-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
[quote name='Abrakadabra']Do wizyt przed i po adopcyjnych ... Wykorzystuję Nerisową i miewam z tego powodu wyrzuty sumienia.... Ps.Wiem o co pytała Lola... - na razie nie odpowiem. Dostałam przed chwilą zapytanie na tablica.pl o szczegóły, związane z umiejętnościami Buraka w zakresie stróżowania. Odpisałam i czekam na odpowiedź....[/QUOTE] Dodałam Cię do tej grupy.
-
No zakupy mam na cały miesiąc, nigdzie nie muszę wychodzić. A dupa, muszę, zapomniałam kupić takiego czegoś co się pod zlewem montuje, rury takiej. Dzisiaj Maksiula-Kajtula się wykulała zadkiem w błotku, ale on ma fajny rodzaj sierści, wystarczyło go trochę "czesnąć" i się wszytko ładnie z psa usunęło.
-
@ULA@-ma swój DOM, ludzi, kolegów psich i KOTA :)
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Już ma naprawiony, tylko coś na dogo nie włazi... -
Na razie nie umawiałam Tedika, bo udało mi się złapać anginę, muszę ją wysiedzieć w cieple/ W naszej lecznicy można wziąć albo paragon, albo fakturę, nie ma z tym problemu. Edit: Dogo07, nie mogę do Ciebie wysłać PM, a na Ursynowie pokój jakby co będzie czekać :)
-
[quote name='Iljova']Właśnie wróciłam z podróży i zaglądam do Maxia oraz aby życzyć Wam spokojnej nocy i kolorowych, radosnych snów :-)[/QUOTE] Jakoś źle Ci to życzenie poszło kochana, bo obudził mnie nad ranem taki ból gardła, że już z powrotem nie zasnęłam. Tak się kończy latanie nad rzekę w bluzeczce z krótkim rękawem. Śniło mi się, że czarny kot rzucał w kuchni wielką myszą. Okropne to było.
-
Lubię go, chociaż czasami jestem bezradna wobec jego zachowań, na przykład ciągłego ujadania. Ja już tego w ogóle nie słyszę, dla mnie to jak szum morza, dopiero jak ktoś dzwoni zawsze się dopytuje kto to tak uparcie szczeka. A to on, Siurak we własnej postaci. Jak przyjedzie ktoś z aparatem musimy nagrać piosenki Maksia. Kiedy siedzi mi na kolanach, a ja coś mruknę mu do ucha, on odmrukuje, a potem wydaje coraz wyższe dźwięki. Można się naprawdę uśmiać.
-
Wiecie co, wydaje mi się że im bardziej wyczesuję Tediska tym bardziej jest krótkowłosy. Może powinnam przestać? Wcześniej miał pełno sterczących kłaków, wyglądał jak kula futra, teraz te długie się wyczesały. Za chwilę zostanie z niego krótkowłosy pies...
-
Nie wiem, co załapał, ale tak się zawsze kula w tym nadrzecznym mule, że musiał się doigrać :mad: Można zrobić zeskrobinę, ale to chyba 45zł, a maść działa. Potem go wykąpię w jakimś Manusanie albo czymś podobnym i niech się dalej konserwuje. Strupek zszedł, teraz miejsce gojenia chyba swędzi bo Maksio ze 3 razy dziennie usiłuje się wyczochrać o krzesło. Humoru mu to nie psuje, nie zapomina o tym żeby napadać na śpiącego Adasia. Staje mu nad głową z dyndającym ozorem i warczy. Gdybym miała prawdziwe, JAMNICZE jamniki, a nie melepety, Maksio musiałby mieszkać w oddzielnym pokoju.
-
Zwłokom podejrzanie zaczęła się przerzedzać sierść na grzbiecie w okolicach krzyża, w jednym miejscu pojawił się nawet strupek. Dostaliśmy na to maść... do KROWICH WYMION! W tym są 2 antybiotyki i coś tam jeszcze. W każdym razie działa, strupek znikł i zaczerwienienie też już zanika. Maksio ma zakaz tarzania w nadrzecznym mule i kąpania, nie wiem jak mu zabronić więc chodzimy tylko na łąkę. Na szczęście on jest posłuszny i nie leci do rzeki, trzyma się mnie.
-
Dotarło 145zł, kilka dni temu Mam tak zły net że w sumie prawie go nie ma, teraz podłączyłam Nokię ale na długo tak się nie da. Nie wiem co się stało, ale wszędzie w okolicy padły wszystkie sieci telefoniczne, podobno uruchomienie Modlina nie ma na to wpływu ale chyba jednak coś tam ma... Maksio dobrze, ma teraz koleżankę owczareczkę Corsę, dzisiaj przyszłam do nich dać po skrzydełku kurczakowym, nie wiem jak to się stało ale w ułamku sekundy Maksio miał obydwa. A biedna Corsa tylko patrzyła. Na spacery też chodzą razem, ładnie się dogadują. O ile w grę nie wchodzi jedzenie.
-
Tediś ma duży kamień na zębach, zapach z buzi też nienajlepszy, trzeba by było mu to poczyścić... no i ta łapka też do zabiegu, może jest jakaś skarbonka czy coś w tym rodzaju gdzie można uzyskać pomoc?
-
[quote name='Iljova']A ja się nie dziwię że jest zainteresowanie Diara bo ona ma oryginalną urodę i jest ŚLICZNA :)[/QUOTE] Jak ona jest śliczna to ja TEŻ! Ona ma ładne zdjęcia, dzięki Abrakadabrze i trochę dzięki mła. W praktyce to dość ładny pies z dziwnym, nieforemnym łbem. A ja nie całe dzieciństwo spędziłam w Reszlu, pochodzę wszak z Gdyni co nie...
-
[quote name='Abrakadabra']A wracając do dzieciństwa Neris... W takich oto historycznych okolicznościach panna Agnieszka spędziła dzieciństwo..: [IMG]http://i49.tinypic.com/21xw0l.jpg[/IMG] Na ul. Ch****** "ileś tam" zajechałam w ciemnościach i w deszczu, ale uwierzcie mi... to kawał terenu jest :) A teraz proszę: TRZYMAJCIE KCIUKI ZA DIARĘ! OBJAWIŁY SIĘ 2 DOMY !!! Jeden w Łomży (mieszkanie w bloku, ale są dzieci, z czego najmłodsze 2 lata i trochę się tego obawiam..., Diara codziennie byłaby w pracy z Panem, który pracuje w ochronie, teren ogrodzony). Drugi w Gliwicach... małżeństwo prowadzące firmę, 5ha terenu, ogrodzonego. Diara miałaby mieszkać z Państwem w domu, a potem, razem z nimi udawać się do pracy, gdzie miałąby wstęp wolny do wszystkich budynków i pomieszczeń. Gwarancja obecności człowieka przez 24h/dobę. Sprawdzamy obydwa potencjalne DS - oby Burak wreszcie gdzieś się zakotwiczył...[/QUOTE] Tu śpiewałam 2 razy w tygodniu na mszach:) mieliśmy zespół, trzyosobowy. BUŁKI SĄ?????????
-
[quote name='Abrakadabra']No właśnie też chciałam się zapytać :) Neris, na jakiej ulicy ma sklep p.Wiśniewska, bo pojutrze będę w Reszlu i mam nadzieję dokonać zakupu słynnych bułek. Podjadę też na Chrobrego 7 :) Chcesz zdjęcia?[/QUOTE] Burak dobrze, nawet bardzo, linieje na zadku. Dzisiaj jest jakaś impra u sąsiada, drą się jak opętani, zaskakujące ale kojce ciche jak myszki. A dlaczego ujawniasz mój tajemny adres? Wiśniewska jest w uliczce prowadzącej od ratusza do kościoła. Uliczek tam masz ze 4 w sumie w całym rynku, nie zgubisz się. Ale czy ona tam jeszcze jest? A jeszcze możesz zobaczyć czy sprzedają gdzieś takie wielkie chleby tzw z GS-u.
-
Charakter mu się nie poprawia:) Gagata podejrzewa, że on ma starcze zmiany w mózgu, ale ja w to nie wierzę, uważam, że to jest po prostu charakter. Będę na początku tygodnia jechać do naszej lecznicy, wezmę go, niech mu chociaż osłuchają serduszko i zrobią podstawowe badania krwi. Trzeba mieć pewność, że wszystko z Maksiem ok.