-
Posts
419 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaZ
-
Mój pies odszedł tydzień po szczepieniu p/wściekliźnie,ale nie łączyłabym jednego z drugim.Odrobaczenie wydaje się być wskazane,kiedy za ataki odpowiedzialne mogą być robale.Wet powiedział mi przy szczepieniu ,że to raczej szczepionka ,która wyzwala organizm do obrony przed intruzami może pomóc przeciwko atakom.Nie wiem,czy miał rację czy nie,wiem ,że przy padaczce każdy przypadek jest inny i wszystko to metoda prób i błędów. Pozdrawiam
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie22007022.jpg?t=1178093699[/IMG]A teraz pies odpoczywa,bo nie miał czasu jak sam był w domu.Zdjęcia powyżej bez komentarza,bo co tu napisać....:evil_lol:
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie22007016.jpg?t=1178093429[/IMG][IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie22007017.jpg?t=1178093483[/IMG][IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie22007018.jpg?t=1178093525[/IMG][IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie22007020.jpg?t=1178093564[/IMG]Trochę skruszony pies,bo pani bręczy i marudzi....
-
[quote name='niki_ill']FURROR DE LAS Maumbua vel Shadow, wita sie z bokseromaniakami :multi: [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/4263/hiuhigw8.jpg[/IMG] No nie mogę....śliczne maleństwo:loveu:
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie12007062.jpg?t=1176662438[/IMG][QUOTE][/QUOTE]"a kit z brudnymi łapami"
-
"wystawiam się' [url]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie12007102.jpg?t=1176662344[/url]
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie12007084.jpg?t=1176662256[/IMG][QUOTE][/QUOTE]"i tak mnie nie złapią"
-
[CENTER][IMG]http://images22.fotosik.pl/94/71e2ca27e58710af.jpg[/IMG][/CENTER] Piękna Negrunia [*],bądź szcęśliwa za TM... Aguś trzymaj się,ona już nie cierpi...
-
Te zioła o których pisze Kryska to ALWEO,dla tych co wierzą,zioła na wszystko jak chcesz schudnąć Alweo,a jak przytyć też Alweo....
-
Hej,Konisia ma młodego boksera z padaczką ,niestety to się zdarza...Nie wyobrażałam sobie nowego psa w domu,ale ból był tak wielki,że 17.12.2006 pojawiła się w naszym domu Tigra.Tak bardzo boję się padaczki,juz nigdy nie zasnę w nocy tak żeby nie nadsłuchiwać,każdy szmer Tigry budzi mnie....Wzieliśmy psa z hodowli,wiem,że to żadna gwarancja zdrowia psa,ale więcej zrobić nie mogłam,aby wszystko tym razem było ok. Rzeczywiście to okropnie smutne i pechowe - młody pies z padaczką,trudno z tym żyć.Jednak są przecież psy żyjące z padaczką,ktorą daje się opanować.Z tego co pmiętam Oskarek od Konisi też miewał stany padaczkowe i z nich swietnie wychodził ,a teraz dobrze się ma. Pozdrawiam serdecznie,dbajcie o siebie i pisz koniecznie co u Was.A teraz proszę zdjęcie mojej młodej bokserczki[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie2007037.jpg?t=1176190515[/IMG]
-
Cieszę się ,że Harryś dochodzi do siebie,bardzo dobrze,u nas nie było od razu tak różowo,zresztą poczytaj sama...
-
Widzę kochana,że Ty nie wiesz ,że Wegi juz nie ma na tym padole.Wega odeszła za TM 13.11.2006:-( Trzeci stan padaczkowy zabił ,osłabił moją psychikę ,że podjęłam najgorszą decyzję w swoim życiu,nie było leku ,który by chciał zatrzymać ataki,bałam się ,że Wega umrze na naszych oczach nie mogąc wyjsc z ataku........jak masz ochotę przeczytaj sobie "9-letnia bokserka z padaczką" .Jak to czasami przeglądam widzę jaka byłam bezradna i zrozpaczona,padaczka to mój najgorszy koszmar. Wiesz co,już gdzieś czytałam o tym zapachu,powiem szczerze ,że ja się z tym nie spotkałam,jestem raczej zapachowcem....a naprawdę nic nie kojarzę.pies sika pod siebie przy ataku ,może to mocz?Ja Wegę i wszystko wokół kąpałam po atakach.....
-
Wiesz ten zdziczały apetyt no niestety normalka,my nie mogliśmy zapanować nad Wegą w stanie padaczkowym ,raz chciała ZJEŚĆ słoik!Weci mówili,że ośrodek łaknienia zostaje podrażniony,a ja nie wiem czy to nie chodzi o uzupełnienie zużytej energii - nie wiem.Wiem,że wskazane jest w takim stanie podawanie wody z glukozą lub miodem.Sen najważniejszy ,podstawa to spać.Jak pies śpi,dochodzi do siebie,z każdym dniem normalnieje. Trzymajcie się,pozdrawiam serdecznie,odpocznijcie
-
[quote name='aanniittkkaa']Czy zaobserwowaliście po jakich sytuacjach najczęściej Wasz pies dostaje ataku? I czy cos przeczuwa? Czy przed atakiem zachowuje sie inaczej? I jeszcze jedno, czym w sanym przebiegu różni sie atak od stanu padaczkowego?[/quote] Obserwowałam ,analizowałam sytuacje ,które mogłyby przyczynić się do ataków u Wegi - i ich nie było.Naprawdę nic na to nie mialo wpływu przynajmniej sytuacje z zycia wzięte,bo może były to rzeczy nie do uchwycenia... Jeśli chodzi o zachowanie psa,to przez te 5 i pól miesiąca tylko raz na 100% wiedziałam ,że będzie atak.Przyjechaliśmy ze spaceru,a ona zamiast jak zwykle iść spać,była pobudzona. Atak jest jeden,pojedyńczy,raz na czas.Stan padaczkowy to ciąg atakow np co 2 godz,oporny na leki,trudny do opanowania...Stan padaczkowy to stan kiedy pies powinnien spać po ataku,odpoczywać,a on jest pobudzony do granic możliwości,mozg nie odpoczywa , boi się,traci orientację,nie może ustać na nogach,przewraca się,nie wie gdzie ma iść się napić,boi się kichnięcia,nie wie po co wychodzi na spacer.Boże stan padaczkowy to koszmar!!!!
-
[quote name='Pastela'][COLOR=DarkOliveGreen][B]wiecie co[/B] - ja bardzo chciałam w to wierzyć [U]bardzo[/U], ale teraz już wiem że [B]padaczka nie jest wyleczalna :shake::-(:angryy: !!! [/B]Haryś nie miał ataków od 09.2006 - do 8.04.2007 czyli 7 mieś, ok. 3,5 mieś był bez leków, 2 mieś po kastracji i ... [U]dziś miał już 7 ataków[/U], w dodatku z sikaniem :-( ani luminal, ani Diazepam, bromek nic nie działa :placz: porażka pies wykończony my też całą noc wojowaliśmy z atakami, które są coraz częstsze, najpierw miał co 6, 8 godz., potem w nocy co 2, co 1,5 :shake: ataki krótkie do 3 - 4 min., ale potem biega po domu bezsensu, pije, chce na spacer, potem głodny, potem pcha się do łóżka, bo się boi .... biedactwo ([I]a ja? w 6 mieś. ciąży, zagrożonej wczesnym porodem i mam leżeć i sie nie denerwować?:-() nie odstawiajcie leków, bo atak przyjdzie i to z jaką siłą :crazyeye: teraz szukam weta który nas przyjmie i niech coś wymyśli :oops: [/I][/COLOR][/quote] O Jezu tak mi przykro....skąd ja to wszystko znam???Ja uwierzyłam w Luminal,b-complex,lecytyne,jak Wega po 5 tyg dostała atak przypomnial mi się film Kieślowskiego "nie będziesz mial bogów cudzych przede mną" wiem,że to bez sensu ale tak właśnie się czułam. My przeszliśmy trzy stany padaczkowe,w zasadzie już przy pierwszym wydawało się ,że są straszne zmiany na mózgu,potem z tego wychodziła... Trzymam kciuki ,szukajcie jakiegoś weta,który te ataki zatrzyma (może Sedalin?).Podwójnie mi Cię zal z powodu tego co przechodzisz na dodatek w zagrozonej ciąży. Napisz proszę koniecznie co załatwiliście,jak biedaczek się czuje....pisz proszę ,bo wiem ,że caly dzień będę o was mysleć...
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie2007049.jpg?t=1176053079[/IMG][QUOTE][/QUOTE]to jeszcze z kijaszkiem,z dzisiejszego spaceru
-
[quote name='Aga K']niom, zajefajne :loveu::loveu::loveu::loveu: cudo ;)[/quote] Dzięki,miło nam
-
[IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie2007037.jpg?t=1176045989[/IMG][IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie2007059.jpg?t=1176046041[/IMG][IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie2007058.jpg?t=1176046079[/IMG][IMG]http://i146.photobucket.com/albums/r246/Aga_Z/kwiecie2007041.jpg?t=1176046132[/IMG][QUOTE][/QUOTE]
-
[quote name='Rybka_39']calyMój boks ma cały dom do dyspozycji-jak nie zwali patelek z kuchenki, nie zerwie firanki, nie zeżre wszystkiego ze stołu, niie rozwli miśka, nie wypuści świnki z klatki-to...jest chory:p[/quote] dziś mąż zostawił laptopa na stole w kuchni,przesunęłam go jak najdalej krawędzi i sobie pomyślałam jak ją będę dalej kochać jak ona wpierdzieli tego laptopa....?Na szczęście było ok,ale chyba już nie będę ryzykować.A wczoraj pikuś tylko brzózki wielkanocne z drewnianymi jajeczkami zdemolowała,a co tam...
-
Moje stworzenie ma otwarty córki pokoj+kuchnia i przedpokój i tam robi gnój w granicach przyzwoitości ,czasmi śpi i nic nie wymyśla,ale ze 4 razy zostawiliśmy otwarty duży pokój (jak wczoraj) i dała czadu.Moim zdaniem to ewidentna i wyrachowana zemsta NA MNIE!!!
-
A pfffuuu,nie chwal dnia przed zachodem słońca - mówi stare porzekadło,no i wiecie już co..... Wczoraj zastałam w domu taką demolkę,że stałam z otwartą buzią i nic powiedzieć nie mogłam,jak doszłam trochę do siebie tylko wypowiedzialam niecenzuralne słowo.Sprawcą wszystkiego była "zrównoważona suczka",ktora zrzuciła okazałą donicę z parapetu z okazałym fikusem i zaorała wykładzinę.Wszędzie było pelno ziemi,pożartego kwiata,tylko mój synuś był szczęśliwy i korzystając z mojego oniemienia zacząlł łazić po ziemi i miał ochotę wyciągnąć koparki i spychacze:evil_lol:.Cyrk na kółkach....
-
A ja mam chyba jakiegoś odmieńca,moja 5-miesięczna Tigra nie ma adhd!Jak to się stało?Nie mam pojęcia,trafiła mi się wyjątkowo zrównoważona suczka.Demolka w domu jest naprawdę mała ,bo co tam żarełko zjedzone rybom,maskotki pościągane i kuchenna podkładka na stół.To wszystko pikuś.Spacery i bieganko też pod kontrolą,no mówię ...szok.Ale po swojej poprzeniczce,która kochała Barbi ,a i pilotem w wieku 5 lat nie pogardziła,to chyba zasłużyłam sobie na względny spokój:loveu:
-
Spacerek bardzo udany,niestety mokry...Widać chodzenie po ławkach to jakiś nowy trend....:lol:
-
ok.to za godzinkę,pa