-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
w koncu ją wypatrzy, trzeba być dobrej myśli -
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
udalo się :) zapraszam na bazarek i błagam o pomoc w podrzucaniu, bo w pracy cięzki mi szukać "na piechote" wątków [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13340992#post13340992[/URL] jakby link niie działał tak jak zakładki nie działają, to szukajcie bazarku pod tytułem: dwa koty i pierścionek złoty na Fredkę.... itd -
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
dostałam zdjęcia przepięknych fantów od dogo007, jak wrócę do domu to postaram się zrobić bazarek, ale też mam problemy, zakładki mi nie działają, cudem dziś znalazłam ten wątek, z innymi swoimi mam problem :cool3:; więc jeśli mi się nie uda to proszę o cierpliwośc; ale szykujcie się na dwa piękne "wisiurki" z kotami i... jeden złoty pierścionek, złoty pierścionek na szczęście (tyle, że z cyrkoniami, a nie z niebieskim oczkiem ;)) -
[quote name='missieek']tydzien czasu, tak zdecydowal[/QUOTE] tak czy owak nie rozumiem - tydzień (w sumie to będzie juz dwa) to można przygotowywać dom na przyjęcie psa, można mieć wyjazd i nie móc wrócić wcześniej, leczyć psa rezydenta, żeby nie zarazil nowoprzybyłego, czekać na jakiś przychód/nową pracę, żeby mieć za co psa utrzymać itd. ale główkować czy pies nie jest za stary na adopcję? przez dwa tygodnie, a nawet dłużej? przecież nie odmłodnieje przez ten czas... wiem, wiem, jestem uprzedzona - przepraszam;
-
ok, to jadę
-
ale mam jechac do tej miejscowosci pod chotomowem, czy nie? bo nie moge znalezc tego drugiego watku i nie wiem czy to jeszcze aktualne :roll:
-
[quote name='asiaf1']są 2 wątki Mili-ten że szuka domu (zmieniony na zaginęła) i nowy o zaginięciu.[/quote] :oops::oops::oops::oops: no tak...i w pracy mam w zakladkach jeden, a w domu drugi i sie miotam miedzy nimi jak obłąkana :roll:
-
co sie dzieje? nie ma w ogole tego postu o Dobrowie Chotomowskiej, czy ja juz mam omamy, czy asia pisala o tym wczoraj...?:oops:
-
w mordę nie ma mojego wczorajszego postu :mad: dzis po pracy moge sie przejechac w strone tej chotomowskiej dabrowy tylko ze to bedzie kolo 17-18 wiec jesli ktos pojedzie wczesniej to prosze o info na wątku - zebym nie jechala niepotrzebnie
-
no i co wyszło?
-
[quote name='mortikia']Moje psy w domu są "gościami" ;-) Mają swoje kojce i zdecydowanie wolą być w nich :-) Niektórym słowo ''kojec'' źle się kojarzy, ale... niepotrzebnie :-) Nasze psiaki same pchają się po spacerach na wybiegi, mają wygodne budy, dach chroniący przez deszczem i śniegiem (a w lato przed słońcem), a przede wszystkim kojce nie są ''wielkości znaczka pocztowego'' tylko duże i trawiaste :-).[/quote] czyli to pięciogwiazdkowe kojce są :evil_lol:
-
[quote name='Alex78']Kakadu, dlaczego słowo "kojec" tak źle ci sie kojarzy? Szopa lepsza od kojca? Szopa bez okien i dziennego światła? Teraz ludzie potrafią mieć naprawdę super kojce. I właśnie kojec, pod warunkiem, ze jest zgodnie z zasadami bidownictwa inwentarskiego zbudowany, jest bezpieczniejszy od szopy czy garażu dla psa, który ma zostać na kilka godz sam.[/quote] no nie wiem, jakoś tak źle mi się faktycznie kojarzy... dla mnie kojec to miejsce wielkości znaczka pocztowego, ogrodzone siatką ze wszystkich stron, a w środku z budą... no i przede wszystkim zamknięte... szopa może mieć okna przeciez ;) można do niej wejść i wyjść, a w srodku może być posłanie; moje psy zostają w wiatrołapie obudowanym i z oknami, mają wyjście-klapkę, ale w środku ocieplone budki, suchutko i bezwietrznie; wydaje mi się, że takie pomieszczenie jest lepsze niż kojec; choć może faktycznie teraz kojce są przyjaźniejsze niż kiedyś; ale kojec też sugeruje stałe zamieszkanie psa na zewnątrz, a przed tym zawsze będę się wzdragać;
-
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
z bazarku juz jest [B]50 złotych[/B] - mozna je doliczac do uzbieranej kwoty; mozliwe, ze bedzie wiecej; jesli pieniazki okaza sie potrzebne na cito to zawsze mozna wczesniej zakonczyc bazarek (oryginalnie ma byc do 24.10 do g. 20:00) -
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Bykami się nie interesuję. Czy to jakaś tajemnica z tą Fredką, czy co? Przecież na zdjęciach (tych ostatnich) wyraźnie widać, że jest gdzie indziej, niż wcześniej. A zopisu wynika, że ma opiekę. Stoi , jak byk, post wyżej:razz:[/quote] to dobrze bo to nie bycze forum; suka prawdopodobnie zostala zabrana do tych ludzi ktorzy sie nia opiekuja zeby zrobic zdjecia, gdyby mieszkala w tym domu to chyba ktos dalby nam znac? nikt tu nie ma sekretow, bo nie ma na to czasu; zima idzie; trzeba jej znalezc dom staly; przyjmijmy dla uproszczenia ze jest w okolicach Torunia; -
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Gdzie teraz przebywa Fredzia?[/quote] toz stoi jak byk w pierwszym poście, że jest w Aleksandrowie Kujawskim pod Toruniem :cool3: -
ja bym mu w ogóle nie szukała domu z kojcem; no bo jak to tak - przez pierwszy rok w domu, a potem do kojca? jak już będzie przyzwyczajony do tego, że mieszka w domu? to mi sie nie widzi w żaden sposób; trza mu albo szukać mieszkania, albo domu z ogrodem, ale z ciągłym dostępem do domu i ew. żeby pies zostawał w jakimś bezpiecznym miejscu na dzień jak opiekunowie będą w pracy (z możliwościa swobodnego wyjscia na dwor); jakas szopa czy naprawdę porządna buda z przedsionkiem byłaby najlepsza;ale nie kojec :shake:
-
[quote name='mortikia']Nie o tą panią chodzi :-)[/quote] to dobrze ;) i czekamy na fotki :)
-
jesli rozmowy trwają to znaczy, ze mąż nie jest szczęśliwy, ale też, że nie powiedział "nie", a to już jest dobry wstęp do ciągu dalszego :p jestem dobrej myśli; może warto by było pojechać z mężem tylko tak, żeby zobaczyć pieska przez kratki ;), bez żadnych przecież zobowiązań i planów ;) może serce mu zmięknie jak zobaczy psinkę...