za tydzień może być za późno. I to tyle co mam do powiedzenia na dziś... Pojechałam ( razem z drogą powrotną to ponad 250 km)..wszystkie plany wzięły w łeb...Pipi ma kolejną biedę na głowie...ja wyrzuty sumienia...szczeniak bezpieczny... Przy okazji poznałam przesympatycznego Artura-syna Pipi...razem porobiliśmy zdjęcia Nucie,Cytrze i Tajdze .. Potem przyjechała Pipi, i we trójkę pogadaliśmy przy kawie...Artur nada imię szczeniakowi..poczekamy.. Echhh Zdjęcia... Szczyl po wyspaniu i ogrzaniu... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1288/1a041cfde17edecfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1292/676cd1a11fe5c8b4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1281/b9a098ba97100ae2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1147/e314303cd0623237med.jpg[/IMG][/URL] nóżka tylna :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1281/e7da9597d2b9e75amed.jpg[/IMG][/URL]
-
Pieskie życie Saby...czyli pies ,,gospodarza" story...
Evelin replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Że ja tak się przywitam....gooooooowno,a nie gospodarz..... Widziałam tą sunię kilka miesięcy tem-teraz to koszmar.... -
[quote name='halcia']A czy jej nie zestresuje sam wyjazd?Inne warunki inne zachowanie....tak mi sie wydaje.No własnie MagdaNS,czy to bezseność,czy wreszcie odespałaś?[/QUOTE] Uwierz mi,próbowałam....jednak to nie ja decyduję,na wizytę ma pojechać pani z córką i Pajką...na którąś z kolei wizytę p.Piotr obiecał pojechać na miejsce... Wszystko jedno jakim sposobem-oby dobrze się skończyło...
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Evelin replied to Randa's topic in Już w nowym domu
A mnie interesuje jedna kwestia......jak buda przyszła do Baruni.....to ta buda,ktorą widziałam? -
Paja będzie miała konsultację behawiorysty-p.Piotra...początkowo,p.Jola z córeczką i Pajcią będą musiały dojechać.....potem zobaczymy...Mnóstwo pracy przed nimi...Powydzwaniałam dziś troszkę....ale się udało.... Oby dało to rezultaty.... I pozostalo mi jedno...trzymać kciuki na duuuuużą odległość... Wy też trzymajcie....
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Evelin replied to ifka's topic in Już w nowym domu
To jest bardzo trudna sprawa..bardzo...ale mam nadzieję,że teraz, jak wiecie gdzie są szczeniaki - mimo niepowodzeń spróbujecie ją złapać... -
Eloise- nie doceniasz własnego dziecka..samo na to wpadnie i będzie bardzo dumne...U nas Gunia była bardzo dumna....i wyróżniona się czuła....
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Evelin replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Też mam mieszane..... Ale, ponieważ mogę zaoferować tylko transport - myślę,że z braku innego rozwiazania trzeba małą wypuscić...Jeśli nikt nie moze zaoferowac suni bezpieczeństwa po ew powrocie od Maddaleny (a nie da sie tego wykluczyć w 100%),uczciwiej będzie ją wypuścić...No i o finansach przypominam.Można pożałować- ale co w zamian...albo wysyłać sunię i brać pełną odpowiedzialność za Jej dalsze losy,albo zwrócic jej wolność z wszelkimi tego konsekwencjami...Jest tylko albo-albo.. -
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
Evelin replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
Póki co, większość opowiada się za wypuszczeniem suńki..wyjście nie jest idealne...ale jakie inne rozwiązanie? Zresztą i tak nie mamy finansów... Jeśli chodzi o mnie moglabym podjąć decyzję o wysłaniu suni do Maddaleny ,gdybym- w razie braku efektów socjalizacji i nieprzyjeciu przez stado , mogła zapewnić Jej bezpieczne miejsce u siebie...nie mogę. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Evelin replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']Rzadko kto tu już zagląda. Nic dziwnego skoro tak mało wolontariuszy dogomaniaków z Bielska działa na rzecz zwierząt. Goscie odwiedzający watek tez zniknęli. Ruda ma znowu szczeniaki. Ukryła je jak poprzednio pod domkiem na działkach. Podkopała sie. Wiemy juz gdzie są, ale nie mamy pojęcia co dalej. Z Rudą to jest niekończąca sie historia jak widac. Miot za miotem.Cięzko to opanować.[/QUOTE] Jak wiecie ,gdzie są szczeniaki,to jest nadzieja...tylko wymaga to czasu i własnego zaangażowania..... Albo przypilnować,jak Ruda wchodzi do szczeniaków i w miejscu wejścia przystawić wejście do klatki....albo chociaż przy domku postawić klatkę z jedzeniem...Zresztą,kazdy inny pomysł wart rozważenia.. Do szczeniaków,to ona bedzie wracała...i gdyby tylko udało sie to wykorzystać...