Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. A może właściciel oddał Zosię do schroniska właśnie z powodu padaczki? Ludzie to gnidy czasami...:oops: Akurat właśnie kiedy Zosia miała serię ataków również Malizna przeszła "trzydniówkę".
  2. Ja niestety nie mogę się do niczego dorzucić, przykro mi. Moim wkładem musi zostać allegro :oops: Abra, dasz radę sama je poszczepić?
  3. Na razie nie mam jak podjechać do małej po nowe zdjęcia, sama jestem ciekawa jak wygląda, czy rzeczywiście różnica jest taka widoczna... Trochę się tylko martwię tym, że Dosia wyglądała całkiem dobrze a pani Ela uważała ją za wysuszoną chudzinkę, żeby nie zaczęła jej tuczyć bo dopiero będzie :)
  4. Maksio całkiem nieźle. Jednak nie sądziłam że to karmienie strzykawką jest takie trudne. Wkładanie mu do buzi kawałków mija się z celem, bo nie daje rady ich popchać językiem. Rozrobiona papka wchodzi lepiej, chociaż też nie rewelacyjnie. Po 2 strzykawkach Maksio wyrywa się i każe się odstawić na podłogę. Boję się, że niestety schudnie przez czas terapii... Wczoraj kiedy słyszał że stukam w kuchni miskami szczekał i był wyraźnie podniecony, widziałam że jest głodny. Jednak moje psy jedzą surowe mięso, co w jego przypadku byłoby trudne do podania, więc jest na razie skazany na papkę. Siusia ładnie na podwórku, już się przyzwyczaił do kołnierza. Daje też sobie pędzlować "obcego" braunolem, nie jest zachwycony ale i nie wyrywa się. Zastrzyki też ok. Chyba jutro już mu wyjmę wenflon. Doszła wpłata 50zł od Bjuty, dziekujemy!
  5. Melduję kolejne wpłaty: 150zł - Magdalena S - tytuł przelewu "a" 69zł - MARTA K.
  6. Kikou, ja podałam swoje konto bo za całe leczenie zapłaciłam, więc mam nadzieję że mi wybaczysz. Są już jakieś deklaracje więc mam nadzieję, że chociaż dam radę spłacić kartę kredytową, to teraz najpilniejsze. Istotą operacji nie było w sumie to "pętelkowanie" tylko odbudowa części żuchwy z jakiegoś polimeru czy akrylu. Jest dwóch lekarzy w Warszawie którzy w ogóle potrafią to robić.
  7. No i super. Początki są trudne, ale potem będzie z górki i tego trzymać się trzeba!
  8. Właśnie pierwsi chętni po maluchy jadą do hurtowni odwiedzić szczeniaki, prosimy o kciuki bo ludzie wydają się fajni! Zgadzają się na wizytę, umowę i wszystko to co trzeba. Abra pewnie opowie więcej jak wróci, bo jedzie razem z państwem.
  9. Jak się skończą leki pomoc na pewno się przyda.
  10. A Maksio dobrze, nawet szczeka! To idealny pacjent, pozwala na wszystkie zastrzyki i nawet nie drgnie. A lincospectin nie jest przyjemny. Trochę zabiera rączkę kiedy mu duphalyte podaję do wenflona, ale bez warczenia i obrażania się. Tylko boi się iść na dwór w kołnierzu i nie chce siusiać kiedy ma go na sobie. A bez kołnierza boję się go wyprowadzać, bo naprawdę ma bardzo sprytne "rączki" i natychmiast usiłuje je sobie wepchać do gęby. Przestał już walczyć z kołnierzem więc mam nadzieję, że spokojnie będę mogła na te 3 godziny jutro wyjść.
  11. Magenko, bardzo dziękuję za pamięć o Dusi. Ania przemianowała ją na Dosia bo Dusia kojarzyła jej się z dusznościami :) Skończył się próbki Intestinala, więc Ania kupiła teraz karmę dla psów z alergią atopową, zapomniałam nazwy, ale nie hypoalergenic. Dosia włożyła głowę do miski, zajrzała, powąchała i ostentacyjnie zignorowała. Trudno i darmo, ma to jeść i już, ta karma jest droższa niż złoto :)
  12. Takiego nie mamy niestety. Abra, może by taki plakacik z maluchami powiesić u Zwierzuś? O ile się zgodzi...
  13. Dieta mało skuteczna, ale Suzi miewa się bardzo dobrze Niestety nie dzwoni zupełnie nikt, a to mimo wieku taka fajna, wesoła, aktywna sunia. Ania odnawia jej alegratkę, podbijała ostatnio smsem i nic...
  14. Nie wiem czy to nich, ja na Kabatach nie bywam, ale może akurat?
  15. Ja też nie mogę, mówi mi że można mieć tylko 2.
  16. Super, to zaraz wyślę Isadorce. O ustaleniach to jeszcze pogadamy.
  17. Mi zabrało drogę, telefon to pikuś! Poprzednio jak rozmyło poszłam sama naprawiać i sąsiedzi przylecieli pomagać, jakoś się to wtedy udało. Teraz wyrwa jest z 10-metrowej długości, za Chiny Ludowe tego nie zrobimy sami. A w ogóle to chyba jestem jakaś uszkodzona genetycznie czy coś, bo bąbel na pięcie mimo odkażenia i nałożenia specjalnego plastra zamienił się w martwicę i teraz mam masakrę.
  18. [quote name='Isadora7']Tak zdjęcie Obcego będa potrzebne. Auckje nie tylko się wystawia ale trzeba przy niej "majstrować" wstawiać nowe zdjęcia aktualne informacje żeby było widac że się coś dzieje. Dlatego nawet jak nie od razu to w trakcie będą potrzebne.[/QUOTE] To może zmajstrować też rtg "przed"? Tylko jest baaardzo złej jakości. To już obecna tu pani doktor ma to rtg :) W ogóle to te zdjęcia "przed" chyba są jakieś za mało krwawe, ale pan doktor tłumaczył że żuchwa była już nieukrwiona i tylko z dziąseł krwawiło, dobrze mówię? Pani doktor, wczoraj coś innego ustalano.
  19. Ci pożyczę mój ogryziony przez Pokera zabytek jak chcesz.
  20. Nie, Kikou nie ma podobno netu przez parę dni i jest "bezkrólewie" a zapłacić ktoś musiał bo nie można było czekać.
  21. Od Agnieszki wpłata jest :) Operacja wyszła 1127, jak widać na potwierdzeniu wpłaty. Bo jeszcze kołnierz itp... Leki od Zwierzuś brałam już na "krechę", w Elwecie są bardzo wysokie ceny leków i wyszło by bardzo dużo. Wytrzepałam obydwie karty kredytowe i na razie nic więcej nie mam.
  22. Ale ja nie prowadzę wątku więc nie mogę nic w pierwszym poście zrobić... Oczywiście będę odnotowywać każdą wpłatę, na razie na Maksia jest jedna jedyna wpłata 100zł.
  23. Ale te nowsze fotki są paskudne...
  24. Zdjęcia zrobione w lecznicy wysłałam już Isadorze mailem. Nie wiem czy robić mu zdjęcia kiedy jest w formie "Obcego"? To wygląda dziwnie... Dożylne kroplówki są tylko 2 dni, potem wdrażamy już karmienie. Teraz mu ciut wody dałam strzykawką i ładnie macha jęzorkiem, chociaż szczęka nieruchoma... A rekonwalescencja ok. 6 tygodni. W czwartek sprawdzimy czy nie ubędzie wagi, pewnie trochę tak bo na kroplówkach raczej nie utyje, ale mam nadzieję że nieznacznie. Doszło 100zł.
×
×
  • Create New...