BM.
Members-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BM.
-
Jak nie nosił kagańca na dworze to tył, bardzo trudno było utrzymać jego wagę. Zjada dosłownie wszystko, od chleba przez papierki po batonikach do kości. Nie można mu jedzenia odebrać, bo gryzie albo zjada tak łapczywie, że zaczyna się dusić. Teraz, jak jest ograniczony tylko do jedzenia w domu, to jest ok. Pies to mieszaniec, waga ok. 14-15 kg, wiek ok.5 lat - u mnie jest 3. Jak do mnie trafił był zbyt chudy, czuć mu było wszystkie żebra mimo gęstego futra. O złym żywieniu świadczył również stan skóry i sierści. Jest uczulony na drób, więc najczęściej jada to co mu ugotuję. Czyli różne mięsa (poza drobiem) z warzywami i ryżem lub kaszą. 1/3 mięsa, 1/3 warzyw, 1/3 wypełniacza. Suchą karmę dostaje sporadycznie, bo trudno mi kupić taką bez kurczaka. Jako smakołyki dostaje żwacze, bardzo rzadko kostki ze skóry do memłania. No i dlatego też nosi kaganiec, ludzie wyrzucają kości z kurczaków czy niezjedzone resztki i co chwilę musiałam jeździć do weterynarza. Taki oto właśnie jest mój Bazyl ;)
-
Mmój pies ma ogromny apetyt. Zjada WSZYSTKO. Na dworze musi nosić kaganiec, bo nie dało się go oduczyć zjadania wszystkiego co spotka na swojej drodze. W domu bardzo ładnie reagował na szkolenie, nie ruszał jedzenia z podłogi, ale wyjście na dwór to zupełnie inna bajka. Od tygodnia jego apetyt jeszcze wzrósł (nie głodzę go :P dostaje jedzenie 2 razy dziennie o stałych porach - nawet nie muszę patrzeć na zegarek, bo 10 min przed czasem pies zaczyna się upominać :P), zrobił się bezczelny, bo kradnie nam jedzenie ze stołu. Do tej pory nie było z nim takiego problemu. Jak mam reagować jak coś podkradnie? Zazwyczaj krzyknę by odwrócić uwagę i go odganiam. Na początku działało, teraz to nie pomaga i trzeba mu zabrać talerz z przed nosa (psa nie wolno wtedy dotknąć, bo ugryzie). Jest na tyle sprytny, że wystarczy moment nie uwagi, np. odwrócenie się i już nie mam kolacji. Nie karmimy go przy stole, jedzenie dostaje tylko w swojej misce o stałych porach. Głodny nie chodzi, a mimo to ciągle podjada. Śmieje się, że on by mógł jeść, z drugiej strony by wychodziło a on by ciągle jadł. Ja mam dużo cierpliwości i trochę wprawy, będę wdzięczna za każdą podpowiedź. Pies ogólnie jest bardzo bystry, umie kilkadziesiąt sztuczek, bardzo lubi się uczyć nowych rzeczy. Ja traktuję to jako zabawę, a nie tresurę, więc szybko nam idzie :) Wzięłam go ze schroniska 3 lata temu i wiem tyle, że mieszkał u pijaków, więc możliwe, że niedojadał. Z moich obserwacji wynika, że sam zdobywał jedzenie. Potrafi wyciągać chleb wniesiony przez ptaki z dolnych gałęzi choinek, rozgania ptaki by zabrać im chleb - ma kilka takich odruchów, które świadczą o tym jak zdobywał jedzenie.
-
Przekazałam :) Sos z obiadu. Problem z nią jest taki, że ona nic nie chce jeść, ten ryż zjada w miare chętnie. Mięso czasami zje, ale zwykle zostawało, warzywa kiedyś zjadała wszystkie, a teraz nie chce. Wybredna ponoć strasznie się zrobiła. Jeszcze takie pytanie: Dlaczego z ręki, z talerza położonego na ziemi zje, ale ze swojej miski nie chce?
-
Znajomy ma psa, któremu wypadły prawie wszystkie zęby. Czym go karmić, żeby dieta była dobrze zbilansowana? Na razie dostaje ryż z sosem - pies wybredny i mało co chce jeść :shake:
-
To nie mój pies - piszę w imieniu znajomego :) Psa wyrzucają z pokoju gdy wchodzi na łóżko - za karę, żeby wiedziała, że nie wolno. Nie dotykają go znienacka przy tym, ona tak reaguje, bo nie chce być wyrzucona. Kiedyś w ogóle nie mieli takiego problemu, od pewnego czasu reaguje agresją. To widziałam na własne oczy. Co do reszty to przekaże, może faktycznie ona reaguje tak ze strachu, gdy nagle ktoś ją dotknął. Do weterynarza się wybierają i wybrać nie mogą... Ja na to nic nie poradzę, bo nie mój pies, ale mówię, mówię i mówię, że powinni dawno go zabrać. Sama wiem jak wygląda życie z psem staruszkiem, 3 lata temu musiałam uśpić mojego psa. Czasami odwiedzaliśmy weterynarza co tydzień... Jednak mój nigdy nie reagował agresywnie i dlatego pytam.
-
[quote name='Kirinna']a moze go coś boli jak go dotykacie? sprawdzaliście?[/QUOTE] No właśnie nie, to było pierwsze podejrzenie. Ona się rzuca gdy jej coś nie pasuje. Podczas karmienia, podczas wyrzucania z pokoju, brania na ręce (czasami trzeba ją przenieść) lub nawet głaskania. Czyli podczas normalnych dotąd czynności. Nie ugryzie raz, nie warknie ostrzegając, od razu się rzuca i próbuje gryźć gdzie popadnie
-
Starszy pies (lat 15) od pewnego czasu stał się agresywny. Bez powodu potrafi rzucić się na rękę. Np. gdy ktoś chce wyrzucić go z pokoju, to zaczyna warczeć i gryźć po rękach lub nogach. Gdy uda się wygonić ją za próg, to stoi przed nim i warczy. Na szczęście krzywdy nie robi, bo nie ma większości zębów. Jednak jej ataki agresji stają się coraz częściej. Jak sobie radzić z takim psem? Z czego to wynika? Czy to ze starości? Co robić podczas napadów agresji? Pies jest głuchy, mam wrażenie że ślepy, nie ma większości zębów no i widać po jej chodzie, że do młodzików już nie należy...
-
nie, pan dr powiedział dokładnie to co napisałam, żeby wlać wodę DO środka ucha i pozwolić żeby ją wytrzepał. W necie chciałam poczytać o zapaleniu ucha i natrafiłam na artykuł, w którym napisano, ze pod żadnym pozorem nie wolno tego robić. Dzięki za odpowiedź, będę tylko zakrapiać uszko. Mam to robić 10-14 dni.
-
Mój pies ma zapalenie ucha. Oprócz kropli mam mu przemyć ucho wodą utlenioną, czyli nalać trochę do środka. Przeczytałam, że nie wolno tego w żadnym wypadku robić. I teraz juz sama nie wiem komu mam wierzyć... Czy woda utleniona może zaszkodzić?
-
[quote name='stroosia83']Tak bardzo to się nie martw, bo nie jest tak źle, ale z pewnością głębszy kaganiec byłby lepszy. Mój pies przez 2 lata chodził w kagańcu, w którym miał porównywalnie tyle miejsca, co twój i nawet w upały nic mu się nie stało. Ja z doświadczenia wiem, jak trudno jest dobrać kaganiec, bo do drugiego fizjologa "przymierzałam" się rok, a jak dzwoniłam m.in do pana MASZERA to utwierdzał mnie w przekonaniu, że na pitbulla lepszego modelu niż pitbull nie znajdę, a znalazłam BOXER:eviltong: Muszę powiedzieć jednak jeszcze jedno, nie można kierować się tylko podanymi wymiarami tych kagańców, bo to może być zgubne - np. wymiary kagańców pit i boxer różnią się jedynie o centymetr w głębokości, a w rzeczywistości różnica w szerokości jest ooogromna[/QUOTE] Dzięki, pocieszyłaś mnie :) To na razie nie wymieniam kagańca. Może kiedyś wypatrzę odpowiedni to kupię :)
-
No właśnie... jak patrzyłam na kagańce chopo, to jak były wyższe to i szersze ;( Trochę mu odgiełam druty na szerokość (ale mało, gdzies o pół cm) i jest idealny, widać, że go nie uwiera nigdzie ani się nie przesuwa. Szkoda, że fizjologów nie ma w normalnych sklepach, bo problem jest z tym odsyłaniem... Naczytałam się, że jak kaganiec jest źle dopasowany to może skończyć się zawałem serca i dlatego się martwię. Ziajać może (może nie pełną gębą, ale prawie), ale ziewać już nie [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/155/obraz159d.jpg/"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/7087/obraz159d.jpg[/IMG][/URL]
-
a mój by był dobry na Twoją? Jakbym kupowała nowy, to mogę Ci go sprzedać taniej - jeśli nie masz nic przeciwko temu, że używany :)
-
On go nosi na każdym spacerze na osiedlu i w parku, ponieważ ludzie wywalają wszędzie jedzenie, chleb, kości, mięso, kanapki... No a mój piesio oczywiście nie może się pohamować :) Postaram się zrobić mu zdjęcie jak ma otwartą mordę, ale nie jest to łatwe, bo aparat go tak ciekawi, że z wrażenia od razu zamyka pysk :P
-
Około miesiąc temu kupiłam kaganiec Maszera i chyba nie jestem jednak zadowolona. Wydaje on mi się za mały na wysokość. Wymiary: długość 9 cm, szerokość 9 cm, wysokość 10 cm. Wy jesteście bardziej obcykani w wysokościach i w ogóle dopasowaniu. Jest coś o tych wymiarach ale ciut wyższe? Czy może ten jest ok? [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/153/obraz210d1.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/6706/obraz210d1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/508/obraz147c.jpg/"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8859/obraz147c.jpg[/IMG][/URL]
-
Ja mam trochę inny problem. Mój pies zaczął zjadać ziemie. Nie żadne odchody, tylko je samą ziemie. Czy to z doniczek czy też z podwórka. Mój wniosek taki, ze brakuje mu mikro lub makroelementów albo ma coś z florą bakteryjną. Czy żwacze zaradzą? Dostaje je czasami, ale jak pomogą to bedzie dostawał jednego dziennie. I moja obawa - one wzmagają apetyt. Bardzo jest to odczuwalne? Mój pies zachowuje się jakby miesiąc nie jadł i boję się, że przez te eksperymenty ze żwaczami zwariuje.
-
OK, chyba za bardzo panikuje :) Jeszcze jedno pytanko. Czy jak on próbuje coś zjeść i tak mocno stara się wcisnąć w to pysk to nic mu sie nie stanie w oczy? Bo ten kaganeic wtedy mu je uciska. Mam nadzieję, ze jest madry i sam wie kiedy jest za mocno :D
-
Czy Wasze psy z początku też nie chciały biegać w kagańcu? Tydzień temu kupiłam swojemu psu plastikowy i w sumie w 2 dni się przyzwyczaił. Od wczoraj ma fizjologiczny (dzisiaj tata poodginał mu te druty na policzkach) i chyba mu mniej leży, bo jak widzi, że biorę kaganiec to nie chce iść na spacer, a jak wyjdzie to trochę potruchta a tak to się leniwie wlecze. Może musi się przyzwyczaić do nowego kagańca, ale mam wrażenie że on jest trochę ciężki jak dla niego.
-
Nie mam pojęcia, ponieważ Pani nie chciała mi podać tej informacji jak zapytałam. Zostałam poinformowana, że będzie pasował i tyle. No dobra, czyli się nie złamią :D Bo tego się trochę obawiam
-
[url]http://img862.imageshack.us/img862/9995/obraz148u.jpg[/url] Dzisiaj dostałam kaganiec od Maszera. Czy śmiało mogę odgiąć te boczne druty na policzkach? Myślę, że mu się trochę wbijają i jest mu w nim niewygodnie
-
Nareszcie przyszedł :multi: Myślicie, że jest ok? Wg mnie chyba tak, ma więcej miejsca na otwarcie pyska. Martwię się tylko jego wagą, bo myślałam, ze nie bedzie taki ciężki [URL="http://img862.imageshack.us/i/obraz148u.jpg/"][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/9995/obraz148u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img585.imageshack.us/i/obraz147d.jpg/"] [/URL]
-
Dzięki, przeczytałam i zdecydowałam sie na kaganiec od Maszera z allegro. Napisałam, wymierzyłam kufe psa i czekam na odpowiedź. Mam nadzieję, ze w przyszłym tygodniu dostanę ;D
-
Super te kagańce :D Dzisiaj byłam z psem i w kagańcu i mój wniosek jest taki, że ten kaganiec służy do wyjścia "przed klatkę" na 5 minut jak ktoś się spieszy i chce żeby pies się załatwił a nie zjadał śmieci. Także chyba ten kaganiec będę tak traktować - na wyjście przed zajęciami gdy zaspałam itd. Jedyne co mnie zastanawia to czy on nie będzie za wielki do mojego psa. Chodzi mi o tą wysokość (co jest poniżej pyska jak ma zamknięty). Bazyl ma krótkie łapki i martwię się, że będzie nim szorował po ziemi jak będzie chciał schylić głowę. [URL="http://img31.imageshack.us/i/obraz010tw.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/2848/obraz010tw.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img717.imageshack.us/i/obraz12085.jpg/][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/2743/obraz12085.jpg[/IMG][/URL] Jak myślicie? Dla niego cocker spaniel czy jamnik? Ma masywną budowę [URL=http://img64.imageshack.us/i/obraz12104.jpg/][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2889/obraz12104.jpg[/IMG][/URL]
-
evel, serio ten kaganiec jest aż taki zły? Na tą porę, jak jeszcze nie jest aż tak gorąco. Mozesz pokazać mi zdjęcie swojego psa w kagańcu fizjologicznym? Ile takie cacko kosztuje? I czy bywają one w zoologicznych czy raczej tylko przez internet? Kurcze, kupiłam ten i myślałam, że nie jest taki tragiczny :( Szczególnie, że on wsyztsko je, a te fizjologiczne mają duże dziury. Moze na początek ten starczy? Przynajmniej do czasu gdy nie ma upałów? Byłam z nim na spacerze w tym kagańcu i efekt piorunujący (w domu ćwiczyłam z nim "zostaw". Tzn rozsypywałam smakołyki na ziemi i jak przestał dźgać w nie kagańcem to dawałam mu nagrodę), bo w ogóle nawet nie był zainteresowany żarciem. Patrzył tylko cilęcym wzrokiem ale nie ruszał. Chyba się zorientował, ze to nic nie da Ewa, niestety psy to spryciuly. Mój potrafił oszukiwać nieźle zimą. Niby sikał, ale akurat zawsze koło miejsca gdzie było jedzenie. No i oczywiście pysk w śniegu i wyżerał wszystko.
-
Tak leży na nim kaganiec. Chyba jest ok? Sznureczek był prowizoryczny, chciałam zobaczyć czy tak będzie dobrze się trzymał. Jutro wykombinuje jakiś skórzany paseczek. [url]http://img708.imageshack.us/img708/4474/obraz105u.jpg[/url]
-
Kupiłam plastikowy. Jest dobry, tylko po założeniu w 30 sekund go sciągnał ;( Muszę dorobić mu pasek na głowie, między oczami, bo inaczej bez problemu go ściąga. I tak mam nadzieję, że szybko go oduczę zbierać śmieci, bo kaganiec to jest rozwiązanie tymczasowe, zebym mogła do niego podejść jak coś je (a w tym wypadku próbuje ;D)