Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Jeśli będziecie na Mazurach- koniecznie :)))
  2. Moze Czoko to hipochondryczka, sama się zdiagnozowała, ze chora jest i uznała, ze jest pomijana przy tym leczeniu :D A na szefa uwazaj... ja się zastanwiam zawsze, czy mnie nie podgląda informatyk, sprawdzajac ile siedzę na niepracowych stranach :D. No ale zawsze mam wytłumaczenie- dogo mam startowa, to czy ja przegladam, czy nie- zawsze jest widoczna :D
  3. Rinuś, bo ja mu latareczki w oczy- raz zielone, raz błekitne...taki nie z tej ziemi ;) A w ogole, tak oglądajac jego zdjecia juz dawno stwierdzilam, ze na tym swiecie niesprawiedliwosc jest, jak robi sie ludziom zdjecia, to zawsze jakies prosiakowate, czerwone oczy wychodzą....a on- takie przejmująco niebieskie, zielone...na...czasem zółciutkie - te juz mniej pożądane Ide do pracy, kurcze, bo znowu bede musiala w nocy nadrabiac, wrrrrrrrrrr ;)
  4. Hania, kurcze, jesteś naprawde niezła !!! Tak pomyślalam.... Córka mojej znajomej z pracy wychodzi za mąż i chce, aby zamiast kwiatów ludzie na slubie wrzucali pieniądze do puszki- na psiaki własnie, bo też rodzinnie mają lekkiego szmergla na punkcie zwierząt. Czy ułożyłabym jakiegos 4-6 wiersza na taką kartke do zaproszeń wkładaną?? Oni mają na imię Asia i Marcin ....plissss, plisss, plisss :))
  5. [quote name='Puchatek']Pierwszy raz od dawna czekam na śnieg. Jak przykryje dobrze ziemię to rano pójdziemy gdzieś dalej od miasta i ją puszczę luzem (rano żebym ew. miał cały dzień na szukanie a śnieg żeby było można tropić po śladach)[/quote] I to się nazywa zamiana ról :D Az chcialabym tę Bunię poznac, ciekawa sunia z niej :D Hania mądrze gada..:D Przetrenowala Cie Fisia, nie? ;) Jak te nasze psy wpływają na poszerzenie naszych horyzontów :D
  6. SUUUUUUPER zdjecie, ale czadowe!! Wygladają, jakby szczurek szeptał jakies tajemnice Chojrakowi na ucho
  7. Dorotka, i mysle, ze to dobre podejscie, czasem trzeba się cieszyć tym, co się. Bo oczekiwanie na rzeczy nieosiągalne- a tym jest wyzdrowienie Filipa, czasem tylko rozczarowanie przynosi. Wiem, ze jak się patrzy na cierpienie kogoś bliskiego, to boli, ale ....jest ta druga strona- bez Ciebie mogłoby go juz nie być, moze go boli, ale jest kochany, głaskany, ma SWOJ dom, czyli to, czego nie miałby, gdyby do Was nie trafił Wiele zwierzakow na stare lata jest porzucanych, on został przygarnięty i pokochany. Cieszcie się tym, co Wam jest dane i nie zamartwiaj się :)
  8. Hania...no własnie...a ja niemalutka jestem, wrecz przeciwnie.. On naprawde ma taki power, ze czasem jak gdzies mu sie szczególnie i koniecznie nagle śpieszy i pociagnie, to mam wrazenie, ze mi rękę z barku wyciagnie.. A wyglada to przebosko- te moje rude pieć groszy, ja- jak mowie raczej niedrobna ;), a wręcz przeciwnie, i co wiecej silna baba, a on mnie za sobą potrafi w sprzyjających okolicznosciach ciagnąc jak balonik na sznurku. Te sprzyjające okolicznosci to najczesciej lód, albo sliskie rozpapciane błoto, gdzie nie mam punktu wsparcia :D\ ale mówie, to dooooobry pies :glaszcze: po glebie przeciagnął, ale zaraz zalizał - wdeptując w glebę przy okazji :D, bo jak liże, to tez na całego :evil_lol:
  9. kurcze, ale to juz faktycznie nie bardzo. Bo gdyby robila w domu, ale gdzies po kątach, ale tam gdzie śpi? Może ona była trzymana w kojcu małym ? W jakiejś hodowli, czy diabli wiedzą. Bo gdzies czytalam, ze psiaki, ktore w takim bardzo małym pomieszczeniu sa trzymane i nie moge naturalnie załatwiac sie poza legowiskiem traca ten insynkt niebrudzenia w legowisku.
  10. a u mnie to było jeszcze lepiej- JA nie chcialam po kolei myszy, chomika, królika, kotów, psa.... i jakos sie trafiły :evil_lol:
  11. Kasia, kto wyrzucił Cie o takim świcie z łożka po nocnej komputerowej balandze?? Asia, frykaski? Jak to gdzie? Toć to nadziewana paroweczka, wszystko w jednym ;) Tylko no własnie...gdzie serwetka? :hmmmm:
  12. Kiwasku, dzien dobry i szukaj domku od rana, bo to sie robi coraz pilniejsze, musisz wrastac w nowy domek, swój stały, jedyny :)
  13. Wiecie co?? To uzależnia :D Porcja ulubionej zabawki Gangstera- gotów jest za nią oddać życie ;) Bo najważniejsze jest, by [B][COLOR="DarkOliveGreen"]gonić:[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/37/3de456a38e5ed094.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]dogonić:[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/17/4d8fcc08a4d47b0a.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]złapać[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/17/546fd159c82c0818.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]a jak człowiekom nie bardzo się chce, to trzeba zaczepić zawiadiackim wzrokiem[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/37/efafed68e1411008.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]okrążyć, a może jednak się uda?[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/37/670c96d227b6eaad.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"] oczywiście na dworze przede wszystkim co?[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/37/5ea78a2c45b604c3.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]piłka....[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/24/015325e05454b186.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]a tak proszę, gdy juz mojej pani nie chce się rzucać piłki[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/37/6439a480c72e4abb.jpg[/IMG][/URL]
  14. A jak Sabina po kolejnej dawce kuracji? Wiem, ze masz ciezki okres, wiec spokojnie, nienerwowo bedziemy czekac na kolejne wiesci. I trzymaj sie tam :)
  15. Puchatek, ja to nie wiem, jakie doświadczenia z psiakami miales, bo nie pisales, ale jak taki stary wyzeracz z Ciebie, dasz sobie radę :) Choc pies psu nierówny. Moi rodzice mieli psa, w zasadzie trafił do domu, jak ja juz sie wyprowadzalam. Nie mieli kompletnie zadnej wiedzy o psach, poza tym, ze powinno sie je nakarmic i wyprowadzic na załatwienie, no i zeby wybiegał sie. Pies dożył słusznego wieku nie sprawiając żadnych klopotów :D. NO i zyczę jeszcze wielu powrotów do domu ;)
  16. Oj, Kasia, witamy :D :D. A Galeria, jako galeria to działa od niedzieli w zasadzie, to jeszcze wici nie rozesłalam wszedzie i indywidualnych zaproszen na czerpanym papierze nie zdążyłam zamówić ;). Na razie zachodzili głownie stali bywalcy watku o strachach mojego młodego :)) Ale mamy zamiar i nadzieje gościc wiele osób :)
  17. O kurcze, ale jatkę miałas...:( Chyba dla Julki szok straszny, ona przeciez malenka jest. A ze torby siedziały w kącie, to chyba raczej dobrze, jakos nie wierze we wkraczanie psów w celu prowadzenia pokojowych negocjacji w takiej sytuacji... W koncu I świety Misiek nie wytrzymał i skorzystał z okazji do odgryzienia sie- niestety dosłownego, cholerka. Najgorsze, ze mu nie minęło, ale, może. Z tym bonharenem, to kicha straszna, a ja tak myśle, jesliby Peter sie zgodził, nie lepiej sprobowac to sprzedac? I kupic ten zwykły bonharen? Bo podanie tego to koszt rzeczywiscie okrutny, a nie wiem, czy Rexowi az tak ostra kuracja potrzeba i czy na konkretne na stawy, tamten to mam wrazenie , ze tak ogolno ustrojowo dziala..
  18. On nie jest skoczny za bardzo, ale jak czegoś pragnie, to jakby mu motorek włożył w dupkę ( tzn- jeszcze wiekszy niz zwykle ;) ), drepcze, robi kołka, tanczy miedzy nogami, wtyka lebek z kazdej strony, a jak cos wysoko jest, to jak baletnica, na samych koncóweczkach palców sie po to wspina :D A ja własnie wrócilam ze spaceru z nim :mad: Moj niespełna 10 kg łobuz zafundował mi swietna rzecz. On ,gdy sie idzie na spacer, to glupieje- niewazne, ktory to spacer w ciagu dnia, i czy na ostatnim bylismy 3 godziny, czy 3 minuty temu. Na dzwiek słowa idziemy i pochodnych, wypowiedzianych w obojetnie jakim kontekscie, np. ja do Asi zupelnie obojetnych tonem "pojdziemy jutro do miasta", on wariuje ze szczęścia, najpierw jest moment zatrzymania , wzrok "czy to na pewno TO SŁOWO" padło, po czym zaczyna sie szalenstwo. W drodze na spacer objawia sie szaleństwo najcześciej tym, ze ciagnie jak lokomotywa, bo przeciez trzeba szybciej, nie jest w stanie czekac, biegnie do przodu, a że to mu za mało to wraca, znowu wybiega do przodu :D No i dzisiaj, na zakrecie, za ktorym jest RAJ, czyli park, tak doładował do pieca i mnie pociagnął na kupce błota, że robiąc klasyczny kreskówkowy wymach nogami do góry sie przeslicznie wyrżnelam na plecy i jeszcze pojechałam na takiej rozmoczonej ziemi za psem na smyczy :mad:. Efekt- przesliczne błoto na polowie pleców i polowie nog . A i zapomniałam- zdecydowanie bolący tyłek :D Ale jak tu sie gniewac, jak od razu w gescie zadośćuczynienia moj pies podleciał i mnie slicznie chcial wylizac. Oczywiscie, zeby być blizej musial na mnie stanąc przednimi lapkami :D. Wiec kurtkę mam brudną także z przodu ;)
  19. no i jeszcze... [B][COLOR="DarkOliveGreen"]taki byłem:)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/36/fcb96653d27ccc19.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"] a taki jestem :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images14.fotosik.pl/36/27e872c8c58ff753.jpg[/IMG][/URL]
  20. Aniu, co do sikania odpisalam Ci na watku uciechowskim, uwierz, miałam to samo, ludzie mi wierzyc nie chcieli, ci co mieli małe psiaki, mowili, ze przesadzam, ze tak nie bywa. A u mnie tak bylo, o czym pare osob się przekonało. Spokojnie....myśle, ze dla niej to jeszcze za wcześnie, widac przechodzi to, jak moj łobuz. Ja po wyjściu z jego okresu złobkowego pierwsze co to wezwałam pana z karcherem, dywany były zasikane do granic mozliwosci i wanishe nic nie pomagały.
  21. Do Kołeczka Gospodyń Mafijnych kolejny apel o glosowanie na krakvecie, tym razem na Ostróde, Akucha zna sytuację w miarę, wie, jak tam cięzko ....prawda...? [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38474[/url]
  22. Puchatku, musisz się postarac po prostu zostać dla niej dużo atrakcyjniejszym towarzyszem, niż psy. To wymaga troche pracy, znalezc co psa tak naprawdę pociaga- aportowanie, węszenie i poszukiwania schowanych rzeczy, moze biegi - za rowerem, albo z włascicielem. No niestety, większosc psów nie jest usatysfakcjonowana tylko byciem z człowiekiem, a im ktorys inteligentniejszy, tym wiecej klopotów znudzony moze sprawiac, bo będzie szukał rozrywki :) Ale to powoli...:) Wydaje mi sie, ze chyab wziecie Buni to był impuls, co? Chyba nie bylo tak, ze od lat myslales- bedę miał psa? Jesli to było nagłe, to zwyczajnie psa-wszystkiego, co z nim zwiazane trzeba sie nauczyc. Wiem, co mowie, bo ja jeszcze w maju to wiedzialam o psie tyle, co nic :)
  23. wiem, ze się smieja :D :D, widzialam, booooosko, choć wyrafinowanie, lekko hallowenowo ;) Ale ich naturalny wyraz twarzy taki jest....wyniosły, powiedzialbym , lekko nadęto-snobistyczny :D niektóre ludzie całe lata tę wyzszośc na twarzy cwiczą i nie wychodzi im tak, jak bulwom z przyrodzenia :D a tu jeszcze prośba, dla tych, co u Senduli nie bywają- zagłosujcie na krakvecie, by pomoc schronisku w Ostródzie :) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38474
  24. true, uśmiech iście w amerykanskim stylu :D Uwielbiam uśmiechnięte psy....:loveu:, ale co dziwne, bulwy, ktore z natury rzeczy mają lekko zgorzkniały ;) wyraz twarzy, też uwielbiam ;) Jak się czlowiekowi gusty na tym dogo zmieniaja :D
×
×
  • Create New...