-
Posts
419 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaZ
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/Sylwester019.jpg?t=1167741354[/IMG]Tigrunia sylwestrowa
-
Argon-serce, Sylwa-szczęście, Gacek-iskierka - i mamy RAJ :D
AgaZ replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Danusiu i jej menrzusiu Szczęśliwego Nowego ROku,roku pod znakiem dwóch( a może i niedługo trzech...)bokserów .A dla Waszych pupili mnóstwo uciech i zabawy,dla Sylwy to juz nie wiem co życzyć,bo największe życzenie się spełniło no i tak niech pozostanie.Niech sunieczka nigdy juz nie zazna ludzkiej przemocy i głupoty. Macie teraz piękną pareczkę,która na pewno się dogada i będzie dla siebie nawzajem miłym towarzystwem,Argon będzie miał w niej pannę do zabawy. Takie super zakończenie tej historii ach.:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Buziaczki dla Was -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ostatnie zdjęcie mojej Weguni -
9 letnia bokserka z padaczką - Wega za TM ['] :(
AgaZ replied to Aganiok's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wegunia pierwszy Nowy Rok bez Ciebie!Miniony zaliczam to najgorszego roku w moim życiu:placz:.Nikgdy nic juz nie będzie takie samo.Cieszę się z jednej strony ,że ten straszny rok za mną,ale w tamtym roku byłaś jeszcze tu ze mną.Kochana tak strasznie tęsknię za Tobą...Na zawsze zostaniesz w moim sercu,nigdy nie przestanę Cię kochać,byłaś taka moja,taka oddana i cudowna. -
Ile latek ma ta siwa mordeczka?
-
[quote name='szmaja']Jeszcze Wam pokażę, ale nic Bluzie nie mówcie, bo jej o zgodę nie pytałam :D [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i38/szmaja/IMG_0483-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i38/szmaja/IMG_0450-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i38/szmaja/IMG_0463.jpg[/IMG][/quote] Pięknisia bokserzyca.I hantelki też lubi.....:loveu:
-
Czyżby jakieś sukcesy wystawowe też były?
-
Piękna dziewczyna! Busio ładne dzieci płodzi,wszędzie go o to proszą:loveu:
-
[quote name='niki_ill']To i ja sie pochwale, ze mam suczke po Con Amore wlasnie. Bardzo cenie te hodowle :) Pozdrawiam[/quote] O ! A szanowna mamusia z jakiej hodowli? Który z Twoich dwóch to mojej prawie-siostra?Pozdrawiam
-
[quote name='la_pegaza']oglądałam ostatnio dzieciaki po Calvadosie na ich stronie :lol:[/quote] Calvados owszem pochodzi z BOx Star,ale nie jest w Box Starze,Ty oglądałaś dzieci hodowli Medison.trochę to skomplikowane,ja już na szczęście ogarniam.Po Calvadosie też brałam pod uwagę,a białe znaczenia przeważyły za Con Amore. Tak musimy się koniecznie spotkać,czyżby w Parku za pętlą tramwajową?A Ty jesteś obecnie dumną właścicielką 2 boksiów?Czy jeden w Poznianiu,a drugi we Wrocławiu?:loveu:.
-
to skąd znasz mioty z Box Stara?
-
hej czyli to poprzedni miot? Garibaldi tatusiem?
-
aaaaaa ja tez na Winogradach.Po COn AMOR
-
Super noemik,tak się cieszę z dobrych wieści:loveu:
-
[quote name='Abi']AgaZ a z jakiej hodowli pochodzi twoja urocza suczka??[/quote] Box Star Warszawa
-
SaJo jak masz ochotę zapraszam na mój wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29170[/url]
-
SaJo Wega miała co tydzień atak, no i 3 stany padaczkowe.....
-
zdjęcie dedykuję Aganiok!!![IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/tigra010.jpg?t=1167507941[/IMG]
-
Bodziulka dzięki,wirualnie obecnie Aganiok mnie kształci...
-
[quote name='saJo']AgaZ Mylisz sie, w przpadku padaczki nie jestesmy bezradni, tylko niewielu wetow potrafi ja leczyc. Malo kto wie, ze nie wystarczy podawac luminal, ale jesli jest on nieskuteczny nalezy zbadac jego poziom w surowicy krwii, bo moze byc tak, ze dawka jest taka, jak podaja ksiazki, ale w surowicy nie ma stezenia teraputycznego i nie bedzie efektu!! Nie zawsze padaczka jest objawem schorzen mozgu, czasami moze byc chora watroba, ataki moga byc wywolane przez zaburzenia elektrolitow w organizmie, przyczyn moze byc wiele. Badania sa drogie...no coz nikt nie powiedzial ze to jest tanie, dobrzy weci doksztalcaja sie cale zycie, a to wcale nie jest tanie, wiec ich wiedza nie jest tania, wiec leczenie przez nich nie jest tanie...wet tez czlowiek i z czegos musi zyc, nawet jesli leczy z zamilowania.[/quote] Nie załamuj mnie ,że nie zrobiłam wszystkiego,że się poddałam,załamałam ,nie widziałam nadziei!!!!Padaczka rzuciła mnie po pół roku leczenia na kolana,podcięła mi skrzydła,rozwaliła psychicznie.A teraz po 1,5 miesiąca od tego pęknięcia psychicznego zastanawiam się czy aby jednak nie zrobiłam za mało!!!!!!!! Wega miala badania krwi,nerek,wątroby nie pamiętam czego jeszcze i były super.mizodlin ją upijał,dipromal także,luminal pięknie działał ,ale 5 tyg.
-
Tak się nieszczęśliwie złożyło,że Wega miała wylew kiedy ja byłam na wakacjach,ona została z moją siostrą.I z tego co wiem to żadnych badań nie miała robionych,diagnoza była postawiona na podstawie typowych objawów(wykrzywienie karku,oczopląs tej samej strony,zwisająca warga,kiepska równowaga itd)Codziennie miała zastrzyki na dokrwienie mózgu,może jeszcze jakieś przeciwzapalne,może b-compleks w zastrzykach,nie pamiętam za bardzo.Potem były zastrzyki raz na tydzień,a później przez chyba rok podawałam jej 2x nootropil (też na ukrwienie).Skutki cofały się w oczach,jedynie co to minimalny oczopląs jednego oka został do końca. Słyszałam teorię,że prawdopodobnie właśnie podczas tego wylewu powstał tętniak i to on był przyczyną późniejszej padaczki,ale kto to wie???
-
Ja wiem,że padaczka to nie choroba,a objaw choroby mózgu.zastosowałam skrót myslowy i wyszło,że nie wiem o co chodzi:evil_lol:.Nie mniej moja 9-letnia bokserka miała zrobione wszystkie mozliwe badania krwi i były rewelacyjne!Z jednej strony radość ,że jest taka zdrowiutka w pozostałych organach,niestety rozpacz,że ciągle nie znamy przyczyn tego paskudztwa.Weci ciągle są bardzo bezradni wobec padaczki,bo przyczyny mogą być tak różne i najczęściej nie do ustalenia.Gdyby tak robić pieskom sekcję może padaczka nie byłaby taka straszna.... W Poznaniu urzęduje jedyny chyba tutaj neurolog,on jest tak samo bezrdany wobec padaczki jak cała reszta...Albo inaczej udaje,że coś robi ,i jakoś leczy jak wszyscy. Aha czy nie macie wrażenia,że padaczka wśród psów to jakaś plaga?Zewsząd znam tego przypadki...Wydaje mi się,że w ostatnich latach tak się namonożyły zachorowania? Tomograf komputerowy niestety odpada ,kiedy pies jest wiekowy i wskutek padaczki w kiepskim stanie,nie przeżyłby narkozy.Poza tym tomograf podobno zdiagnozuje tylko ewntualnego guza i nic poz tym ... Rezonans ?nie wiem.Dodatkowo tomograf jest tylko w Warszawie,koszt jest bardzo duży około 600zł,a i tak niekoniecznie dostaniemy odpowiedź. Pozdrawiam
-
Nie wiem czy istnieją "dobrzy weci" w przypadku padaczki.Jest to wyjątkowo trudna i paskudna choroba i znam ogrom psów,które na nią poległy u różnych lekarzy.Wszystko zależy od podłoża tej padaczki,od częstotliwości ataków,od reakcji organizmu na leki itd Psy moga sobie długo żyć z padaczką,niestety są takie przypadki jak mojej ukochanej Weguni kiedy ataki narastały na sile i przechodziły w stany padaczkowe... SaJo ciekawe to co piszesz na temat badania płynu mózgowo-rdzeniowego ,nic o tym nie słyszałam,ale im więcej sposobów szukania przyczyny padaczki tym bezpieczniej,tym więcej szansy. Traume padaczki będę nosić do końca życia jak i śmierć mojego największego przyjaciela,nie mogę się przestać doszukiwać jakichkolwiek strzępów informacji o tym upiorze- padaczce.
-
[quote name='Koma']Podobno wg.weta ataki padaczki Nory są następstwem wylewu :-( Nadal nie widzi potrzeby wykonania badań, ja bym się udała na konsultacje do innego jednak dziadkowie mu ufają i nie za bardzo chcą zmieniać lekarza. Sunia czuje się w miarę dobrze, jest tylko bardzo spokojna (pewnie po lekach) i ostrożna. Gdy przyjechałam odniosłam wrażenie że mnie nie poznała. Lek który dostaje oprócz Luminalu to Depakine, dostaje go w takiej strzykawce. Czy Luminal można rozpuszczać? ANKA też mamy ten problem z podawaniem tabletki :shake: póki co dostaje je rozpuszczone ale mam wątpliwości czy powinno się tak robić[/quote] moja suńcia też miała padaczkę na skutek prawdopodobnie właśnie wylewu.Z wylewu pięknie wyszła,były dwa lata spokoju i padaczka się ujawniła...Nie rozumiem Waszych problemów z podawaniem leków,ja wkładałam najnormalniej na świecie psu do pyska,przytrzymywałam mordkę i tableta połknięta.