Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Wygląda jak onki które do mnie trafiły z grzybicą, miesiąc leczenia i było po grzybie... niestety teraz nie mogę zaproponować DT, zupelnie nie mam miejsca.
  2. Dobrze policzyłaś Sabinko. Z tego co pamiętam miesięcznych deklaracji było na ok. 100zł, więc jeśli by te osoby wpłacały zgodnie z obietnicą być może teraz byłaby nadpłata, ale wyrównałoby się to w maju. Nie można liczyć na to, że co miesiąc będzie wpadać dodatkowa stówka. Zgodnie z zaleceniem pani doktor odrobaczyłam Pusię w środę, czwartek i dzisiaj. Niestety w kupie dorodne glisty. Dla zainteresowanych lub niedowiarków mam zdjęcia :oops:. Powtórka odrobaczenia za 10 dni. Dostała też fiprex na kark bo mamy zatrzęsienie kleszczy.
  3. Maluszek - kilkudniowa świnka morska uratowana z pseudohodowli wraz z setką innych świnek, niestety nie udało się [*]
  4. Dobrze wiedzieć, że nie jest się wariatem. A jeśli się nawet jest, to w dobrym towarzystwie... Przyznaję, że do szaleństwa kocham moje jamniki, ale Ofka to była OBECNOŚĆ. Wiem, co jest inaczej. Zorientowałam się dzisiaj rano. Jak Ofka się budziła i chciała już, żebym ja też wstała, siadała koło mojej głowy i intensywnie wpatrywała się w moją twarz. Cichutko. I nie było bata, żeby ją nabrać. Nie wiem co. Zmiana szybkości oddechu, wyrazu twarzy? ZAWSZE wiedziała, że już się obudziłam, mogłam udawać ile wlezie, a Ofka zaczynała swoje "ę, ę, ę". Przez całe 13,5 roku mnie to rozbrajało. Tak mi jej brakuje... to aż szarpie. Razem z moją Mamą wybierałyśmy dla niej jakiś krzaczek, roślinę żeby posadzić nad Ofką. Nic nam nie pasuje. Na wszystko mówimy NIEEE... moze później, jesienią coś nam przyjdzie do głowy? Synek ma modrzew - od razu wiedziałam, że to to. A Ofka jeszcze nic. W środę pojechał do nowego domu wnuczek Ofki, Mały Kaj. Państwo już dzwonili, że są zdziwieni tym, że taki mały szczeniak nie załatwia się w ogóle w domu. "Jak nie jamnik całkiem" powiedzieli. Ofka nawet pod koniec życia, nawet o 3-4 rano prosiła ze chce wyjść.
  5. Przykro mi mgie, ja też 10 dni temu straciłam moją ukochaną jamniczkę i wiem jak to boli...
  6. Niedługo kolejny 9 dzień miesiąca, a nie udało się do dzisiaj zebrać kwoty za poprzedni miesiąc. Nie chciałabym musieć tego pilnować, mam dużo pracy w ciągu dnia. Wydaje mi się, że z osób deklarujących stałe wpłaty nie wszyscy wpłacili. Trzeba by spróbować zebrać pieniądze na sterylizację Pusi, ale szczerze mówiąc cienko to widzę.
  7. Kotek rozjechany na drodze pod Nowym Dworem Mazowieckim...
  8. Ja mam 6 szczeniaków podrzuconych, ale od Wrocławia dalekooooo...
  9. Sznurek jest bezpieczny, ale domu nie ma... może jakoś po weekendzie majowym ktoś się nim zainteresuje? Teraz chyba generalnie adopcje stoją.
  10. Boję się, że nie zaznam już nigdy takiej miłości, takiej więzi. Takiego wyjątkowego powinowactwa, porozumienia. A z drugiej strony drugi raz taki ból, nie wiem czy tego chcę. Czekam, nie wiem na co, na ukojenie, wyciszenie, niech to już zgaśnie.
  11. Poprosimy o wieści i zdjęcia, dużo zdjęć ;)
  12. Dziękuję Elu Od kiedy jej nie ma wszystko jest takie jakieś inne, puste i szare. A mały gołodupiec szaleje, dzisiaj 3 razy ją zdejmowałam z kuchennego blatu, za trzecim myślałam już o witce wierzbowej, coby te tłuste pośladki skatować. Ale ona się cieszy, rozdaje buziaki, leci na dwor i ja NIE WIEM jak ją oduczyć włażenia na ten blat.
  13. A to ja widocznie jestem jakaś [I]gwałtowna[/I] czy coś...
  14. Była u nas jedna taka z dogo i powiedziała, że Bandi jest piękny.:-o:-o:-o
  15. Lubię go, to fajny pies. Szczeka jak jest o co, czyli prawie wcale. Trzyma czystość w domu. Jest wesoły, radosny, posłuszny. Niestety chyba nie miał łatwego życia, bo jak tylko zobaczy zbyt energiczny ruch w swoim kierunku zaczyna uciekać, trzeba się nim zajmować zupełnie na spokojnie. W zeszłym tygodniu dzwoniła jakaś zainteresowana pani, miała następnego dnia przyjechać poznać się z psem i tyle ją widziałam...
  16. Nawet głupiego jabłka nie mogę zjeść żeby nie ryczeć, ona tak zawsze prosiła o kawałek... wstaję rano i od razu w mojej głowie huczy "Ofka Ofka Ofka Ofka Ofka". Taki malusi pies a taka ogromna wyrwa w sercu...
  17. Ja pamiętam, ale z tej pamięci nic nie wynika...
  18. No to dzisiaj powtórzyliśmy odrobaczenie, szczepienie za tydzień. Bond dzisiaj uznał, że pomoże mi zakładać panele ogrodzeniowe waląc w nie swoją wiadrowatą łepetynką.
  19. Dostałam PM, ale finansowo pomóc nie mogę absolutnie, mam na utrzymaniu gromadę psów.
  20. Nie mogę wkleić, mówią mi ża za długi podpis będzie jak wymieniam Synka na Wzdętka.
  21. To ja wyjmę Synka i Balonika wstawię.
  22. Wzdętek fajne imię, o co Wam chodzi wszystkim. Można w sumie na Balonik przemianować, sens podobny a wdzięku więcej :evil_lol:
  23. Król balkonu może być Twój od zaraz! [I]Ale nie mój, nie nie nie[/I]
  24. Alergia jest dziedziczna, musisz więc liczyć się z tym, że wszystkie maluchy odziedziczą to po matce. Generalnie sunia ma tyle chorób, że raczej chuchałabym na nią i dmuchała, ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu. Czy badałaś jej serce? Nie znam się niestety na buldożkach, hoduję jamniki ale suki z tyloma chorobami nigdy bym nie pokryła, nigdy, pękło by mi serce gdyby coś się jej stalo z mojej winy...
  25. To już tydzień maleńka...
×
×
  • Create New...