Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. odebralam materace od agnieszki - dorzucila rowniez kocyki; w niedziele bede w schronisku to zawioze; dziekujemy bardzo :)
  2. a tu wykorzystal moment, ze kolega byl na dworze [IMG]http://i42.tinypic.com/b7b334.jpg[/IMG] i kanisek w sniegu na spacerku [IMG]http://i41.tinypic.com/2hflz10.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/10hoiz5.jpg[/IMG]
  3. a tu porcja zdjec od pani kasi z rudy: tak chlopaki spali pierwsze nocy: [IMG]http://i39.tinypic.com/vxn1ap.jpg[/IMG] kanisek przed spacerkiem w buciku, ktory da sobie bez problemu zalozyc: [IMG]http://i40.tinypic.com/263u8a9.jpg[/IMG] tu czeka na obiadek (serca wolowe z ryzem) [IMG]http://i40.tinypic.com/3524pvk.jpg[/IMG] kanis odpoczywajacy miedzy kwiatuszkami [IMG]http://i41.tinypic.com/15gp7np.jpg[/IMG]
  4. kanis cos nie ma szczescia... zostal (poki co wirtualnie, ze zdjecia RTG) skonsultowany w warszawie u dwoch ortopedow - obaj zgodnie twierdza, ze to odnerwianie bylo bezcelowe ze wzgledu na zbyt zaawansowany stopien dysplazji, i ze jesli w ogole pomoze to na krotko; zalecaja wstepnie jednak resekcje glowki kosci udowej, ale oczywiscie bez obejrzenia psa nikt nie powie nic na pewno; podobno mozna gruntownie "odnowic" kanisa wstawiajac mu protezy stawow biodrowych, ale nawet biorac pod uwage, ze mamy lekarza, ktory moglby to zrobic za symboliczne 500 zlotych, to sprawa jest nieosiagalna bo jeden implant kosztuje 3 tysiace... skad wziac 6 tysiecy... :( jeszcze bedzie jedna konsultacja we wroclawiu, ale czekam na plytke z przeswietleniem bo samo zdjecie podobno nie wystarczy (to, ktore jest w pierwszym poscie); moze te rozbieznosci w diagnozowaniu nie sa niczym niezwyklym - lekarze czesto maja rozne pomysly na leczenie, ale mnie juz rece opadaja; splacilismy w klinice 2 tysiace i pies kuleje jak kulal, tyle, ze nie ma dziury w nodze; drogo wyszlo to leczenie... 3 tysiace... najgorsze jest to, ze kanis jest tak daleko i na konsultacje i operacje trzeba by go bylo przywiezc; nie byloby z tym problemu, ale co potem z nim zrobimy? gdzie zamieszka miedzy naprawianiem jednej i drugiej nogi? bedzie potrzebowal naprawde dobrej opieki i scislego stosowania sie do zalecen lekarza; powinien byc w okolicach wawy; [B]wyglada na to, ze szukamy mu dt na dwa miesiace, w warszawie, bez psa, w domku z ogrodkiem, wzglednie na parterze lub z winda,[/B] bo na pewno nie bedzie po operacji mogl chodzic po schodach; mamy lekarza, ktory zgodzil sie to zrobic za jedyne 400 zlotych od nogi wiec to jedyna dobra wiadomosc na dzis; moze macie jakies pomysly, bo ja juz nie wyrabiam; [CENTER][SIZE=3][COLOR=red][B]doraźnie[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][B] SZUKAMY DT W WARSZAWIE [COLOR=purple]NA OK 2 MIESIĄCE [/COLOR] CZYLI NA CZAS DRUGIEJ OPERACJI BIODER; DOM MUSI BYĆ ODPOWIEDZIALNY W SENSIE TROSKLIWEGO WYPEŁNIANIA ZALECEŃ POOPERACYJNYCH[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  5. jestem na zaproszenie, ale sama sie zmagam z problemami kanisa, chorego na dysplazje onka, ktorego adopcja sie nie udala, operacja sie nie udala, nic sie nie udaje :( jak bedzie jakis bazarek to moze zajrze, bo latwiej mi od tz-a wyciagnac pieniadze na jakas pierdołę - ciezkie czasy...
  6. bardzo cenne rady - dziekujemy wilczurku :) wieczorem wstawie zdjecia od pani kasi; mam je w postaci mmsow i bez pomocy tza nie dam rady...
  7. sluchajcie, pani kasia odmowila przyjecia zwrotu kosztow utrzymania kanisa (kanis dostaje procz karmy jeszcze te kapsulki wspomagajace stawy i witaminy od weta can-witan); jakos mi niezrecznie, ale przyznaje, ze to bardzo milo z jej strony; wiec sie koncentrujemy na dlugu w lecznicy - bedzie nam latwiej :) plus ewentualne interwencje weterynaryjne;
  8. wszystko mozna pisac - wszelkie porady mile widziane :); piszcie mi swoje sugestie, bede przekazywac; a co do chodzenia - jest wyraznie lepiej; pani kasia miala mi wczoraj wyslac plytke ze zdjeciem rtg do konsultacji z innym lekarzem; powolutku jakos damy rade ;)
  9. zapraszam na dwa bazarki na kanisa :) jeden z komorka LG, DVD Grundig i grami komputerowymi i drugi z niby-obrazami ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/221303-dvd-GRUNDIG-komorka-LG-KU-990-i-gry-komp.-na-kanisa-w-dt-do-28-11-g.-22-00?p=18421619#post18421619[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/221305-quot-obraz-zamszowe-quot-i-jeden-zwyk%C5%82y-na-kanisa-do-28-01-g.-22-00?p=18421711#post18421711[/url]
  10. tak, ja tez mysle, ze trzeba uspokoic sytuacje; za duzo emocji, moze ci panstwo faktycznie powoli sie przekonuja, ze jednak dadza rade z kaniskiem, chocby jako dt; wiem ze ogromnie im zalezalo na tej adopcji, czekali na niego 2 miesiace, dzwonili,dowiadywali sie, tez na pewno przezywaja porazke osobiscie i chca pomoc na ile to mozliwe; dajmy sobie czas; a pomoc wilczurka w socjalizacji moze sie jeszcz okazac potrzebna wiec bedziemy w kontakcie i bardzo mu dziekujemy za propozycje pomocy :);
  11. [quote name='bela51']Skoro zaczął sie dogadywac z psami, to moze za kilka dni sytuacja całkiem sie unormuje ? Czy wtedy nie mógłby zostac u nich? Musi zmienic dom?[/QUOTE] ja bym na to raczej nie liczyla; po co sobie robic nadzieje...
  12. kochani rozmawialam dzis z pania kasia; powiedziala, ze nie maja sumienia oddac kanisa do kojca i poki co moze u nich zostac, a my bedziemy w tym czasie szukac jakiegos cieplego domu; sytuacja nie jest tragiczna, suczka calkowicie go spacyfikowala, kanis sie jej nie czepia zupelnie; dzis jadl z dzokiem krakersy, siedzieli obok siebie, pani kasia ich czestowala z reki i wszystko bylo w porzadku; czasem tylko mu odbija jak dzok kolo niego przechodzi; a trzeba przyznac, ze zarowno sunia ja i dzok sa dobrze wychowanymi psami, calkiem nieagresywnymi, niezaczepialskimi, moze kanis wreszcie zrozumial, ze nikt mu tam nie chce zrobic krzywdy? niech potrzyma jeszcze fason dopoki nie znajdziemy mu domu... do tego pani kasia podaje mu codziennie glukozaminę (tak jak swojemu dzokowi) i nie wiem, czy to zasluga tych proszkow, czy dobrych warunkow, ale kanis zaczal duzo lepiej chodzic; dzis nawet szkoczyl na pania kasie na przywitanie - tak sie ucieszyl na jej widok; wiec moze nastepna operacja nie bedzie potrzebna? i moze mieslimy racje, ze on taki byl nie w sosie bo zle sie czul? mysle, ze byloby wlasciwe, skoro traktujemy rude slaska jako dt, abysmy zakupili worek karmy dla kanisa; dowiem sie jaka karme je i z tych 100 zlotych z kalendarzy ktore zrobila agis zaplace za worek; jak nie zdazy zjesc w rudzie, to zje w nowym domu; juz nie pytam ofiarodawcow, ktorzy zakupili kalendarze czy sie zgadzaja, bo skoro sie zgodzili zeby 300 zl przeznaczyc na paliwo to zgodza sie i na to; odpisala mi czarodziejka, powiedziala, ze jesli kanis jest grzeczny to moze przyjezdzac; moglaby sie zajac mniej grzecznym psem, ale ma problemy ze zdrowiem kilku swoich podopiecznych i opieka nad nimi zabiera jej zbyt wiele czasu, zeby jeszcze socjalizowac naszego szczyla; na szczescie nie ma pozaru, co jest wielka ulga
  13. wszystkie drzwi w domu harmonijkowe; latwe do sforsowania; psy sie nie gryza bez przerwy, ale sa pilnowane; jak mozesz pomoc? odezwala sie paja - zrobi 100 ogloszen wiec wieczorem przesle jej tekst; rozmawialam z pania doktor, ktora sie opiekowala kanisem w szpitalu - powiedziala, ze jesli psa trzeba przeniesc to moze byc w kojcu z buda, ale trzeba bedzie pilnowac, zeby nie lezal na betonie; w czestochowie sa podesty drewniane i porzadne budy - ostatecznie tam trzeba bedzie kanisa zabrac za 15 zeta za dobe; napisalam tez do czarodziejki i podeslalam jej link do watku; moze wpadnie i cos doradzi; jesli jednak u niej moga byc wylacznie psy bardzo grzeczne to ta opcja odpada niestety bo jak sie nie uda to niepotrzebnie sie psa bedzie wozilo tyle kilometrow; mysle, ze on predko powinien znalezc dom; niech tylko stanie porzadnie na nogi;
  14. aasiaa mi napisala, ze jesli czarodziejka jest pod łodzią to ona miala tam kiedys onke i byly wspaniale warunki, psy w domu, super opieka itd; teraz tylko czy to to samo miejsce? dzwonilam do pani z hotelu, ale niestety nie stac nas na ogrzewany boks bo on kosztuje 22 zlote za dobe i za miesiac wychodzi ponad 600 zlotych... czy ktos pisal do czarodziejki? bo nie chce jej nekac po kilka razy na ten sam temat i zapychac jej cennego miejsca w skrzynce
  15. nie interesowalam sie nigdy hotelami nie wiem za bardzo czego oczekiwac; jak warunkow domowych to moze zaplacic komus 200 zlotych plus kupic karme i bedzie lepiej i taniej...? nie wiem, tak kombinuje, bo sie boje ze te hotele to takie przechowalnie sa; tylko jamorem sie kiedys interesowalam bo on podobno tez wychowuje, ale nie wiem na jakich warunkach i ile to kosztuje... pewnie od cholery i troche...
  16. tak - bela51 o niej napisala, ale nie wiem czy to jest z wyzywieniem; co do terminow to wlasnie minely 2 tygodnie ;)
  17. zadzwonilam - 15 za dobe dla psow schroniskowo/fundacyjnych (normalnie 25) ta czarodziejka mnie kusi bo nie dosc, ze taniej to jeszcze moze by sie glupek zsocjalizowal? w tej czestochowie sa boksy ocieplane, ale pani nie mogla rozmawiac, mam zadzwonic za kwadrans; trzeba sie zastanowic, czy kanis potrzebuje ocieplanego - moim zdaniem raczej tak - byc moze bedzie drozej wtedy... co myslicie o tej czarodziejce? tam jest 300 za miesiac...
  18. przepraszam, ale musze sie wylogowac, jakby bylo cos pilnego podaje swoj numer "ogloszeniowy" (nie moge z niego dzwonic, ale smsa odbiore) 664850190 oczywiscie jak ktos ma moj prywatny to tez mozna dzwonic bede zagladac jak tylko bede mogla
  19. ok, dzieki belu ja napisalam smsa do megii1, ona mieszka blisko mnie i tez ma hotel, ale nie wiem, czy sa tam miejsca...
  20. kasia - ta dziewczyna anioł, ktora wiozla nas do rudy napisala mi wlasnie, ze chce sie dorzucic do hotelu kanisa z bardzo niebagatelna kwota 400 zl, ktorej jednakowoz wziac nie mozemy, bo to zbyt duze obciazenie jak na jedna osobe; ale sa bazarki moze by mozna bylo cos "dorobic", z tym, ze nie nalezy zapominac, ze mamy dlug w wys. 1100 zlotych i na to mialy byc te bazarki... nie wiem ile dokladnie kosztuja hotele, licze sie z tym, ze jakies 500 zlotych za miesiac, ale moze jeszcze drozej...? nie wadomo ile czasu trzeba by tam trzymac kanisa, do tego to pewnie bedzie kojec bo to duzy pies, a jest troche zimno, kanis po tej operacji..., no ale lepszy kojec niz awantury z wiekszym przeciwnikiem...
  21. [quote name='DONnka']Zaglądam do Kanisa na wezwanie cioci egradski :) Niestety nie czytałam całego wątku :oops: Co jest teraz priorytetem w przypadku Kanisa ? Znalezienie innego domu czy pieniądze na operację (jak w tytule wątku)[/QUOTE] i jedno i drugie jest wazne, ale najwazniejsza jest teraz jakas meta dla kanisa, bo bez tego bedzie bardzo zle... poniewaz nie ma mozliwosci zamkniecia drzwi (wszedzie harmonijkowe z tego co pisala egradska, ja przyznam szczerze, nie zwrocilam uwagi ta to przy wizycie) ktos zawsze musi byc z psami w domu co jest dosc uciazliwe; do tego pani kasia boi sie zostawac z nimi sama, czemu wcale sie nie dziwie, bo nie poradzi sobie w wprzypadku konfliktu; sytuacja jest naprawde bardzo trudna, a sprawa nowego miejsca pobytu, chocby tylko tymczasowego bardzo pilna [quote name='jusstyna85']Napisała z ogłoszenia fajna babka w sprawie mixa ONka ze Schronu.Może dałaby się namówić na tego.Podajcie jakieś namiary.Może akurat,kto wie. Wyróżnijcie mu tablice.Jest spory odzew z wyróźnienia. Moge też polecić Weta w Rudzie,który nie będzie robił problemów z ugryzienia. Nie jestem w stanie[/QUOTE] namiary nie wiem na kogo teraz podac, bo nie u mnie jest pies wiec bylabym tylko zbednym posrednikiem, zabierajacym czas komus chetnemu na psa; moze gdyby egradska sie zgodzila, zeby jej namiary podac? bo jest na miejscu i do tego jest bardzo obiektywna... napisalam do paja w sprawie 100 ogloszen dla kanisa, ktore wykupila mu na bazarku elzbietka cieszyn; jak pojawil sie dom w rudzie to wstrzymalam te ogloszenia, bo panstwu bardzo zalezalo na kanisie, ale teraz trzeba je jednak zrobic; mam nadzieje, ze chociaz polowa bedzie do zrobienia...
  22. nie, nic nie dotralo, ale sie w sumie mozna w kazdej chwili spodziewac, ze dotrze; ja tez mysle, ze jemu za duzo wolno; pan ryszard jak do mnie dzwonil to powiedzial, ze wlasnie kanis spi na lozku, a dzok na podlodze; moim zdaniem powinno byc odwrotnie - kanis w parterze, a dzok na lozku; i sprzatnac zarcie z misek bo stoi caly czas w kuchni; kto wie, moze kanis sie rzucil na dzoka bo ten brzybral kierunek "zarcie", nawet calkiem przypadkowo...? musi byc jakis powod - nic sie nie dzieje bez przyczyny; dobra, jesli mam jutro wstac o 4:30 to musze sie juz pozegnac z panstwem; jutro rano doczytam co tu popisaliscie; dobranoc
  23. to zapraszamy serdecznie tylko, ze nie wiemy co sie do tego 23. stycznia stanie z kanisem.... nie wiem co sie z nim jutro stanie bo sprawa jest rozwojowa w najgorszym sensie tego slowa....
  24. nie wiem czy do 22. to sie utrzyma kupy prawde mowiac... jutro dopiero 17.... ale jakby sie utrzymalo, a ty bedzies z w rudzie to ja nie widze przeszkod nasz ty zaklinaczu jedyny :)
  25. mam to samo - zeby kanis byl maly to by sie udalo, ale moja onka vega duzych psow nie toleruje (srednich tez nie...) zreszta jak on taki wyrywny do psow to by mi frodzia zjadl, a tego ulka18 by mi nigdy nie darowala :cool3:
×
×
  • Create New...