-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Och rozumiem i choc dawno to bylo- jeszcze pamietam :D. Pozostaje mi sie cieszyc tylko, że wówczas jeszcze nie było-nie znalam internetu :D
-
hmm,, chyba muszę kupic...moze dzieki temu uniknę jezdzenia po lodzie i błocie- czasem niestety na tyłku ;)
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
loozerka replied to clockwork's topic in Foto Blogi
gdzie znajdujecie takie zastepy ofiar dla tej krwiożerczej bestii ?? a czemu choinka ubrana przez Klocusia postawionym klocusiem na dworze ejst nie w domu :evil_lol:? Powinna w centralnym miejscu domu być!! -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ja w ogole mam swego rodzaju uraz z lat szkolnych. Bylam w ogółniaku na wycieczce szkolnej i wtedy- czego młodsi nie pamietaja, pociagi to bywały baaaardzo zatłoczone. Kiedy na dworcu centralnym w Warszawie nadjechał pociag, wszyscy się okrutnie pchali i kompletnie nie wiem, jak to się stało, ale kolezanka, ktora wsiadala przede mna poslizgnęła się na schodach i wjechala pomiedzy schodu pociagu i rampę kolejową. Zatrzymała sie w okolicach ramion, a cała reszta byla w dole, ponizej peronu. Wrazenie potworne i mimo, ze upłaynęło juz lat ponad dwadziescia, ja cały czas wsiadając w tłoku do pociagu mam ten widok przed oczami. Autobusy też mnie nie kręcą, bo tu z kolei kiedyś starsza kobieta, wsiadajaca przede mną podchodząc do wejscia przystanku poślignęła się na oblodzonej jezdni i wjechala cała pod autobus. Dwa takie przypadki wystarczą, by nabrac respektu przed wsiadaniem do pojazdów komunikacji publicznej. I nie dziwię się, ze o Madzię się boisz, ona przeciez ma dopiero 10 lat- pewnie zbliza sie do 11 i te twarde, metalowe schody i wysokich stopniach nie są przyjemne i bezpieczne :) -
a nie...Hania, to ja zupełnie co innego mam na mysli, jesli psa uczysz zakazów i nakazów- i sa one w granicach psiego pojmowania , to ma robic, nie robic, to czego został nauczony :). Tyle, ze nawet w przypadku takich wykroczen latwiej mi te psiaki tłumaczyc, bo najcześciej pies nie jest [B]na[/B]uczony- a jedynie uczony-badź nawet to nie :D Ale jesli np. pies nie wie, ze szarpnięcie za smycz moze spowodowac wyrwanie ręki z barku, albo wywrócenie właściciela, działa instynktownie, bo np się coś szalenie atrakcyjnego pojawi, to takie nadprogramowe zaliczenie gleby jestem w stanie wybaczyć. Albo- uwazam, ze to czloiwiek powinien wiedziec, ze szczeniaki jedzą buty i nie oczekiwać od szczeniaka, ze bedzie mądry i butów nie ruszy,a po prostu buty usunąć. Podobnie z nauką psa- od dziecka wiem, czego mogę oczekiwać i wiem, kiedy mogę sie zezłościc, ze czegoś jeszcze nie umie, ale pies? Zupełnie co innego, wiem, ze trzeba czasem powtrazac setki razy az złapie, w czym rzecz. I jesli jest uparte w naszym rozumieniu, to uwazam, ze wyłacznie cierpliwosc, cierpliwosc, cierpliwosc moze zadzialac, bo chyba ten upró u psa wynika z jakichs innych pobudek niz sama chęc postawienia na swoim. W ogole, musze przestac tu zagladac w pracy, bo nie dosc, ze duzo dluzej musze przez siedziec nad robotą, to jeszcze tak chwilami tu bełkocze, trace watek, ze samej siebie nie chce mi sie czytac :D
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Dokładnie- u nas też, mimo, ze Gansgter sie zawsze szykuje, aby wsiadać i wysiadac, ja go wnoszę, ale własnie dlatego, że te schodki i w pociagach i w autobusach są waskie, wysokie, ja bylabym się, ze spadnie. A poniewaz zawsze jest dużo ludzi, ja z bagazami, to ratowanie wiszącego na smyczy psa nie nalezy do moich marzen... Pewnie, ze czasem taka umiejętnosc się przyda, bo jak piszezz- Fisia coraz wieksza i jej wnoszenie moze sprawiac spory problem dla małej kobietki z bagazem w dodatku :) My też bezsamochodowi, ale testuje na cudzych samochodach, taksówkach. Gangster wsiadanie i wysiadanie opanował perferkcyjnie do tego stopnia, ze jak widzi otwarte drzwi stojącego samochodu- od razu probuje wskoczyc do srodka, niezaleznie od tego czy samochód "swój", czy obcy... Kiedyś sie zdziwiła sąsiadka, gdy jej wskoczył pod nogi :evil_lol:.. -
echh, slowa, slowa, slowa... :D tak ujęte- to istotnie komplement ;) Ja to juz dawno stwierdzilam, ze gangster wydobył ze mnie pokłady cierpliwosci, ktorych nie zdołały wydobyć wszystkie dzieci, jakimi miałam okazję się opiekowac- o swojej Asi nawet nie wspominam, bo mloda bylam, glupia i narwana- ale wszystkie córki i synowie rodzeństwa, kolezanek, kolegów, znajomych...ze mnie taka raczej matka Polka zawsze była, co otaczała opieką wszelki przychówek ;). I mimo, ze naprawde dzieci lubie, lubie się z nimi bawic, to jedynie gangster w sumie nigdy nie wydobył ze mnie furiatki ;), mimo, ze stara sie bardzo, o czym blizej na jego watku. Wiec chyba cos w tym jest, ze te stworzenia, od ktorych nie oczekujemy przyczynowo-skutkowego myślenia obdarzamy wiekszą taryfą ulgową.
-
Ewa, masz jakis aparat, ktory robi zdjęcia poklatkowe, taki jak paparazzi chyba...super ujęcia, szczególnie jka są po sobie poukładane. :)) A u nas, czyli Mazurach snieg. I zimno, mimo słonca ślicznego. W kazdym razie rano bylo zimno, bo do sniegu i lekkiego mrozu dołaczył dośc silny wiatr :) Nasza pierwsza wspolna zima, ciekawa jestem, jak nam bedzie :)
-
A wiecie..odpukac..Gangsterowi chyba przeszło uwielbienie dla materii fekalnych ( jak je finezyjnie orkeslacie ) - ludzkich i psich. jeszcze latem i wczesną jesienią i zarł to, jesli nie dosztregłam w odpowiednim momencie i zdarzało mu sie wytaplac. Ale teraz od jakichs 2-3 miesięcy nic. MOże niektore psiaki z tego wyrastaja? Mma nadzieje tylko, że jak zacznie się lato i owe materie zaczną bardziej intesywnie waniać, gangsterowi nie uwidzi się na nowo.. Ale faktycznie, jak piszę Hania, on w sumie zawsze ma jakis wedzone zwacze- czy to kosci, czy kopytka, czy plucka, albo ucha - może to mu wystarczy? NIe wiem.... Ja warzywka na patelnie doprawiam tylko czymś ziarenkami smaku, albo wegetą, ewentualnie pieprzem czosnkowym. Pyyyyyycha :)) A wyrzuty sumienia i tak mam, bo one przeca na oleju winogronowym, to takie zupełnie dietetyczne nie są... ale co tam, jak takie dobre :D
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Hania- ja ćwiczylam na oponkach- sama skacząc i to w miarę szybko nam poszło. Ale nadal wyzwaniem jest taka zawieszona w powietrzu przeszkoda- u mnie trawniki są oddzielone od chodników i jezdni oddzielone takimi slupkami z podwieszonymi lancuchami. I tutaj tak 80% przejść jest pod łancuchem, a jedynie nieliczne- pokonywane skokami. Pomimo, ze jako ten kangur staram sie cały czas psu pokazywać, ze ma być NAD ;) A jak Fisia z wsiadaniem do samochodu? nie boi się? Tylko autobus i inne srodki komunikacji publicznej sprawiają trudności? -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
loozerka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tez tak sądzę, że w lekkim mrozie bedzie mu się lepiej funkcjonowac niz w takiej chlapie, szczególnie, ze na dwór tylko na chwile, a w domu ma ciepło :) -
a nie....kopytka, to jestem świecie przekonana gangster wciągnąłby az by sie kurzyło :D, bo to kategoria kluseczkowo- makaronowa. Np pierogi ruskie- wielbi. Czasem to mi go az szkoda, bo nie chcę przesadzac, wiec dasje mu niewielkie ilosci tych przysmakow, a potem biedak musi wachac to, co inni maja na talerzach :D.
-
Ja ostatnio widzialam takiego super karnego doroslego psa :( raz probowal się wychylic- na widok podniesionej ręki swojej "pani" przywarł przerażony do ziemi i prawie sie czołgał- owczarek niemiecki
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
loozerka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na Mazury juz nadciungły ;) -
u mnie praktycznie ziemniaków sie nie jada, wiec nie miał okazji probowac :D Moi rodzice probowali dywersję robic podajac mu ziemniaki obficie polane mocno doprawionym przyprawami, takim ze smażenia sosem, wiec dla dobra psa zaprotestowalam. Zreszta ziemniaki ponoc nie sluza, wiec nie bede go raczej raczyć nimi :)
-
Czworonożna dama przesliczna, ale widzę, ze kontakty z innymi czwronogami Fuks miał i to przyjazne :)) Fajne wakacje mu zafundowaliście :) No i Ania oczywiscie, przede wszystkim. A jak bylo na nartach? U Was wiało? Czy zakonczyliscie wyjazd przed orkanem? O snieg nie pytam, bo tam musiał być ...
-
no coś jest chinskiego w tych mrożonkach :D Tyle, ze ja typowo chinskich, z ich przyprawami- sosem sojowym, imbirem, curry itp- niekoniecznie. Czasem zjem, ale zajadac się tym, nie zajadam. A naszymi warzywami na patelnie- taka jest seria- zielone, zótle, czerwone- mogłabym sie zywic na zasadzie wyłacznosci. Jak napisales o owockach to przypomnialaes mi, ze Gagnster tez kocha sliwki - najbardziej te sliwkowe- czyli nie jakies renklody, tylko takie zbliżone do wegierek, no i mandarynki- tyle, że mandarynki to musi miec skubany obrany z wszystkich skorek i osłonek :D Nie zeby rozpuszczony był, ale nie bardzo sobie radzi z takimi gładkimi powierzchniami. A z Bunia to pewnie bedziesz musisz troszke popracować, mi weterynarz, u ktorego bylam na pierwszej wizytcie powiedzial, zebym psu dawala wszystko do jedzenia, to jak sie jako szczeniak przyzwyczai, potem bedzie jadł. Pewnie wet trochę o innych rzeczach myślał mowiac "wszystko" ;), ale dzieki tej radzie wychowalam psa - wegetarianina ;). Np za szanse wylizania opakowania po jogurcie da sie pociac Chcialam ogłosić, że u nas ZIMA, SNIEG i MRÓZ, takie prawdziwe, nieudawane, niepozorowane. W mieszkaniu mam ciemno, bo mam okna dachowe i są całe zasypane :)))
-
Gangsterowi? On ma pumkt bólu gdzies zdecydowanie ponizej sredniej a punkt narwaństwa ( taka nowomowa ;)) zdecydowanie powyzej sredniej. Sadze wiec, ze skonczyloby sie to dziurami w szyi i broczącymi krwią Gangsterem ciagnącym nadal jak parowóz ;) Ale Kiwasek to normalne psisko i ałtwo ją nauczyc normalnych zachowań :)
-
Pudliczka Lyska - w DT. LADY za TM [']
loozerka replied to GreenEvil's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy w związku z tym auura nie bylaby nadal chetna na zapewnienie suni DT z takim warunkiem, ze poczatkowo trzeba sunie nosic za schodów? Słuchajcie, jesli bedzie szukac czegos bez schodów , to Lady jest bez szans, tkaich domów, gdzie w ogole nie ma schodow, to praktycznie nie ma...:( Mj pies wazy9-10 kg i naprawde, bez zadnego problemu noszę go z 3 i na 3 pietro jak trzeba... -
iwlajn, ja tam nie przypisywałabym sobie zasług, tyle, że watek załozylam, a na szczęście dogomaniacy nie walcza sami ze sobą i potrafią sie zjednoczyc, gdy widzą, ze ktos potrzebuje pomocy. Dziewczyny zgromadzone wokoł Uciechowa robią świetną robotę propagując Ostrode :) iwlajn....a na molosach bylas :D?