-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
[quote name='BeataJ']Ale pieknie....Kochana, gdzie sie szuka takich ludzi? Beata[/quote] Myślę coraz częściej że to dobre anioły ich przyniosły.... to az niemozliwe.... Dzisiaj znowu dzwonili i słyszałam jak Sarcia szczeka. Juz ją puszczaja - i wraza, i spi z Włodziem.... KOcham Sarę i ich kocham - za to ze oni ja kochają!!!
-
łaciata krówka unikneła śmierci- piekny szcenior szuka domu!śląsk
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Ja też mu tego zyczyłam i mocno mocno go ukochałam na "do widzenia" -
najgorsze jest to ze Rolland podpisał w środę prośbe o eutanazje - pisłąm Wam. Potem odwołał - ale ma na to swiadków!! i biling! a pies był hotelowy!!!!! Oto co zamierzamy jeszcze : pismo do prezydenta bytomia z zadaniem odwolania i zakazem wstepu do schroniska anny n. (to ona jest odpowiedzalilana za uśpienie tassa)
-
Ligocka IVI w NOWYM DOMKU-Warszawa!!! Znalazła dom pełen miłości!!!
amikat replied to aisaK's topic in Już w nowym domu
Martuniu - ja sie cieszę ze mimo kłopotów jakie Wam sprawia - kochasz ją nadal.... to sie czuje..... Wiem ze wychowanie takiej bestyjki jest trudne ale wiem też że sie uda - miłośc cuda czyni czyż nie? Ucałuj ją a o Was cieplutko myślę i mam nadzije ze kłopoty są przejsciowe.. -
łaciata krówka unikneła śmierci- piekny szcenior szuka domu!śląsk
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Cyrylek pojechał dzisiaj rano do pięknej miejscowości na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Na dzień dobry piszczał jak szalony.... W dordze w aucie "na tyłach" zrobił takie kupsko ze jechalismy z głowami za oknem" Po dotarci na miejsce ze jego nowa Pani to ciepła, kochana osoba z dużym psim doświadczeniem. Ma do dyspozycji pania tylko dla siebie i piękny ogród + sad cały obecnie w kwiatach. Czekało na niego posłanko, miski ale też zacięcie wychowawcze nowej pani!!!!!! I o to chodzi!!!!! Ciekawe ze ją polubił od razu - przybiegał na wołanie, łasił się....... Mam nadzieję w sercu ze to jego OSTATECZNY dom. Wkleje wam zdjecia domku w poniedziałek bo teraz nie mam kabla kurde kurde.... Za 2 tygodnie jadę z wizytą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Nie wiem jak to napisać........ Tassman został uśpiony. Miał jechać. Jego prawny opiekun odwołał akcje eutanazji...... Kiedy zadzwonił w czwartek do schroniska aby potwierdzić ze jedzie w piatek i poprosić o nie karmienie go przed podróżą, usłuszał ze Tassman nie zyje - uśpiony.... Roizpętało sie piekło. Złożone zostanie doniesienie na policje i do UM na działanosć schroniska. Tassman był w opłaconym hoteliku - nie w azylu!!!! Mało tego - nie ma zwłok. Tłumaczy nam ze został podany utylizacji - ale nie chce podać gdzie i przez kogo. Od piątku nie wiedziałam co pisać..... Rozpacz.... miałam nadzieje ze sie znajdzie, że go schowali..... Boże mój - nie wiedziałam jak wam to napisać.... pierwszy raz w zyciu stchórzyłam...
-
łaciata krówka unikneła śmierci- piekny szcenior szuka domu!śląsk
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Jutro rano około 10 :00 zawożę Cyrylka do Trzebini a w zasiadzie do miejscowości pod Trzebinią - KARNIOWICE. Pani adpotuje Cyrylka ale rozważa też przyjecie 2 letniego owczarka niemieckiego. Będą dwa!!!! Nie bedzie im sie nudziło !!! A Pani jest miła, madra i kocha psy. To jest myślę gwarancja powodzenia! -
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
amikat replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
To nasze schroniskowe prawda??? -
łaciata krówka unikneła śmierci- piekny szcenior szuka domu!śląsk
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Pani zadzwoniła. Bardzo sensowna! Wyglada na to zę Cyryl pojedzie do domu z ogródkiem do Pani / "psiary" w sobotę. Jutro o 8:00 rano mamy jeszcze raz sie zdzwonic i potwierdzić na 100 % !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzymać kciuki cioteczki!!! -
Nie oddam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Dezyzja zapadła - Drako zostaje u nas na stałe. Kochamy kochamy kochamy i nie chcemy oddać!!!!! To taka mała Sara - choc inna i bardzo męska!!!!!!! ZOSTAJE - I NIC TEJ DECYZJI NIE ZMIENI!!!!!!!!!!!
-
Tak , Drako był u mnie na tymczas ale juz nie jest ZOSTAJE!!!!!!!!!!!! Zdjecia musze powklejać a zaraz pisze do moderatora o przeniesienie wątku Drako A Sara jest Happy bo ma ludzi tylko dla siebie i to na dodatek ludzi kochajacych, myziajacych itd. Wychowuja też, są konsekwentni ale kochaja bardzo i okazuja jej to.
-
PILNE! Piękna,smutna dobermanka w schronisku w Gliwicach!
amikat replied to Neta87's topic in Już w nowym domu
Rozesłąłąm jej link do zainteresowanych ale kurde nikt nie odpowiada... próbuje dalej -
Oto opis zachowań Tasmana.... wnioski wyciagnijcie sami "... zachowanie (Tasmana) niestety umożliwiło przeprowadzenie tylko pierwszej części testu. Dalsze testowanie Tasmana byłoby niebezpieczne dla życia. Od samego początku pies przejawiał wyjątkowo nasilone zachowanie agresywne. Usiłował doskoczyć mi do wysokości gardła, był przez cały czas nastawiony ofensywnie. Każda moja próba zbliżenia się do klatki była powodem bardzo nasilonego ataku. Ani sygnały uspokajające, ani głos nie hamowały agresji psa. Wyraźny sygnał grożący (punkt 7 w teście) spowodował u psa przyczajenie się i gwałtowny atak na wysokość mojego gardła.Aby zademonstrować różnicę w reakcji Tasmana i innych psów podeszliśmy potem do innych klatek, gdzie mogłem pokazać osobie towarzyszącej inne reakcje psów - od lekko lękowych po zupełnie poprawne, towarzyskie. W świetle wcześniejszych relacji osób, które miały do czynienia z Tasmanem wydaje się uzasadnione postawienie tezy, że jego zachowania agresywne oscylują wokół dwóch biegunów: Pierwszy -- to agresja ofensywna. Tasman włącza popęd "predatora" i rzuca się na obiekt, który uznaje za zwierzynę. Ten rodzaj agresji jest osadzony w zachowaniach instynktownych i nie poddaje się modyfikacji. Pies będzie "polował" na to, co uzna za ofiarę. Charakterystyczne dla tego rodzaju agresji jest atakowanie gardła ofiary, brzucha, pęcin i niekontrolowana siła gryzienia. Drugi rodzaj agresji to agresja defensywna - którą pies przejawia w przypadku poczucia zagrożenia lub chęci odgonienia intruza ze swojego terytorium, krytycznego dystansu lub utrzymania kontroli nad zasobami. W tym przypadku agresja jest w dużym stopniu zrytualizowana, poddaje się modyfikacji a pies kontroluje siłę ugryzienia. Dlatego może tak być, że wobec jednych osób - obiektów Tasman zachowuje się przyjaźnie, na inne "poluje". Włączają się bowiem zupełnie różne mechanizmy zachowań. CO i KTO jest dla Tasmana zwierzyną? Na to pytanie trudno jest udzielić odpowiedzi. Znając historię Tasmana możliwy jest też wariant iż prezentowane przez niego zachowania wynikają z przekroczenia obiektu uznanego przez niego za zagrożenie jego dystansu krytycznego. W tym momencie możemy mieć do czynienia z agresją z rozdrażnienia, dodatkowo wzmocnioną wcześniejszym instrumetalnym warunkowaniem (szczucie psa i sukcesy jakie odnosił w walkach). W przypadku psów bojowych szkolonych do walk z psami raczej rzadko mamy do czynienia z agresją wobec ludzi, chyba, że na wskutek złego traktowania zrodziła się agresja nadmierna wtórna, utrwalona instrumentalnie. W wyniku wywiadu z pracownikiem schroniska i Panem Rolandem wykluczyliśmy powody medyczne agresji, takie jak np. choroba, ból. Wykluczyliśmy również rywalizację psa o względy Pana Rolanda, ponieważ poprosiłem, żeby na czas testu znalazł się poza zasięgiem wzroku psa. Aby uniknąć błędu w ocenie, powtórzyliśmy test po kilkunastominutowej przerwie. reakcja Tasmana była identyczna jak poprzednio. Podsumowując: Reakcje agresywne Tasmana są bardzo gwałtowne i niebezpieczne. Wyraźne ataki na gardło człowieka mogą prowadzić do zranień a nawet do zabicia "ofiary". Od kastracji psa upłynęło kilka tygodni. Mimo iż na efekt obniżenia poziomu testosteronu trzeba poczekać kilka miesięcy, to w przypadku zachowań łowczych i instynktu predatora jest prawdopodobne, że przyniesie ona niewielkie rezultaty. W przypadku agresji z rozdrażnienia, agresji nadmiernej czy obronnej - praca z psem musiałaby potrwać kilka lat, a efekty tej pracy byłyby zależne od tego, na ile niepożądane strategie reagowania agresją zostały wzmocnione treningiem (historią gryzienia). Poziom rozdrażnienia psa i gwałtowność jego ataków oraz ich nieprzewidywalność i odporność na sygnały uspokajające i przerywające zachowanie sprawiają, że przy jego sile i masie ciała jest to pies niebezpieczny dla ludzi. Poprawne zachowanie w obecności osób, które pies akceptuje, może w jednym momencie zmienić się w niemożliwy do opanowania atak zmierzający do zabicia ofiary. Miałem szczerą nadzieję, że Tasman mimo wszystkich swoich doświadczeń okaże się psem zupełnie innym niż ten, którego dzisiaj spotkałem w hotelu w Bytomiu. W obecnej chwili zachowanie psa nie pozwala mi na pozytywne rokowanie odnośnie możliwości jego zmiany"
-
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
amikat replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Wandziu - brawo za pracę i efekty. Brawo dla dziewczyn kóre wyciagneły z azylu . Dla ewszystkich zdezperowanych by ratować tak "mało wazne" zycie jak życie psa, szczeniaka zdychajacego w azylu... Biszkopcik - jest the best ! Rośnij zdrowo! -
łaciata krówka unikneła śmierci- piekny szcenior szuka domu!śląsk
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Cyrylkuuuuuuuuuuuuu maluuutkiiiii. Zyczę dobrego domku ci.[/quote] Panie które były zainteresowane Cyrylem wczoraj przysłąłąy smsa że go nie chcą.... Wczoraj też bardzo miły pan go oodwiedził. Dzisiaj ma dać odpowiedź . Jest raczej na tak ale do 20:00 czekam. Pojechałby do Trzebni Cyryl w sobotę do domku z ogródkiem. Trzymać kciuki cioteczki!! A Cyryl się rozbrykał. Wcale nie widać ze kuleje. Łapa tak sie zregenerowała ze aż dziw!!! Kocha biegać, rozrabiać . Tylko jedno mnie martwi. Kiedy podniesiesz rąke , zamachniesz sie to on sie kuli i skomli. Nawet podsikuje. NIe chcę mysleć ze był bity ale tak to wyglada. Dzisiaj dzwonie do jego doychczasowego domu (Wojkowice) - czeka mnie trudna rozmowa... jeżeli go bili - nie podaruje! -
Nie widziałam jej jeszcze po oddaniu - bo nie chcę jej wody z mózgu robić. Chcę jej dać czas. Wspólny spacer dopiero w maju..... ech... A Taksina pokazuje jaka potrafi być słodka i jaka grzeczna. Nawet na spacerku zraca do nogi bez zrzędzenia a co. No i jest Drako , który jej nie pozwala sie nudzić... A tak nawiasem mówiac - drako zostaje umnie. Mam namiastke Sary .