Jump to content
Dogomania

Ania_w

Members
  • Posts

    781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania_w

  1. jest juz po pierwszej wizycie. Aris podbił serca Panstwa z Chorzowa i za pare dni jedzie do nich do domu. Bardzo dziekuje wszystkim za zaangazowanie w poszukiwania Arisowi domu. Ta historia doczekała sie happy endu..:)
  2. z opiekunami Arisa skontaktowali sie mysle ze bardzo obiecujący ludzie. Maja w domu dwa shaltie, Aris byłby u mamy. Podobno złapał ich za serce od pierwszego spojrzenia. Są z Chorzowa tak więc późniejsze odwiedziny Arisa nie stanowiły by zadnego problemu. W tym tygodniu mają się spotkać w Szczyrku i sprawdzić jak Aris na własnym terenie zareaguje na dwie dziewczynki. Trzymam kciuki!
  3. rozmawiałam z Magdą. Oni - opolskie schronisko - już od dłuzszego czasu wspolpracują z tą Fundacją i są zachwyceni. Tez martwie się jak Aris zniósłby podróż Szczyrk - Opole a następnego dnia (19.10) podróż do Holandii. Póki co traktuję to ewentualność jako ostateczność. Prawda jednak jest taka, ze oprócz 3 telefonów nie ma jakiegokolwiek zainteresowania Arisem, a trzeba pamiętać, że mimo, że jest "u siebie" to jest tam sam jak palec.:-(
  4. [quote name='halbina']Dostałąm na pv info od Zurdo, przekazałam Ani_w i czekam na odpowiedź od niej...[/quote] dostałam - dziekuje przekaze tymczasowemu opiekunowi. Czy ktoś miał juz jakis kontakt z tą organizacją (chodzi o holenderską organizację od collaków ktora jest zainteresowana Arisem)? Mają strone internetową, jak wyglada "przejęcie" psa?
  5. niestety, całkowity brak zainteresowania Arisem... Czyżby wiek przekreślał szanse na nowy domek?:-(
  6. [quote name='irenaka']Czy do obcych jest agresywny czy tylko trochę nieufny?[/quote] zdecydowanie trochę nieufny. Ale w miare szybko nabiera zaufania do nowo poznanej osoby.
  7. nie jesteśmy ograniczeni czasowo - dom dla niego musi być najlepszy z najlepszy - jednak warunki jakie teraz ma nie są komfortowe. Arisem opiekowała się starsza osoba stad nie mozemy powiedzieć jak pies będzie jeździł samochodem (nie miał z nim kontaktu), jaka będzie reakcja na dzieci (powód ten sam). Na smyczy chodzi kiepściutko co oczywiście jest do naprawienia. Jest łagodnym, starszym panem który nagle został sam..
  8. Aris, mieszka w domu z możliwością częstego wychodzenia do ogrodu z czego bardzo chętnie korzysta. Nie miał nigdy kontaktu z dziećmi więc trudno przewidzieć jego reakcje.
  9. Halina toż ci sie prawdziwe cuda trafily. Domki pewnie juz w kolejce sie ustawiają. Grunt to posiadać ciekawe umaszczenie. (hhaha Halbina nie Ciebie mam na myśli:evil_lol:)
  10. [quote name='nescca']Proszę kogoś z Zabrza o sprawdzenie w aptece św. Jadwigi na ul.Wolności 547 czy mają lek IMODIUM INSTAT . PORZEBUJĘ GO BAAAARDZO PILNIE!!!!!! Telefon w aptece nie odpowiada. Niby posiadają lek w aptece wysyłkowej ,ale jak próbuję włożyć go do koszyka to wyświetla sie informacją ,że koszyk jest pusty. Mój mąż pojedzie po niego....ale chyba mnie zabije jeśli okaże sie iż leku tam po prostu nie ma. Stąd moja przeogromna PROŚBA. Lek jest jak najprędzej potrzebny dla Aksia. Biegunka go wykańcza a on nie może dostać nic do żołądka. Ten zaś lek wchłania sie z języka wprost do organizmu. Powoli tracę siły do wszystkiego........[/quote] czy to nadal jest aktualne? Bede w Zabrzu za godzine, mogłabym go kupic. Numer telefonu podaje na PW.
  11. niestety dopiero o 16.00 będę z pracy. Jezeli moge jakkolwiek pomóc dzwoń -tel na PW
  12. Plakaty już podrukowane, jak wrócę do domu to z Halbiną je porozklejamy.
  13. Halbina, jak tylko wróce z pracy pokrece sie po okolicy. Trzeba było dzwonic i sciagac mnie w nocy. No nic - nie bedziemy płakać nad rozlanym mlekiem - trzeba wziac sie do roboty. Przeslij mi tekst zrobie i podrukuje w pracy ogłoszenia i porozwieszamy jak wrócę.
  14. [quote name='_beatka_']co u hienek?:razz:[/quote] hienki pożarły kabel i tym samym odcieły Halbine od internetu:) Ha! Zrobią wszystko aby ręce zamiast na klawiaturze miziały ich futerka:)
  15. a mi juz chodzi po głowie organizacja kolejnego festynu - "Dzieciaki i zwierzaki wracają do szkoły":)
  16. [quote name='halbina'] w bialej koszulce... Ania w a w zielonej Alicja z Ośrodka Szkolenia Psów Pastel która razem z wolontariuszkami prowadzą szkolenie psów schroniskowych "Daj mi szanse". Na festynie mogliśmy zobaczyć, ze "odwalają kawał dobrej roboty".
  17. [quote name='Mysia_']spokojnie, fotek będzie duuuużo :cool3:[/quote] no i gdzie one są?:)
  18. to trzeba je podmienić póki Wanda ich nie widziała bo inaczej marny Megan los :mad: PS wysłałam na [email]gosha160@wp.pl[/email]
  19. Wanda, jeszcze raz wielkie dzieki - było super! Kociaki juz sie u Ewy zadomowiły - szaleja po całym mieszkaniu z ciotka Majką a pod czujnym okiem wujka Ozziego:) PS Mona a nie było zdjec Megan takich na ktorych nie jest umazana cała swiezo skopaną przez siebie ziemią?:roll: Wanda nie daruje mi tych dziur i swoich sadzonek;)
  20. [quote name='Patikujek']No ale sama zobacz że nie chodzi dziad jeden jutro po południu wrzucę fotki a teraz idę się kąpać i zrzucać z siebie tony białej sierści Megi:evil_lol:[/quote] ups!:oops: a ja sie zastanawiałam gdzie Megan posiała swoje futro:evil_lol: przekaze zainteresowanej, ze jest do odbioru u Ciebie:)))) PS a zdjecia poprosze na [EMAIL="a_ania_w@tlen.pl"]a_ania_w@tlen.pl :) [/EMAIL]
  21. ponawiam - Pani Olgo prosze o zgode na upublicznienie rozmow na gg.
  22. [quote name='Oyeczka'][FONT=Comic Sans MS]Mam dość ataków na mnie ze strony pani Ani W., której wydaje się że ma prawo mnie strofować, ochrzaniać i pouczać o wychowaniu syna.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Zapomina, że w tym wszystkim chodzi o dobro psa, którego los miała dokładnie w nosie przez 3 miesiące (np. nie odbierając telefonów ode mnie) ani też sama się nie odzywając. W życiu nie miałam do czynienia z tak nieprzyjemną, bezczelną i kłótliwą osobą.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Moje słowa zostały jednak źle zrozumiane i pani Ania W. kierując się ... emocjami(?) ... najpierw atakowała mnie na gg a później zrobiła mi opinię na dogomanii. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pozdrawiam. Olga[/FONT] Olga, moja cierpliwość się skończyła - obrażasz mnie a na moje prośby wklejenia pełnych rozmów z gg nie wyrażasz zgody. Niech inni ocenią czy byłam kłótliwa/bezczelna/czy miałam jakiekolwiek problemy ze złym zrozmieniem tekstu.
  23. Olga, dwukrotnie proponowałam wyjscie na spacer oczywiscie ani jeden nie doszedł do skutku. Raz przyczyną była przełozona wizyta u dentysty, drugi raz Twoje długie zmiany w pracy a co za tym idzie późne powroty. Sprawdze dokladnie w domu na bilingach rozmow i podam dokładne daty nawiązanych rozmów. Przypominam, ze to rowniez ta sama "Ania_W ktora miała w nosie los psa, nie odzywała sie" była na wizycie poadopcyjnej. Na moja prosbe Formica na gg zaproponowała Ci przyjscie na wizyte z Marleyiem - zostało to tez bez jakiekolwiek odpowiedzi. Nie odbierałam Twoich telefonów? Dokładnie raz do mnie zadzwoniłas (jak "zgubił sie Marley"- byłam wtedy w kinie i skontaktowałam sie z Toba od razu po wyjsciu. Prosze przytocz tutaj na forum - ja w odroznieniu od Ciebie wyrazam zgodze na skopiowanie wszyskich rozmow na gg, sms-ów - kiedy Cie obraziłam, uraziłam, kiedy byłam bezczelna?! Co tak sie uraziło w ostatniej napisanej do ciebie wiadomosci na gg: "Olga, zajrzyj na watek Misia - nikt nie wie jaka jest Twoja decycja, sa pewne pomysły ale bez informacji co postanowiłas wszystko jest zawieszone w prozni". Olga mimo, iz jestem przeciwna oddawaniu Marleya - co bedzie z kotka? - to zaproponowałam pomoc w codziennym, osobistym wyprowadzaniu psa, dodatkowo znalazłam i wstepnie uzgodniłam warunki wyprowadzania psa przez osobe z petsitter.pl. Dziwnym trafem do tego kompletnie sie nie odnosisz... Hund, JolaK, ZuziaM maja do mnie wszystkie namiary i jezeli bedzie potrzebna moja pomoc/ pilny tymczas dla Marleya to wiedza gdzie mnie szukać...
×
×
  • Create New...