Jump to content
Dogomania

Anashar

Moderators
  • Posts

    4425
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anashar

  1. I Azulka też się na sesję załapała :evil_lol: A Pchełki smyczkę w tle widać, dlatego wklejam :eviltong: [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/27.jpg[/img]
  2. [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/22.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/23.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/23.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/25.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/26.jpg[/img]
  3. [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/17.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/18.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/19.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/20.jpg[/img] A tu wielkość porównana do samca "cziłały" ;) [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/21.jpg[/img]
  4. Kontakt podawaj do mnie: Maciej Senderowski tel. 698 495 697 mail: [email]kontakt@redrocks.pl[/email] Domek chciałbym oczywiście osobiście sprawdzić w razie czego, bo na szczeniaki często ludzie się łakomią nie za bardzo zdając sobie sprawę z tego, że on dorośnie, że może brudzić etc. więc nie ma co się śpieszyć, bo lepiej szukać dłużej, a żeby dom był pewny. Ja od czwartku/piątku tez mogę małą do niedzieli trzymać, tylko wtorek i środę mnie większość dnia w domu nie będzie. Więc jakoś się podzielimy tą opieką ;) Nowe zdjęcia małej: [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/12.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/13.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/14.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/15.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/16.jpg[/img]
  5. Wątek małej: [url]http://www.dogomania.pl/threads/218042-Krakowska-Pche%C5%82ka-z-Olkusza-tak-ma%C5%82a-a-serce-wzrusza!-3-miesi%C4%99czna-sunia-szuka-domu[/url]! I zdjęcie na zachętę :cool3: Tylko ostrzegam, że tak się zakochałem w małej :loveu:, że o ile to będzie możliwe chciałbym osobiście sprawdzić domek :oops: Jamniczek nasz :loveu: [IMG]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/1.jpg[/IMG]
  6. [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/11.jpg[/img] Później na spacerku zrobię jej jeszcze ładniejsze zdjęcia ;)
  7. [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/6.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/7.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/8.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/9.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/10.jpg[/img]
  8. Imię: Pchełka Wiek: ok. 3 miesięcy Płeć: sunia Miasto: Kraków Pchełka - tak została nazwana ze względu na to, że pierwszego dnia przy kąpieli i suszeniu wybraliśmy z niej dobrze ponad 200 pcheł, oczywiście zostały zniszczone ;) Tak zapchlonego psiaka dawno nie widziałem. No i została Pchełką :loveu: Pchełka waży 4kg. Jest malutką sunią, ma około 3 miesięcy. Jutro idziemy na pierwszą wizytę do weterynarza to będziemy wiedzieć coś więcej o niej. Z charakteru jest cudna! Niesamowita przytulanka, ciągle lata za mną i chce wskakiwać na kolana albo się głaskać. Z resztą moich psów też ładnie się dogaduje. Co prawda jak chodziło o moje względy lub jedzonko potrafiła zadziornie warknąć i kłapnąć, ale parę razy została pouczona i już się pilnuje. Pierwszą noc spała razem ze mną i Azką (na zdjęciach) w ciepłym łóżku i o dziwo w miarę grzecznie ją przespała. Na smyczy nie umie jeszcze w ogóle chodzić, więc tutaj trzeba być bardzo ostrożnym bo łatwo mogłaby się wymknąć przy tym jak skacze na wszystkie strony. A skąd się Pchełka wzięła? 18 listopada zostaliśmy poinformowani, że w Olkuszu koło restauracji ktoś porzucił szczeniaka w pudełku. Pojechaliśmy od razu na miejsce, jednak mimo poszukiwań psa nie znaleźliśmy. Zostawiliśmy informację, że gdy piesek się znajdzie mają zadzwonić. No i na drugi dzień zadzwonili to pojechałem. Moim oczom ukazała się kupka strachu, cała poklejona i brudna, z pękatym brzuszkiem, przemarznięta. No to zapiąłem obróżkę i na rączkach poszliśmy do samochodu, gdzie została szczelnie owinięta kocykiem i grzecznie przejechała całą drogę. Później zapoznanie z psami, kąpiel i teraz sunia jest nie do poznania. Czyściutka i przytulaśna do wszystkich ludzi i psów :loveu: No cud, miód i orzeszki :loveu: Moje serce już podbiła :loveu: [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/1.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/2.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/3.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/4.jpg[/img] [img]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/pchelka-20.11.2011/5.jpg[/img]
  9. Pchełka (takie imię dostała malutka z Olkusza) ;) bardzo ładnie dogaduje się z moimi psami (sunia i pies), spała ze mną i Azą w łóżku i nie licząc 10x wstawania żeby posprzątać wodniste kupy to przespała większość nocy ;) Czuje się już jak u siebie. Ja już się w niej zakochałem i najchętniej bym ją zostawił, ale niestety reszta domowników niestety nie podziela mojego entuzjazmu. Dostała dzisiaj rano tabletkę na odrobaczanie. Na smyczy w ogóle nie umie chodzić, cały czas podskakuje się i wyrywa. Więc tutaj trzeba mocno uważać i liczyć ze sprzątaniem po niej :evil_lol: Ale ogólnie jest fantastyczna i strasznie przytulasta :loveu: Jutro jeszcze ją zabiorę do weta żeby ją zobaczył, ale do jutra wieczora może zostać u mnie. W rzie czego czwartek, piątek i weekend też jestem w domu więc mogę ją przejąć od Ciebie Aga. Bo jak jestem w domu to się nią zajmę, ale domownikom samym trzech psów już zostawić nie mogę jak mnie nie ma. No i oczywiście szukamy najlepszego domku :loveu:
  10. Mała została wykąpana. Ściągnęliśmy z niej dobrze ponad 200pcheł, samo zdejmowanie zajęło kupę czasu. Koszmar :roll: Cała moja trójca dziś gratisowo ma kąpiel przeciwpchelną :lol: Ogólnie jest kochana :loveu: tyko na kolankach by siedziała. Ale jak Azka moja podchodzi bo też chce na kolanka to mała kłapie dziobem ;) Do jutra może zostać u mnie, co dalej będziemy kombinować. Na pewno trzeba ją odrobaczyć bo brzuchol ma pękaty.
  11. Zaraz wyjeżdżam po psiaka, gdzie pójdzie dalej zobaczymy, może szybko znajdzie domek ;) Z resztą się dogadamy jak wrócę. Tutaj w takim razie zabrakło przepływu informacji, ale ważne, że się znalazł i już będzie bezpieczny ;)
  12. Ale w takim razie nagroda za złapanie a nie za każdy telefon, bo się nie wypłacimy ;)
  13. A ja jestem zły jak osa. Rzuciłem wszystko dzisiaj, pozmieniałem wszelkie plany żeby jechać po tego szczeniaka bo wiedziałem, że jak to mała kluska może mrozów w nocy nie przeżyć. Ze mną pojechała Soema i MTD także rzucając wszystko i odpowiadając na mój pilny apel, dojechaliśmy na miejsce - i przeżyliśmy szok. Wiedzieliśmy, że psa nie ma ale miało go nie być chwilę - a okazało się, że suni nikt nie widział od wczoraj od 20.00. Jej kartonik był jak pisała Soema przy ruchliwej ulicy, obok dużego skrzyżowania. Przeszukaliśmy okolice, haszcze, pobocze ulicy. Suni nie znaleźliśmy. Pominę fakt, że pani z hotelu poinformowała nas, że to nie był szczeniak tylko dorosła suczka. No i się okazuje, że było zdjęcie, a my nawet na miejscu nie wiedzieliśmy jakiego psa szukamy. Ale najgorsze jest to, że jechaliśmy na darmo. Zabrakło podstawowych informacji w poście - gdzie dokładnie to było i, że WCZORAJ. Bo wiedząc to najpierw trzeba było sprawdzić czy na pewno tam jest/kiedy był ostatnio widziany. A tak kolejnym razem zanim pojadę pomóc, przemyślę to 100x bo widać można się zawieść... Pieniądze za paliwo pokryje KTOZ, ale to także niepotrzebny wydatek za który można było innemu psu pomóc.
  14. Soema - to zapraszam, bo póki co jestem dalej sam a pomoc w szukaniu się przyda.
  15. Czy ktoś jest w stanie jeszcze ze mną tam podjechać? Piesek wyszedł z pudełka i trzeba go poszukać, więc im więcej osób tym lepiej.. Da ktoś radę pomóc?
  16. W razie czego w ogóle do jutra psiak może zostać u mnie, a jutro mogę przywieźć go do Ciebie, jak już wygodniej ;) AgaG właśnie do mnie dzwoniła i próbujemy ustalić adres tej restauracji,bo nie wiem skąd pochodzi źródło tego ogłoszenia i czy psiak tam dalej jest.
  17. Jadę po malucha. Tylko potrzebuję dokładny adres tej restauracji i informacje czy go tam przetrzymają aż przyjadę?
  18. Wklejcie ją na [url]www.owczarki.eu[/url]. Jest piękna i jeżeli do tego grzeczna, mam nadzieję, że szybko znajdzie dom.
  19. [quote name='AgaG']trzeba go stamtąd natychmiast wziąć.. przecież noce sa potwornie zimne.. szukamy tymczasu więc[/QUOTE] Za zwrotem za paliwo mogę jechać po niego choćby dzisiaj, żeby tylko ktoś kto go weźmie na DT się znalazł :(( Maluch tam długo nie wytrzyma. Klatka łapka jest w fazie lokalizowania przez Asior, jak dowiedzą się u kogo jest, da mi znać. A do jej sprawdzania najlepiej byłoby kogoś z mieszkańców poprosić.. I trzeba się zaopatrzyć w łańcuchy i kłódki żeby ją dobrze przypiąć, co by nikt nie gwizdnął...
  20. Nie wiem jak stoi sprawa z jutrzejsza akcją poszukiwania Kreci, ale ja niestety do późna będę na uczelni, dlatego jutro ja odpadam. W inne dni moja propozycja pomocy oczywiście dalej aktualna, mogę przygotować więcej tych map jakby co ;)
  21. No to widzimy się w środę ;) Mam nadzieję, że w tyle osób w końcu coś ruszy. Tym bardziej, że Krecia pewnie co raz bardziej jest głodna i będzie szukać jedzenia. Przeszukać możemy też stronę od Akacjowej, ale szczegółowy plan już na miejscu ustalimy. Dobrze by było, żeby podsumować ulice i godziny w jakich była widywana i zaznaczyć to na mapie. Może to nam ułatwi dojście do jakiegoś miejsca, gdzie może przebywać.
  22. Ja mogę w środę, czwartek, piątek i weekend. Niestety poniedziałek i wtorek o godz. 6 już muszę być gdzie indziej.
  23. Codzienne jeżdżenie tam jednej czy dwóch pań nie jest gwarancją sukcesu. Tylko zorganizowanie dużej grupy i przeczesanie terenu na raz przy odpowiedniej godzinie może przynieść jakikolwiek skutek. Doceniam dobre chęci, ale one same bez pomocy dogomaniaków moga neiwiele zdziałać. Wypatrywanie z samochodu w ciągu dnia też na nie dużo się zda. Doceniam dobre chęci, ale czasem trzeba coś dobrze rozplanować, żeby przyniosło skutek.
  24. A co z Krecią? Temperatura w nocy ostatnio spadła do -6, mała sunie długo w takich warunkach może sobie nie dać rady... Wiem, że każdy ma swoje sprawy ale może warto pomyśleć o zebraniu wielu osób i porządnym przeczesaniu terenu? Dajmy jej chociaż szansę...
  25. Wrzućcie ją jeszcze na [url]www.owczarki.eu[/url] ;)
×
×
  • Create New...