Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. [quote name='Abrakadabra']Neris, tam jest nawet Polo Market! Zapewniam Cię, że wpadnę po bułki do Wiśniewskiej, tylko jak mam rozpoznać te z półdupkami???? Ola, nie oceniaj Lisława w kategorii pecha. Diara jeszcze nie dała rady, odezwała się jedna osoba ... po raz pierwszy od 8-miu miesięcy i chyba tylko dlatego, że jeszcze nie widzieli jej w lubelskim. Przyjęłyśmy z Martą pewną strategię i powoli wdrażamy ją w życie.[/QUOTE] Ty masz nową dziewczynę? Polo Market to ja nie wiem co to. A jest tzw Pelcowizna? Bułki z pułdupkami to są takie z przedziałkiem pośrodku, większe od kajzerek, z mąki pszennej i żytniej chyba. UWAGA! W tzw GS-ie się nie nadają, są waciaste i smakują jak z Carrefoura! U Wiśniewskiej są mniam. Chrupiaca skórka i w środku marzenie. Kurde, a czy ona jeszcze żyje? Bo że 20 lat temu robiła najlepsze bułki to nic nie znaczy... I jeszcze mają tam wielki chleb, taki chyba kilogramowy. Jeny, prawdziwy! Nigdzie tutaj takiego nie jadłam Poproś prezesa żeby CI jeszcze Trójmiasto przydzielił, przywieziesz nam amerykany i krajankę orzechową twardą jak kamień :)
  2. [quote name='_Goldenek2']I o to chodzi, że Tedulek tam pasuje :). Ale Panią trzeba przekonać, że starszy pies do Jej Rodziny pasuje :)[/QUOTE] Właśnie ja nie wiem czy pasuje, generalnie gdybym była psem nie chciałabym mieszkać w domu gdzie jest wiecznie głośno, ale ja generalnie nie znoszę zamieszania i hałasu. I tak teraz wąskim gardłem jest wizyta zapoznawcza. W tym liście jest kilka punktów nad którymi trzeba się zastanowić i odpowiedzieć. Np to "[I]I co w przypadku, jeśli piesek się u nas nie zaaklimatyzuje? Przyznam, że troszkę się tego obawiam- boję się, że Tedi jest już dorosły i będzie tęsknił za poprzednim domem. Kolejna kwestia- co w przypadku, gdyby okazało się, że pies jest agresywny w stosunku do dzieci? Córeczka jest delikatna i ostrożna, ale jak to maluch- może próbować zabrać psu zabawkę czy dobrać się do miski z karmą ;-) " [/I]
  3. [quote name='Abrakadabra'] Reszel stoi, zameczek odrestaurowany - ale , że Ty mi nic nie powiedziałaś o tym sklepie! Na pewno zajrzę podczas kolejnej wizyty.[/QUOTE] Ja nic nie wiem o tym sklepie, jak tam mieszkałam nic takiego nie było. Teraz podobno jest nawet Biedronka! Abra, następnym razem stanowczo BŁAGAM o kupienie mi kilku bułek z półdupkami, ale TYLKO u pani Wiśniewskiej. To trochę za ratuszem w stronę szpitala. To są najlepsze bułki EVER.
  4. [quote name='Abrakadabra']Ty cwana Bestio :) Lepiej mi powiedz czy Diara mogłaby podjąć się roli (zapytanie z ogłoszenia) STRÓŻA POSIADŁOŚCI na spółkę z 8-mio miesięcznym owczarkiem??? Powiedz, że tak!!! Pleaaaseeeee!!![/QUOTE] Na pewno najpierw spróbuje go zeżreć. Jak owczarek mądry i się jej podda, dadzą radę. Jak będzie chciał powalczyć, marny jego los. Gdyby miał ze 3 lata to spoko, ale tutaj trzeba by przeprowadzić próbę reakcji DiaroEksterminatora na tego małego. Barry się na niej 2 razy położył i nie wstał dopóki nie przestała gulgotać i od tej pory są kumplami. A, no i ogrodzenie muszą mieć solidne, bo ona jest wybitnie kombinująca, ostatnio nie chciała usiąść kolo furtki przed spacerem, więc odeszłam kawałek żeby ją przekonać, że bez tego nie wyjdzie. Patrzę, a ta stoi już na tym murku koło furtki i próbuje łapami sięgnąć szczytu furtki:) Tyle, że za furtką stał Mariusz, a wiadomo że on jest JEJ. Na pewno to nie może być pies pozostawiony sam sobie, bo trochę by było żal pracy w nią włożonej, chodzi na smyczy jak dama, siada, waruje i zostaje jak jej kazać.
  5. Eeee w życiu! Krokoś/Tygrys/Rekin jest przede wszystkim słabo owłosiony i ma krótszą szyję.
  6. Tedi nie jest żywiołem, zastanawiam się jak zredagować list do pani. Wyraźnie jest napisane, że w domu jest ciągle głośno, to dla starszego psa byłaby makabra, a dla młodego sama nie wiem. Ja "swoich" psów z zasady nie wydaję do domów z dziećmi poniżej 8 roku życia. Trzeba coś odpisać, zwłaszcza w sprawie wizyty zapoznawczej, jak to ma być? Najpierw ktoś zrobi przedadopcyjną a potem poprosić państwa o przyjazd? Ja obecnie nie mam możliwości wyjechać z domu na cały dzień, a to jest pewnie z 70km.
  7. [quote name='Iljova']Ale super :lol: Neris ale fajnie a niedługo będzie jeszcze fajniej jak zaczną biegać we wszystkie strony ...[/QUOTE] Ano, już mi się to parę razy zdarzało:) Tatuś, champion wszystkiego co się rusza, nieużytkowy, ja nie znoszę jamników aktywnie polujących [IMG]http://www.isok.ru/img/full/d3b9ec764a4d8f31537ade26681e7629.jpg[/IMG] Abry nie ma to se wklejam, co mi tam...
  8. Wydaje mi się, że Maksio niedowidzi:( Kiedy coś rzucam, usiłuje to śledzić wzrokiem ale już za 3-4 metry nie jest w stanie i posiłkuje się węchem. Humor ma dobry, czuje się ok. Mimo kiltixa miał dzisiaj na grzbiecie kleszcza:( nie wiem już, czym te psy zabezpieczać.
  9. Pani pytała,czy wozimy psy na wizyty zapoznawcze. Mowiłam jej, że w zasadzie tak, o ile da się dojechać komunikacją miejską. Ale pani mieszka ok.70-80km ode mnie, pod Górą Kalwarią. Mówiłam pani, że w tej chwili nie mam możliwości wyjechać z domu na cały dzień, nie wiem sama co wymyśleć. Pani myśli, że Tedi ma 4 lata, to nieprawda jest, od razu jak zajrzą w zęby zorientują się... Mail od pani jest super: [I]"Dzień Dobry Pani Agnieszko, Rozmawiałyśmy w poniedziałek o Tedim, ponieważ obie mamy problem z zasięgiem, może łatwiej będzie mailowo :) Tak jak mówiłam, chcielibyśmy adoptować pieska i tak znaleźliśmy w internecie ogłoszenie dotyczące Tediego. Napiszę może troszkę o nas, to wstępnie pozwoli Pani ocenić, czy Tediemu byłoby u nas dobrze :) Niedawno wyprowadziliśmy się z Warszawy, mieszkamy teraz w okolicach Zalesia Górnego, mamy domek z ogródkiem. Dlatego zaczęliśmy myśleć o psie- wcześniej mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu w bloku, więc nie mieliśmy warunków. Szukamy niedużego pieska, ponieważ mamy Toyotę Carinę i byłby problem z transportem większego zwierzaka. Mamy dwójkę dzieci- synek ma teraz niecałe 10mcy, córeczka jest rok starsza. Tym samym jeszcze nie uczestniczyli w procesie podejmowania decyzji, ale my z mężem jesteśmy zgodni, że chcielibyśmy powiększyć naszą rodzinę o czworonożnego przyjaciela. U nikogo z rodziny nie stwierdzono alergii na sierść czy ślinę pieska, więc jest praktycznie zerowe ryzyko alergii u dzieci, aczkolwiek uczciwie przyznaję, że kontakt z psami mieli minimalny. Jak to w domu z dwójką małych dzieci, jest u nas głośno :) Więc na pewno piesek ceniący sobie idealną ciszę i spokój nie czułby się u nas dobrze. Ja obecnie jestem na urlopie wychowawczym, więc cały dzień jestem w domu. Jeśli sytuacja nas nie zmusi, planuję zostać jeszcze kilka lat w domu, później wrócić do pracy na pół etatu, więc pies nie byłby długo sam w ciągu dnia. Raz w tygodniu jeździmy na basen z maluchami, więc 3h tygodniowo byłby sam i to tyle, plus okazjonalne wizyty u rodziny czy lekarza z dziećmi. Tak jak napisałam mamy ogródek, więc piesek mógłby biegać do woli, mógłby też chodzić z nami na spacery. Mieszkałby w mieszkaniu, nie chcemy pieska trzymać na zewnątrz. Nie mamy innych zwierząt. Byłby to nasz pierwszy pies- mąż miał psy jako dziecko, ja miałam psa u cioci, u której spędzałam co rok całe wakacje. Z innych zwierząt miałam 5 chomików i królika, więc dużego doświadczenia z psami nie mam. Tak więc jeśli Tedi ma trudny charakter i uważa Pani, że lepiej byłoby mu w domu, w którym opiekunowie mają więcej doświadczenia, to zrozumiemy. Natomiast jeśli jest to pies, z którym dadzą radę debiutanci, to chętnie spotkalibyśmy się. Szukamy pieska przede wszystkim łagodnego, który nie bałby się dzieci i nie robił im krzywdy. To chyba tyle o nas :) Mam również kilka pytań- jak przebiega sam proces adopcji zwierzaka? I co w przypadku, jeśli piesek się u nas nie zaaklimatyzuje? Przyznam, że troszkę się tego obawiam- boję się, że Tedi jest już dorosły i będzie tęsknił za poprzednim domem. Kolejna kwestia- co w przypadku, gdyby okazało się, że pies jest agresywny w stosunku do dzieci? Córeczka jest delikatna i ostrożna, ale jak to maluch- może próbować zabrać psu zabawkę czy dobrać się do miski z karmą ;-) I ostatnia sprawa- mówiła mi Pani, że Tedi kuleje? Mogłaby Pani napisać mi coś więcej? To był akurat ten fragment rozmowy, kiedy obie traciłysmy na zmianę zasięg ;-) Czy uniemożliwia mu to normalne funkcjonowanie? Gdyby uważała Pani, że wstępnie jest szansa, żeby Tedi się u nas czuł dobrze, to czy moglibyśmy się spotkać? Mówiła Pani, że warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna. Robi się chłodniej, do wtorku ma być znośnie, więc moze to szansa żeby zdążyć przed kolejną falą upałów.ę[/I]
  10. Ja też przecież znalazłam tydzień temu, w sobotę ktoś mógł tam podjechać.
  11. [quote name='Abrakadabra'], Neris??? Skąd wiesz, że 5?! [/QUOTE] STĄD! [IMG]http://images38.fotosik.pl/1649/43f5cf1ba72c4298.jpg[/IMG]
  12. [quote name='sleepingbyday']abra, burza była pioruńska. zasnełam przed czwartą, bo zoska dyszała i się trzęsła, a lisiek szczekał, stękał i jęczał. masakra! ale za to wiatru nie było, więc jest szansa, że jeszcze masz podłogę. ale dlaczego dajesz diarze miesiac? a potem co? adoptujesz ją?? jak tam reszel, stoi? maja tam ciekawy sklep - z artykułami zarekwirowanymi przez straż graniczną, z przemytu. ciekawe rzeczy można kupić.[/QUOTE] Potem do Korabiewic zawiezie i zaraz pogłowie psów spadnie o 1/3...
  13. Dobrze się miewa, bawi się z Barunią, trenują zapasy. Mam też wielkiego nerwa na bezdomną kotkę, którą od jakichś 2 lat karmię, wymyśliła sobie ścieżkę, włazi po drzewie na dach "letniaka", stamtąd przeskakuje na dach kojca Diary i to wywołuje NATYCHMIAST szaleństwo. Potem kota włazi na dach szopki na drewno a stamtąd na dach domu. Bezczelnie spaceruje po tych dachach, psy dostają amoku. W zasadzie tylko 2 psy, ale wystarczy. Diara chyba denerwuje się dziwnym stukaniem w dach kojca, bo sam widok kota jej szczególnie nie podnieca. No, ale ona wiemy jaka jest... przyczajony cichaczowy ataker. Abra, szykuj LUSZCZANKE, mamy 5 fasol!
  14. Lolalola przysłała 49zł i jak tylko dojedzie do Polski, niech się spodziewa wielkiej miny przeciwpiechotnej, bo ja nie wiem już co i dla kogo! Wczoraj zadzwoniła pani zainteresowana Tedisiem, pani ma 2 dzieci, jedno ma 9 miesięcy a drugie rok i 9 miesięcy. Chwilę rozmawiałyśmy, podobno ze zdjęcia Tediś zauroczył męża pani. Na razie ze względu na upały państwo nie zaryzykują podróży na wizytę zapoznawczą z tak małymi dziećmi, ale zapisali mój numer, ja zapisałam ich i mamy być w kontakcie. Nie wiem, czy te dzieci nie są jakieś za małe... psy u mnie sprawdzane są na dzieci w wieku 6,8, 12,16 i 18 lat.
  15. Żyje Mietula, linieje na potęgę, miewa się całkiem nieźle. Musiałam mu poluzować obrożę, bo się zrobiła ciasnawa (to na pewno od futra). Zapłaciłam mu ogłoszenia na bazarku ogłoszeniowym, ale mam kłopot z aparatem, przestał współpracować...
  16. Ja tylko melduję, że wszyscy żyją, mają się dobrze, nie za bardzo się odchudzili Niestety dałam się namówić na debilną ofertę w T-mobile i internetu wystarcza mi na 20 dni, do 21.06 mam tylko z komórki...
  17. [quote name='Iljova']Może zechce kto zobaczyć ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=oC8ZK6m6_-M&feature=youtu.be[/URL][/QUOTE] Kurka, mój net nie uciągnie:(
  18. [quote name='ewu']Też tak myślę. Weterynarze też mają swoje psy i praktycznie stały kontakt z parwo, non stop mają zarazki na ubraniach i włosach.[/QUOTE] W mojej lecznicy lekarze wszystko myją środkiem odkażającym po każdym pacjencie, zawsze. W wypadku parwo natychmiast idą do drugiego gabinetu. Widziałam, że zdejmują fartuchy i jednorazowe rękawiczki. Na włosach wirusa mieć nie mają skąd, bo raczej się o chore psy głowami nie ocierają. Ten wirus jest o tyle wredny, że naprawdę w środowisku utrzymuje się 6-7 miesięcy i niefrasobliwe byłoby lekceważenie zagrożenia. Dorosłe psy też mogą zachorować, chociaż postać jest lżejsza, przecież Kuki zachorował! Jeśli wykona się ponowny test i będzie on negatywny, czyli Kuki już nie wydala czynnego wirusa z kupą, można go solidnie wykąpać, ale naprawdę dokładnie, z dodatkiem środka odkażającego. To powinno zminimalizować zagrożenie. Jednak hotelik podejmuje spore ryzyko, w tym momencie nie ma jak przyjąć np. kolejnego psa z pola, nieszczepionego, bo jak?
  19. [quote name='ewu']Troszkę Maksia sponsoruję i czytam z radością wątek , choć siedzę cicho w odróżnieniu od głównego bohatera. Filmik o Mak- Siusiaku byłby rarytasem:) Uwielbiam takie małe szczekacze a na mojego szczeniaczka Pączka wołam Pisiak- Siusiak:) ze względu na maniery:)[/QUOTE] Pisiaka jeszcze nie miałam! Nowe super imię do kolekcji, był już Siurak, Pisiol, Piciol i jest Mak-Siusiak:)
  20. Dziewczyny, czy hotelik wie że Kuki ma parwo? Bo ta choroba utrzymuje się w środowisku ok. pół roku, w tym czasie nie ma możliwości przyjmowania niezaszczepionych psów, bo to stanowi zagrożenie dla ich życia.
  21. Dziewczyny, możecie wysłać tyle ile jest, bo Lolalola mi wysłała jakąś kasę paypalem- raz 20zł na Teddiego, a teraz nie wiem ile bo dopiero bank przelicza a to trwa 2-3 dni robocze. Jak się wyjaśni jaka kwota wpłynie mi na konto, od razu napiszę.
  22. To jest jakaś myśl, ale nie wiem czy on tak pod publiczkę będzie chciał się drzeć... Kiedy podstawiam mu telefon pod ryjek i mówię "no proszę, pochwal się cioci jak piłujesz japę"- na ogół przestaje, tylko z oburzeniem postękuje
  23. Jak pisałam wyżej, nie wiedziałam na jaką kwotę brać fakturę od pana doktora, czy na brakujące 40zł czy większą bo nie wiedziałam, czy mogę kupić Tajce leki o których wspominałam. W związku z tym nie wiem na ile ma być faktura do Skarpety
  24. [quote name='Neris']Na razie wpłaciłam 200, bo tyle miałam, a od Ciebie doszło 212,50. Miałam jechać do lecznicy w piątek, ale pomyślałam, że dopłacę przy okazji, jechać tam specjalnie wydawało mi się stratą czasu. Skarpeta Sterylkowa zgodziła się zasponsorować sterylkę Tajki, albo dołożyć tyle ile nam zabraknie. W związku z tym mam pytanie- Taja ma lichą sierść, linieje obficie. Czy mogłabym kupić jej z tych 212,50zł witaminy na sierść? Oprócz tego potrzebujemy frontline albo chociaż fiprex, kleszczy jest zatrzęsienie. [/QUOTE] Nie dostałam odpowiedzi na to pytanie, więc na razie nie brałam faktury od pana doktora bo nie wiedziałam na ile mam wziąć.
  25. Tylko cicho proszę pozdrawiać, bo mały cholernik śpi. Mogę sobie podzwonić do znajomych i wszystko będzie słychać :cool3:
×
×
  • Create New...