Jump to content
Dogomania

Vella

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vella

  1. Ja dopiero z forum dowiedziałam się o śmierci p. Dunikowskiego. W samą porę zresztą, bo akurat mama i jej znajomi z kursu mieli dzwonić w sprawie dokończenia kursu/egzaminu, tuż po pogrzebie było, szkoda Rodzinę martwić... Trudno mi było w to uwierzyć. Tyle dla Spika zrobił...
  2. [quote name='cocker'][SIZE=1]Nie znalazłam takiego wątku, w razie W proszę o usunięcie. [/SIZE] Spotkalam się kiedyś z taka opinią: "Bo yorków i chihuahua sie nie da tresować bo są za małe" lub "Cairn teriery - co to za psy, to jakieś mutanty!" albo " nic sie nie da z nimi zrobić bo są za małe" Nie znam sie tak bardzo więc pytam. Czy naprawdę nie da się nic robić z Yorkasami i innymi małymi przyjacielami? Nia da się z nimi np. skakać przez murki, uczyć siad? Przeraza mnie to, i myśle że to nie prawda, jednakże jak by to była prawda "to otworzyla bym szczenę szeroko :WTF: "[/quote] Gdyby tak było to ratlerek Spike nie ukończyłby kursu PT :)
  3. Kurcze, jak mu pomóc? Uwielbiam takie maluchy, kiedyś tu ze skóry wychodziłam by znaleźć takiego dla mojej mamy... Czy gdyby znalazł się ktoś chętny spoza Gdańska to jest możliwość wyciągnięcia psa przez Was i pomocy w transporcie, tak by nie trzeba było jechać po niego osobiście? Wrzucę chociaż na grono, dobrze? tam są ludzie zainteresowani pinczerkami... I mamę napuszczę, znajomi grożą, ze jej Spika zabiorą, może naprawde zechcą podobnego?
  4. [quote name='Katcherine'] Pies bezpapierowy powinien byc po lub nawet przed wykastrowany/ wysterylizowany- nie zmienia to psa w pracy, a zabezpiecza przed glupimi myslami o mnozeniu takiego psa popolicyjnego.... [/quote] No nie wiem czy to nie wpływa na pracę psa. Trudno opanować popędy, pies się nauczy, że np. za kotem gnać nie wolno, ale czy wtedy gdy w grę wchodzi suczka w rui również tak łatwo zapanowac nad psem? Czy kastracja nie jest wręcz wskazana w przypadku takiego psa pracującego?
  5. [quote name='KICIA I JEJ PSY']Jesteśmy na dziś umówieni z doktorem Tosiem żeby zobaczył jej pyszczek,cholerny rak rozprzestrzenił się na całą dolna szczękę i nic nie pomaga,cała dolna szczęka jest spuchnięta i wygląda jakby tam miała wielka rane od kości do kości,mała pije bardzo mało,Pokerku ona nie da rady nawet lizac papki ma problemy z poruszanien językiem,nie płacze z bólu ale widać że boli ją ,podaje jej mięsko bardzo drobno posiekane i jak tylko urazi sobie delikatnie pyszczek od razu odwraca głowę i nie chcę już jeść,wyniki niuńki badania histopatologicznego to jednak są jej i niestety to czerniak.Dziś zachowywała się dziwnie,chowała sie po kątach tak jakby szukała ciemnego i ciasnego miejsca.Boję się że właśnie ona może umierać śmiercią głodową bo naprawde zjada bardzo mało(np.4 kawałki mięsa na caly dzień).Mona wiem co przechodzicie i czujecie,wierzę że wspólnie podejmiecie właściwą decyzję.[/quote] Zamiast drobno posiekanego mięska, które jej podajesz, proponuję kupić w aptece Nutridrink. Wygląda toto jak jogurt, ale zawiera prawdziwą bombę energetyczną, zestaw witamin i tłuszczy - wszystkiego na czym można przezyć. Dla wycieńczonego organizmu bardziej wartościowe niż samo mięso.
  6. Wiem, że foksa chcieliby moi teściowie. Problem w tym, że foksa, który wygląda jak foks, a nie fokso_z_lekka_podobnego, siedział_kiedyś_koło_foksa, uszy_ma_jak_foks_ale_reszta_to_już_nie_bardzo ;) Nie jest to pilne, bo mają już dwa psy (jamnik szorstkowłosy i średni sznaucer, czy też jak to mówicie: w typie jamnika i sznaucera)), ale warunki na trzeciego są (duzy dom, duzy ogród) i miłość do tej rasy też jest (kiedyś mieli foksteriery, znają je dobrze). Szukają więc bez pospiechu, a ja z coraz mniejszym przekonaniem pokazuję im kolejne foksopodobne pieski. Zwykle niewiele foksteriera szorstkowłosego przypominają (bo ja akurat niezbyt sie na tej rasie znam), albo są za stare (a musi być młodziak, by się ładnie zgodził z rezydentami), albo źle znoszące towarzystwo innych psów (co od razu je wyklucza ze względu na rezydentów). Albo są gdzieś daleko, a teściowie pewnie woleliby psa zobaczyć na żywo, a nie tylko na fotkach, zaaranzować spotkanie by psy mogły się najpierw poznać, zobaczyć czy się zaakceptują... Jak widzisz to wcale nie takie proste. Chciałabym im znaleźć pieska, z którego by byli zadowoleni. Wiem, że mogą sobie kupić "prawdziwego" foksa, bo finanse nie są tu problemem. Ale tak chciałabym jakiemuś pieskowi znaleźć dom... Czasem czuję się jak między młotem a kowadłem. :roll:
  7. Niestety, jestem z Warszawy. W poznańskiem nigdy w życiu nie byłam, nic tam nie zdziałam. xxxx52 - przecież nie żądam podania ulicy i numeru mieszkania, wystarczy okolica. Teraz przynajmniej wiemy o jakie województwo chodzi. Ale nie pisz o tym tutaj, oczekujesz od dziewczynek, które rozmawiają o swoich małych pieskach, że zajmą się taką sprawą. Mogą się wzruszyć i popłakać, ale jakiego działania oczekujesz od nastolatek? Są na tym forum wątki i działy przeznaczone do poszukiwania chętnych do takiej pomocy. Znasz dogo nie gorzej ode mnie, napisz o sprawie tej pseudohodowli w odpowiednim miejscu. A na mapie pomocy znajdziesz osoby z interesujących Cię okolic. Powodzenia.
  8. To dlaczego nie podasz adresu tej hodowli? Chociazby miejscowość, okolice. Załóz osobny wątek. Może znajdzie się ktoś z tych stron, kto będzie w stanie podjąć się doglądania działań inspektorów TOZu. Nie od dziś w końcu jesteś na dogo, wiesz, że takie rzucanie w przestrzeń jak to gdzieś tam jakimś pieskom jest źle może tylko popsuć humor. Żeby pomóc potrzebne są konkrety.
  9. [quote name='BlackSheWolf']może utworzymy sobie małego offa ?? tzn temat ogólny o pinczerkach :) to ja mam pierwsze pytanie :p czy wasze pinczerki też strasznie chorują?? :placz:[/quote] Nie, Spike to okaz zdrowia. Miał wprawdzie operację, a raczej zabieg - usunięcie nadprogramowych ząbków, ale dawno już o tym zdążył zapomnieć. Nawet kataru nie miewa, chociaż (a może własnie dlatego) chodzi bez kubraczka. :) ---- xxxx52 - pytanie dość prowokacyjne, wiadomo, że pinczery, psy bez podszerstka, do budy sie nie nadają. Zwłaszcza miniatury. Chociaz nie precyzujesz o jakich mowa. Czy możemy coś dla tych psów z "hodowli" zrobić, czy piszesz tylko by pojojczyć i poszokować?
  10. Cięte są obrzydliwe, zwłaszcza ogony. Jak to się może komuś podobać? Co to za pies, ja się pytam, bez ogona? 90% psa to właśnie ogon - zwłaszcza gdy się cieszy ;) :D
  11. Ja tam wolę psy z krwi i kości, niż papierowe... ale przynajmniej takiego wyprowadzać nie trzeba :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A tak serio to gratuluję, Ulu :) Ratlerek przez wiele lat był marzeniem mojej mamci (moim zresztą też), i teraz ma w domu takiego mikruska, którego uwielbia ogromnie. Wprawdzie o jego pochodzeniu nic nie wiemy, trudno więc mówić o rasie, ale wyglądem całkiem nieźle mieści się we wzorcu ;) I jest taaaaki kochany, chociaż rozbójnik z niego. Ciałko pinmina, a serce rotweilera :diabloti: Do wszystkich większych psów leci, i bawi się z nimi jak równy z równym.
  12. [quote name='Pinczerka']ja czytalam ze od lapania mysz ;P[/quote] myszy, nie mysz ;) rat to po angielsku szczur, mysz = mouse. Powiedzmy, że od łapania gryzoni :evil_lol: I wszystko jasne :)
  13. Tak, to ta sama rasa. Pinczer miniaturowy, ratlerek, pin-min, minpin, pinczer karłowaty, etc. Kiedyś nazwa "ratlerek" był dużo częściej używana. Obecnie jednak wiele osób kojarzy to miano z karłowatymi pieskami "z bazaru" - trzęsącymi się, o wyłupiastych oczach i patykowatych nóżkach, więc w stosunku do rasowych, lub tych w typie, używa się raczej okreslenia pinczer miniaturowy. W jakiejś książce/artykule spotkałam sie też z określeniem, że ratler = pinczer, ratlerek = pinczer miniaturowy. Nie sądze jednak by to była nomenklatura poprawna... Nota bene, angielska nazwa ratler, ratlerek wzieła się stąd, że pieski te polowały na szczury, a nie, jak niektórzy sądzą, dlatego, że takie małe wyglądają jak chude szczury. ;)
  14. Może to brak spokoju? "słoma ścielona codziennie" może sukę niepokoić...
  15. W naszym przypadku kaganiec nylonowy służy do tego "by mieć i pokazać", a w ostateczności założyć, na żądanie kierowcy lub pasażerów, w środkach komunikacji miejskiej. Taki wymóg. Podczas wszystkich zabiegów u weta kaganiec był zbędny, nawet nam nie wpadło do głowy wtedy nakładać... PS. Metalowy kaganiec zabezpieczał Bambi przed "chapnięciem" jakiegoś gnata, ale cwana bestia szybko nauczyła się wciągać różne śmietki-drobiazgi językiem przez pręty kagańca. Sprzęt pomagał więc - trochę - ale bez 100 % skuteczności. Weź to pod uwagę, małe kostki czy inne paskudztwa też są niebezpieczne.
  16. Kto obcina pin minom ogonki? :roll: Kaganiec nylonowy dla naszego pin mina (kolejny już) kupiliśmy w sklepie zoologicznym, po prostu. Ostatnio w Carrefourze widziałam także plastikowe w rozmiarze mini, nie przymierzałam ale pewnie byłyby dobre. Poprzednia suczka, Bambi, też była takim odkurzaczem, na spacerach kaganiec był obowiązkowy. Dzięki temu postrzegana była jako pies agresywny, wystarczyło, że poszczekała trochę a ludzie prawie mdleli ;) A to kundelek do kolana niesięgający był :eviltong:
  17. Nawet nie wiedziałam, że z foksów tacy indywidualiści są :shake: Trzymaj się śliczny Kaktusiku. Gdzieś jest dla ciebie Dom...
  18. cóż, szkoda. jak nie znajdę to pewnie sami kupią terierka, lub "terierka". Suczka raczej odpada, chyba żeby już wysterylizowana. Z chłopców mężczyźni jak się patrzy. Życzę Torkowi dobrego domu, takiego gdzie sam sobie będzie panem na włościach. Chociaż z doświadczenia wiem, że z adopcjami z Azylu łatwo nie jest... :(
  19. kolejny foks, który nie przepada za psami? Jak się objawia to "nie przepadanie"? Agresja czy raczej uniki/ucieczki/wycofanie? Czy to znaczy, że dom, w którym już rezyduje dwóch panów (sznaucer i jamnik) zdecydowanie odpada? Jeśli nie (tzn. jeśli zapsiony dom nie odpada) to chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o Kaktusie. Jego stan zdrowia, charakter, etc.
  20. Przeczytałam cały wątek, wiem o jego agresji do innych psów. Czy to jest aktualne? Nic się w tej kwestii nie zmieniło? <nadzieja> Czy Torek został wykastrowany? Może kastracja mogłaby na to jakoś wpłynąć? Domek byłby... i to w Warszawie, ale już dwóch chłopaków w nim mieszka (sznaucer i jamnik), więc pewnie to tylko pobożne życzenie, łapię się jednak tej "brzytwy" - może coś się zmieniło w charakterze Torka, parę miesięcy przecież minęło...
  21. [quote name='Bogarka'] A jak wy reagujecie na to jak jakies dziecko chce waszego psa poprowadzic na smyczy?[/quote] parę lat temu, gdy jeszcze Bambi żyła, a ja mieszkałam w Lublinie, każdy nasz spacer miał towarzystwo w postaci gromadki dzieci, które ubiegały się o zaszczyt poprowadzenia Bambi na smyczy. Do dziś nie wiem czy to gwarne towarzystwo zawdzięczałam ich sympatii do mnie, do suki, czy do ...automatycznej smyczy, która wówczas była pewną atrakcją :evil_lol:
  22. Oskar (husky) w zabawie ze Spikiem (pin min): [img]http://images20.fotosik.pl/198/c727793e3fd31077med.jpg[/img] [img]http://images21.fotosik.pl/144/d95200ebf368c7cdmed.jpg[/img]
  23. Krótki filmik nakręcony przeze mnie. Zabawa po szkoleniu. W rolach głównych: Spike - miniaturowy pinczerek, i Sasza - bokser. Gdzie się schował Spike? [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080][URL]http://youtube.com/watch?v=HeAHLL2odXw[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800080][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800080][/COLOR][/FONT]
  24. [quote name='Basia i V']Troche dziwne to wszystko razem, bo po pierwsze - jesli zaklada sie szkolenie na potrzeby domowe, to sposob wykonywania zwrotow jest absolutnie nieistotny - bo nigdy nie bedzie oceniany przez fachowca-sedziego. No toć przecież pisałam. Nie jest istotne jakiego obrotu jest uczony Spike, istotne jest moje pragnienie wiedzy w tym temacie ;) Co w tym złego, że chcę wiedziec? Nagle spotkałam się z innym wykonaniem ćwiczenia niż widywałam dotychczas, zaintrygowało mnie to zapytałam. ba, zmotywowana przez Ciebie odszukałam bardziej szczegółowy regulamin i już się zdązyłam trochę "rozwinąć" ;) [quote name='Basia i V']Co do oceny jakosci szkoleniowca - pojawil sie tu gdzies niedawno topic zalozony chyba przez Romasa, gdzie rozni ludzie wypowiadali sie, jakie cechy powinien miec dobry szkoleniowiec. wystarczy poczytac te wypowiedzi i porownac do cech wlasnego szkoleniowca. To na pewno lepsza metoda niz wypytywanie, jakie zwroty sa "dobre", a jakie "zle". Wiem, wiem, śledzę go od początku, ja też zabierałam głos w tym wątku. [quote name='Basia i V']I jeszcze cichutko chcialam powiedziec - nigdy nie mow nigdy. Moze okaze sie, ze mamie wyjatkowo dobrze pojdzie szkolenie i szkoleniowiec sam zaproponuje podejscie do PT? A moze mamie, albo Tobie spodoba sie zabawa w szkolenie i znajomosc poszczegolnych dyscyplin i regulaminow okaze sie niezbedna? A no fakt. Nigdy nie mów nigdy ;) Gdybym miała swojego pieska pewnie chciałabym potwierdzić jego wyszkolenie stosownymi papierkami, medalami z wystaw i konkursów. Nie sądzę jednak by mama, przy jej wieku i stanie zdrowia, wzieła udział w zawodach. Ale samo poznawanie metod szkolenia, i wszystko co się z psią nauką wiąże jest fascynujące, i nigdy nie wiadomo kiedy się przyda ;) ---- chicken - miałam na myśli: ten czy "tamten" dział, znów nie pamiętam nazwy, wychowanie chyba. W każdym razie bardzo dziekuję za interwencję. I przepraszam za pomylenie płci ;)
  25. [quote name='Basia i V']Nie powiedzialabym, zeby posluszenstwo do obedience w czymkolwiek przewyzszalo to do IPO. Jest poprostu inne - inne cwiczenia i tyle. Ok, dla mnie to ganz egal. Nie mam pojęcia ani co to takiego IPO, ani na czym polega obedience. Potrafię rozszyfrować skrót PT i mniej więcej wiem o co biega. Ważne, ze sie dowiedziałam, ze żaden z tych obrotów nie jest błędem - w sensie ogólnym ;) A w szkoleniu podstawowym jest akurat na miejscu. [quote name='chicken'] A zeby nie byl to OFF: Pbydwa zwroty sa potrzebne na egzaminach posluszenstwa. Takze dobrze aby pies umial zrobic obydwa bo moze zdarzyc sie tak ze zamiast w PT bedziesz chciala wystartowac w OB 0 bo np Twoj pies nie aportuje...;) Albo to tylko uwaga taka ogólna, na siłę by oftopu nie było*, albo nie czytasz uważnie. Startować nie zamierzam ani w PT, ani w tych pozostałych. Szkolenie jest tylko "do użytku domowego", nawet sobie nie wyobrażam by moja mama miała biegac po jakichś konkursach czy zawodach. Po co jej to? Liczy się dla nas to, ze pies nie będzie ciągnął na smyczy, przyjdzie na wołanie więc mozna będzie puścić go luzem by się wybiegał bez ryzyka, że wpadnie pod samochód, etc. Stąd inwestycja w szkolenie. *Nie uważam, by moderator przywołujący użyszkodnika do porządku offtopował, w końcu to jego zadanie. [quote name='chicken'] [quote name='Vella']Jeśli okazałoby się, że obrót taki jak na "naszym" szkoleniu jest absolutnie nieprawidłowy, miałabym jakiś argument za tym, ze trener niekoniecznie wie co robi. To zaden argument :roll: Kazdy moze przeczytac sobie regulamin i pozniej wiedziec jak wyglada prawidlowo takie cwiczenie na PT... Nie zrozumiałeś. Jesli by okazało się, ze trener uczy błędnego wykonania komendy (bo prawidłowy obrót byłby li i jedynie przez prawe ramię) to miałabym powody przypuszczać, że człowiek ten nie zna się na swoim rzemiośle. Nawet na tyle, by przeczytać sobie regulamin i wiedzieć jak wygląda ćwiczenie. A w takiej sytuacji rozważyłabym ponownie wybór szkolenia. Co nie oznacza, że dla mnie jest istotne jak formalnie wygladać to powinno, i gdyby instruktor potrafił mi uzasadnić np. "tak, to nie jest zgodne z regulaminami konkursowymi, ale skoro pani na konkursach nie zalezy to uczę metody bardziej prostej/skutecznej/ładniejszej/czy jakiejś tam - niepotrzebne skreslić ;) - to przyjełabym to do wiadomości. Chciałam po prostu wiedzieć. I z ciekawości, i by zweryfikowac wiedzę trenera. Wiele razy widziałam filmiki i filmy, na których psy zawracały, oraz pokazy tresury, i albo nie trafiłam, albo nie zwróciłam uwagi na taki obrót przez lewe ramię. A kto pyta nie bładzi, więc zapytałam ;) [quote name='chicken'] DZIEWCZYNY, USPOKUJCIE SIE BO ZASTOSUJE BARDZIEJ RYGORYSTYCZNE METODY! Dziękuję za przybycie, Moderatorze. Zajmujesz się tym działem? Zastanawiam się tylko do kogo adresujesz to "dziewczyny". Na razie rozrabia tylko moon_light, która przyszła na ten wątek wyłacznie w celu obrażenia mnie. Z dumą przyznam, ze nie dałam się sprowokowac, w pyskówkę nie wdałam, trolla nie karmię. Szkoda, że medali za to nie dają ;) :lol: ;)
×
×
  • Create New...