-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
[quote name='Kasia25']Biedny ten mazurski pies tropiący. Pewnego dnia straci poczucie humoru i obudzi się, bez j.j:evil_lol: loozerka, [SIZE=1]a TZ to się tych twoich zamachów nie obawia?;) [/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [/QUOTE] Mam nadzieje, ze poczucie humoru Gangstera nie tkwi tylko w tych produktorach testosteronu ;) A TZ- w moim własnym interesie te zamachy mogą dotyczyć tylko psa ;) A ze mam silny instynkt samozachowawczy- to nie ma obaw :D
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Aga :) Zechcą, jest naprawde cudowna :) A córka - hmmm, pewnie ma troche racji - ja widze, ze psiakowi więcej potrafię odpuscic niż dziecku. To ma oczywiscie uzasadnienie- bo z dzieckiem rozmawiasz, rozumie Cie ( a przynajmniej powinno ), jest starsze itp itd, a szczeniaki nas rozbrajają, są takie głuptaskowate, ze az rozczulające- no i są to zwierzaki, nie ludzie. My to wszystko wiemy, ale naszym dzieciakom cięzko zrozumiec, a przede wszystkim zaakceptować, czemu bardziej się pobłaza takiemu głuptaskowi :), a od nich bardziej wymaga. I że to pobłażanie nie ma nic wspolnego z siłą naszych uczuć, tych wielkich, prawdziwych.............. troche nieskładnie pisze, ale to ze zmeczenia... Jowitka- nie wiem, czy widzialas moje pytanie- jakiej płci malenstwo Ci się szykuje? ciotki maja niebieskie czy rózowe wstązeczki szykowac ;)? -
[Zielona Góra]2-letnia Sonia po 11 szczeniakach - MA DOM!
loozerka replied to andre's topic in Już w nowym domu
Andre :), przeciez wiem, ze Tobie nie chodziło o dołowanie :). Natomiast to zdjecie jest tak wzruszające, te psiaki odnoszą się do siebie z taką czułoscia, miłoscią ( ja wiem, ze personifikuję ;) ), ze na samą myśl o ich niepewnej przyszłości robi mi się bardzo smutno. A że obecne rozwiązanie - czyli mama na wyłaczność i wreszcie oszczedzenie podwozia mamy ;) jest moze i lepsze dla obu panienek- to insza rzecz. Ale cieszę się, ze jest człowiek, ktory je odwiedza- pozdrów serdecznie Bogusię ... a kolejne zdjęcie jest równie cudowne.... -
[Zielona Góra]2-letnia Sonia po 11 szczeniakach - MA DOM!
loozerka replied to andre's topic in Już w nowym domu
emocjonalnie mnie to wykonczy, zostałam w pracy- by pracowac, ale co z tego- jak zamiast pisac, co muszę przegladam dogo- a takie zdjęcia mnie rozstrajają. Łzy mi staja w oczach na myśl, ze mogłyby nie znalezć domu- obie maja tak przecudne mordki- szczególnie w Soni samą czulosc widac- a maluch jeszcze taki niewinny, chroniony przez matkę, nie zaznał niczego złego. Ja, twarda, do bólu racjonalna baba - ryczę sobie i wypisuje takie łzawe teksty- ale co ja mogę, jak one w takiej sytuacji same spod palców wychodzą. -
[Zielona Góra]2-letnia Sonia po 11 szczeniakach - MA DOM!
loozerka replied to andre's topic in Już w nowym domu
andre- az sprawiłes mi tym ogromną radość :D. Strasznie przykro mi było na myśl, ze te maluchy mogłyby zostać w schornie, one takie radosne są, tak sie fajnie bawią jeszcze. Teraz to juz z górki- tyle się udalo - musi się udac i domek dla mamy i ostatniej córeczki. Szkoda tylko, ze teraz maluch został sam :(, nie ma towarzyszy do zabawy... -
Z tego, co czytałam kaprofa(o)gia jest wskazówką, ze czegoś psu brakuje w pozywieniu. Natomiast jesli chodzi o ściaganie róznych smieci- to ja doszłam do wniosku, ze one po prostu ciekawiej pachną- jak moj pies szalał na spacerach za koścmi- zaczełam mu je dawac i gotowane i surowe- doszło do paradoksu, ze w domu lezały wszedzie poukrywane jego kości, a i tak o każda znalezioną na spacerze gotów był walczyć jak lew. Podobnie- jak największy skarb traktował znalezione zdechłe ryby- wiec kupilam mu ryby i dałam w postaci i ugotowanej i potem surowej- odrobinę, na smaczek- gotowana była fe, surowa i owszem, ale i tak znaleziona pózniej na spacerze była duzo pyszniejsza i bardziej atrakcyjna. Ja doszłam do wniosku, ze akurat wyszukiwanie jakichś smierdzieli nie ma nic wspolnego z niewłasciwym zywieniem i szukaniem brakujacych w diecie składników ( za wyj. tej kupy ). Ale to tylko moja ocena, mogę się totalnie mylic :D
-
metoda dla leniwych ??? - to juz wiem, czemu te metody szkoleniowe tak mi podpasowały ;) Choc mowiąc szczerze, ten opis nauki aportowania akity wzbudził we mnie- lekką konsternację. Ja - uczona w identyczny sposób- w zyciu nie pojęłabym, ze nauczyciel oczekuje, bym coś przyniosła. No, ale ja nie jestem psem i nigdy nie uczył mnie Behawiorysta ;) A skojarzenie metod Fishera z klikierem to mi od dawna przyszlo do glowy, wydawalo mi się ono dośc oczywiste :) - ale to chyba dlatego, ze ja najpierw od tych nienowoczesnych staroci zaczełam ;)
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
loozerka replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj, to przykre wieści, niestety. Temu od Onka, niech kopyta uschną :(- na pewno kopaniem agresję zlikwiduje. A biedna Mila niech zdrowieje, wszyscy kciuki za nią trzymamy !! -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
:mad: No własnie !!!! -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
loozerka replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciotki to jeszcze bywają, ale Pani to się szwęda ;) po innych wątkach zapominając o naszej ciekawości... Magda- jak tam Mila się miewa? No i jak tam stan finansów na psice dwie (juz), jak by było kryzysowo, to jeszcze teraz mogę coś podrzucic :)- nie za dużo, ale zawsze to coś będzie :) -
W sumie dopiero teraz poczytałam te strony specjalistyczne, na ktore jest przekierowanie ze strony Joanny i trochę mnie to wszystko dziwi. Z tego co wyczytałam, to jest raczej schorzenie psów ras dużych i ujawnia się dość pozno. Mój psiak ma obecnie ok 7-8 miesięcy, ważt tylko nieco ponad 8 kg - trafił do mnie gdy miał niespełna 3-5 ( róznie był oceniany ) i juz wówczas miał ewidentne wykrzywienie tych łapek. Nie widzę też, by sprawiały mu one bol, ograniczanie poruszania się- wrecz przeciwnie- to bardzo żywotny pies. Jedyne co widze w sprawach ruchowych- to 1) problemy ze schodzeniem ze schodów- widzę, ze się obawia, czuje niepewnie-ale to moze być zwiazane zarówno z niestabilnoscią przednich łapek, jak i jego długościa- ma taką raczej jamnikowatą sylwetkę 2) rozjeżdzanie się łapek ( ale to zarówno przednich, jak i tylnich ) na podlodze- ale mam sliskie stosunkowo drewno na podlodze. Troche przedwczesnie zaczynam te rozważania, ale te jego łapki martwią mnie od dawna- bylam przekonana, ze to krzywica, martwiło mnie, ze mimo naprawdę dobrej karmy nic się nie poprawia, świrowalam na punkcie jedzenia- bo on raczej grymasny i średnio zarty- więc zamiast zostawić sprawy swojemu biegowi - w koncu pies się nie zagłodzi- probowalam go cały czas dokarmiac smakołykami. To rozpoznanie troche, by te sprawę rozwiazywało, ale jak na razie, to mam wątpliwosci z wyzej podanych przyczyn. Jak często takie schorzenie zdarza się u małych psów? Zaznaczam, ze uraz mechaniczny to chyba nie jest, bo on ma jednakowo obie przednie łapki skrzywione.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Nie ma za co Aga, wiesz- jak w rodzinie- Ty sprawujesz osobistą opiekę, a my [U]od czasu do czasu[/U] alimenty podsyłamy ;). No i interesujemy się dzieckiem naszym bardzo :D, utrzymujemy kontakt listowny itp, itd :D. A jesli ktos się obawia nadmiernego szczekania- to niepotrzebnie- po 1) psiak jest od tego, by w sytuacji zagrożenia alarmował ( taki mężczyzna skradający się po nocy na parterze, to przeca potencjalny wróg ;) - mogł być to złodziej jakowyś ), a po 2) psiaka mozna łatwo nauczyć, by tylko alarmował - a gdy my zareagujemy- wracał na miejsce :) i juz nie szczekał. -
[quote name='Kasia25']loozerka, mazurski gangster poprostu mnie powalił, TZ stwierdził, że mi coś nie tak się porobiło, że do monitora się szczerze:p (cioteczki, czy Wam się nie wydaje, że on tak na tej fotce, to się trochę tak no....... lansuje?):evil_lol:[/QUOTE] Kasiu, ja to nazywam poczuciem bezpieczenstwa :evil_lol: ( te nieletnie dzieci w domu ;) ). A w ogole - to niech ten tego lansuje się, dopoki ma czym, jeszcze nie wie, ze ja tu zamach na jego klejnoty szykuje ;) Dziadkowie są od tego, by wnuka psuć !!! Powie to każdy dziadek i babcia :loveu: i nieco inaczej odbierajacy to :mad: rodzic ;) A mały szczerzuj to niech jak najwiecej szczerzui przy tym calowaniu. Mało miała tego dotychczas ....
-
To faktycznie- doświadczenia cieżkie od samego urodzenia. Na szczęście - niedlugo :) Herspri :loveu:
-
dziekuję bardzo. :( juz widzę, ze te przednie łapki psiaka układają się identycznie jak u mojego, w takie X się rozchodzą.
-
Dzieki, własnie jade z nim w przyszłym tygodniu, bo w moim miasteczku jest tylko takie zwykłe, a mam jechac na cyfrowe- zreszta dużo więcej badan przy okazji pojdzie ..
-
akucha - on taki zarośnięty od szczenięctwa i gwarantuje, nie ma to nic wspolnego z powagą i mądrością :diabloti: :evil_lol: Żeby trochę oleju w glowie i stateczności mu przybyło, to chyba 3-metrową brodę musiałby miec ;) Ta jego broda to jest zresztą powodem zaczepiania go przez panów piwkujących na ławeczkach w parku dowcipnymi tekstami w stylu: te, co Ty taki nieogolony? ale slodki jest, troche zawrócił mi w glowie- mowiac szczerze ;) Ale dość o gościach- co tam slychać u Sendi-Rudzienkiej? Czyżby wyjazd tesciow przyspożył Kasi pracy i nie może zajrzeć do nas?