-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
mam drukarke do wydania; roczna w znakomitym stanie, poreczna, mała, nabiurkowa; jak wroce do domu to spisze parametry i zrobie bazarek; tylko jeszcze wyślę zdjęcie do asiaf1 bo nie moge wstawiac, może zdjęcie się przyda. Asia - wstawiłabyś zdjecie? Muszę Ci się jakoś odwdzięczyć, za "zimową infolinię" czyli ogólne dręczenie telefonami na tematy różne :roll:
-
o rany, nie wierzę :crazyeye: udało mi się zalogować i może nawet da radę wrzucić to co napiszę ;) przede wszystkim uściski dla was dziewczny od frodzika!!! niestety nie widzę zdjęć :-( basen jest najmniejszy jaki można było kupić, żeby frodzio nie dotykał nogami do dna; chcielismy kupić mniejszy, żeby był tańszy, ale wszystkie mniejsze były jednocześnie płytsze więc odpadały; dlatego weszliśmy w posiadanie tego możliwie najmniejszego, ale bardzo dużego basesnu o średnicy 3.5 metra :razz:; długo nie mogliśmy go kupić bo brakowało wiadomo czego, ale okazało się, że w mojej firmie jest cos w rodzaju dofinansowania do dwutygodniowych wakacji więc te środki (jako, że wakacje spędziliśmy w domu) przeznaczyliśmy właśnie na basen; dziś frodzin pływał 3 razy po 5 minut; naprawdę tego nie lubi, ale musi pływać bo widać wyraźnie, że mu to pomaga; nie tylko powolutku rozciąga nózki, ale też wzmacnia mięśnie i w ogóle frodziową kondycję; no i trzeba się spieszyć bo czas ucieka, lato nietety przemija i czas basenów razem z nim; a normalnie to sesja rehabilitacyjna trwa 10 minut, albo i 20 więc 5 go nie powinno zbyt zmęczyć; ciężko jest też tak trzymać frodzia dłużej, arek wymięka i dlatego mamy sesje pieciominutowe ;) kurczę czemu tych zdjęć nie widać? dziewczyny zapraszam na basen (tylko filtr musimy wymienić bo sie sierścią frodziową zatkał :eviltong:) ściskam was mocno :kiss_2:
-
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
och dziewczyny, zadzwonila do mnie pani ania z pragi; jest zainteresowana mirka :multi: miala nawet nadzieje, ze znajdzie ja dzis na sluzewcu i pojechala specjalnie, zeby ja zobaczyc; widziala inna fajna suczke, ale mirka tak jej zapadla w serce, ze zdecydowala sie zaczekac i zadzwonila; pani ania mieszka na pradze z mama i pracuja "na zakladke" czyli, ze praktycznie zawsze ktos jest w domu, a max.ilosc godzin, ktora pies spedzalby sam w domu (i to tylko czasami, nie codziennie) to 4-5 wiec nie duzo jestem w trakcie organizowania dt w wawie, bo trzeba mala zaszczepic koniecznie; bede wam zdawala razem z bysia relacje z postepow w procesie adopcji; trzymajcie kciuki, zeby tym razem sie udalo :) -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
oj dobrze, ze sie pokazala bysia-kolezanka ;) to mnie troche odciazy w opowiesciach o rudej mirce, bo zawsze to lepiej z pierwszej reki miec wiesci :lol: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
terra - przede wszystkim bardzo ci dziekuje za te ogloszenia :loveu: sunka juz raczej nie urosnie, jesli juz to minimalnie; rodzice kolezanki o nia dbaja poki sa na dzialce - jej mama nie toleruje psow w mieszkaniu; co potem sie stanie trudno powiedziec; gdybym tylko mogla wstawiac zdjecia zrobilabym jakis bazarek zeby ja wysterylizowac - ela z palucha by mi pomogla w zorganizowaniu zabiegu i znalezieniu lekarza, ale potrzebne sa pieniadze; no nic czekamy - moze ktos zadzwoni z terrowych ogloszen; teraz caly dzien jestem w miescie (w pracy) wiec mam dobry zasieg i niczego nie przegapie; zeby tylko ktos zechcial zadzwonic; nie wiem jak tam z instynktem lowieckim - raczej nie jest za silnie rozwiniety, tyle, ze mala goni kury sasiada, ktore przefruwaja do mojej kolezanki i wydziobuja wszystkie rosliny wiec to nawet na plus :evil_lol: ale nie morduje ich przeciez tyko straszy - pewnie dla zabawy; jest bardzo madrutka, szybko nauczyla sie, ze do domu sie nie wchodzi i nie przekracza progu; przypomnialo mi sie, ze kolezanka mowila ze mirka przechodzi przez szczebelki w bramie wiec chyba jest naprawde drobniutkiej budowy; widzieliscie, ze sie ladnie bawi z dziecmi i one jej moga zabrac z paszczy zabawki, a ona sie nie zlosci - to wazne; -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']Kakadu, czy suńka ma jakieś ogłoszenia?[/quote] nie, nie ma nic oprocz tego, ze jest na stronie wolntariuszy z palucha; mnie ledwie starcza cierpliwosci zeby wejsc na dogo i napisac pare slow, bo mam takie parszywe łącze, ze zabic sie mozna, na dodatek nie umiem robic innych ogloszen :oops: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
a, napisalam do tej pani jeszcze raz wczoraj - bez odzewu; szkoda, ze ludzie tak niefrasobliwie robia komus nadzieje, a potem nawet nie maja dosc odwagi, zeby powiedziec, ze sie rozmyslili... -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
mala mireczka czeka na domek... -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pewnie, ze byloby wspaniale gdyby malenka trafila do cieplego domku, ale teraz radzi sobie tylko z dachem werandy nad glowa i kanapka, ktora pod nim stoi, wiec gdyby znalazla fajnych ludzi, ktorzy urzadziliby jej porzadna bude i dali dom to tez by bylo niezle, dlatego napisalam o opcji "live out" ona faktycznie jest mniejsza niz wynikalo z pierwszych zdjec - tez bylam zdziwiona; moze teraz bedzie latwiej skoro jest taka malutka...? -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
kaja czy doszly nowe zdjecia mireczki? jesli mozesz to wrzuc je do pierwszego postu, zeby byly od razu widoczne; rano jak sprawdzalam poczte z pracy to nic nie bylo od tej pani, teraz nie moge sie polaczyc ze skrzynka - cholery mozna dostac :mad: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pani zamilkla na dobre; wysle jej jeszcze jednego maila, ale raczej nie licze na odpowiedz; w ogloszeniach mozna podawac moj numer telefonu i adres mailowy; mirka jest na stronie eli z palucha wiec moze tez numer eli na wszelki wypadek: 503 069 502; ela planuje mala wysterylizowac, zaszczepic i zachipowac, ale na to trzeba pieniedzy, a nie ma skad wziac; zrobilabym jakis bazarek moze, ale mam problemy z wstawianiem zdjec bo lacze mam slabiutkie :cool1:; poza tym czas mam tylko w weekendy a wtedy z kolei kaja555 ktora zawsze mi pomaga nie ma dostepu do netu; trudno by bylo skoordynowac zalozenie watku bazarkowego i wklejenie zdjec w mozliwie tym samym czasie; jeszcze cos pomysle; dziekuje wam za podrzucanie mireczki :loveu: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pani sie nie odezwala, ale nie trace nadziei, ze jednak odpowie; poprosilam ja tylko, zeby napisala o sobie kilka slow i drugie kilka na temat warunkow w jakich bedzie pies ewentualnie mieszkal; nie powinno to byc chyba zbyt zniechecajace, prawda? no nic, czekamy; dziekuje wam, ze jestescie z mirka :kiss_2: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
mireczka ostroznie rozglada sie za domkiem na wypadek, gdyby pani ania sie nie odezwala -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pani sie poki co nie odzywa, moze napisze w poniedzialek; w kazdym razie sprawa jest otwarta, a mireczka wciaz bezdomna... -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[B]kaja555 dzieku za ten watek, twoja pomoc jest bezcenna - wiesz o tym[/B] :loveu:; co do suni to w pewnym sensie ma dach nad glowa, bo mieszka na zadaszonym tarasie na kanapie u mojej kolezanki z pracy (na jej dzialce znaczy sie); kolezanka z mama zostawiaja jej jedzenie na caly tydzien (suche), a na wode jak jej sie nie podoba ta zostawiona, chodzi do sasiada wiec nie jest zle, szczegolnie, ze juz nie jest tak zimno; kolezanka szuka dla niej domu, bo mieszka sama i nie moze wziac psa do wawy (pracuje, studiuje w weekendy); to jest odpowiedzialna decyzja - pies musialby spedzac samotnie cale dnie bez mozliwosci wysikania sie nawet; kolezanka zreszta nie jest chyba raczej typem psiary; tymczasowo zaopiekowala sie psem z rozsadku i chwala jej za to; ktos sie do mnie odezwal w sprawie adopcji, ale musze dopytac gdzie znalazl ogloszenie bo sunia pod imieniem [B]mira[/B] zostala umieszczona przez [B]ele[/B] na stronie [B]paluchowych wolontariuszy[/B] [COLOR=Red][B]za co eli niniejszym serdecznie dziekuje, choc zrobilam to juz w mailu;[/B][/COLOR] [COLOR=Black]wam kochani dziekuje za zainteresowanie, po weekendzie bede miala nowe zdjecia mirki z manią czyli siostrzenica kolezanki :)))) bo mirka bardzo lubi dzieci[/COLOR] -
[quote name='kaja555']Marta wczoraj podobno do mnie zdjęcia wysłała, ale nic nie doszło! :shake:[/quote] o rany to ja nie wiem czemu... arek mowi ze wyslal i ze nie odbilo czyli gdzie to poszlo??? moze poprosze go zeby wyslal jeszcze raz z pracy jutro z samego rana; tam sa zdjecia frodzika w budce robione przez otwarty dach (lezy na podusi tropikalnej ;)) jedno jest jeszcze z kloszem; potem jest zdjecie budek na ganku i frodzik jak lezy pod stolem na tarasie;
-
bylismy w poniedzialek z frodziem na konsultacji i pan doktor powiedzial,ze mam mu rozciagac noge, ale ja nie moge bo frodzio walczy jak lew i ciagle ja przyciaga do siebie, to znacy zgina mocno kolanko i wciska w brzuch; pozostaja mi masaze i plywanie w niedalekiej perspektywie jak tylko zrobi sie cieplej i uzbiereamy na dmuchany "basen" do ogrodka; pan doktor powiedzial, zeby zaczekac do konca lata i wtedy zobaczymy co udalo mi sie osiagnac w temacie rozciagania, a jesli okaze sie, ze nic to wtedy moze zdecydujemy sie na zabieg przeciecia czesci sciegien z tylu nozek; powiedzial, ze to szybki zabieg, robi sie dziurke w skorze i ciach; koszt takiego zabiegu to 200 zlotych wiec jesli faktycznie nic nie zdzialam, to trzeba sie bedzie nad tym wspolnie z wami zastanowic; bo moze warto bedzie zwlaszcza, ze pan doktor byl jakos optymistycznie nastawiony i az dziw bierze, ze wczesniej tego nie zrobil, ale moze nie mozna bylo, bo najpier nalezalo naprawic wszystko co sie da w sensie ustawienia rzepki a potem przyjdzie czas na kosmetyke; ale wypowiedzial sie naprawde z entuzjazmem o tej mozliwosci (jak na niego, bo jest dosc powsciagliwy zazwyczaj) wiec fajnie miec jeszcze jedno kolo ratunkowe; ale poki co jest wiosna jeszcze lato przed nami pelne plywania i cwiczen, moze obejdzie sie bez zabiegu; jutro arek bierze aparat do pracy i przesle kaja555 zjecia frodzinka, bo ja po setnej probie wyslania ich od siebie wymiekam :-( zaproszenie jest ciagle aktualne, wiec jesli sie zdecydujecie to zapraszam :loveu: sciskamy was mocno razem z frodzikiem _kiss:2_
-
tanitko, a czy sa jakies szanse na zdjecia i wiesci z nowego domku? czy jest z nim kontakt?
-
nie, jeszcze nie tupta, czasem tylko stanie na niej przez pomylke, albo przy sikaniu sie podeprze; ale juz chetniej chodzi i w ogole czuje sie dobrze; pani krysia sie nim opiekowala przez ten tydzien ale juz jutro niestety jedzie do domku i psy beda zostawaly same od poniedzialku; jakos beda musialy sobie poradzic; mam zdjecia w tej budce, ale nie wiem czy dam rade wyslac do kaja555 bo sami wiecie jaki jest radiowy internet :cool3: ale moze arek je pozmniejsza i jaos pojdzie; w tygodniu jestem praktycznie odcieta od sieci bo jest tyle do zrobienia po pracy.... wstyd mi ze sie tak zaniedbuje... sciskam was mocno i ponawiam zaproszenie na jakis weekend bo nikt sie nie odezwal w tej sprawie, a przeciez nie mieszkacie az tak daleko ;) frodzio czeka na swoje ukochane ciotki :)
-
wspaniale wiesci :) bardzo przepraszam, ze zaniedbalam watek, ale mam okropne problemy z dogo i niedoczasem :oops:
-
o rany dziewczyny co sie dzieje z dogo? nie moge praktycznie nic zrobic bo wszystko trwa tak dlugo, ze trace cierpliwosc i sie z hukiem wylogowuje ze wszystkiego, na koniec trzaskajac klapa od laptopa :cool3: widze, ze mi ulka cos przeslala, ale juz 10 minut czekam zeby sie otworzylo, a podejscie robie nie wiem ktore od poniedzialku; cud, ze moge cokolwiek napisac dzisiaj; frodzio juz czuje sie calkiem dobrze, zrobilam mu zdjecia i chyba poprosze arka, zeby przeslal do kaja555 z pracy bo ode mnie to wychodzi przez dwie godziny :cool1: przepraszam, ale strasznie mi sie spac chce; przez te prace nie mam na nic czasu bo jak juz wroce do domu to sie delektuje przyroda ;) maggiejan - arek ciagle kuleje, ale juz chodzi wiec tylko patrzec jak sie umowi z chlopakami na jakis mecz :cool3: to beznadziejny przypadek i dopoki mu noga nie odpadnie to bedzie gral w te pilke :mad: mam nadzieje, ze swieta uplynely wam spokojnie i milo; my narzekalismy przez dwa dni na pogode bo obiecywali upaly, a bylo paskudnie i zimno;
-
[quote name='tanitka']czy byłby ktoś chętny do dorzuceniu się do ewentualnego hotelu dla niego? Pies jest super, reaguje na komendy, chodzi ładnie na smyczy, jest bardzo przyjaznym i kontaktowym psem.:loveu:[/quote] o matko dopiero teraz mi sie pokazalo zdjecie :crazyeye: piekny psiaczek a czemu tanitko chcesz mu szukac hoteliku? czy tego przytuliska nie mozna potraktowac jako hotelu wlasnie skad trafi do stalego domu?
-
[quote name='kaja555']a on ma jakieś ogłoszenia?[/quote] tanitka go gdzies pooglaszala, ale nie pamietam gdzie; jutro przeszukam watek bo to potrwa wieki :cool1: jest u tanitki na adopcjach wyzlow - tyle pamietam
-
ja nie chce do takiego klubu gdzie sie wstaje o piatej rano :placz: a do tego moj dzien wcale nie jest dluzszy, bo ja musze spac przynajmniej 7 godzin, wiec o 21:30 juz pomalu wysiadam i dzien mi sie tylko przesunal, bo konczy sie tez wczesniej niestety; jak nie pracowalam to wstawalam o 8.ale kladlam sie pozno; a teraz to doktora house'a nawet nie idzie obejrzec do konca (na szczescie dzisiaj mecz :cool3:) ulka czy ja ci moge wyslac mmsa ze zdjeciem frodka jeszcze z opatrunkiem? bo zarejestrowalam sie co prawda na fotosiku i zaplacilam za miesiac smsem, ale jakos nie mam sily sie za to zabrac; a tak to by bylo chociaz takie zdjecie poki co... frodzik zagustowal w swojej nowej pieknej budzie, ktora razem z budka koli stoi na ganku; jak arek cos robi w ogrodku to frodzik nie siedzi w domu tylko wchodzi do budki jak ma dosc przebywania na zewnatrz i tam sobie spi na podusi; teraz tez tam spi - wlazl i odrzucil zaproszenie do domu; kolacje zjadl w srodku z filizanki :cool3: wcale sie nie zdziwie jesli na lato calkiem sie tam przeprowadzi i bedzie w budce nocowal; budka jest z ociepleniem, bardzo wygodna wiec krzywda mu sie nie stanie, a ganek jest zamykany i ma drzwiczki dla psow wiec i wiatr nie wieje, a w kazdej chwili mozna wyjsc i pogonic obcego kota, ktory przyszedl zjesc murke ;); zrobie zdjecia to wam pokaze; frodzik polubil tez lezenie w piachu co bardzo mnie cieszy szczegolnie wtedy kiedy 5 minut wczesniej nasmarowalam mu noge mascia witaminowa, a on robi sobie z piachu panierke :cool3:; w sobote biore sie za fotosika i uzupelnie dokumentacje zdjeciowa; a teraz drogie ciotki: dobranoc :sleep2: ciocia marta idzie lulu ;)
-
ulcia ja chyba nie mam twojego telefonu... przeslij mi numer na pw jesli mozesz, to ci podrzuce to zdjecie; a kaja jest proszona o zakup nowego modelu, ktory przyjmuje mmsy od ciotki marty :)