Jump to content
Dogomania

Vella

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vella

  1. Podobają mi się bardzo psy długonogie (proporcje, a nie rzeczywisty rozmiar), o sylwetce wpisanej w kwadrat, nie znoszę niskopodłogowców. Są po prostu brzydkie i niezgrabne. Uwielbiam małe pieski, kieszonkowe; york, krysarik, chihuahua, pinczerek czy sznaucerek miniaturowe są mądre i urocze, ale potrzebują mądrych opiekunów, którzy nie zrobią z nich kanapowej maskotki w durnym wdzianku. Kiedyś ideałem psiej urody był dla mnie seter irlandzki (przepięęęęękny pies!), potem doszedł whipet, chart... Niezbyt podobają mi się buldogi, boksery, i inne "brzydkomordziaste", a bull teriery, amstaffy i im podobne im są dla mnie paskudne. To tyle jeśli chodzi o wygląd, zwłaszcza sylwetki (bo każdy pies ma coś pięknego, choć czasem są to "tylko" oczy czy ogon). Co do charakteru to nie wiążę go z wyglądem, psy tej samej rasy potrafią się zachowywać zupełnie inaczej, nie mam więc uprzedzeń i nie uważam, że np. bullki są tak głupie jak brzydkie ;)
  2. [quote name='dorobella']Za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna.[/quote] Tak, jesli jest się świadkiem. Oskarżony może bronić się wszelkimi sposobami, i legalnie łgać na potęgę. Nie żebym polecała oczywiście, tak mi się przypomniało akurat :evil_lol:
  3. [quote name='Asior']Grey, widziałeś zdjecia?? Jaka operacja plastyczna :stupid: :crazyeye: on minimalnie naciął skórę.. reszta to siniak, na łydce.. ludzie jaka operacja plastyczna... taaa moze jeszcze rehabilitacja potrzebna :roll:[/quote] Asior, teraz Ty nie czytasz ze zrozumieniem. Ta pani jak będzie sprytna to zażąda operacji plastycznej. To było ironiczne.
  4. [B]Szamanko[/B] – nie chodzi tu bynajmniej o pyskówkę. A już na pewno nie zamierzam się z Dorobellą kłócić, od początku uważam, że nie zaniedbała tak całkiem środków zabezpieczeń, pies nie był luzem, pilnowała go, ściągnęła smycz, mogła zrobić więcej, ale „jakby człowiek wiedział, że upadnie to by się położyl”, nie zgadzałam się tylko z zasadnością powoływania się na art. 78. Wczesniej pisałam, że: [quote name='Vella']Można tylko wyjasniać, że pies się przestraszył, i uryzł pomimo zabezpieczeń (ściągnięta smycz). Zawsze to okoliczność łagodząca, pies nie był spuszczony, niedopilnowany, nie miał wprawdzie kagańca, ale skoro to mały pies, [U]nie przejawiający wczesniej agresji,[/U] trzymany na smyczy, to nie było podstaw by uznać to za konieczne. Wymóg prawny jest, więc z mandatu trudno byłoby się wyłgać, ale podkreslić trzeba pozostałe zabezpieczenia. I tylko w ten sposób* się bronić, a nie powołując na artykuł 78. *i oczywiście to, że wystapiła dobrowolna chęć naprawienia szkody, wpłacone pieniądze na pokrycie kosztów leczenia, zwrot za straty materialne, czyli te zniszczone spodnie, przeprosiny, etc.[/quote] Trochę jednak się zmieniło, bo po przejrzeniu wątku Rexa, widzę, że pies pomimo mikrych rozmiarów taki całkiem spokojny nie był, a to jednak okoliczność mało pomyślna – dorobella mogła się spodziewać, ze pies ugryzie, więc z powyższego mojego zestawienia trzeba jedno zdanie wykreślić – lepiej się na to nie powoływać. [B][B]Dorobello[/B] [/B]Zajrzałam do wątku Rexa, oto cytaty, o które prosisz. Oczywiście tylko niektóre, bo w wątku jest tego więcej, i siłą rzeczy są wyjęte z kontekstu, ale kontekst można znaleźć pod odnośnikami. [quote name='dorobella']Pies musiał być bity, bo warczy jak trzyma się coś nad głową (ja trzymałam zwinięta wstążkę mojego kota) i idzie w jego kierunku... I potrafi stanąć w obronie jakiejś osoby, gdy ktoś próbuje ją czymś uderzyć (u nas zwiniętą gazetą). Pies obronno-stróżujący 8 kg.[/quote] To by wyjasniało to, że przestraszył się reklamówki, którą kobieta przełożyła. [quote name='dorobella'][B]Nie jestem za niego pewna. Podejrzewam,że na 100% potrafi użreć [/B] [/quote] [quote name='dorobella'][B]W przypadku Rexa - resocjalizacja. Sprawdzałam na ile sobie pozwoli przy głaskaniu go i capnął mnie lekko zębami...przegiął chłopak[/B] Taki wycisk dostanie niewdzięcznik jeden,że będzie chodził jak szwajcarski zegarek Płynie w nim jamnika krew , ale trafił ze swoimi fochami na niewłaściwą osobę [/quote] [quote name='dorobella'][B]Na szczęście capnął mnie lekko, ale resocjalizacja jest mu potrzebna.[/B] (…) Teraz Rex.... spokojny był, gdy był chory...teraz odżył. Ale ja mu pokażę kto tu rządzi [/quote] [quote name='dorobella']Ja też mam nadzieję, że ktoś go pokocha Musze ludzisków uprzedzić, że z Rexsiem to tak jest..... i moje nieposłuszne dziecię przysuwało twarz do Rexa, a on warczał.... Tłumaczenie, że to są ułamki sekund i blizny na całe życie nic nie dały Interwencja polega na rozdzieleniu. Może mógłby sie tego kiedyś oduczyc, ale..... na zimnetrzeba chuchac.[/quote] [quote name='dorobella'] [B]Pies potrafi być agresywny, szczególnie przy dotyku w okolice żeber, nie zdziwiłoby mnie, gdyby ugryzł (dlatego go zaszczepiłam) porządnie. Ma mocne silne szczęki, dziecku mógłby wyrwać nawet policzek. [/B] To nie jest pies dla każdego, musi zaufać przewodnikowi. Bardzo pojętny (szczególnie jak się ma w woreczku RC mini). Reaguje na pochwały słowne. (…) [B]Dzisiaj chciał pogryźć pieska w typie miniaturowego sznaucera. Psa trzeba obserwować i korygować zachowania, resocjalizacja będzie miała pozytywne efekty, ale nie od razu Kraków zbudowano.[/B] [/quote]
  5. [quote name='dorobella'] Wyprowadzacie wnioski typu pies jest agresywny, zaatakował bez powodu, etc. , [/quote] Ależ dorobello, przecież sama wielokrotnie pisałaś o jego agresji
  6. [quote name='PATIszon'] Z konstrukcji zdania wynika, ze nie pytalam o psa....[/quote] Z konstrukcji Twojego zdania wynika, że nie zrozumiałaś konstrukcji zdania Asiorka. Poszli sami - czyli poszli oni, nie Dorobella, załatwiają sami (sami - bez Dorobelli) ciąg dalszy psich badań koniecznych po pogryzieniu. Nawet jeśli nie czytałas wątku, to wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem by domysleć się, że skoro kontynuują obserwację to wiedzą o "incydencie". A jakbyś wątek przeczytała to wiedziałabyś już bez żadnych domysłów, że nic przed tymi ludźmi ukrywane nie było, zdawali sobie sprawę co to za pies, wiedzieli o pogryzieniu, podjęli decyzję. Twoje przypuszczenia i obawy są na szczęście w tym przypadku nieuzasadnione. [quote name='PATIszon'] Z reszta sama tez potem napisalam: (...) Z reszta o czym ja tu pisze.[/quote] Trochę offtop, ale widzę, że często powtarzasz ten błąd, więc poprawię, nie miej mi tego za złe. "Zresztą o czym ja tu piszę" "Zresztą sama napisałam" - pisz "zresztą" łącznie, bo "z resztą" to się wraca z zakupów. Za to "w ogóle" rozdzielnie. [quote name='PATIszon'] Przeciez to tylko maly piesek i wogole nie agresywny...... :evil_lol:[/quote] Małe pieski też gryzą, i to całkiem solidnie, widziałam ślady po ugryzieniu przez ratlerka, parę tygodni człowieka ręka bolała. A psiak nie ma nawet 5 kg. I wcale "nie jest agresywny", tylko "ma charakterek" :-o
  7. [quote name='PATIszon']Nie bardzo rozumiem, a z kim mieliby pojsc? Pytanie mam: czy szukajac dla niego domu opisywany byl jako pies agresywny? Jesli tak i mimo to nowi wlasciciele sie znalezli to gratuluje obojgu....:cool1:[/quote] Poszli sami - czyli to oni odbyli ostatnią wizytę z psem w celu wykluczenia wścieklizny po pogryzieniu. W wątku było wyraźnie napisane, że Dorobella niczego przed nimi nie ukrywała.
  8. [quote name='PATIULA']O matko... Kwestie oceny prawnej opisałam, kwestie winy też. Wina nie musi być umyślna. Działanie z zamiarem to tylko postać winy (najcięższa z 4 mozliwych).[/quote] Jeśli jadę rowerem, a jakiś pies nie lubi rowerzystów, i poharata mi łydki, to jest moja nieumyślna wina, że go sprowokowałam? O matko... [SIZE=1](oki, przejaskrawione, nie musisz komentować, wiem o co Ci chodziło)[/SIZE] [quote name='PATIULA'] W dziale o zdrowiu też rozważacie Państwo bardziej czy to dobrze czy niedobrze, że ktoś zachorował (czy dobrze mu tak) i podpieracie się informacjami z Weterynarza Freda? ;) [/quote] A tej analogii przyznam, że nie rozumiem. Ktoś mówił, że dobrze tej babie, że została ugryziona? Cały wątek przeczytałam i takiej opinii nie zauwazyłam. Albo że dobrze Dorobelli, że ma problemy bo źle pilnuje psa?
  9. [quote name='Zofia.Sasza']Oglądasz czasem Annę Marię Wesołowską ;););) Tam pada często takie stwierdzenie "działając z zamiarem...bla, bla, bla". A Ty nie działałaś z zamiarem rozdrażnienia psa. Różnica tkwi w Twoich intencjach, a nie działaniach w tym przypadku.[/quote] Tylko te odcinki, w których widac mnie :evil_lol: Oki, w złym kierunku zmierzamy. Chciałam na tym przykładzie pokazać zachowanie celowe, takie, które mozna uznać za [B]Art. 78. Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, [/B][B]podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany. [/B]Grupa dzieciaków celowo podrażniła psa (wysyłając do tego zadania akurat to nieświadome zagrożenia, nikt dobrowolnie nie chciał dać sie ugryżć), doprowadziła do tego, że pies ugryzł, czyli zachowanie opisywane w artykule. Podkreslam, że działanie było celowe, pies sprowokowany. Nie przyleciał do mnie sam, żeby mnie ugryźć, bo nie podobało mu sie moje zachowanie. To że kobieta przechodząc obok psa przełozyła reklamówkę z reki do reki, nawet jeśli nią machnęła, nawet gdyby nią niechcący psa trąciła, nawet gdyby wyknała nią celowy gwałtowny ruch, bo wydawało się jej, ze pies się chce rzucić i chciała się zasłonić, to nie jest [B]drażnienie lub płoszenie [/B]opisywane w tym artykule kodeksu wykroczeń. Dorobella na tej linii nic nie ugra. Można tylko wyjasniać, że pies się przestraszył, i uryzł pomimo zabezpieczeń (ściągnięta smycz). Zawsze to okoliczność łagodząca, pies nie był spuszczony, niedopilnowany, nie miał wprawdzie kagańca, ale skoro to mały pies, nie przejawiający wczesniej agresji, trzymany na smyczy, to nie było podstaw by uznać to za konieczne. Wymóg prawny jest, więc z mandatu trudno byłoby się wyłgać, ale podkreslić trzeba pozostałe zabezpieczenia. I tylko w ten sposób* się bronić, a nie powołując na artykuł 78. *i oczywiście to, że wystapiła dobrowolna chęć naprawienia szkody, wpłacone pieniądze na pokrycie kosztów leczenia, zwrot za straty materialne, czyli te zniszczone spodnie, przeprosiny, etc.
  10. [quote name='Zofia.Sasza']Wydaje mi się, że chodzi o drażnienie Z ZAMIAREM wywołania u psa określonej reakcji. Ty, Vella, nie chciałaś psa rozdrażnić, nie wiedziałaś, że taki gest wywoła agresję.[/quote] No fakt, ja nie wiedziałam, wiedzieli moi koledzy, i jesli miałabym to rozpatrywać w kategorii winy, to oczywiście wina po ich stronie. Oni drażnili, a ja wystąpiłam w charakterze narzędzia, tak jakby pomachali psu przed pyskiem kijem. Albo reklamówką. :cool3: Ale mniejsza z tym kto, pies był drażniony, zachowanie było celowe, można to uznać za postępowanie podpadające pod cytowany paragraf. Gdybym siedziała sobie na schodkach i zaginała palce, czy machała łapami, szeleściła reklamówką, kichała i śpiewała (a śpiewam tak, ze sama bym siebie ugryzła, a co dopiero zwierz o czułym słuchu :eviltong:), a pies by się spłoszył lub okazał agresję, to [I]li i jedynie[/I] odpowiedzialny byłby własciciel (oczywiście gdyby pies tego własciciela miał).
  11. [quote name='pogromca']moim zdaniem niedał bym ani grosza bo sad by tak by nic nie zrobił skończyło by sie na odrobce a psiaka nie uspia bez przyczyny wez załatw 20 świadków np koleżanki ze prowokowała psa a ten podsunął do agresji masz sprawe wygrana a ona wysoka kare jedno wyłudzenie karalne grozi za to odpowiedzialność karna do lat 5 lat nawet wyżej a może prowokowała psa ze ugryzł najlepiej jak bys nagrała rozmowe jak ci karze płacic odszkodowanie to inaczej wyłudzenie[/quote] Zastanów sie co piszesz, bo słów szkoda by to komentować :shake: [quote name='dorobella']Z tym co napisał pani Zofia się się zgadzam, ale art 78 KW wyraźnie mówi, ze nie wolno psa drażnić i płoszyć - w taki sposób, żeby stał się niebezpieczny. Dochodziłoby do paranoi prowokowanych pogryzień w celu wyłudzenia odszkodowania. [/quote] Nie wolno psa drażnić i płoszyć, ale chodzi tu o zachowanie celowe. Jeśli uda ci się udowodnić, że pani machała reklamówką celowo, po to by psa wystraszyć (bo sie bała, bo jest złośliwa, obojętne) to owszem, możesz mówić o art 78. Ale sam fakt przełozenia reklamówki z reki do ręki, nawet jeśli przy tym nią majtnęła nad głową psa, nie jest jeszcze drażnieniem/płoszeniem zwierzęcia, w rozumieniu tego artykułu. Jeśli kichnę, a jakiś pies się wytraszy, odskoczy i ugryzie stojące obok dziecko (taaak, z dziećmi to zawsze wdzięczny przykład :cool3:), to kto będzie winny, ja czy właściciel psa, który nie dopilnował swojego zwierzaka? Oczywiście, że właściciel. Ja mogę sobie kichać, kasłać i nosić reklamówki w miejscu publicznym skolko ugodno, i żaden pies nie ma prawa mnie ruszyć. Wiele lat temu ugryzł mnie pies. To był jedyny przypadek ugryzienia w moim zyciu, więc pamiętam dokładnie. Koledzy mnie podpuścili bym pokazała psu (chyba bezpańskiemu, ale doskonale im znanemu) dłoń z zagiętymi palcami. Wiedzieli, że on tego nie lubi, rozumie jako atak (ręka z zagiętymi palcami kojarzyła mu sie pewnie z wyszczerzonymi zębami) i zgodnie z ich oczekiwaniami pies mnie dziabnął. Myslę, że to moje zachowanie mogłoby podpadać pod art. 78, wprawdzie nieświadomie, ale podrażniłam tego psa, wykonałam [U]celowy[/U] ruch tuz przed jego paszczą, wyraźnie do niego skierowany. Gdybym się tylko bawiła w jego pobliżu, a pies my moje zachowanie zinterpretował po swojemu, nie byłoby mowy o celowej prowokacji ani o 78.
  12. [quote name='bico']czy znaczy to, że będę musiała jechać z Lublina np. do innego miasta? Nie można złożyć zeznań w miejscu zamieszkania na policji lub prokuraturze, by je potem przesłano? Skoro znany jest numer sprawy:roll: koszty podróży przekroczą koszty mojej szkody...[/quote] Koszty podróży pokryje Ci państwo.
  13. [quote name='Marta_Ares']To ja jeszcze poprosze o wzór zgłoszenia. A tak wogole to jesli zglosze sie jako poszkodowana, to pewnie jak bedzie sprawa, bede wzywana na swiadka, musze sie wtedy stawic?? bo nie wiem czy bede miala jak dojechac[/quote] jeśli wezwą to będziesz musiała sie stawić, chyba że np. będziesz miała zwolnienie lekarskie, czy inne powazne uzasadnienie nieobecności. W pracy dostajesz dzień wolny, jesli będzie się wiązało to z utratą zarobku dostajesz rekompensate (do okreslonej kwoty), i zwrot kosztów przejazdu (w ramach najtańszego biletu komunikacji publicznej). Ale możliwe jest też, że wystarczą Twoje zeznania złozone w miejscu zamieszkania, które tylko zostaną odczytane na sprawie.
  14. [quote name='Isadora7']Myślę, że na tym etapie powinno się wstrzymać z wcielaniem się w role Holmsów w szczególności gdy chodzi o dane, jakiekolwiek. Mail, blog itd. Można zrobić komuś krzywdę nie do naprawienia. Bo i żadna krzywda nie da się do końca naprawić. [/quote] Myslę, że warto rozejrzeć się w necie, znaleźć takie kwiatki jak np. laptop sprzedawany przez "ubogą dziewczynę", ale lista ogłoszeń i blogów mija się z celem. Po pierwsze: ogłoszenia były robione przez dogomaniaków, w jak najlepszej wierze. Różne osoby, które chciały pomóc. A przypadkowo podany blog może zwrócić falę nienawiści przeciw nieświadomemu dziecku. Chcemy by dziewczynka, która lubi różowy kolor i zwierzątka, i ściąga sobie z netu słodkie zdjątka, dostała komentarze typu "zgiń"?
  15. [quote name='Margo05']osoba korzystająca z adresu monia_3@onet.eu zapraszała na swój blog - stąd się wzięło... może pomyliłam link, zaraz sprawdzę - link się zgadza Chodzi o to zaproszenie na blogu świnkowym? Zupełnie inny adres. [FONT=Garamond]"Ładnie tu...;) Zapraszam na www.swinki-morskie-monia.blo.gon et.pl oraz www.swinki-morskie.********** ---> wszystko o świnkach (żywienie, pielęgnacja, konkursy, rozmnażanie, zachowane, kupno, galerie, opowiadana, hodowle, choroby i wiele więcej. Za rzetelną pomoc innym użytkownikom i aktywność na forum przyznajemy specjalne wyróżnienia) Pozdrófka monia_3@onet.eu, 2008-03-07 12:34[/FONT]
  16. Dziewczyny, w takiej sytuacji same możecie wyedytować swoje posty (oryginalny i ten z cytatem). Wystarczy skasować linki. Chodzi o to, że wiele osób czyta "z doskoku", i przenosi dalej, jeszcze w wyniku nieporozumienia to dziecko prowadzące bloga zostanie zasypane stertą niewybrednych komentarzy, podobnych do tych na naszej-klasie. Skąd w ogóle pomysł, by wrzucać tu te adresy? Zgadza się cokolwiek poza imieniem "Monika" i tematyką zwierzęcą?
  17. [quote name='pinkmoon']Skoro i świnki morskie miała w repertuarze, to można się spodziewać wszystkiego :shake:[/quote] przecież pisała na dogo osoba z forum swinkowego. tam dziewczyna była znana, owszem, ale nie naciągnęła nikogo, naprawdę pomagała przy transporcie, nie mają o niej złego zdania. Nie pamietam kto to był, więc głowy nie dam, czy nie czysciła się ona sama, ale nie posuwajmy sie aż tak daleko. Może zaczęła od pomagania, a że pieniążki tak łatwo płynęły nie oparła się pokusie i kontynuowała działalność na własne konto?
  18. wow, kto jej takie piękne imię nadał? :lol:
  19. [quote name='Bonni']Sądze, że u bordera to normalne, że się najarał na piłkę i gdyby jej Agnieszka nie wzięła to pewnie by Tai siedział normalnie.[/quote] Czyli wina Agnieszki, bo swoim zachowaniem sprowokowała psa do niesfornego zachowania? Litości, pięknie z nim pracuje - taki taniec nie wziął się z sufitu - i nie wie jak zachowa się jej pies? [quote name='Bonni']Tak rozumiem, znaczenie słów "ogólne wrażenie", ale nigdy bym tak, nie zinterpretowała twojej wypowiedzi...[/quote] Zinterpretowałas jakoś dziwnie, z całego akapitu wyjełas fragment zdania i rozdmuchałaś niemozliwie. Takie to akurat jest dla ciebie istotne? [quote name='Bonni'] Sądze, że ma znaczenie Twój występ przed kamerami, bo dla mnie to oczywiste, że jest się zestresowanym. Bo przed pierwszymi występami chyba każdy się stresuje?[/quote] No to tak: wersja pierwsza: powiedzmy, że przed kamerą strasznie się stresuję, na pierwszym występie zapomniałam języka w ustach i nie wydukałam ani słowa - czy w związku z tym wszystkie głupoty jakie ktokolwiek kiedykolwiek wykona przed kamerą mamy przyjąć z zachwytem i oklaskami? wersja druga - przed kamerą jestem spokojna i wyluzowana, wzór opanowania i elokwencji - a zatem nikt inny nie ma prawa się zdenerwować, ani palnąć głupoty? Nadal twierdzisz, ze MOJE doświadczenia z kamerą miałyby jakiekolwiek znaczenie? To czy ty przeprowadzisz staruszkę przez jezdnię, czy skopiesz ją ze schodów, ma znaczenie dla tego jak ocenimy kogoś kto wyrwał babci torebkę? [quote name='Bonni'] Tego już nie wiemy, dla czego nie kazała mu usiąść, czy by usiadł czy nie itd. To już tylko Twoje domniemania...[/quote] Moje domniemania są takie jak napisałam: tak ładnie wyszkolony pies pewnie by potrafił się wyciszyć, gdyby Agnieszka stanęła na wysokości zadania i tego od niego zażądała. [quote name='Bonni'] Nie upraszczam... Ale tego typu wypowiedzi, powinny padać od osób które występowały w Mam Talent i innych programach TVN'u ze swoimi psami...[/quote] Znaczy co? Jak ktoś nie wystapił to ma obowiązek się tylko zachwycać, a swoje zdanie mieć może tylko jeśli wystawił swoje psy do konkursu? Dziwne rozumowanie... Oki, z jednej zwykłej opinii taka dysputa, strasznie sie bulwersujecie, nie będe tego nakręcać, idę do domu. Fajrant :multi: Miłego dnia zyczę.
  20. [quote name='Bzikowa']:WTF: nie masz się już do czego przyczepiać? [/quote] Uwaga w nawiasie tak ci przeszkadza? Wybacz... ja to stara kobieta, człek z innej epoki jestem, nieprzyzwyczajona do takiego słownictwa :cool1:. [quote name='Bzikowa'] to nie miało być, ekhm 'perfekcyjne wyszkolenie' tylko pokaz tańca z psem [/quote] Jednym słowem: tańczyć umie, ale słowa "siad" czy "spokój" nie rozumie? Ciekawy sposób szkolenia, ja - w swej naiwności - myślałam, że kolejność nauki jest odwrotna. [quote name='Bzikowa'] czy Twój pies jak się na coś nakręci to jest w 100% do opanowania?[/quote] "Mój pies" nie chwali się w telewizji super wyszkoleniem, a by dał się opanowac poszedł na szkolenie. Jakoś panowanie nad psem uznałam za priorytet, a nie "sztuczki" - chociaż na takie tańce miło popatrzeć, a i nauka z pewnościa jest świetną zabawą i dla człowieka i zwierzęcia. [quote name='Bzikowa'] przyszli do ddtvn także po to żeby pokazać co pies potrafi więc czemu miała go wygaszać?[/quote] No to własnie: kiepsko pokazała co pies potrafi. Myslę, że umie więcej. Na przykład siedzieć spokojnie jeśli dostanie taką komendę. [quote name='Bzikowa'] w ogóle wyczuwam w Twoich wypowiedziach jakąś bulwersację, co mnie niezmiernie bawi :lol:[/quote] Dlaczego? Ja mam wrażenie, że to moja wypowiedź wyjątkowo zbulwersowała kilka osób, wyjaśniam, chociaz nie miałam takiej debaty w planach.
  21. [quote name='PATIszon']A wnioskujesz to z powodu osobistego wywodu LALUNY , ze niby (...) czy z jakiegos innego, bo nie wiem?[/quote] Tak, właśnie do tych słów LALUNY odniosłam moją pierwszą część wypowiedzi. Może nie najlepiej to zabrzmiało, zamień "zapewne" na "być może" - może będzie zgrabniej. Było nie było, to LALUNA tam była, a nie ja czy ty. Wprawdzie jej słowa nie muszą być obiektywne, ale i nie przyjmuję ich za pewnik, więc o co chodzi? Nie mamy pewności czy występ Agnieszki był rzeczywiście super-hiper-najlepszy z wszystkich pokazów tresury jakie się tak odbyły, prawda? I to nie znaczy wcale, że autorytatywnie twierdzę, że na 100% byli lepsi, a odpadli wyłacznie z powodu gierek producenta. [quote name='Bonni']Dla czego twoim zdaniem Agnieszka nie potrafiła nad psem zapanować? Bo się "najarał" na piłkę? A co miał tam przez cały program leżeć na kanapie?[/quote] Wiesz, może dla ciebie to naturalne, że pies się "najara" (uwielbiam takie słownictwo, ile ta Agnieszka ma lat?) i szaleje, ale dla mnie nie jest to popis perfekcyjnego wyszkolenia i umiejętności panowania nad psem. [quote name='Bonni'] Z wyglądu? :shake: Dla mnie to jest śmieszny argument. Może jak wygra to sobie zafunduje operacje plastyczną :lol:[/quote] Owszem, z wyglądu. Chociaz nie o urodę tu chodzi, jak zapewne sądziłaś, ale o tzw. "ogólne wrażenie". Nie wiem czy rozumiesz... [quote name='Bonni'] Rozumiem, że ty byś się nie stresowała przed występem na żywo. Wypowiadała się klarownie, rzeczowo, dobrze dobierała słownictwo? :roll:[/quote] Naprawdę chcesz wiedzieć jak ja się przed kamerą zachowuję? Uważasz, że ma to w tym momencie jakiekolwiek znaczenie? [quote name='Bonni'] O jakim mówisz zachowaniu? Co dokładnie zrobiła? Rozumiem, że zabawa z psem to jest, złe podejście do psa? Kiedy ona go szarpała i ciągała? Z tego co pamiętam to smyczy nie miał...[/quote] Nie panowała nad psem, lekko sobie orzekła, że sie "najarał" i spokojnie mu na pozwoliła robić co chce, poddając się jego zachciankom. Tak trudno byłoby podać komendę "siad" na przykład? Czy był już na tyle "najarany", że by nie usłuchał? Tak pieknie wytresowany pies? Więc może raczej to kultura jego własciciela wzieła górę - zupełnie jakbym widziała "[B]dziecko wychowywane bezstresowo[/B]" :mad: [quote name='Bonni'] Podobne podejście jak Jurorów, pies jest fajny, pies ma Talent. Agnieszka go tylko karmi i wyprowadza na spacery...[/quote] Upraszczasz zupełnie tak jak Jurorzy, tyle, ze przeginasz w drugą stronę. Zdajesz sobie z tego sprawę? [quote name='palma'] Vella masz racje ! Co do zachowania w DD tak jak już też pisałam ... mój border w życiu by się tak nie zachowywał ! Jak widzi, że jestem zajęta rozmową lub czym innym to siedzi przy nodze i czeka na sygnał do zabawy ... a nauką skakania się Agnieszka ośmieszyła :) Bardzo negatywnie przedstawiony border collie ... jakbym nie miała styczności z rasą w życiu nie wzięłabym psa, który mimo znaków że ma się uspokoić dalej robi swoje ![/quote] Dzięki, cieszę się, że nie tylko ja zwróciłam na to uwagę. Może to wynik stresu "przedkamerowego", może sposób bycia i kultury, a może była jakiś inny powód. W każdym razie wypadli bardzo kiepsko. A chyba stać ich na więcej.
  22. No to zapewne były lepsze, a to, że przeszła akurat Agnieszka z Taiem to przypadek. Owszem, podobał mi się ich występ, bo ogólnie "psie tańce" mi się podobają, ale tak szczerze mówiąc to wcale mnie nie zachwycili. nawet im kibicowałam, ale po tych akcjach w TVN to już kompletnie mnie zniechęcili do siebie. Nie potrafiła nad psem zapanować? Zabawa zabawą, ale szarpanie i ciąganie psa w czasie rozmowy... kompletny chaos. Tai jest super, ale to nic dziwnego, natomiast Agnieszka jak dla mnie mocno odpychająca. Z wyglądu, zachowania, sposobu mówienia, i nawet podejścia do psa (w czasie tego nagrania w pytaniu na sniadanie, czy jak się ten program nazywa). Występ obejrzę chętnie, mając nadzieję, że tak jak zapowiedziała popracuje nad własną choreografią, ale grosza na sms nie przeznaczę. Jakbym już miała wysyłac to raczej na tę małą gimnastyczkę, albo na spiewającą głebokim głosem nastolatkę - choć nie chciałabym by w Mam Talent promowani byli piosenkarze.
  23. Tutaj są klipsy do przypinania numerków: [url]http://www.grotpro.com/go/_category/?idc=%22id_62%22&sess_id=d0b4ca81fdf6dfc79d050eedb305bae8[/url] A wątek o opaskach był już na dogo... ooo, tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2258523&highlight=opaska+numerek+wystawowy#post2258523[/url]
  24. [quote name='Izabela124.']Bobis masywny, bo ma nadwage Ma teraz terapie odchudzajaca, musi schudnac 3kg[/quote] To sporo, jak na takiego maluszka. Trzymamy więc kciuki :)
  25. A czemuż ten Bobik taki ... masywny? Wolę takie: [quote name='Rottie'] [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/8755/58977509lo9.jpg[/IMG][/quote] Och, jakiż on piękny! Szkoda tylko, ze niekompletny ;) ale, pomijając brak ogonka, naprawdę prześliczny :loveu:
×
×
  • Create New...