-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
U małej ok ale starylka sie kroi i podtuczyc trzeba. Fajna z niej sunia!
-
Dziewczyny kochane - u Doktora Czogały w Katwoicach jest Bernardyn - masakara. chudy , śmierdzący! Doktor go przeniusł ze schroniska do swojej lecznicy. Tam go od dzisiaj odsmradzają, leczą. Dom pilnie potrzebny. Czy ktoś może pomóc ???? Fotki zrobie po południu i załoze mu osobny temacik. Nie mam doswiadczenia z Bernardynami. Pomocy!
-
Mała ma dzisiaj robioną sterylkę i usuwane kły których ma x 2 niestety. Kto chce dziewczynkę
-
WSZYSTKIM Z góry za wsparcie dziękuję! Za chęci też!
-
Każdy grosik sie liczy!
-
Czy ktoś moze zrobić ogłoszenia i allegro?
-
opieka społeczna zainteresowana sprawą ustaliła ze dziewczyna - córka - powinna zgłaszac sie na terapię dzienna a tego nie robi. Teraz wiedzą gdzie moze przebywać, mam nadziję ze jej pomogą....
-
Piekny Bazyl w typie Pona zamarzał na działkach - już ma dom!
amikat replied to jotka's topic in Już w nowym domu
Nowy domek poszukiwany!!!!! Janeczko - my chyba nie potrafimy prosić o wsparcie ...... Ciekawe dlaczego słabo nam wychodzi!? -
Szykamy Pani dla Jagusi!!!! Myślę ze nalezy ja wysterylizować. Czy mozęlmy liczyć na pomoc? Grosz do grosza a bedzie kokosza - pomocy!
-
na pierwza strone hops!!!
-
Ligocka IVI w NOWYM DOMKU-Warszawa!!! Znalazła dom pełen miłości!!!
amikat replied to aisaK's topic in Już w nowym domu
Ivi jest bajecznie szczęśliwa i kochana..... To jest jeden z tych psów którego NIGDY się nie zapomina... Martuniu - dziękuje! -
kto nam pomoże zapłacić za hotel?
-
Piekny Bazyl w typie Pona zamarzał na działkach - już ma dom!
amikat replied to jotka's topic in Już w nowym domu
NIech ktoś go pokocha i zabierze do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Domek poszukiwany PILNIE. Czy nikt sie nią nie zachwyci??????
-
Byłam wczoraj wieczorem znowu. Zawiozłam mu worek karmy. Sąsiadka czuwa. Zobaczymy. Suka bezwzględnie była w strasznym stanie. Konieczne było odebranie. Co do psa ja nie mam takiej pewności. W końcu nasza rolą jest także edukowanie prawda? Mam głęboką nadzieję ze los tego psa poprawi sie na stałe. Jeżdżę tam co 2-3 dni. Zobaczymy. Wsparcie na leczenie i szczepienia Jagusi, sterylke bardzo mile widziane. PROSZĘ o POMOC!!!
-
Normalnie- przkonywać przekonywać przekonywać - albo zadziałać z zaskoczenia - "popatrz kochanie znalazłam w kapuście" etc, etc
-
Sunia nie jest ani hałaśliwa ani kłopotlliwa. Ciekawska, skoczna, radosna. Dom pilnie potrzebny!!!!
-
[quote name='HebaNova']mam nadzieję że nie pochwalę dnia przed zachodem słońca... ale dzisiejszy dzień to pełen sukces czystościowy. Jagusia została dziś sama na 6 godzin i spała sobie cały czas. nic nie zniszczyła i nie zostawiła pamiątek na podłodze :loveu: dobrej nocki życzymy wszytkim ciociom;)[/quote] Hebanowa - jesteś aniołkiem..... ale Ty przecież o tym wiesz....
-
KOchani - to jest tak: kiedy tam w piątek pojechałam był tylko ten facet. Córki nie było. Nawiasem w piatek zawiadomiłam opiekę społeczną - rodzine znają. Móiła mi Pani z tego MOPSU - że córka jest meldowana w Jaworznie, powiadomia tamten oddział żeby też pilnował. Mówiła ze są nie zaradni zyciowo. Facet ma zdiagnozowana nerwicę. Podobno 10 lat temu jeszcze pracował - potem sie posypało. Prosty - bardzo prosty człowiek - pogranicze upośledzenia umysłowego. KIedy tam pojechałam był sam - pokazał mi ksiażeczke z wbitymi szczepieniami, zapas karmy. Prosił o szansę. Mówił ze cieszy sie (to dopiero coś) ze suczka jest w dobrych warunkach. Ten mały piesek - jest w duzo lepdzym stanie., Nie jest chudy i smierdzaacy. W nim nie ma tego strachu - który jest w Jagusi. Kiedy z nim romawiałam wyszła sąsiadka do nas. Powiedziała ze ona pomoze - że bedzie doglądała psa i właściciela. Powiedziała ze jest nba emeryturze i ze zadba o psa i własciciela (z naciskeim na psa). Od piątku byłam tam 2 razy. Tam jest smród i bieda - ale facet próbuje i to jest niewątpliwy plus. Zobaczymy. Mam ich pod kontrolą . On mówił mi wczoraj - że nie wiedział ze szczeniaków się pozbywa w ten sposób jak on to zrobił - mówi zę jego tata na wsi wynosił do obory i czekał bo takie małe i tak nic nie widzą i nie czują. WYtłumaczyła, postraszyłam. Jadę tam dzisiaj znowu. Zobaczymy....
-
Piekny Bazyl w typie Pona zamarzał na działkach - już ma dom!
amikat replied to jotka's topic in Już w nowym domu
BAzyl to stateczny pies z żarcikiem w oczach. Świetny dla rodziny z dziećmi - pogodny łagodny sierściuch. Szukamy domku!!!! Wsparcie w postaci kasy na hotelik - mile widziane. Liczymy na pomoc w jednym i drugim -
Asia Hebanowa - kochana dusz.... robi co moze....
-
Śliczne imię . Juz zmieniam
-
Prosimy o wsparcie - jeździmy, wyprowazamy, kochamy, szukamy domu - po świętach psiaków przybyło.... Biedny Fado - moze ktos zechce takie madrego i poieknego psa?
-
Masakra. Kiedy to sie skończy? Ona nigdy nie była u weta, nie była NIGDY szczepiona, odrobaczona . NIC !!!1
-
dom tymczasowy pisze: ona bidulka tak sie trzesie ze nawet z ręki nie chce jesc. ale jak jest sama zostawiona to wcina. kupona ładnego zrobila na dworze, siku jeszcze nie. ma legowisko w przedpokoju, do kuchni czasem zagląda, ale do pokoju juz nie wchodzi. ignorujemy ją wtedy jest najmniej zestresowana. bidulka jedna, heban sie cieszyl ze ma towarzystwo, laska go olała totalnie, to chodzi smutny i miny robi do niech, macha ogonkiem przyjaznie. moze będą z niej ludzie ale duzo pracy trzeba. a dzisiaj: suczydlo sie powoli oswaja, dzis wepchała mi sie na kolana, chciała do łózka, , w ogole jest już w mniejszym szoku, mniej sie trzesie, zaczyna wskakiwać hebanowi do koszyka ale o zabawie nie ma mowy. chodzą obok siebie jak powietrze, czasem wąchają noski. POMOCY