Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Jeszcze moge go na lakowanie wysłać :lol: a skoro tak- to idziemy po całości - aparat ortodontyczny przydałby sie :D
  2. No i tym samym mamy psa po traumatycznych przeżyciach..;) [B]KTO CHCE JAKO TEN RYCERZ NA BIAŁYM KONIU RZUCIC SIE NA RATOWANIE BIEDNEJ SUNI NĘKANEJ PRZEZ AGNIE I KOTY :D?[/B]
  3. Puchatku, ja wiem, o co Tobie chodzilo z tym wyborem :) Ja po prostu chcialam powiedziec, ze pies tez musi się w tych nowych dla niego warunkach odnależć :) Fajnie sie gada, jak polowa postów jest na okoliczośc co autor miał na mysli ;)
  4. Hania...ale ta zabawa ma polegać na tym, ze pies piłkę albo patyk przynosi pani...przeciez pani nie bedzie sie za pilką, czy tez patykiem uganiac :D. A cięzko doniesc do stóp, gdy przedmiot w paszczę kole.. Ewa, ja własnie się juz wczoraj zastanawialam nad taką piłką, ktora sniegu by nie przyjmowała, bo ja teraz uzywam tenisowej. Ona sie najlepiej sprawdza, bo mozna nią daleko rzucic, wtedy czasem sie schowa w krzakach, mozna jej szukac, a generalnie jest za czym biec... A taka plastikowa to chyba lekka jest? Nie wiem, jak ona daleko poleci...ale z drugiej strony ma fajne kolory, to do poszukiwan moze sie swietnie sprawdzic....Muszę coś wymyślec, bo mi sie pies zanudzi przez tą zimę....:D A co do glebienia :D. Na razie bezwynikowo :D, chociaz gangster staaaaara sie mocno. Ale wczoraj rano ubralam buty z protektorem, to mialam sie czym zapierac ;), a potem wprawdzie adidasy, ale by uprzedzic problemy, trzymałam gansga na krótko, zeby nie mogł sie rozpedzic :D. Ale spokojnie, to poczatek zimy, wiec jeszcze czujnosc zachowuję. A Gangster pewnie tylko czeka na chwile, gdy się zamyśle, by mnie przeciagnac po białym .... ;)
  5. A to też prawda :)) Ja myśle, ze z tym wyborem to jest tak, ze trzeba dac jej czas, bo przeciez w sumie chyba dla niej, to tez nowa sytuacja- i dom i zmieniająca sie temperatura u Was. Hmm, jesli kąpałes ją dosc dawno to raczje nie powinno sie teraz zintensyfikowac dzialanie, tym bardziej, ze pies nie poci sie ponoc, wiec to ciepło nie powinno wydobyć czegos tam ze skory. Ale u mnie, dopoki siedla uzywalam, gansg sie cały czas drapał z mniejsza, lub większą częstotliwoscia. Teraz używam własnie tej rekawicy, a raz na 2-3 kapania All System i nie drapie się ..
  6. Zmiana karmy.... NIe wiem, ale wydaje mi sie, ze z goroąca to chyba psy sie nei drapia, raczej dysza i dostają kręciawki, tzn łazą z kąta w kąt w poszukiwaniu chłodniejszego miejsca. Na to jedyna rada, to gdzieś na glazurę ją wyslac- masz takie miejsce gdzies z daleka od grzejników? A drapanie to raczej z zarełkiem, insektami, albo szamponem jest związane. MOj pies okrutnie sie drapał po każdym myciu szamponem dr. siedla, mimo, ze niby był antyalergiczny, dla szczeniakow i w ogóle... Potem zaczełam go myc rękawica econneti i mydlem ich i drapanie przeszzło jak ręką odjął \:) No i raz przegapilam okres ważnosci kropel ex-spot i 1 pchła włazła na psa- tez walczył z nia mocno....
  7. [quote name='Puchatek']Moja koleżanka miała kiedyś taki przypadek. Jako licealistka jechała kiedyś daleko bardzo zatłoczonym pociągiem ale tak zatłoczonym że naprawdę trudno było znaleźć miejsce na postawienie nogi. Stała na korytarzu a naprzeciwko niej stał chłopak, wbity w nią przez naciskający tłum. Po godzinie jazdy w tym uścisku chłopak powiedział: "przepraszam panią skoro już tak dobrze się znamy to może się przedstawię ..."[/quote] Swietne..:D Ile dzisiejsza młodziez traci okazji do bliskiego :) zapoznawania się :D
  8. A to chyba pierwszy Fisi snieg, prawda? I jak zareagowała?? Zdziwiona? Sprawdzala co to? Ja w sumie generalnie uwielbiam podróze, jeżdzic- ponoc od zawsze- to juz relacja rodziców. I w zasadzie zwykle, od zawsze jezdze pociagami. Takie bez rodziny zaczęłam w poznej podstawówce, trochę harcerstwo, trochę taki klub wedrownikow i od tego czasu cały czas, z duża częstotliwoscia jeżdzę po całej Polsce. Kiedyś jakies obozy wedrowne, rajdy, w sumie w ogolniaku to sie zbieralo ok. 20 wyjazdów rocznie - najczęściej w góry. A od okresu studiów to najczęściej po rodzinie, ale też wycieczkowo. I od urodzin Asi 17 lat temu- razem z nia, pierwsza jej podróz pociagiem byla, jak miala 3 miesiące- mieszkałam w Olsztynie, studiowalam w Toruniu, wiec jeżdzilam z nia na sesje, na zaliczenia. Dziecko w nosidełku, do tego ogromna torba z zapasem pieluszek tetrowych. W sumie jestem tak wrośnieta w podrózowanie, jest to dla mnie taki chleb powszedni, ze nawet sie nie zastanawiam nad mechanizmem, czy zdaże, czy nie..po prostu jadę :) Asia natomiast, jako wedrujaca zawsze ze mna, jest do tych dworców, przesiadek, tempa, zmiany peronow doskonale przystosowana :D
  9. U nas snieg i mróz stworzył problem , ktorego w ogole nie spodziewalabym sie. Gangs, jak pisalam, uwielbia wszelkie aportowania, ale ewindentnie piłeczka otoczona sniegiem, czy zmarznięty patyk mu nie pasuje- pedzi za tym jak zwykle, łapie w zęby, po czym puszcza z taka zdziwioną miną, lapie- i znowu puszcza . Chyba go ten snieg i mróz gryzie w zęby ;). Albo sie przyzwyczai, albo zabawy muszą poczekac na wiosnę..:)
  10. monita, ale faktycznie zasniezone:) z uwagi na czekające mnie narty- ten objaw mnie cieszy :D
  11. Pchełka, konkurs na zdjecie miesiąca cały czas sie odbywa, wystarczy sprawdzic - teraz jest styczen, ale nie wiem, czy mozna jeszcze zgłaszac kandydatury
  12. lomatko, jakie ceny..:D to jakis stradivarius wsród figurek psich ;L A ta ostatnia aukcja, to dla megalomanow :D
  13. a masz ciotka zbrojoną nitkę? Bo jak nie, to na razie sie nie oplaca :evil_lol:
  14. Agnieszka...jesteś moim zagubionym alter ego ;) Ja to juz znowu o zapachach nie chcialam pisac, bo jestem na tym punkcie przekrecona, zwyczajnie, jak mi coś nie pasuje dostaje mdłości, abo i gorzej, zaczyna bolec mnie glowa, w tłoku jestem chora. Ale najgorzej jak ludzie robią taki tłok bez sensu, wtedy mam wrazenie, jakby mi ktos szarpał koncowki nerwów Dobra, dosc pogaduch, dosc dogowania, czas popracowac :)
  15. Agnieszko, ale ja tam nie mam zaufania do tych, ktorxzy tylko na takie porywające serce historie sie odzywają, bo potem zaczyna sie codziennosc i tu pojawia sie problem. A że duza?? Dużo psów jest duzych. Nie martw sie, znajdzie dom, dom pojawi sie tak nagle, jak u Fisi :))
  16. o kurcze, ale masz kosmiczny problem:( Bo to w sumie z humorem napisane, ale naprawde slychac w tym groze... Jak pozostały zwierzyniec w tych walkach sie odnajduje? A jak reszta domowników? Julka...?
  17. heh...Agnie, pozostaje mi krzyczec ja też, ja tez...:D a w ogole nie znoszę jak w wielkim skleppie jest kolejka na 3 osoby i ten ktory stoi za mną lezy mi prawie na plecach...brrrrrrrrr, nie cierpie jak mnie tak tykają ;), to samo, jak w prawie pustym autobusie ktoś koniecznie musi usiasc na podwójnym krzesle własnie obok mnie- okropnosc, nie wiem, ludzie jakiś instynkt stadny maja ............
  18. [quote name='clockwork'][CENTER][SIZE=4][COLOR=Blue]maseczki u nas gratis!! chętnych zapraszamy!!! [/COLOR][/SIZE] [/CENTER][/QUOTE] [quote name='Alicjarydzewska'][B][I]:pmaseczka na błyszczacą siersć;) [/I][/B][/QUOTE] a ja tam nie wiem, czy u człowiekow to ten błyszczący efekt pozadany jest :D
  19. O kurcze, to tej metody nie znalam :D moze dlatego, ze ja ciagle przesiadkowo jezdzilam i takimi dalekobieżnymi juz w trasie od jakiegoś czasu :))) Ale wiecie co? jakos nie tesknie do tego pociagowego tłoku i emocji przy wsiadaniu LD A juz nie wyobrazam sobie z psem w takich warunkach jezdzic :)
  20. Asia, koniecznie, tym bardziej, ze masz całkiem spory zestaw do chwalenia się :)
  21. Pani za nieostrożnosc burę powinna dostac....!!! Naszą Kiwi mogła uszkodzic, nooo!!
  22. O rany, to dopiero musiały być emocje...:D Ale dzisiejsze pokolenie w ogole nie zna tego szału podróżowania, wskakiwania w biegu, wciagania ludzi i bagazu przez okna, rozstawiania na peronach- a nóz ktos trafi akurat na drzwi. Ja ponoc jako malutkie dziecko bylam podawana sobie przez pasażerów na korytarzu nad glowami, bym mogła trafić do ubikacji, bo przejśc nijak nie bylo mozna :D A teraz....jesli w ogole się jeździ pociagiem, to jedyneczki, w dwójkach nieznaczny tłok- no chyba, ze wakacje, Inter City. A w ogole samochody, samochody, samochody :D. .moja 8-letnia siostrzenica uznała za najwieksza atrakcję swoich ferii zimowych to, ze bedzie do domu wracac z babcia pociagiem, a nie samochodem, a jesli babci sił wystarczy, to i do domu z dworca pojedzie tramwajem i busikiem. Czadowa wycieczka, no nie :D?
  23. miau, miau.....przed konsumpcja ;) lub też byciem skonsumowanym ;)
  24. Alez szczurek dlugą szyje ma :D miał...? ;)
  25. Taaaa, juz były opowieści, co bulweczki z księzym strojem zrobić potrafią ( chyba nie merda mi sie z innym watkiem ;)?)
×
×
  • Create New...