-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
[quote name='chita']ja tez uwazam ze sterylka byc powinna:roll: [SIZE=1][COLOR=Sienna]kakadu kope lat,od czasow Milka żem Cie nie "widziala":loveu:[/COLOR][/SIZE][/quote] może się dziewczyny odezwą na tamtym wątku póki co cisza, ale poczekamy - warto czy ktoś wie jakiej wielkości jest Fredka? będę pytać do upadłego; [COLOR=Sienna][SIZE=1]chita :lol:, tak mi sie wydawalo, ze to Ty, ale mnie zmylilo to zdjecie w avatarze - wczesniej mialas malego goldenka, a tu prosze - chyba juz Twoj pupilek, co ;)?[/SIZE][/COLOR] -
ojej, co za dramat! weszłam, żeby sprawdzić czy ten chłopak sie odezwał po Trin, a tu taka wiadomość... i to właśnie Werwa, która tak dobrze zaczęła rokować na przyszłość... dobrze by było ustalić, dla spokojności sumienia i ewentualnego wzmożenia czujności czy to było otrucie; czy nie można zrobić jakichś badań, żeby je wykluczyć? (ciągle mam nadzieję, że to nie stało się za sprawą jakiegoś złego człowieka, bo on teraz zagraża pozostałym psom...) missieek - trzymaj się jakoś :-(
-
Znowu mamy pieska,ok 12 miesięczny ON szuka domu!!!!!!!!! Adoptowany
kakadu replied to tracy80's topic in Już w nowym domu
już jest pojutrze :cool3: co ze zdjęciami? przydadzą sie do ogłoszeń korzystaj z tego że piromanka się tu pojawiła i chce pomóc; nie każdy potrafi i może robić ogłoszenia, a ona akurat jest jak jakiś automat w tym temacie ;) -
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
[quote name='Glorien']Sunia dostała teraz zastrzyki więc ta cieczka zabezpieczona będzie. Z tego co wiem to sunia się przybłąkała więc nie wiadomo jak zachowuje się w mieszkaniu ale jeszcze o to dopytam bo przez chwile miała dom tyle że nie wiem czy mieszkała w domu czy na dworzu.[/quote] tak czy owak zgłosić ją można zastrzyki załatwiają sprawę jedynie doraźnie; zgłosiłam ją, zobaczymy jaki będzie odzew; jeszcze jedno, ponawiam pytanie: [B]jakiej wielkości jest suczka?[/B] to ma naprawde duże znaczenie zarówno przy szukaniu DT jak i ustalaniu orientacyjnej ceny za zabieg -
jeśli można chciałabym zgłosić fredkę, tu jest jej wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1156/fredka-przesympatyczna-nieszczesliwa-szuka-domu-147014/[/url] teraz jest po zastrzykach :cool3:, ale trzeba by ją wkrótce wysterylizować bo wiadomo jak zastrzyki działają na dłuższą metę :cool3: dziewczyny szukają jej DT, po zabiegu będzie łatwiej;
-
Fredka - przesympatyczna i szczęśliwa już w nowym domu!!!
kakadu replied to Glorien's topic in Już w nowym domu
[quote name='jkp']Jestem , SZKODA SUNI !! dołoże do DT jesli macie jakis pomysł . Jak ona jest duża i czy jest grzeczna w domu ? mieszkała w mieszkaniu??, zostawała sama ??[/quote] to ważne pytania,czy ktoś zna odpowiedź? przydałoby się zdjęcie przy człowieku, żeby było widać jej wielkość bo ze zdjęć to może mieć od 30 do 70 cm w kłębie, a to jest różnica; jeszcze jedno - chita proponowała zapisanie suni w kolejkę do sterylizacji - co wy na to? -
podniosę bidulka i przy okazji Wam powiem, że udało się sprzedać drukarkę za 55 złotych :multi: dziękuję Jolancie08 i soema za udział w bazarku i gratuluję wygranej tej ostatniej :)
-
[quote name='adria']duze opakowanie RC dla ONków starczający na około miesiąc to kwota 180-190 zl. Purina proplan ciut tańsza. Niestety dużo owczarków, które znam ma częśte problemy żołądkowo-jelitowe i nie zawsze sie da zastąpić czymś tańszym a nawet gotowanym. Jednak wydaje mi się, że jedzenie to najmniejszy problem. Ja niedawno pochowałam swoja sunie ON i tak nieśmiało rozglądam się za nową towarzyszką wspólnego życia. Trzeba zawsze wziąć pod uwagę koszty ewentualnego leczenia, zabiegów, które sa niestety znacznie większe niż przy małych psach. Oczywiście wszystkim tym pięknym psiakom życze długiego życia w zdrowiu i znalezienia wspaniałych domów :thumbs:[/quote] zdaję sobie sprawę z tego, że wydatki na ew. leczenie są największe, ale też trudno je skonkretyzować bo i schorzenia są różne, a do tego pies może zachorować, a może się cieszyć dobrym zdrowiem, natomiast jeść musi; dlatego zapytałam o coś co z grubsza łatwo ustalić, czyli cenę wyżywienia; do tego należy dodać nieokreślone, czasem idące w grube tysiące koszty leczenia; współczuję śmierci suni; jak tylko będziesz gotowa podarujesz dom jakiemuś potrzebującemu psu; może Trinity?
-
[quote name='Jasza']U mnie by się może fundusze znalazły, ale mam mieszkanie 34 m kw. psa o morderczych instynktach i TZ-ta który ani hu,hu żeby choć spojrzeć na drugiego psa... powiedział, że jak już będziemy na emeryturze...:shake:[/quote] no to widzę, że ja mam lepiej... tylko rok muszę poczekać :cool3:
-
[quote name='malawaszka']ehhh niestety mam ten sam problem i rozumiem bolączkę :shake: ale pokazać zdjęcia Trinity nie zaszkodzi :loveu: a nuż serce mu drgnie i przyćmi racjonalne myslenie ;)[/quote] on racjonalny do bólu... ktoś musi być w domu racjonalny; gdyby nie on to nie wiem ile już bym miała psów i kotów w moim maleńkim domku; ale zdjęcia pokaże, tylko muszę wyczekać odpowiedni moment; no, pożytku ze mnie żadnego, ale przynajmniej podrzuciłam wątek :roll:
-
nie powinnam o tym może pisać, ale to pies o jakim marzę; spokojny, nie zje moich trzech małych ogonów (w tym jednego kociego); duży, piękny... i co z tego; już słyszę mojego tż-ta: "czy ty wiesz ile taki pies zjada dziennie? ile kosztuje jego utrzymanie? a jak nie daj boże zachoruje to kto za to zapłaci? mamy już dwa psy i kota - wystarczy; jak będziemy mieli pieniądze to pomyślimy o takim dużym psie; może w przyszłym roku, ale nie teraz"; czemu wszystko rozbija się o tę cholerną kasę :-(
-
jutro mam przymusowy urlop, ale we czwartek wezmę aparat do pracy i wyślę zdjęcia do kajki :) frodzik od kilku dni znów wszedł w fazę ucieczek; nie wiemy ktorędy wychodzi, a nie może sam wrócić; kiedy mu pomagamy już czeka na nagrodę bo zawsze mamy jakiś przysmak, żeby mu się powroty kojarzyły z przyjemnością; ostatnio zaczeliśmy go podejrzewać, że specjalnie przechodzi jeżowymi przejściami na drugą stronę siatki (tam jest łąka i lasek więc nic mu nie grozi na krotką metę) żeby go "uratować" i nagrodzić za powrót :evil_lol: mówię wam - to grubszy cwaniak :diabloti: a z tym rozciąganiem to naprawdę nie dam rady - on tak mocno kurczy tę nogę pod siebie, że boję się mocniej pociągnąć, żeby mu tam coś nie przeskoczyło w stawie, albo nie daj boże się nie przerwało... na siłę nie da rady :shake: ale powiem wam, że zbliża się moment kolejnej wizyty u dra. Janickiego; on miał plan, że obejrzy nogi i jeśli się okaże, że są zbyt mało rozciągnięte to może będzie można zrobić jeszcze jeden zabieg i cos tam przeciąć; muszę się dokładnie dowiedzieć jak to ma wyglądać i wtedy się zastanowię; Arek jest raczej na nie, ale jego to akurat przekonam jeśli lekarz mi powie, że jest sens to robić; o rany muszę kończyć bo pracować trzeba :razz:
-
[quote name='bico']link do bazarku działa;)[/quote] link działa tyle, że chetnych ni ma :shake: a skoro już po zabiegu to może zmienię przeznaczenie bazarku na utrzymanie kapselka?
-
[quote name='Ulka18']Ale sobie krolewicz wypoczywa na leżaczku :p [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/Snu83bAZGzI/AAAAAAAAAaM/_hsyCnrCG38/Frodzik%2005.JPG[/IMG] Naprawde Okruszek nie mogl lepiej trafic, nie wyobrazam sobie go w innej rodzinie niz u Martusi i Arka. Kto zrobilby dla psinki tak wiele? Zeby nawet basen kupic i cwiczyc 3 razy dziennie ? Wyjatkowa RODZINA :loveu:[/quote] ulcia, dziekuję za te słowa, ale wszyscy wiemy, że miałby tak u każdej z Was - prawda? :lol: pływanie już się skończyło noce są zimne i woda bardzo sie ochłodziła; teraz przeszliśmy na naświetlanie zepterem (znowu na trochę wydębiłam od jednej kobiety) a jak go trzeba będzie oddać to się weźmiemy za masaże; frodzik ćwiczyć nie chce, rozciągać tak jak kazał pan doktor nie daję rady :shake: frodzik nogę zabiera i się cały spina - nie będe nic robić na siłę; najlepsze było to pływanie... ale byli u nas w zeszły weekend znajomi, którzy dokładnie rok temu widzieli frodzika i aż sami, bez nagabywania wykrzyknęli, że frodzik teraz dużo lepiej chodzi, więc chyba faktycznie te operacje pomogły; zaraz obejrzę sobie frodzikowe zdjęcia na wątku, żeby porównać; dobranoc dziewczyny :buzi:
-
nie wiem czmu te linki są nieaktywne w bazarku, boję się, że ten pod spodem też będzie taki, ale w każdym razie jest bazarek i może ktoś się skusi...: [COLOR=Red][B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/drukarka-kolorowa-hp-deskjet-d1560-na-kapselka-z-rozerwanym-brzuchem-146958/#post13000678[/URL][/B][/COLOR]
-
szlag z tym netem radiowym :angryy: nic przesłać nie idzie :angryy:; ale znalazłam jakiś link to wkleję na bazarku, który zaraz postaram się założyć; co tu tak cicho u kapselka?