-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
Uważam ze 2 oswojone, 2 u wiedźmy w mieszkaniu (te chore) i 2 dzikusy które nawet do domu nie podchodzą - trzymają się"obok". Jutro wysyłam wniosek do prokuratury o odebranie pozostałych psów przez policje i uzyskanie nakazu.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Cieszyć sie musisz!!!! Nei denerwować bo sie Misce udzieli -
Alergia potwierdzona - nie wymówka. Pan domu smarkał i była tka "zawalony" zatokowo że hej. WYciek wodnisty z oczu...
-
[quote name='publikacja']Nasz nowy baner: [img]http://img14.imageshack.us/img14/7005/headerkopia.jpg[/img][/QUOTE] CUDO! a gdzie małe kózkii Mahathma Mothak???
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja555']wszystko się musi ułożyć, trzymam kciuki za dzisiaj[/QUOTE] Jesteśmy u Ciebie pomiędzy 18 a 19 tą. My i Misia!!!!!!!!1 -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A ja myślę sobie ze to Misia zdecyduje czego tak na prawdę chce... Najbardziej wylękniony pies z Będzina od wczoraj, po 4 godzinach w nowym domu je z ręki i spi w łóżku. PSY SĄ MĄDRE - nie zapominajmy o tym -
Kochane robaczki - najbardziej wystraszony piesek - PIKO (ten co był suczką hhehhhe) wczoraj pojechał do domku. Chciałabym zeby wszystkie domy takie były............. Mały jadł, pozwalał sie głaskać choć tężał ze strachu. Był zmrożony, sztywny ze strachu!!!! Po 2 godzinach widzieliśmy jak zagląda za Kasia, patrzy gdzie idzie i nawet machał ogonkiem. Jadł z apetytem. Dostał legowisko w kształcie zadaszonej budki - schował sie tam ale na krótko. CIekawość i obżarstwo zwyciężyły!!!!! Dzisiaj rano Kasia wyciaga nogę na kołdrę i czyje mały wilgotny nosek - piko na łóżku!!!!!!!!!!!!! Z Kasią!!!!!!!!!!!!! W nocy babcia obłaskawiła chłopaka kiełbaską obraną ze skórki.... ja też juz kocha. Mały jest wykastrowany, ma oczyszczone uchole, odpchlony i z x odrobaczony. SIka jak suczka - potwierdza to jego młody wiek jak sądzę. Czeka go szczepienie za 14 dni. MA NOWE ŻYCIE
-
[quote name='AgusiaP']Dziewczynki a co z tą sunią/pieskiem? [URL="http://img214.imageshack.us/i/img0313q.jpg/"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/526/img0313q.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Niestety cały czas staramy się odłowić..... byłam tam wczoraj w nocy. Psy pozamykane w pomieszczeniach na kłódki.....
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A ja myślę że zdarzy się cud, Misia sie uspokoi, TZ Jaszy pokocha Misie Misia ich i Misia zostanie na Wieki WIeków AMEN(T) u Jaszy...... -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Z każdej dyskusji, awantury wynika coś konstruktywnego. Ja WAS wszystkie i wszystkich bardzo kocham!!!! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ja tam piekę ciasto.... jak pachnie w domu ciachem to wszystko z nim załatwię.... ŁASUCH -
Dzisiaj Suczka czyli piesek mały kudłatym, najbardziej przestraszony jedzie do domku!!!!! miał mieć na imię SISI ale w końcu stanęło na PIKO-lo! Wczoraj był kastrowany a dzisiaj FIUUUUUUUUUUUu do domku!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Misia zabieg zniosła dobrze. Lekko bamontna była po zabiegu ale dzisiaj juz jest OK. I ta - można ją odebrać dzisiaj tyle ze ja jadę do Będzina zawieść pieska od wiedźmy do adopcji. Moge przywieźć Ci JAszko Misię jutro (posiedzi jeszcze 1 dzień w szpitaliku) lub organizujemy transport na dzisiaj. Szeleczki ma ubrane -
Karinko - a czemu Ty nie piszesz? Masz przecież wiadomości z pierwszej ręki..... apalenia psów mają różne pochodzenie. Chyba jednoznacznie nie można powiedzieć skąd się wzięło u malej.... Nie wymądrzam sie zreszta bo nie jestem wetem - zostawiam to lekarzom
-
Mantra- małe kochane dziecko , za teczowym mostem.....
amikat replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
CUDO - ale słodziak!!!!!!! PIena dziewczynka i kochana Pancia!!! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Mała stale w klinice. Jutro ją odbierzemy. Po zabiegu będzie około 18:00 -
Potrzebny jest w takim razie dyspozycyjny tymczas dla tej trójki najlepiej bez psów....... A inne szczeniaki zdrowe? Nikt nic nie melduje...... Zaraz zapytam o samochód. Ja jestem w pracy .....;(((
-
trzymam kciuki.... POdajcie mi wartosć faktury na dzisiaj... Jak sterylizować jak są chore?
-
trzymam kciuki.... POdajcie mi wartosć faktury na dzisiaj... Jak sterylizować jak są chore
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Glutofia']Anetko a są jacyś chętni na kózki? Bo ja już oczyma wyobraźni tak widzę Jarka na Maciejach za jakiś czas. Będzie sobie doił i wypasał [IMG]http://lh4.ggpht.com/_5IKJ3cgHUAA/S4KXEwZGwJI/AAAAAAAABNs/5lq4d3tlvJs/mahathma.jpg[/IMG][/QUOTE] Jesu.... jakie podobieństwo....... to chyba rodzina? Tak właśnie bedzie - stada kóz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 -
WItamy Blood.... szkoda ze takich okolicznościach.... Padaczka jest potwierdzona jeżeli chodzi o zespół objawów i przebieg ale nie jeżeli chodzi o przyczynę.... Musimy wyeliminować robaczycę i nosówkę . Jeżelei to wykluczymy to pozostanie badanie neurologiczne. Przypuszczam ze u Pinia przyczyna jest uraz mechaniczny który tak pogruchotał mu kostki. Co do "mówienia " do podczas ataku... Moja suka też ma padaczkę i kiedyś lekarz powiedział mi ze mówienie uspakaja - nie wiemy ja działają bodźce podprogowe - trochę jak z ludźmi w spiączce). Pinio jest oczywiście wyłączony - nie widzi nie słyszy. USpakaja to też klaudie i chyba każdego opiekuna bo wydaje nam sie że panujemy w jakiś sposób nad sytuacją..... Pinio nie zawsze oddaje mocz przy ataku. Przy dużych atakach - prawie zawsze sie oczą oddają kupony. Pinia ataki to zesztywnienie i drżenie ciała - leciutkie, jak z zimna....
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Foks wrócił do schroniska....... -
Dziękuję Soboz za wszystkie wieści - także te złe..... niech maluchy zdrowieją!!!!! Pinokio jest po operacji. Usunięto głowę kości udowej, obarczono nerw i mały ma duże szanse na chodzenie. KOszt operacji i leków i zdjęć 450 zł. KOCHAM DOKTORA GIERKA!!!!!!! To jest puibliczne wyznanie!!!!!! Ponieważ o d tygodnia miał 3 ataki padaczki od jutra będzie przyjmował luminal... Chciałabym go zawieźć do Brna ale to koszt 2000 zł. Nie mamy tyle .... Moze uda mi sie nakłonić GW zeby o nim napisali .... To by była szansa dla malucha prawda?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
amikat replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
PAn Adam to dusza człowiek.... Opiekun Miśki! To on pomógł nam w jej odłowieniu. Kochany i dobry człowiek. Miłość psa do ludzi jest większa od strachu, od doświadczeń które zwierze zbiera... Kopany i bity pies i tak idzie z a drobnym pijaczkiem wiernie (jak pies), bo to jego pan! Misia też zapomni to złe . Wierzę w to -
Dzisiaj Pinokio był u doktora.... Na nowo wykonano zdjęcia i doktor orzekła że będzie go operował 4 marca. Kuba 123 była z małym (dzięki!). Pinuś ma to prawa pogruchotane kosteczki ale jest duza szansa ze sobie ta łapką poradzimy!!!! Potem wyruszyli do Jasia i Klaudi z powrotem jednak zanim Aga dobrze usiadła u nich na herbatę zadzwonił doktor i powiedział ze jeżeli chcemy i mozemy a pies jest na czczo to niech wraca - zrobi to dzisiaj!!!! Ta metoą mały jest obecnie operowany a ja trzymam kciuki i przytulam go w myślach i głaszczę po łepku..... Niech mu się uda, niech to będzie szansa dla niego na NORMALNE życie.... Odbieram go wieczorem.