Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Mam obawy, że będę tak pisać i pisać i pisać a to będzie znikać i znikać i znikać... W piątek około 11 pojechałam do Państwa. Przywitali mnie w pięknie wysprzątanym mieszkaniu, na Sarę czekało legowisko, nowiutkie miseczki, smycz, zabaweczki i smakołyki. Sara nie bała się windy, weszła spokojnie do mieszkania ale bardzo była zdezorientowana. Nie dawała się specjalnie pogłaskać, ale przekonana smaczkami obrała za jakieś 10 minut strategiczną pozycję obok Pani. Opowiedziałam wszystko co o małej wiem, pożegnałam się i poszłam... Sara próbowała oczywiście wyjść za mną mówiąc "no fajna wizyta, ale wracajmy do domu". Oczywiście jak kretynka szłam ulicami Warszawy rycząc w niebogłosy... Sara po moim wyjściu zaczęła rozpaczliwie szukać możliwości wydostania się z mieszkania, skakała po parapecie i próbowała wyskoczyć przez balkon (na szczęście jest zabudowany, więc pani zamknęła tylko okna i już) Potem wróciła z pracy młodsza pani i okazało się, że zapałały do siebie z Sarą wielką miłością - śpią razem w łóżku i Sara przesiaduje u niej na kolankach. RAzem też chodzą na spacery.
  2. Ten Hekuś to wszystkim pokazuje, jaka wielka krzywda go spotkała... A Kokosik wielki zazdrośnik... stoi i szczeka że to straszna rzecz tak innych głaskać! A z kim dzisiaj spała Dumcia? Może z Anią?
  3. NIe, Sara jest w nowym domu od piątku i nie ma potrzeby szukania nowego! Takie ładne historie z nowego domu Wam tu wypisywałam i nie wiem co oni wyrabiają, wszystko znikło!!!!
  4. A ja chcę obaczyć oszczurkowaną Rudą...
  5. I jak, dojechała Anulka? Rodzina w komplecie? CO powiedział Konik? Atosik? Dumcia?
  6. Nie odwiedzę Sary... Jeśli aż tak za mną tęskni nie zrobię jej tego, pomyślałaby że przyszłam ją zabrać do domu...
  7. Boże, zaczynam się bać o niego.
  8. Sarunia w nowym domu od piątku... Podobno bardzo za mną tęskni i na spacerze biegnie do miejsca gdzie stał nasz samochód. Mam nadzieję, że to niedługo minie... A mi jej brakuje niemożliwie. Nie ma śmiesznych roześmianych oczu, skakania, nie ma zimnego nochala wpychającego się nad ranem pod kołdrę... Za długo była u mnie, za mocno ja pokochałam, nawet myśl że będzie jedynaczką kochaną nad życie mało mnie pociesza...
  9. Szorstkowłose to mój Krokoś... Canon w zasadzie zupełnie ignoruje inne psy. Nie bawi się z nimi, ale też nie powarkuje, ma je zupełnie gdzieś.
  10. Wczoraj jadlismy obiad na podwórku. Nałożyliśmy sobie ziemniaczki, kurczaka, surówkę. Weszłam jeszcze na chwilę do domu po nóż, wracam a na moim talerzu kurczaka BRAK a pod stołem Canon bardzo stara się go szybko pożreć...
  11. To jakiś sen i na pewno się obudzimy....
  12. Nerisowa bardzo przeprasza za jakość strzyżenia... Na łapkach obcięłam tylko tam, gdzie były grube kawały czegoś paskudnego przylepione przy samej skórze.
  13. Piękne te plakaty, będę w poniedziałek wieszać w Nowym Dworze Mazowieckim w lecznicy.
  14. Mmay zdjęcia łysolka, w aparacie, a aparat w aucie mojego brata, a auto w Pułtusku......:shake: . Tacy jesteśmy zorganizowani...
  15. Ano tak... teraz chłopak bedzie miał z głowy co poniektóre pomysły...
  16. ALe one będą po świętach za małe jeszcze!!!! Pogibało tą babkę????
  17. Chyba jeszce nie ma skarpetki, ale jak nazwiesz wpłatę Kremowy u Greven to na pewno się nikt nie pomyli.
  18. W środę w podwarszawskim schronisku umarł stary rottek... [*] W czwartek skatowana Dusiie... [*] Wczoraj na poboczu drogi widziałam ogromnego, puchatego pięknego kotka - pręguska... zatrzymałam się ale już nie żył [*]
  19. jaki piękny posąg z rottka! [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/5149/tobi4np6.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT]
  20. Kurczę, calutki dzień nie było dogo, coś wiadomo? Gdzie jest psiak?
  21. To cholernie niesprawiedliwe!!!! NIe godze się na to, nie mogę ...
  22. Byłoby cudownie! Bardzo dzięujemy za pomoc.
×
×
  • Create New...