Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Dam radę, silna jestem, tak, oczywiście... Zresztą zapach Polo to już teraz PIKUŚ!!!! Wymyśliłam o ja kretynka że spalę tę zdjętą podłogę. ŁOMATUSIEŃKO!!!!!!!!!!!
  2. A jeszcze Wam powiem, bo na zdjęciach tego nie widać, że Poluś jest malutki!!!! Tyle ludzi szuka małego psa... On sięga trochę wyżej niż do połowy łydki. A sądziłam, że jest co najmniej do kolana. Teraz poszedł spać, trochę mi pomagał zrywać podłogę, zaglądał czy to może jest coś do jedzenia... przypomina mi w tym Canona. Jak mam coś w ręku albo przy czymś pracuję to przybiega z niemym pytaniem w oczach: "Czy ja to mogę dostać? I czy to jest jadalne?"
  3. 4 suki Chart mają cieczki, Synek ujada, wyje, szczeka, szaleje. Otwiera sobie drzwi. Musze go zabrać dzisiaj, najpóźniej jutro. Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że podczasj drugiej operacji został również wykastrowany.
  4. Ja na przykład kikla razy pisałam do Dagi o nowym wątku dla Groma, oferowałam pomoc, ale zostałam olana. Szkoda mi Groma, strasznie, chciałam pomóc, szczerze chciałam, ale moją pomoc mają w nosie.
  5. Wypuściłam go rano najpierw na taki mały kawałek podwórka koło furtki. Ludzie, jak on wąchał, jak chodził, sprawdzał, cieszył się życiem! Potem otworzyłam furtkę, poszedł sobie dalej, na większy teren, węszył jak szalony, machał ogonkiem, chodził i chodził... popłakałam się widząc jak wielką radość sprawia mu wolność. Wydaje mi się że jednak widzi. Ale będę jeszcze obserwować. Zimno dzsiaj, kąpać go? Żeby się nie przeziębił...
  6. Muszę go natychmiast zabierać, czekam na tatę, ma być dopiero w sobotę, cholera nie wiem co robić. Wczoraj na gg rozmawiałam z panią która o Synka wypytywała. Mam wielką nadzieję, że coś z tego będzie...
  7. Sądzę, że musimy uznać, że był to zachwyt platoniczny...
  8. Ja się tak często zastanawiam, dlaczego akurat wtedy musiałam iśc do tego sklepu, dlaczego nie zauważyłam nic przed wyjściem... ale chyba każdy zadaje sobie takie pytania, Ulv straciła ostatnio Skorka w identyczny sposób... Mógł jeszcze sobie żyć, grzać się na słonku, pchać do łóżka...
  9. Rana na szyi bardzo łądne się goi. Miałąm dostać jej zdjęcia mms-em, upomnę się jutro...
  10. Nie, w sypialni bym nie zdzierżyła, śpi w przedpokoju i ma otwarte drzwi do pokoju. Jak zasmrodzi trudno, i tak podłogę jutro zaczynam zrywać... Nie wiem niestety, ile wynosi dług, fakturę wzięła Fela, musi zaksięgować gdzie trzeba, a ja nie byłąm na SGGW więc nawet nie mogłam podejrzeć. Fela ma podesłać kopię do Chrupka.
  11. A jakby jej kiełbaskę polać trochę Convalescensce? To jest bomba energetyczna, witaminowa itp. Ma olbrzymią ilość kalorii. Kacperek dostawał też od pani Moniki jakiś specjalny zastrzyk na superwzmocnienie. Niestety ja byłam tak przejęta, że nie zapisałam co to było. Ale podobno biorą to na przykład kulturyści. Może to jakiś specjalny rodzaj sterydu?
  12. Były w mieszkaniu, a ja byłam w księgarni, więc Maupa obiecała że wycałuje je od nas po powrocie z pracy.
  13. Poluś zmęczony dzisiejszymi wydarzeniami poszedł spać. Planuję wykąpać go jutro, nie chcę go dzisiaj stresować i jeszcze bardziej męczyć. Bardzo garnie się do mnie, prosi o głaskanie, jest bardzo przymilny, rozdaje całusy (RATUUNKU!!!!!!!!).
  14. Dzisiaj byłam u Maupy, pokazywałam jej Bruna i nabrałam ją że to nowy pies Celinki i że ma go na zawsze...:diabloti: Praaaawie nabrałam bo potem zaraz przyznałam się do malutkiego oszustwa.
  15. Na razie to dom czuje przerażający zapach Polusia. Kupiłam 4 kilo udek, 3 kilo białego sera, 2 kilo piersi z indyka... zapakowałam to do samochodu Tanitki a ona przerażona mówi "tyle jedzenia? Ja tyle to kupuję na cały tydzień!!!!"
  16. Pani MOnika z ogromnym oddaniem ratowała mojego Kacperka, niestety miał raka wątroby i nie udało się... ale Fionkę na pewno postawi na nogi. Głęboko w to wierzę.
  17. Polo obijał się po samochodzie Tanitki, nie chciał usiąść spokojnie. Zachowuje się jakby miał motorek! Pies odebrany z uniwersyteckiej kliniki cuchnie tak, że musiałyśmy jechać z otwartymi oknami, to jest zapach skondensowanego moczu, czegoś jeszcze, nie mogłam skojarzyć czego... Jest wesoły, spragniony kontaktu z człowiekiem, wepchał mi się na kolana. NIe wiem czy widzi. NIe reaguje na gesty ale może to sprawa leków które dostał? Strasznie leje, Polo wylądował na razie w przedpokoju, siedzi na kocyku i chyba jest zadowolony.
  18. Dumcia patrzy takim wzrokiem jakby mówiła "a jaaaaa?????"
  19. Wiem, że oni zupełnie inaczej traktują niż na przykład SGGW, przypomniało mi się jednak że jak szukałyśmy ratunku dla Polo Lavinia powiedziała, żeby się powołać na nią i że wtedy jest ciut lepsza stawka. Poddaję tylko pomysł, wiadomo że do kontaktów z kliniką potrzebna będzie jedna osoba żeby nie robić zamieszania...
  20. Mam nadzieję, że nie rąbnę nic bez sensu, ale przypomniałam sobie właśnie że Lavinia ma możliwość załatwienia jakiejś zniżki na Gagarina. A w każdym razie może lepszego traktowania? Niestety jutro nie będę mogła się z nią skontaktować, od rana będę w Warszawie po Polo, ale może Aga mogłaby do niej zadzwonić? Każda złotówka mniej to jednak złotówka na inne psy...
  21. Witokret niestety nie może, zadzwonię do JO37, ale to chyba juz rano... Do piątku może być za późno...
  22. Z Warszawy znam takie osoby z autem - Lulka, Witokret, Igusia, Ronja (ale ma krótko prawko), Tanitka.
  23. Jest jeszcze bardzo dobra klinika na Strzeleckiego na Ursynowie, na pewno by ją przyjęli, mają wszelki sprzęt.
  24. Ależ te Kokosik dzielnie maszerował!!! Jestem pod wrażeniem...
  25. A jakieś forum pinczerów? On taki ratlerkowaty...
×
×
  • Create New...