-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
:shake::placz::placz::placz::placz::placz::placz::shake: [B][COLOR=red]J[/COLOR][COLOR=red]AGUSIA [/COLOR][/B] Pilnie szukamy domu docelowego dla malutkiej wdzięcznej suczki po ciężkich przejściach. [COLOR=red]Imie Juz wybrane - [/COLOR][COLOR=red][B]JAGUSIA[/B][/COLOR] W środę na mój tel przyszedł SMS "Mężczyzna, bandyta znęca sie nad psami - zagłodził juz 7 sztuk. Dręczy sukę która z nim mieszka! Szkielety zakopuje koło domu - POMOCY" Pojechałam pod wskazany adres. Okazało sie ze w melinie , ruderze, strasznych warunkach w blloku!!! mieszka mężczyzna z córką. Oboje są ocieżali, upośledzeni umysłowo ale też pijęcy! Ze zwierzat pozostała im malutka sunia (ok. 2 lat) i piesek (8 miesiecy). Od wielu lat głodzi kolejne psy. Gdy umieraja zakopuje i bierze nastepnego. Zwierzęta maja piekło - są bite, chude , nie wychodza na dwór. [COLOR=red]Sunia jest bardzo wygłodzona, chuda. Sierść wychodzi z niej kłakami. Boi sie wszystkiego. Pojechałam z nia do weterynarz - jest odpchlona, zaopatrzona weterynaryjnie[/COLOR]. Po szarpaninie - facet oddał mi suczke, podpisał zrzeczenie sie . Na dowidzenia kopał ją na odlew a ona i tak bbała sie wyjść z domu. Pieska mam odebrać dzisiaj (piątek)- mam nadzieję ze to sie uda. Mówił ze pies jest córki a ona jest meldowana gdzie indziej. Podobno facet ma "żółte papiery" - dlatego straż miejska znając go, odmawia interwencji. Napisałam do Presydenta Miasta pismo o zakaz posiadania zwierzat przez ta "rodzinę potwornickich" - ciekawa jestem co z tego wyjdzie. Suczka miała szczeniaki- urodziły sie w wigilię lub 1 dzień świąt. Ten idiota - wyniósł je zaraz po narodzeniu do piwnicy w kartonie - tam umarły z głodu i zimna!!!! Hebanowa przygarnęła na dom tymczasowy to biedactwo. Szukamy domu. Proszę o pomoc w opłaceniu rachunków za weterynarza. diete, szczepienia. Zdjecia Hebanowa wklei wieczorem. POMOCY
-
Ligocka IVI w NOWYM DOMKU-Warszawa!!! Znalazła dom pełen miłości!!!
amikat replied to aisaK's topic in Już w nowym domu
Ivunia była - niestety za krótko..... -
Nie zdążyliśmy..... Baki juz za tęczowym mostem.....
amikat replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Relacje fatalne.... chłopaki sie nie lubia! Prezydent KAtowice - vice zresztą - jest do niczego... Duzo gada mało robi. Kompletna niemoc decyzyjna... FUJ! -
Fiziu dziękuję za ogłoszonka! Ambra - masz racje - to jest negatyw Szorstka! A i do Dyzia - mojego rezydenta - bardzo jest podobna. Urodziwa malutka SZORSTJKA dziewczynka. JAk na razie nikt o nią nie pyta... ech
-
Moja suka p szkoleniu pozytywnym (kawła psury dobermanka 35 kg - wysportowana bestyjka) chodzi od dłuższego czasu w obrozy uzdowej. Sprawdza sie!!!!
-
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
amikat replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiesz Romenko - tak sobie myślę... masz psiego aniołka - stróza... Pewnie bardziej skutecznego od ludzkich. Teraz Dianka sie Tobą opiekuje! -
Moja luźna uwaga do szkoleń psów ubranych w kolczatki a szczególnie w łańcuszki zaciskowe. Moja suczka kiedy miała 4 miasiące chodziła do psiego przedszkola. Trener pokazywał nam jak powodać za pomocą tego łańcuszka, pętli przez szarpniecie. Ja ciemniak bez pojecia wtedy pozwoliłam na to!!! Efetem ostatniego był pęl=nięty krąg szyjny i padaczka wywołana uciskiem na rdzeń. Do dzisiaj z nia walczymy, Taksi ma juz 3 lata. Skad zwykły śmiertelnik ma wiedzieć ? Zuufałam trenerowi... Co gorsza - we wszystkich szkołach tresury - króluje łańcuszek i kolczatka - jako antidotum na wszelkie kłopoty....
-
Nie zdążyliśmy..... Baki juz za tęczowym mostem.....
amikat replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wyobraźcie sobie że dzisiahj nagle zadzwonił do mnie prezydent miata Katowice. Mówi zę bedzie mediował z właścicielem żeby ten dobrowolnie zrzekł sie psa. LUDZIE - ja czegoś nie rozumiem..... Mozna sie znecać, wyrzucić - i to nie jest podstawa do odebrania....Ludzie kto nami rządzi???!!!! Taka niemoc, brak odwagi w podejmowaniu decyzji. Pies 6 miesiecy czeka . Pilnie potrzebny tymczas -
To pewnie jeden z milona niehcianych psów. Przeszkadzał , brusził - WON na ulice. Dom pilnieposzukiwany
-
Nie wyrzuci z drzwi oczywiscie ale ciąży jej dodatkowy lokator...
-
czasu mało. Ola ma DUZO kotów, jej mama idzie od piątku do szpitala - tam też są koty.
-
No niestety - Doberman to nie pies kieszonkowy, maleńki, do torebki. Domek sie znajdzie ale to moze potrwać. Prosimy o wsparcie finansowe na opłacenie hotelu!
-
Schorny obdzonione. Ola wetów też obeszła, zgłosiła w tramwajach. Szukamy domku niestety - NOWEGO
-
a to jest jej aukcja na allegro!!! [URL]http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=291764681[/URL]
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/4923/p1010002bb3.jpg[/IMG][/URL]
-
Taka jest zalotna ta mała - [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/8223/p1010001in6.jpg[/IMG][/URL]
-
Psie maleństwo zostało porzucone w tramwaju w Bytomiu. Biegała jak oszalała, łasiła sie do ludzi..... Nikt nie przygarnął... Cóż święta, atmosfera , prezenty, jedzonko - cóż pies , nich spada!! Była wyziębiona , głodna. Na jej szczęście wsiadła do tramwaju pani Ola - przygarnęła do swojego małego mieskzanka gdzie mieszka wiele , wiele, wiele kotów, chyba z 18 szt.). Mała - koty akceptuje, jednak nie moze na zawsze u Oli pozostać. Pilnie szukamy domu. Prosze niech ktoś ją pokocha!!! Sunia ma ok. 6 miesięcy - własnie zmienia mleczki na stałe zębiska. Jest łagodna, pogodna, wesoła. Nie sieje zniszczenia. Wie, że sika sie i "konkrety" robi na dworze. Jest niewielka- sięga do połowy łydki. Ma taki zalotny profil.... Mozę ktoś ja pokocha?????? W sobotę bedzie szczepiona - szukamy domku POMOCY! POMOCY! POMOCY!
-
Hotelik opłacony na nastene 2 tygodnie. Prosimy o wsparcie na ten cel - no i oczywiscie DOM. Cicocia Klementynka piesci, spaceruje - jemu jednak potrzebny jest człowiek na STAŁE!!!
-
2 dni - mało czasu na diagnostyke.... Mozna spróbować. MAciaszku - gdzie lepiej o Czogały czy SKolika? MOze to kwestia zarobaczenia? A moze być trzustka chora + depresja schroniskowa... ech..
-
Fado siedzi w hoteliku..... pomocy - kto nas wesprze? Nikt o niego nie pyta niestety...
-
Hej. Fado to super psiak. Jest super zrównoważony , spokojny. Lubi dzieci cierpliwie znosi głaskanie, buziaki i przytulanie 2-3 latków . Lubi też koty!!!!! Trąca je noskiem, myzia sie. Jaki on ma madre oczyska... Przy tym wszyskimm - w końcu został porzucony - jest ufny, kochany takią mądry... Hotelik jest opłacony do 28.12. Bardzo dziekuje tym którzy nas wsparli i niestety prosimy io jeszcze. Jeżdże do niego co dwa dni - kurcze zaczynam sie przywiazywać... Od 26.12 w tym samych hotelu bedzie na 4 dni IVI dobermanka z Ligoty wrocławskiej. Wyobrażacie sobie - dwa takie kochane stworzonka w jednym miejscu? To ja mam juz okres miedzyświateczny zaplanowany - spacerki z "dziećmi". IVI i FADO! Tak serio to ten psiak fantastycznie sie nadaje do miejsca gdzie są dzieci, koty - ma wspaniały charakter, łagodne usposobienie i okiełznany temperament! FADO - HOP NA STRONKĘ!!!
-
Nie zdążyliśmy..... Baki juz za tęczowym mostem.....
amikat replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani - napisałam do prezydenta miasta do radnych - jutro na radzie miasta być moze - TRZYMAĆ KCIUKI - zapadnie decyzja o odebraniu psa temu KOMUŚ.... Napisałam też do prokuratury prosbe o wznowienie postępowania - dostarczyłam wyciagi z lecznicy gdzie pisze ze Baki spadł z wysokości!!!!! Prokuratura tego nie mała - bo weterynarz stchórzył!!!! Na dodatek zeznał "pies był w dobrym stanie" . Wkleję te obdukcje to poczytacie - w jakim dobrym. Proszę was o dom dla Bakiego - błagam - niech ktoś go na stałe przygarnie -
Kraków-dobuś,ma 9 mscy nie pozwolmy by dorastał w schronie ....ma dom!
amikat replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Biedny mały...... co te dobermany ludziskom zrobiły ze są traktowane jak worki treningowe albo jak śmieć... Znudził sie , to do kosza!!! Szukamy domku.... -
Nie zdążyliśmy..... Baki juz za tęczowym mostem.....
amikat replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzieki!!! Podam dane do kogo i na jaką sygnaturę akt sie powołac. To jest masakra. Bakima dizsiaj ściągany kamień z zębów . Bidulek. On kocha surowe ziemniaki. Kradnie z kosza i ucieka!!! Biedak! Ale miał psie przysmaki... -
Nie zdążyliśmy..... Baki juz za tęczowym mostem.....
amikat replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj cioteczki.... dzisiaj rano "ukochany pan" Bakusia zjawił się pod siedzibą "For Animals" w celo ODEBRANIA psa!!! Machał przy tym pismem o umorzeniu śledztwa. Psa oczywiście nie dostał... o go tam nie było hehehe. Myślałam że odpuści - niestety...... Nie sądzę żeby psa tak kochał. Raczej ambicja mu kazała Psa nie oddam - mowy nie ma!!!!!!!! W poniedziałek składam pismo do Prezydenta Katowic o odebranie go właścicielom. To jest "tylko pies" ......