-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
no moze; widze, ze to silniejsze od wszystkiego; nawet skorzanego buta nie je, choc zawsze bardzo je lubil, tylko sie lize i lize; noc spedzi w kazdym razie w kloszu :-(
-
[quote name='bigos']no rzeczywiście średnio to brzmi:roll: no chyba, że wizyta adopcyjna byłaby z udziałem rodziców:roll:[/quote] ja nie potepiam w czambul wszystkich nastolatkow, na dogo jest ich pewnie sporo i maja dobre serca, lepsze niz wielu doroslych, ale ja nie mam do nich zaufania :shake: nie mozna tak psa na 18. urodziny; to jakis nieodpowiedzialny pomysl, rodzice jubilatki pewnie pojecia nie maja o niczym; ja wiem, ze wszystko pewnie sprawdzicie przed, ale blagam o czujnosc; mam zle doswiadczenia z nastoletnimi pannicami; byc moze dlatego jestem niesprawiedliwa w ocenie;
-
jestesmy juz po wizycie, pan doktor [B]znow nie wzial ani grosika[/B], a przeciez konsultacje u niego sa bardzo drogie; az mi juz glupio; nie mam opisu bo zostal w samochodzie, wieczorem na pspacerku wezmiemy to uzupelnie; w kazdym razie teraz przynajmniej przez 8 tygodni bedziemy rehabilitowac ruchowo i magnetycznie; ruchowo pan doktor zalecil 2 razy w tygodniu; zaraz zadzwonie do pani izy i sie umowie wstepnie na 2 pierwsze razy; szwy zdjete (czesciwo przez samego frodka :cool3:), ale choc wszystko sie zagoilo ladnie to frodek jest w kloszu bo ma jakas obsesje na punkcie tej nogi i sie ciagle lize; dalam mu troche czasu na opamietanie, ale po15 minutach juz sie poddalam bo juz tak glupial, ze sie balam, ze cos sobie tam rozlize; nie wiem jak go odzwyczaic od tego; zadne 'fe frodziu' nie dziala na dluzej niz 5 sekund...
-
[quote name='maggiejan']Obojgu...? A ten drugi to doktor czy TZ...? :cool1:[/quote] :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: ani jeden ani drugi malgoniu; gdyby to byl ktos plci meskiej to bym napisala, ze daje im obu cos dobrego, a napisalam obojgu, bo drugim szczesliwcem jest moja ukochana sznaucia kola :Dog_run:
-
Wawa - pekińczyk 2,5 miesiąca - znalazł swój dom
kakadu replied to GameBoy's topic in Już w nowym domu
moze to jakis znak? :cool3: moze powinien zostac ;) -
Wawa - pekińczyk 2,5 miesiąca - znalazł swój dom
kakadu replied to GameBoy's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy'] skoro juz mnie sledzi moglby przynajmniej przestac tak smierdziec bo od razu wiem, ze jest gdzies blisko :evil_lol:[/quote] widac, ze mlody jeszcze - niewprawny, latwo go zdemaskowac; ale nauczy sie; moze niedlugo przylapiesz go ze szklanka przystawiona do sciany jak naslu****e co sie dzieje w drugim pokoju :evil_lol: -
Wawa - pekińczyk 2,5 miesiąca - znalazł swój dom
kakadu replied to GameBoy's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy'] lazi za mna po calym mieszkaniu kroku sie nie da zrobic, zeby mnie nie sledzil:cool3:[/quote] zeby tylko gdzies na ciebie nie doniosl :evil_lol: moze tak cie sledzi bo zbiera "kwity" na ciotke gameboy? po prostu konfident jakis :) -
[quote name='Bazyliah']To w górę psino. Niech Cię ktoś wypatrzy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/194/d2dbfc751503b87d.jpg[/IMG][/URL][/quote] boze, co za morda kochana...
-
[quote name='auraa']a co to jest dap? nie słyszałam. Dziś miałam kolejny telefon ale musiałby zostawać sam w domu. Muszę informować o tym gryzieniu i sytuacja jest nieciekawa.[/quote] dap to sa takie feromony uspokajajace; nigdy ich nie stosowalam, ale podobno to dziala tu link do kilku informacji: [URL]http://www.karusek.com.pl/index.php?search_full_name=dap&szukaj=szukaj&action=search&search_maker=&search_category=[/URL]
-
oj daje im obojgu jakies smakolyki ktorych wczesniej nie dawalam, a to kawalek babki piaskowej, a to kurczaczek z obiadku, chrzastki, no jakos tak im odpuscilam to zdrowe jedzenie wylacznie; zycie jest takie krotkie...
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
kakadu replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bazyliah']Bardzo proszę, pomóżcie podbijać - ja przez najbliższe 2-3 dni tak na pół gwizdka będę na kocich wątkach - na pw jestem prawie non-stop. [/quote] no to podbijam, choc tyle pomoge... -
ja sie wlasnie troche boje,zeby mu nie zrobic czegos z ta noga; pan doktor 3 godziny sie meczyl, a ja nie jestem rehabilitantem i moge cos zepsuc; przy okazji spotkan z pania iza bede sie uczyc co i jak i wspomagac frodzia pomiedzy sesjami; nie wiem jak czesto sie bedziemy spotykac; moze 2 razy w tygodniu, moze 3? szkoda mi frodka, chcialabym juz zdjac mu ten abazur bo on go chyba dodatkowo dobija :(
-
wlasnie ja sie tak zastanawiam, czy ja mu krzywdy nie zrobilam tym rozciaganiem i masowaniem; masowalam mu miesnie z tylu pod kolankiem, nie dotykalam do stawu; potem troszke naciskalam od spodu na stopke trzymajac za piszczel w celu unieruchomienia reszty nogi, zeby mu cwiczyc, ze czuje jakis nacisk tak jak przy chodzeniu; i na koniec delikatnie probowalam prostowac kolanko i zginac, ale to byly ruchy minimalne bo tam wszystko takie ponaciagane, ze nie da rady jakos machac ta noga :shake:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
tosia w ogole jest super babka :lol: -
wlasnie znalazlam jedna pania w klinice na gagarina, ktora zgodzila sie rehabilitowac frodka :multi:; sesje beda trwaly 30 minut, bedziemy cwiczyli i masowali i to bedzie kosztowalo 20 zl za spotkanie; zadzwonilam do nich bo widzialam przy okazji usg, ze maja tam gabinet fizykoterapii, ale on jeszcze nie jest czynny, ale ta pani powiedziala, ze ona wlasnie robi kurs rehabilitacji i moze nam pomoc; co za zbieg okolicznosci, ze wlasnie ona odebrala telefon!!! ja sie boje zginac to kolanko, frodzio placze, steka, nie znam sie, boje sie, ze zrobie mu krzywde; ale rahabilitowac trzeba; z polem mamy 2 tygodnie przerwy bo nasza pani doktor jedzie na wakacje; w srode sie dowiem jakie sa zalecenia dra janickiego, zdejmiemy szwy i bedziemy cwiczyc; co do pustaka, to odkuc tynku sie nie da, bo tam jest ocieplenie ze styropianu na zewnatrz i tynk, a w srodku to mi nikt nie da kuc... :shake:, chyba, ze moze w garazu...? zobaczymy; dzieki w kazdym razie ulka za informacje :kiss_2:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
toż czekam [B]elzo [/B];) -
[quote name='Ulka18'] Wracajac do pustakow, to zalezy z jakiego żuzlasa robione, jesli z dobrze wyszlakowanego (czyli takiego, ktory sam wystygl, nie byl gaszony wodą na sile, a powolutku stygl i uchodzily z niego gazy po paleniu) to moze byc. Nalezaloby zobaczyc jakiego koloru sa te pustaki, jesli bardzo ciemnoszare, szare, to niedobrze, jesli jasniutkie, to ok. Tak czy tak, to dom z pustakow nie jest zbyt zdrowy :shake:[/quote] czy to jest ulko ta informacja od sasiada budowlanca? jesli chodzi o frodzia to wydaje mi sie, ze podupadl na humorze jakies 4-5 dni temu; nawet arek mowi, ze frodzio jakis taki smutniutki; pani doktor powiedziala, ze to moze od pogody, ale pogoda sie 2 dni temu poprawila, a on ciagle apatyczny, choc ptaszki spiewaja i slonko grzeje...
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
musimy byc cierpliwi; elza napisala, ze bedzie mial dom, wiec nalezy jej zaufac; widocznie wie co mowi; nie rzucalaby slow o takim ciezarze gatunkowym bez zastanowienia; -
co do pustakow, to znaczy, ze raczej nie powinno sie kupowac domu zbudowanego z tych pustakow? czym to grozi? jakies promieniowanie jest czy sie cos tam pyli jak azbest np? bo juz glupia jestem :-( co do frodzia to moze i tak, operacja byla powazna, noga dopiero sie goi; ale frodzik jest dzielnym psem; na poczatku strrrrasznie bal sie metra bo huczalo i pociagi wjezdzaly znienacka; caly sie telepal; teraz, po kilku wyprawac na fizykoterapie, moze sie w metrze nie zakochal, ale juz sie tak nie trzesie jak czekamy na stacji; moze i nozki zacznie w koncu uzywac, bo niewygodnie tak chodzic na dwoch przednich lapkach;
-
nie wiem sama, jest jakis smutny...; zdejmujemy mu abazur na spacerki, ale nie chce chodzic; bylismy wczoraj nad narwia, to troche pokickal, pogrzebal sie w piasku nad brzegiem, potem spal jak zabity; w domu jest jakis osowialy; zaraz jedziemy na pole magnetyczne to sie troche 'rozćmucha' czyli ocknie i rozkreci ;); w srode wyciagamy nitke z nogi; rehabilitujemy sie i cwiczymy, ale bardzo delikatnie i narazie bez wiekszych efektow; ale to musi potrwac przeciez; tylko ja bym chciala zeby mu sie [B]juz [/B]poprawilo; dziewczyny, jesli mieszkacie w domkach to moze wiecie czemu pustaki z lat 70. sa niezdrowe? i w jaki sposob sa niezdrowe? przepraszam za off topic, ale mnie to meczy, bo przez te cholerne pustaki moje marzenie zaraz legnie w gruzach cos czuje :placz: