Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='andegawenka']Witam biedaczka . Albo się zgubił albo zbyt wysokie koszty leczenia dla "właścicieli". Czekałam aż zarezerwujesz sobie drugi post. Może się przyda.[/QUOTE] dzięki, w ogóle o tym nie pomyślałam -gamoń ze mnie... [quote name='Gosiapk']Miałam 2 psy niewidome, jednego z zaćmą i jednego z jaskrą. Opieka nad niewidomym psem nie jest problemem. Jest znacznie łatwiejsza niż nad psem głuchym. Piszę o tym, aby osoby zastanawiające się nad adopcją nie bały się.[/QUOTE] dziękuję to ważne informacje - większośc z nas nigdy nie miała do czynienia z tak niepełnosprawnym psem; uwaga o psie głuchym - bezcenna; faktycznie ciężko z takim pieskiem; niewidomy chociaż zareaguje na komendę...
  2. [quote name='Basia Z.']acha, to przepraszam nie doczytałam ale wygląda bidulek strasznie z tymi oczami, pewnie sporo wycierpiał :([/QUOTE] zastanawiam się, czy sie nie zgubił, ale nawet jeśli tak to może na swoje szczęście, bo te oczy są na pewno okropnie bolesne, a jak widać nikt nie udzielił mu dotychczas żadnej pomocy :( założyłam mu wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256842-niewidomy-maluszek-KERMIT-Z-JÓZEFOWA-prosi-choć-o-dt?p=22379038#post22379038[/URL] i wykupiłam ogłoszenia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256730-Bazarek-ogłoszeniowy-dla-Majki-i-Kory-20-30-i-50-ogłoszeń-gratisy-do-13-09-do21-00/page2[/URL] trzymajcie kciuki... edit: tu już zdjęcie po operacji, niedługo kermit będzie gotowy do adopcji: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/9d73085a0e05.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9d73085a0e05.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  3. kupiłam dla malucha ogłoszenia na bazarku u juldan: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256730-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-dla-Majki-i-Kory-20-30-i-50-og%C5%82osze%C5%84-gratisy-do-13-09-do21-00/page2[/url]
  4. [B][SIZE=3]kochani, w zeszły piątek czyli 15 sierpnia 2014 roku w legionowie, został znaleziony malutki, star[SIZE=3]szy (ok. 6 lat)[/SIZE], niewidomy piesek u którego zdiagnozowano jaskrę; w schronisku w józefowie w którym wylądował, dostał robocze imię kermit; szukamy mu domu, żeby można było w bezpiecznych warunkach przeprowadzić operację usunięcia lewej gałki ocznej; oczywiście ideałem byłby dom stały, ale cuda zdarzają się nader rzadko...[/SIZE][/B] ostatnie wieści od wolontariuszy: We wtorek 19 sierpnia pojechaliśmy z Kermitem na konsultację do okulisty dr. Garncarza. Niestety potwierdziły się nasze najgorsze przypuszczenia. Nasz maluszek nie widzi i nie ma żadnych szans na odzyskanie wzroku Kermit cierpi na zaawansowaną jaskrę, która sprawia mu ogromny, nieustający ból. Ciśnienie w oczach jest bardzo wysokie przez co pies odczuwa dyskomfort i ucisk rozpierający całą czaszkę. Jedyną szansą na by mu pomóc jest usunięcie gałek ocznych Kermit został zapisany w najbliższy piątek (22 bm.) na operację usunięcia oczu. Przed operacją czeka go kontrolne, rozszerzone badanie krwi, a także musi dostawać kropelki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Kermit szuka domu stałego/tymczasowego, by po operacji nie musiał wracać do schroniska. Kontakt 516 091 867 [EMAIL="adopcje@sercedlazwierzat.org"]adopcje@sercedlazwierzat.org[/EMAIL] [B]Poprosiliśmy Fundację „Serce dla zwierząt” o wsparcie i objęcie Kermita patronatem. [/B] Fundacja Serce dla Zwierząt ul. Baborowska 5/76, Warszawa nr konta: 44 1090 1841 0000 0001 2339 1619 [B]z dopiskiem: dla Kermita[/B] Dla przelewów z zagranicy: IBAN: PL44109018410000000123391619 SWIFT: WBKPPLPP drogie ciotki, oto biedny kermitek: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4cc961c0a9a4.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4cc961c0a9a4.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/8414fb9f7b2a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8414fb9f7b2a.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/a0fbc052456f.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a0fbc052456f.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/d9d7599918cc.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d9d7599918cc.jpg[/IMG][/URL][/IMG] kermit był juz u dra garncarza, który zasugerował usunięcie lewej gałki ocznej, która jest w gorszym stanie i sprawia psu ból; dużo jeszcze przed kermitem cierpienia, oby wszystko skończyło się jak należy...
  5. [quote name='Basia Z.']jejku dajcie mu natychmiast jakieś krople na obniżenie ciśnienia do oczu, bo już mu prawie te oczy rozsadziło, zaraz mu pękną , to chyba jest potworny ból. Chociaż Furosemid, żeby się ogólnie trochę odwodnił to i w oczach ciśnienie spadnie :([/QUOTE] jak pisałam był diagnozowany u garncarza, więc na pewno dostał doraźnie jakąś pomoc; docelowo planowane jest usunięcie jednej z gałek ocznych (tej bardziej wytrzeszczonej)
  6. dziewczyny, idę założyć wątek temu małemu, niewidomemu psiulkowi: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4cc961c0a9a4.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4cc961c0a9a4.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/8414fb9f7b2a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8414fb9f7b2a.jpg[/IMG][/URL][/IMG] dam tu link; zajrzyjcie jak będziecie miały chwilkę; potrzebny przynajmniej dom tymczasowy, który się zajmie biedaczkiem bo planowana jest operacja usunięcia tego bardziej wytrzeszczonego oczka (kermit ma zaawansowaną jaskrę) jest wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256842-niewidomy-maluszek-KERMIT-Z-JÓZEFOWA-prosi-choć-o-dt?p=22378698#post22378698[/url]
  7. surowizna jej podchodzi jak najbardziej, wciąga aż miło; mało co zresztą jej nie podchodzi ;)
  8. [quote name='andegawenka']:no-no-no: chyba sobie skopiuję:smile:[/QUOTE] bardzo proszę :) tp był prawdziwy zbiorowy wysiłek: tata najpierw obkroił kość potem mama posiekała drobno co nie było łatwe, bo to strasznie błoniaste mięso potem ja rozkładałam porcyjki łyżeczką potem razem zawijaliśmy w folię a na końcu tusia będzie jadła codziennie po jednej porcji ;) całość leży w zamrażarce i czeka na swoja kolej :)
  9. malutki niewidomy kermit szuka chociaż domu tymczasowego, najlepiej w okolicach warszawy, gdyż tam jest leczony na jaskrę... kermit nie widzi i nie będzie już nigdy widział, jedno oko jest prawdopodobnie do usunięcia; był diagnozowany u dra grancarza jest już starszym pieskiem, został znaleziony w legionowie, przebywa w schronisku w józefowie... [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/e01e74eac739.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e01e74eac739.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/63ccc88fd4dd.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/63ccc88fd4dd.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/58809bd810c5.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/58809bd810c5.jpg[/IMG][/URL][/IMG] kontakt w sprawie dt/ds Sylwia 516 091 867
  10. linia produkcyjna "kiełbasek" cielęcych dla tusi i produkt finalny ;) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/dfc036bcb6ae.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dfc036bcb6ae.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/fc6eb423a14b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fc6eb423a14b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/326085fb6f1c.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/326085fb6f1c.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4123b0cce37a.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4123b0cce37a.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  11. o rany edek - wszystko w porządku u ciebie? nie wiedziałam, że wylądowałaś w szpitalu... :roll: na pocieszenie napiszę, że miałam w czwartek gastroskopię :evil_lol: a z tusią to sama nie wiem, kazał też brać osteogenon, tam jest wapń chyba, więc może ten kolagen jakos dodatkowo? tłumaczył nam jakie tam zachodzą procesy, ale po dwóch godzinach czekania w takich warukach, to niewiele zapamiętaliśmy; w każdym razie ten kolagen się przemienia w cos tam i w ten sposób wspomaga również zrastanie; w każdym razie osteogenonu nigdzie nie ma, udało mi się wydzwonić jakieś ostatnie opakowanie w aptece w legionowie, więc zarezerwowałam; i tak jedziemy z owczarkiem który zaniemógł na tylne nogi więc przy okazji zajedziemy na jagiellońską... i też mi się wydaje, że za dwa miesiące, jeszcze nic się nie wyklaruje; ale przyjamniej zaoszczędzimy sto złotych na zbędnej wizycie i rtg za miesiąc ;) tusia jest szczęśliwa, przynajmniej na taką wygląda, biega, szczeka, na pewno nic jej nie boli; na spacery chodzi z iką, bo frodzio okazał się dla niej zbyt wolny :cool3:
  12. wstawiam opis wizyty i skan paragonu: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/1cec7fa9c567.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1cec7fa9c567.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/d06f6b6d3987.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d06f6b6d3987.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  13. wysłałam wczoraj po wyjściu z lecznicy do edka smsa z informacjami, ale widać edek jest poza zasięgiem cywilizacji, bo widzę, że nic tu wam nie przekazał :shake: no to teraz juz nadrabiam zaległości: operacji oczywiście nie było... jest znowu jakiś postęp w zrastaniu, ale zbyt mały, żeby ryzykować wyciąganie gwoździ, bo zostanie po nich puste miejsce i to może poważnie osłabić zrost, który póki co nie jest satysfakcjonujący; tusia chodzi na tej łapce więc nie ma pośpiechu, a lepiej poczekać, niż coś zepsuć przez niecierpliwość; mamy znów kupić osteogenon i dodatkowo muszę znaleźć jakieś miejsce gdzie sprzedają cielęcinę, co będzie dla mnie bardzo dużym dyskomfortem, bo nie jem zwierzęcych dzieci, choćby nie wiem jak smaczne było ich mięso; ale tusia musi jeść na surową siekaną cielęcinę i to takie miejsce gdzie jest najmniej mięśni, a jak najwięcej ścięgien bo w nich jest dużo kolagenu; i tak jedną łyżeczkę do herbaty tusia musi codziennie wciągnąć; może wie ktos gdzie jest duży wybór mięsa cielęcego w warszawie? szukam giczy bo to podobno najbogatszy w kolagen kawałek... pan doktor po obejrzeniu rtg powiedział, żeby dać tusi jeszcze 3-4 tygodnie, ale w tym momencie razem z tżem zgodnie powiedzieliśmy, że przyjedziemy za dwa miesiące; sądzę, że nie ma sensu marnować zdrowia (rtg) i pieniędzy tusi przyjeżdżając co miesiąc na wizytę; widac gołym okiem, że 4 tygodnie nic nie zmienią więc uznaliśmy, że przedłużymy termin; pomijam, że moi rodzice znowu zjawili się na posterunku, do pilnowania tusi po operacji i nie dadza rady przyjechać za 3-4 tygodnie na tydzień, bo mają po prostu inne ważne sprawy do załatwienia; naczekaliśmy się wczoraj jak głupi bo przez tę burzę pan doktor spóźnił się dwie godziny; mieliśmy wizytę na 18:30, a jak weszliśmy do poczekalni to dopiero zaczęło sie przyjmowanie pacjentów; na zewnątrz padało, w środku było niemiłosiernie wilgotno i gorąco, tusia bez przerwy kursowała z kolanek na zadeptaną, mokrą podłogę i z powrotem, więc pod koniec czekania spodnie miałam sztywne z brudu i marzyłam o tym, żeby juz być znowu w domu; do tego wszystkiego pierwsze dwa zdjęcia rtg nie wyszły bo pomagier coś źle ustawił w urządzeniu i tusia była niepotrzebnie dwa razy naświetlana dodatkowo, co mnie trochę nie powiem wkurzyło :cool3:; jak tz przyśle skany to wstawię; dobija mnie to czekanie :roll:
  14. kochani dziś potencjalnie dzień operacji; piszę potencjalnie, bo tyle już tych terminów było, że wole sie nie nastawiać, że dziś się uda; właśnie dostałam smsa od edka, że trzyma kciuki za chomiczka; albo edek spać nie może, albo wysłał wczoraj tylko mój operator nierychliwy ;) tak czy owak dziękujemy edziu za pamięć :kiss_2:
  15. kochani, miałam telefon z lecznicy, pani poinformowała mnie, że niestety 6 sierpnia operacja nie będzie mogła się dobyć w związku ze zmianą planów wakacyjnych pana doktora, przełożyliśmy więc wszystko na następny możliwy termin, czyli na 11 sierpnia; to będzie poniedziałek; nie nastawiam się zbytnio na to, że zabieg się odbędzie bo znając pecha tusi, to pewnie znowu coś wyskoczy; no ale termin jest nowy więc informuję; godzinę mamy "operacyjną" czyli 18:30, ale już nie po raz pierwszy się szykujemy i nic z tego nie wychodzi; tusia w miarę dobrze znosi upały, siedzę z nią od tygodnia w domu, bo mam zapalenie tęczówki i praktycznie nie widzę po kroplach na jedno oko (muszę bardzo uważać, żeby chomika nie nadepnąć ;)) czekamy cierpliwie na 11 sierpnia; oby tym razem się udało;
  16. [quote name='kakadu'][SIZE=1]również jestem za pomocą dla larrego[/SIZE] przy okazji proszę o zmianę mojej deklaracji z 5 na 10 dukatów ;)[/QUOTE] przypominam się ze zmianą w "dokumentacji" ;)
  17. [quote name='andegawenka']Tusinko witaj :loveu:[/QUOTE] cześć ciocia :kiss_2:
  18. [quote name='Ghanima']Wpadam tylko przelotem z pozdrowieniami dla przecudnego Chomika i życzeniami udanego wypoczynku dla kakadu :) A te druty to rzeczywiście jakieś pechowe, no, albo nasz Chomik ma drugie oblicze i np. nocami robi za superbohatera (raczej superpsa) i ratuje świat, a przy okazji druty pękają :)[/QUOTE] myślałam, że napiszesz, że nocami robi na drutach :evil_lol:
  19. dziekujemy i tez pozdrawiamy :) rodzice już "zamówieni" na 6 sierpnia, żeby po zabiegu zająć się tusią jak my będziemy w pracy;
  20. dokładnie 18 czerwca (dawno, więc bardzo przepraszam, że dopiero teraz piszę) wybraliśmy się z tżem i psami na spacer nad narew; wracając natknęliśmy się na wale na pana krzysztofa, który akurat miał dyżur na budowie i też postanowił połazić; mnie serce zamarło ze strachu, bo spodziewałam się pytań w rodzaju: i co z tym domem dla gazika; pan krzysztof miał niewyraźną minę i naprawdę się zaczęłam bać; nabrałam powietrza i zaczęłam tłumaczyć, że nie wiem czemu, ale nikt nie dzwoni w jego sprawie, że nie wiem co dalej robić, gdzie szukać chętnych do adopcji; i wtedy pan krzysztof całkowicie już zmieszany, powiedział, że może by tak te ogłoszenia wykasować, bo córka powiedziała, że nie odda gazia, bardzo sie do niego przywiązała, wychodzi z nim na spacery, śpi w łóżku, no w ogóle kumple na całego; żona co prawda, nie jest aż tak bardzo entuzjastycznie nastawiona, ale wrogo w żadnym razie tez nie, więc czy on, znaczy gazik, mógłby ostatecznie zostać w nasielsku na zawsze... teraz jak to piszę to mi się łzy cisną do oczu (chociaż może to ta chińska ostra zupka, która jem z braku czegoś lepszego w pracy); powiedziałam, że bym sobie nie mogła wymarzyć lepszego zakończenia, i że bardzo się cieszę i dziękuję; panu krzysztofowi najwyrażniej kamień spadł z serca, bo myślał, że gazik nie może u niego zostać; tak więc historia szczęśliwie się zakończyła i zaraz napiszę o przeniesienie wątku do odpowiedniego działu; szkoda mi tylko, że jego rudy kolega trafił do schroniska... spróbuję sie dowiedzieć co się z nim dzieje; dzwoniłam raz do pani wandy, ale tam tak psy ujadają, że ona praktycznie nie słyszy; może podjadę do niej do domu któregoś dnia i wypytam; o ile będzie pamiętała; pozdrawiam wszystkich serdecznie i proszę o wybaczenia w przekazywaniu informacji, ale byłam na urlopie, potem miałam niespodziewaną (w sensie terminu) obronę dyplomu, przenieśli mnie do innego wydziału w mojej fabryce i byłam potwornie zakręcona... :roll:
  21. również jestem za pomocą dla larrego przy okazji proszę o zmianę mojej deklaracji z 5 na 10 dukatów ;)
  22. no właśnie, a miały być na zawsze zostawione...
  23. kochani po ponadtrzytygodniowej przerwie wpadłam na chwilkę, bo przenieśli mnie do innego wydziału, ale tylko fizycznie, natomiast cały sprzęt został w starym i praktycznie nie mam dostępu do komputera; wstawiam zdjęcia rtg nogi z ostatniej wizyty i opis pana doktora; reszta jak napisał edek, któremu zdałam relację przez telefon; na rtg prawie nie widac tego, że drugi drut się złamał, może na tym drugim zdjęciu lepiej choc tam znowu jest napis; szczelina nie jest taka duża jak przy priewszym gwoździu, ale jest; i wygląda na to, że tusina noga trzyma się kupy samodzielnie :) doktor nie chciał w tym grzebac, bo to za delikatna tkanka jeszcze, dlatego zdecydował się zaczekac jeszcze miesiąc z wyciągeniem tych kawałków gwodździ, które da sie wyciągnąć, czyli tych krótszych niestety; [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/68e094bdfa2f.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/68e094bdfa2f.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/fe970e3570d8.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fe970e3570d8.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/418dc4631fa7.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/418dc4631fa7.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  24. udało mi się zalogować więc korzystając z okazji serdecznie was pozdrawiam z chorwacji i spieszę donieść, że u chomika wszystko w porządku :)
  25. o tym dziurawieniu słyszałam od lekarza i tylko powtarzam; być może chodzi również o to, aby mocz nie był zanieczyszczony jakimiś bakteriami z cewki moczowej; co do tych plasterków u dzieci, to według mojej wiedzy (koleżanka z córką mi opowiadała) to nie jest plasterek na który dziecko sika, tylko plasterkiem przykleja się specjalną torebeczkę i w ten sposób zbiera się mocz;
×
×
  • Create New...