Jump to content
Dogomania

amikat

Members
  • Posts

    3724
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by amikat

  1. Kochane cioteczki! Z trzustka nie jest tragicznie. Na szczęście!!!! Wyniki są niezłe. Jest w tej chwili na specjalnej karmie. Zniknęła bolesność brzucha. Dostaje antybiotyki - oczy są dużo lepsze, ropnie sie zmniejszają. Moczą mu łapy w riwanolu. NAJLEPSZA wiadomość - wczoraj Iron miał robiony test w kierunku zapalenia rogówki. Test upewnił nas ze nie ma uszkodzenia rogówki. Stan zapalny dotyczy spojówek - a to nie grozi psu ślepotą. Wczoraj tez Iron mnie pokąsał. Podczas testu bronił sie borajstwo..... Łapę mam siną. Potem bidulek lizał mnie po twarzy... przepraszał. On bardzo dużo spi, odpoczywa. Je - DUŻO JE!!! Nowi państwo nie maja dostępu do neta. Musicie zdać sie na moja relacje. Zdjecia wkleję jak nie zapomnę ich zrobić. Tempak ze mnie. Kolejne wieście w poniedziałek - mam wesele siostry w sobotę wiec sami rozumiecie. Pozdrowienia od szczęśliwego IRONA z Chorzowa!!!
  2. Już wiemy co Bzikowi- Ironowi jest. Pies ma chorą trzustkę. Ma niewydolność trzustki - stad jego chudość, alergie itd. Ropnie na łapach są wynikiem odczynu alergicznego. Jeżeli chodzi o oczy - widzi i widzi dobrze. Ma stan zapalny - dostał krople robione na zamówienie. Dostaje tez antybiotyki podskórnie - przez następne 7 dni. Jego przednie łapy - to tak zwana "niedźwiedzia łapa" - jest ona defektem estetycznym i nie podlega korekcie. W środę Iron będzie diagnozowany w kierunku zapalenia rogówki - bezie wykonany test. będziemy wiedzieć na 100 % co to za świństwo w tych oczach siedzi. Nie możemy go na razie wykapać. Dopiero w piątek.... śmierdziuch z niego. Apetyt ma, jest grzeczny. Rodzina szczęśliwa. Kolejnne wieści w czwartek
  3. I niech sie chłopak chowa zdrowo! mam nadzieje ze w przyszłym tygodniu jakiś wspólny spacerek wypali. Jestem ciekawa jak tam aklimatyzacja w nowym domeczku przebiega. Pozdrowienia dla CAŁEJ rodzinki
  4. Kochani!!!! Na początku - wielkie sory za milczenie ale nie mam na nowym mieszkaniu neta więc pisać mogę dopiero z pracy. Droga po Bzika do Warszawy - to był koszmar!!!!! Wyjechaliśmy z Katowic o 13:00 - w warszawie byliśmy na 19:00. Dziękuję chłopakom za cierpliwe czekanie - BARDZO!!!! Bzikulec był umęczony - jazda pociągiem, czekanie...... Kiedy klapa samochodu poszła w górę - usadowił sie na kocyku i zasnął jak kamień! Jeździła na bank samochodem - lubi jeździć!!! Spał - a my na postojach sprawdzaliśmy czy oddycha. Okazało sie ze ma na łapach (opuszki palców) olbrzymie ropnie. Chodził z trudem. Widać za każdy dotyk sprawia ból. Wylizuje te łapeńki borajstwo. DO Chorzowa dotarliśmy około 24:00. Nowa rodzina czekała w komplecie pan, pani i 6 letnia dziewczynka na ulicy !!!! Zabrali PSA - AJRONA juz wtedy do domu. Najadł sie bo micha czekała i zasnął. W niedzielę spał do 10:00. Potem spacer na łące . Pana nie odstępuje na krok!!!! Pojechali następnie do dziadków do Bytomia gdzie Ajronek zjadł 2 kotlety drobiowe i inne pyszności, poleżał na trawie w ogrodzie i zapoznał sie z rodzicami nowego pana. Wieczorkiem spotkaliśmy sie z rodzinka i psiakiem. Podpisali umowę - odsyłam ja dzisiaj. O 18:00 dzisiaj - wizyta u weta. Czeka Ajrona oczyszczenie ropni i antybiotyki. Zobaczymy jakie ma jeszcze problemy i podleczymy. Kochany z niego psiak i trafił idealnie. Pokochali go i na mojego nosa będą kochać. Dam Wam znać oczywiście jutro co i jak. Aha - apetyt to on ma...... konia z kopytami by zjadł gdyby był w zasiegu paszczy.... Dziękuje za psa, za transport z Olsztyna. JESTEŚCIE WIELCY! Rodzina Bzika / Ajrona też dziękuje. Foty jutro!
  5. Domek zdecydowany na 100 %!! I jeszcze coś. Bzika czekają za 2 tygodnie wakacje nad morzem !!!!
  6. cześć!!! Potwierdzam domek w Katowicach (w Chorzowie w zasadzie) z pełna opieką weterynaryjna dla Bzika. Tak jak mówiłam odbiorę Bzika z Warszawy - szczegóły do uzgodnienia. Mordeczko kochana - domek czeka!!!!
  7. Gratulujemy nowego domku słodziaku! Jak sie troche odrobie to obiecuje że wspólny spacerek bedzie bankowa. Od dzisiaj mam 3 psa w domu - wyrzucony z okna - 3 piętro przez włascicieli - wiec troche u mnie kruchho z czasem. Karusiap - mam nadzieję ze to nie ostatnie wspólne pomaganie. Pozdrowienia
  8. Mam chętno\ą rodzine na adopcję. Są w % zdecydwani. Przyjaźnią sie z leklarzami z naszej lecznicy. cHCĄ GO OD ZARAZ! Wiedzą ze jest chory i wymaga opieki. Polecam ten dom. Niech ktoś do mnie zadzwoni prosze 0 889 254 361 . Oni czekają dzisiaj lub jutro na widomości
  9. Dziewczyny - podeślijcie mi na maila amikat@wp.pl zdjecia bzika takie które moge przesłać ew . drukować. Mam rodzine dla onka. Prosze też o informacje szczegółowe na jego temat. Jestem z Katowic - transport jakby co sie załatwi. Żeby go tylko zechcieli
  10. Podobno z okolic. Jestem zmotoryzowana - mogę jechać gdzie chcecie
  11. Jestem z Katowic. Trzeba odwiedzić domek adopcyjny? dajcie znać gdzie i namiary.
  12. A ja będę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wytyczne WSZYSTKIE- spełnię. Krzesło rybackie mam! Halbka też sie znajdzie! Wuszt też przywieza! Smak juz jest!
  13. [WItam - na początku gratuluje adopcji. Jestem pewna ze początkowe problemy mina - i zaświeci słoneczko! Mysle sobie ze sikanie i kupony to jednak stres. Moja Taksi - po przeprowadzce była taka "sponiewierana" ze na śpiaco, na stojaco sikała pod siebie. .... Mysłałam ze moze chora , alewet powiedział zę to stres. Minęło kiolka dni - sytuacja sie uspakaja. Trzymam za Was kciuki mocno. Dinka - powodzenia!!!
  14. HURA!!!!!!!!!!!!!!!!! Jasne ze przyjadę !!!!!! Spotkanie z cioteczkami - MIODZIO!!!!! Zwyczajna i flaszeczka obowiazkowo!
  15. Takie wieści to ja rozumiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oby tak dalej. Dinus - rozkochaj w sobie swoich ludzi o ile już tego nie zrobiłaś. Powodzenia kochanie w nowym domku!
  16. Hej maltuki. Zdrowiej... co Ty za numery robisz???? CO za choroba sie przyplatała? WALCZ!!!
  17. A moze ne podnosi przedmiotów bo ja zęby bolą? Ona miała straszne zeby, połamane bidulka...
  18. Gratulacje Ricz kochany , raz jeszcze. Kochaj swoich ludzi - oni Ciebie pokochali na "bank". Kolejna szczęśliwa psia mordziacha....
  19. O Boze jaka piękna ....... Jak sobie przypomne jak wygladała i jaka była "w dotyku" kiedy kąałysmy sie jeszcze w klinice - to jej nie poznaję. Serducho mi mówi ze to ona...... Ona - szczęśliwa, ona - juz "czyjaś"... To jest sens zycia - widzieć te zmiany, uczestniczyć w nich. Martuniu, Iwuniu, Dzidku, Gnomiku - szcześcia Wam zyczę dalszego - WIEEEELE!
  20. [quote name='fox_india']eeee... tam zaraz deserek.. Ivi lubi świeżę mięsko :evil_lol: a tak w ogóle to Ivi jedzie juz za kilka tygodni na zawody szybowcowe :p mam nadzieje że Krolowa nie da sie nam we znaki, zwlaszcza ze znajomi planuja zabrac swoje psy :-o[/quote] osz w mordeczke - to sobie królowa matka zapoluje....
  21. Czytam Martuniu to co napisałaś i wiem - wiem tam gdzieś w środku ze decyzja o oddaniu wam Ivi była najtrafniejsza jaką podjać mogłam. Piszesz o niej sercem - czuje ze ją kochacie - bo mimo kłopotów jakie jednak wam sprawiła - kochacie ja i walczycie i nią. Tak.... dobermany są wyjatkowe - pod każdym względem. To takie dziecko z ADHD troche ale też inteligencja, przywiazanie i ta miłość. Miłosć dać moze każduy pies ale doberman w sposób szczególny ją okazuje. POmysł z drugą sunia dobermanka - moim zdaniem nie jest szcześliwy jak mi sie wydaje. One dzielić sie nie lubią. Czytałaś o Sarze i mojej Taksi..... Doświadczenie przemawia przezemnie ..... Moja Taksi zaakceptowaa jako konkurenta jedynie Dyzia kundelka - pieknisia. Sięga jej do kolan więc moze sobie zyc obok niej. Ivi zdaje sie poczuła sienie tylko królową - ale na dodatek królową matką i dlatego taką selekcje gosci i znajomych prowadzi i sama decyduje kogo udziabać... Mam ksiażki i Fischera - 2 różne - "okiem psa" i "dlaczego mój pies" (zdaje sie) + 3 różne na temat dobermanów. Wsadzam w paczke i rano wysyłam do Was poczta (przypomnij mi na priva adres z kodem). Mysle o Was ciepło i często. Fotek nowych nie bmoge sie doczekać. Czy ja poznam?
  22. Tosieńko - ale Ty jesteś szczęśliwa - tyle ciotek!!!!!!!!!!! Zdrowiej maleństwo!!!! i HOP do domeczku!
  23. ja tez trzymam. Ciekawe czy ona wie - jakie szczęście ja czeka? Oleńko - mów jej to często...
  24. Do góry - Janeczka robi co moze - wy też coś kochani zróbcie!
  25. Taka lalka kochana - i nikt tu nie zaglada???? FUJ, wstyd... Janeczka uratowała, leczy , kocha, świat pokazuje. Kto ją zechce ? Gwarantowana miłośc na zawsze i na zabój!
×
×
  • Create New...