-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
nozka bedzie sie goic jeszcze jakis czas, nie wiem dokladnie ile; tam w srodku jest jakies zelastwo, z tym, ze nie zapytalam czy na zawsze czy do wyjecia; do srody mamy utrzymac opatrunek, czyli caly tydzien; ale nie wiem pozniej czy bedzie zdjety na zawsze czy zaloza nowy; w ogole nic nie wiem, bo bylo bardzo pozno i wylecialy mi z glowy wszystkie najwazniejsze sprawy; a pyralgine podaje w tabletkach (nieco mniej niz 1/4 tabletki co 6 godzin) bo tak mam napisane; czopki pewnie bylyby lepsze, ale nie mozna ich podac z bialym serkiem, zeby frodek nie zauwazyl :cool3:, a ja juz nie chce mu dokuczac;
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
psianku, pokazuj sie! -
Warszawa- ratlerkowata, kochana Nutka MA SWÓJ KOCHAJĄCY DOMEK !!
kakadu replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
co tam slychac u nutki? -
[quote name='Kanzaj']Maluszek kochany... ucałuj Frodzia od naszej gromadki. Niech się nóżka szybko goi i będzie już tylko lepiej![/quote] dziekujemy kanzaj, frodek ucalowany! wlasnie wrocilismy z zastrzyku p. bolowego; byl bolesmy i frodzio plakal strasznie; mysle, ze poprzestaniemy juz od jutra na pyralginie, bo caly dzien bral tylko ja i wystarczylo; na pierwsza noc na wszelki wypadek wolalam zastrzyk jako bardziej skuteczny; kanzaj, czy nie odbieralas kiedys z mokotowa miesa i makaronu dla legionowskich bid? jeszcze lato bylo, cieplo? bo to legionowo nie daje mi spokoju i ciagle mysle, ze to moglas byc ty;
-
zalaczam nowe zdjecie kulaska; zakladam mu woreczek na kazde wyjscie i to dziala; sika sobie spokojnie na woreczek, a potem woreczek sie wyrzuca, a nozka jest sucha; pogoda fatalna wiec wychodzimy na trawniczek i potem z powrotem szybko na raczkach do domku; ja nigdy nie wierzylam w to, ze noga bedzie calkiem sprawna; cudow nie ma - widze jaka jest deformacja; mialam nadzieje, ze bedzie chociaz troche lepiej; caly czas ja mam; tylko, ze dopoki lekarz uwazal, ze bedzie dobrze, to ja to dzielilam na pol i bylam zadowolona z wyniku; teraz kiedy lekarz ma watpliwosci, to moje pol tez jest proporcjonalnie mniejsze i to mnie niepokoi; w sobote mam nadzieje na pierwsze spotkanie; musze jednak czekac na telefon od tej pani doktor; a oto frodek: [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/1896/p3180021maletu8.jpg[/IMG]
-
wlasnie... o matko :shake: ze tez czlowiek nic nie moze zrobic; taka bidulinka; skoro ta pani na chodzie byla, to czemu nie mogla sie nim dalej zajmowac? ile to roboty przy takim malenkim pieseczku?? ani to nie zje za duzo, ani kilometrami biegac z nim nie potrzeba; nic nie rozumiem :shake: czemu tak latwo jest porzucic swojego wlasnego psa :-(
-
[quote name='Ulka18'] Czy na tej operowanej nózce Frodzik ma opatrunek czy jakis gips/stelaz?[/quote] ma jakis opatrunek, cala nozka jest zakrecona bandazem w kolorze czerwonym :cool3:, a pod spodem jeszcze cosjest, ale to raczej nie gips, tylko jakby lignina? nie wiem sama; musi dodatkowo chodzic w kolnierzu, bo sobie to wylizuje i boje sie, ze mu sie zsunie; ale z drugiej strony nie powinno sie zsunac bo noga jest zgieta w stawie skokowym i kolanowym wiec tworzy sie jakbu rozciagniete 'z' i opartunek powinien sie trzymac; jakby co to idziemy w sobote na te 'magnesy' to pani doktor zabandazuje jeszcze raz; takie mam tylko dziwne wrazenie, ze jakos sie tym moim zwierzakom nie uklada ostatnio...
-
ciezko mi bylo zasiasc do pisania, bo nie mam zbyt dobrych wiesci... po otwarciu nogi okazalo sie, ze zmiany sa wieksze niz pierwotnie doktor przypuszczal; operacja trwala nie godzine, a 3 godziny, a mimo to zwrocono mi czesc kosztow; wplacilam 1100, a dostalam z powrotem 460... pozwala mi to przypuszczac, ze operacja sie w zasadzie nie udala, ze nie zrobiono wszystkiego co bylo w planie; ze doktor zbyt optymistycznie ocenil szanse frodzia; ale jest jakas nadzieja, ze bedzie lepiej niz bylo; te pieniazki trzeba bedzie teraz wlozyc w profesjonalna fizjoterapie (na pierwszej konsultacji oceniono, ze nie bedzie takiej potrzeby i ze sami damy rade z rehabilitacja), zeby uratowac co sie bedzie dalo uratowac; do srody maly bedzie nosil opartunek, a juz od soboty jestesmy umowieni na pole magnetyczne i bedziemy chodzic na to przez kolejnych 10 dni; pani doktor, ktora asystowala przy operacji, znajac przeszlosc frodka powiedziala, ze zrobi to po kosztach, a wiec jedna wizyta bedzie kosztowala 10 zlotych; frodzio cala noc plakal okropnie, wyl, stekal, mruczal i jeczal; odchodzilismy od zmyslow, bo bylismy pewni, ze to z bolu, a pani doktor powiedziala, ze nie mozna mu juz nic podac bo jest zabezpieczony przeciwbolowo podwojnie; wychodzilam wiec z frodziem i nosilam go na rekach po osiedlu, bo wtedy sie uspokajal; zdzilwilybyscie sie jak intensywne zycie toczy sie o 2 w nocy na mokotowie; widzialam biesiadnikow, sprotowcow-biegaczy, spacerowiczow...; a mowia, ze warszawa w nocy zamiera; dzis rano zadzwonilam do pani doktor, ktora operowala rysia i ona mi powiedziala, ze psy czasem przy wybudzaniu z narkozy 'wokalizuja' bo nie moga dojsc do siebie i po prostu panikuja nie wiedzac co sie z nimi dzieje; podalam dzis frodziowi pyralginum, o 4 znowu mu podam druga porcje, a na 21:00 jestesmy umowieni na zastrzyk novalginy, zeby ta noc byla spokojniejsza; teraz frodzio spi w budce u koli, a kola koczuje na moim barlogu, ktory zrobilam sobie na podlodze, zeby byc w nocy blizej frodzia; frodek juz je i pije, sika sobie na te chora noge wiec bede musiala mu zawijac w woreczki sniadaniowe na czas spacerow; chodzi lobuz na dwoch przednich lapach w zasadzie bedz problemow; teraz wam przepisze to co dostalismy po operacji: [I]artrotomia boczna i przysrodkowa stawu kolanowego lewego: bardzo znaczny przykurcz prostownikow stawu kolanowego, rzepka plaska z wklesla powierzchnia stawowa, czesc koncowa k. udowej bulawkowata, szpotawa; uformowano rowek rzepkowy, odcieto i przymocowano guzowatosc piszczelowa bocznie od sciegna poczatkowego m. prosty stopy dlugiego (gwozdz kirschnera oraz dociag naprezajacy); usunieto nadmiar torebki stawu udowo-rzepkowego bocznie od rzepki; czesciowo uwolniono rozsciegno m. prostego uda, jednak elastycznosc brzusca niepozwolila na wyprostowanie kolana, tym bardziej, ze istnieje wyrazne skrocenie torebki stawu udowo-piszczelowego po stronie zginaczowej (tylnej);[/I] (potem nastepuje wyliczanka co i czym zszyto, ale dla nas nie ma to wiekszego znaczenia wiec nie bede pisac) no i tyle; teraz trzeba czekac i liczyc na cud; albo na to, ze mu sie chociaz nie pogorszy...
-
ula ja na wstepie strasznie przepraszam, ze napisze cos takiego, nie gniewajcie sie na mnie dziewczyny za to, ale niepokoi mnie bardzo plotka jaka slyszalam, ze te psy sa wywozone do niemiec calymi 'stadami' i tylko niektore z nich faktycznie znajduja domki; wiekszosci z nic sie nie udaje; co sie z nimi dzieje? czy to wlasnie taka akcja? czy moze cos zupelnie innego?
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
nie spadaj wielkoludzie! -
acha, czyli na albiemu, no to wszystko jasne; na razie kolekcjonuje zlotowki na operacja frodzia, ale orzechowce za kilka miesiecy nie stana sie psim rajem (niestety) i moze wtedy bede mogla pomoc bazarkowo; mam juz wprawe ;)
-
ojej dziewczyny, jutro ze sznaucerka na usg rano, a z frodkiem na operacje wieczorem :roll: to bedzie pracowity dzien i nienajlepsza noc :cool3: oby bylo warto; najbardziej sie boje, ze frodzia bedzie bardzo bolalo :-( na szczesce do konca miesiaca mam juz wolne (:multi:) wiec bede sie nim mogla zajac;
-
Warszawa- ratlerkowata, kochana Nutka MA SWÓJ KOCHAJĄCY DOMEK !!
kakadu replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
a czemu tak? ja wlasnie slyszalam w dwoch lecznicach, ze to rozsadne wykorzystac jedna sedacje do dwoch zabiegow; pies jeszcze sie nie wybudzil po sterylce to mozna mu ciachnac zebiska; moj frodek tak mial robione i inny lekarz slyszac to powiedzial, ze to dobrze bylo zorganizowane; -
[quote name='SZPiLKA23']I jak tu mozna brac odpowiedzialnosc za schronisko ... :([/quote] dlatego sie wlasnie zastanawiam, czy jest sens wplacac jakiekolwiek pieniadze bezposrednio na te fundacja schroniskiem 'zarzadzajaca'; czy nie lepiej np zrobic bazarek i dac pieniadze tobie albo beci, zebyscie dokupily jakiegos jedzeniaczy kocow/kolder np z ciucholandow; zeby bylo wiadomo, ze wplaty pomogly psom, ze dzieki nim cos zjadly moze lepszego, czy, ze zjadly [B]cokolwiek[/B]? becia pisala kiedys, ze tam dokarmiacie te bidy; ciagle tak jest? moglabym przeslac jakies paczki czasem na twoj, albo beci adres, tylko najwazniejsza dla mnie jest pewnosc, ze to nie pojdzie na pania x czy pana y; bo na ich utrzymanie to mnie nie stac :cool1:;
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tosia2']Ha! Ale Cię długo nie "widziałam" Kakadu!!! Aż mi się buźa cieszy... :loveu: Jak tam nasz Frodek? A co do Jacka to myślmy realnie... Nie stoją po niego w kolejce, swoje lata już ma i sądzę, że u dobrych ludzi w godziwych warunkach byłby szczęsliwy nawet na zewnatrz jeśli zapewniliby mu dobre warunki... Jasne, że biorąc pod uwagę jeso tęsknotę za ludzkim dotykiem, gdyby miał wejście do domu byłoby cudownie........ :roll:[/quote] no pewnie, dobrzy ludzie to by nie pozwolili nawet, zeby on byl tylko na dworze; kontakt z psa z opiekunami to podstawa; a frodek w poniedzialek ma operacje na pierwsza nozke! juz mu podleczylismy watrobe, bo ze wzgledu na jej zly stan trzeba bylo odwolac pierwszy termin...; no i oczywiscie zostaje z nami, tak jak sobie wymarzylas na poczatku tosiu-czarodziejko ;) -
ok, mamy juz wyniki! sa bardzo dobre w porownaniu z poprzednimi; tylko aiat jest troche high 57.00 na norme 3 - 50 i ldh 86.0 low na norme 105 - 1683; wiec pojutrze juz chyba nam sie uda zrobic te operacje; troche sie denerwuje; nawet nie mam jak wyslac tych wynikow doktorowi janickiemu, bo mam tylko na faksie i prawie nic nie widac; jutro moze zadzwonie do laboratorium i poprosze o przeslanie mailem;
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
nie mam oczywiscie na mysli zadnego lancucha boze bron! -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
tosiu, czy szukacie mu domu-mieszkania, czy jest mozliwosc zeby zamieszkal w jakiejs porzadnej budzie na przyklad? -
jutro raniutko idziemy z frodkiem na pobranie krwi, zeby zrobic proby watrobowe; oby wszystko bylo dobrze; wyniki beda tez jutro, ale bede do pozna w pracy wiec dopiero wieczorem cos napisze; tradycyjnie prosze o kciuki choc po smierci rysia nie bardzo wierze w cokolwiek innego oprocz przeznaczenia; czyli co ma byc to bedzie i tyle;
-
:hmmmm: prawde mowiac jakosc jest fatalna, ale nie wiem czemu; normalnie jak odtwarzam to jest plynny obraz i wszsytko widac; tutaj obraz skacze i nie widac prawie nic :shake:
-
mysle, ze obie macie racje; frodo bedzie sie musial uczyc na nowo chodzic i w ogole funkcjonowac; cale cialo mu sie bedzie musialo dostosowac i rozciagnac; to nie bedzie latwe; z drugiej strony frodek dobrze sobie radzi, ale mnie sie tez wydaje, ze to go meczy; juz sie przyzwyczail, ale chodzic na dwoch lapach musi byc ciezko; marzy mi sie biegajaca w miare swobodnie czarna mamba... a, dodalam jeszcze jeden filmik; nie sa zbyt dobrej jakosci bo krecone aparatem fotograficznym...
-
ktos obejrzal kicaka? niezle sobie radzi prawda? bierze proszki juz tydzien; mam nadzieje, ze mu pomagaja; w czwartek zrobimy jeszcze raz badania i oby bylo wszystko dobrze bo mi wszyscy sasiedzi mowia, ze ta operacja to chyba nie pomogla bo tak samo chodzi jak chodzil...