-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Odeszła moja SIGMUNIA, moje ukochane mastino... (')(')(')
Neris replied to Ewusek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewusku, czytałam znowu wątek Sigmy... piszesz o tym co czuję też ja. Co dzieje się we mnie po odejściu Ofki. Może to głupie, ale daje to jakieś poczucie wspólnoty. -
[LEFT]Maju, chyba nie czytałaś wątku, w co drugim poście trąbimy o tym że pies jest chudy. Poza tym psy mam od 14 lat i żaden z nich nigdy nie był przekarmiany czy zatuczony. Wiadomo, że przy problemach z wchłanianiem pies będzie jadł więcej bo mniejszą ilość pokarmu przyswaja, więcej się "marnuje". [/LEFT]
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna mała ciulewna będzie brać bromek potasu, znowu nasiliły się ataki :-( -
Czy ona do mnie wróci? W jakimś innym futrze... Jeśli nie, nie wiem na co czekam. Tyle ich wokół mnie, ale to wszystko psy. Ona była duszą.
-
Nikt nic nie mówi, protestów niet, to go w poniedziałek zaszczepię
-
Chicco wcale nie Latino - zwrot z adopcji prosi o dom!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
ale nie dzwoni zupełnie nikt...:shake: -
Tak bardzo tęsknię za Tobą mysiałko...
-
starszy jamniś SAMOOKALECZA SIE z rozpaczy...ma dom!
Neris replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Kikou do mnie dzwoniła mówiąc, że była w schronie po niego. Wywnioskowałam, że go ma :oops: i więcej nie wypytywałam. -
Chyba jakoś tam jest... Ja ciągle słyszę Ofkę, więc chyba jest tu koło mnie?
-
Pamiętam, jak pojechałam wybierać szczenię. Były dwie dziewczynki - Drobna Brunetka i Duża Blondyna. Podobała mi się ta ciemna, ale ta jaśniejsza - z kępą blond włosów na karku - podbiegła do mnie radośnie, wlazła mi na kolana i już mnie miała. I to na zawsze... Hodowca powiedział "ma na imię Oksana" "Jaka Oksana!?!? - krzyknęłam - przecież to Ofka!" Dzisiaj wspominaliśmy ją z bratem. Jeździliśmy często na Mazury, wtedy jeszcze maluchem. Ofka siedziała na moich kolanach, ale stwierdzała czasem, że już umie prowadzić, właziła na kolana Wiktora, łapki kładła na kierownicę i tak jechali. W Biskupcu zaczynała intensywnie węszyć powietrze z nawiewu i kolejne 18 kilometrów - bo tyle mieliśmy do celu - stękała radośnie "to już, to prawie już! Dojeżdżamy!!!" Skąd wiedziała? ZAWSZE robiła to w Biskupcu. Zawsze.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kiedy to wskakuje na blaty kuchenne, wykrada jedzenie, grube to jest niedobre paskudztwo! -
Nawet mój brat, który uważa że dom to nie miejsce dla psów, nawet on rozumie jaka to strata. "Ona była wyjątkowa" - tak mówią wszyscy. Tak To nie był pies To była moja dusza...
-
Chicco wcale nie Latino - zwrot z adopcji prosi o dom!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Chicco ma nowego chłopaka: [IMG]http://images43.fotosik.pl/108/c8020beecd76fc3fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/108/9d1f0f8eabd6ca08.jpg[/IMG] -
Ostrożnie ścielę łóżko, żeby nie wytrząsnąć z kołdry Ofeczki. Ciągle odkładam dla niej najlepsze kąski. Słyszę jej wkurzone "ęęę" kiedy cokolwiek jem. Powiedzieli, że na tych lekach będzie żyć jeszcze 2- 3 lata. Nie cholerne 2 miesiące, tylko 2 lata...
-
Milko prawie jak seter...dostal druga szanse...zobaczymy jak to bedzie...
Neris replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Jaki fajny kasztanko-czekoladek... -
Wczoraj o 7 rano stanęło moje serce. Ofka Moja królewna Siedziałam z nią na rękach, popatrzyłam jej w oczy i powiedziałam "jeśli chcesz - możesz już iść, biegnij". I poszła, nie oglądała się, nie chciałam jej zatrzymywać... A teraz nie wiem jak będę bez niej żyć. To w jej ucho szeptałam sekrety, w jej sierść wypłakiwałam żale. Wiedziała o wszystkim dobrym i złym, o porażkach, zwycięstwach. Przelałam w nią połowę mojej duszy. Jak żyć z połową duszy? Ciągle nie mogę uwierzyć, że to prawda. Że jej tu nie ma Zawsze była... całe moje dorosłe życie.
-
Chciałam Ci ją pokazać całą, bo na tym zdjęciu wczorajszym to tylko czubek psa był...