-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Mamy zasadę, że po powrocie ze spaceru psy dostają jakieś smakołyki. Obróciło się to przeciwko mnie, bo Diara wychodzi nad rzekę, szybko robi kupsko a potem natychmiast ciągnie do domu... Można spróbować jeszcze troszkę przeszukać kieszenie Paulinki, może tam coś mieć [IMG]http://images38.fotosik.pl/1894/dc64303ef8ce57d7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1895/a7b0b24c753f778dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1894/05007d9a59d4d2d2med.jpg[/IMG]
-
Siurak przeżył Święta, przeżył najazd i wyjazd Tołdiego (nie polubił go jakoś, dziwne czy co?) W dniu w którym on będzie grzeczny zacznę się o niego BAĆ!
-
[quote name='anett']Miałam dziś telefon ws Diary, przekierowałam pana do Neris, Aga odezwał się ktoś?[/QUOTE] Wczoraj dużo wisiałam na telefonie, myślę że chyba na każdy nieodebrany oddzwoniłam. Ale o Diarze nie rozmawiałam. O której godzinie mniej więcej dzwonił ten pan? To jeszcze zajrzę do telefonu czy coś mi nie umknęło.
-
Na Święta trzeba będzie Tedisiowi wywiercić dziurę w czaszce i dolać oleju, bo musiał mu się którędyś wylać. Od wczoraj "poluje" na wszelkie możliwe ptactwo. Być może dlatego, że coś tam się stało w Modlinie i nie latają już duże odrzutowce, a tych Tediś szczególnie nie lubi, kiedy tylko jest na podwórku i taki nad nami przelatuje, Tediś zadziera głowę i ryczy na niego. No to teraz z rzeczy latających zostały mu sikorki i inna drobnica.
-
No i good! Tylko żeby CI nie wpadł, znam człowieka który był akurat w kibelku, zadzwonił telefon. Zamiast skończyć co miał skończyć, człowiek zaczął nerwowo wyciągać komórkę, ale nie udało się bo to był facet i miał tylko jedną wolną dłoń :evil_lol: więc telefon plumsnął mu do muszli i jeszcze został osikany.
-
[quote name='sleepingbyday']marlenka, która adoptowała jednego z moich tymczasów, ma dwa psy podwórkowo budowe (miała trzy, ale trzecia się postarzała i śpi w domu) - nagminnie wywalały słomę, zrywały zasłonkę z wykładziny, obgryzały styropian - pamiętam taka zimę, - 15, - 20, marlenka w nerwach, bo co im dociepli, to wszystko idzie w drzazgi, a psy krótkowłose i bez rozumu ;-)[/QUOTE] DumboDiara oberwała listwy mocujące dach od budy, ale okazało się, że to byłą jakaś nadstawka, bo buda w środku nie ma dwuspadowego sufitu tylko normalny. Zrobiła sobie na tym leże i z góry patrzy. Kupiłam im 3 nowe budy z litych dech, ale nie wiem czy jej dam, bo takie są ładne, czyste, nieogryzione... na razie 2 budy poszły do GRZECZNYCH psów- Kajtka i Lusi. Mamy nowego pieska- Kluskę zwaną Makaronem a od soboty Lusią. Po wprowadzeniu do nowego, elegancko- ślicznego kojca usiłowała za wszelką cenę się wydostać, wpychała łeb między pręty. Przeniosłam ją do kojca sąsiadującego z Diarą i okazało się, że jest super. Dzieli je lita drewniana ściana, ale sama obecność drugiego psa po drugiej stronie uspokoiła Makarona. Makaron jest mixem asta :cool3:, krótkowłosym i RÓWNIEŻ śpi na budzie.
-
[quote name='Lolalola']Ciotuchny trzymajcie kciuki za naszego Maksia bo ma nowe ogloszonka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![COLOR=#ff0000][SIZE=4]domku przybywaj!!!!!!!!!!!!!! [SIZE=4]Nerisku telefonek przy doopce nos,jak beda dzwonic zebys nie przegapila[/SIZE][/SIZE][/COLOR]:lol:[COLOR=#ff0000][SIZE=4] [/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Mogę nosić gdzie chcesz, ale w ogłoszeniach to chyba jest nr telefonu Lu_Gosiak?
-
Mam wrażenie, że musiałabym się doprząc do tych sanek, bo jak inaczej taką kozą kierować? Na razie jest minus milion, latam co godzinę z garem ciepłej wody żeby mieli co pić. Pies Diara wywalił z budy caluśką słomę, wepchał sporą część POD paletę na której stoi buda, wzięłam nową kostkę, nawaliłam grubo do budy i znowu w budzie nie ma NIC a cały kojec zaścielony równo, a pies śpi NA budzie, która ma dwuspadowy dach. Teraz dwuspadowy z wklęśnięciem. To je pani nenormalek ten pies Diara...
-
Ja tylko melduję, że Maksio całkiem dobrze, troszeczkę schudł ale nie denerwuję się bo ma apetyt ale zjada tylko tyle ile chce, trochę zawsze zostawia. Na ostatnie siusiu życzy wychodzić o 1 w nocy i lata po śniegu dobre 10 minut, muszę go ściągać do domu bo obawiam się o jego stare wątłe kości.
-
[quote name='anett']:evil_lol::evil_lol: dobre, powinna być lista przebojów takich perełek:diabloti:[/QUOTE] Chyba gdzieś była :razz: Kiedyś pan zadzwonił po jamnika, bo jego obecny się KOŃCZY. Zapytałam, ile ma lat, okazało się że 6, ale przy budzie się kończy szybciej. Zamiast na spokojnie pobrać adres i się do pana przejechać wydarłam japę, bo w sprawie jamników mam niski próg pobudliwości. A nas zasypało po kokardę, wczoraj od rana wydzwaniałam do gminy i w końcu jakiś pan powiedział, że przyślę KOPARKĘ, a przyjechał samochód marki STAR z zamontowanym pługiem, kto był tutaj ten wie że Star nie nadaje się na naszą drogę... więc uwiązł se. Pies DARIA całkiem żwawy, chociaż na spacerach idzie przy nodze naprawdę grzecznie. WYmyśliliśmy, że spróbujemy ją zaprząc do sanek, żeby się nie marnowała, ale nie wiem czy to wypali, z drugiej strony inne psy są zbyt energiczne i to chyba jeszcze gorzej.
-
Maksio trochę się rozleniwił, wczoraj byliśmy bez smyczy, po pohasaniu na łące zawsze robimy jeszcze kółko przez lasek, a Maksio ciągle chciał zawracać do domu. Oglądał się na mnie i wyraźnie chciał zawracać, oczywiście zawołany kontynuował spacer. Zastanawiam się, czy to zmęczenie czy fakt, że po powrocie do kojca dostaje smakołyk...
-
[quote name='Poker']Jak nic jest serducho, zdolny chłopak.Okazuje miłość Neris,a ona go nie lubi ;)[/QUOTE] Oooooo to jest wroga propaganda, za karę nastąpi najazd Tołdiego na Wrocław :evil_lol:
-
[quote name='Poker']ojej, biedny piesio i TY :-( A co zrobił wet nie tak ?[/QUOTE] Nie zeszył jelita trzymającego się tylko na zewnętrznej warstwie i na 3 dzień kazał koniecznie karmić psa. Gdyby nie to może jelito by się wygoiło, niestety pękło. Wszystko się wylało, zapalenie otrzewnej, płukanie, przetaczanie krwi od większych psów, znowu płukanie, znowu krew... wszystko na nic. A na drugi dzień po operacji pies się czuł świetnie. Gdyby nie to karmienie mimo moich dużych wątpliwości... Kodyś żyłby. Ciągle to w sobie przegryzam, bo niestety to drugi pies identycznie kończący życie po leczeniu w tej lecznicy. Ale Maksio: Zaczęło śnieżyć, trzeba się kulać Najlepiej twarzą do ziemi, można udawać że się nie słyszy moich zakazów. [IMG]http://images36.fotosik.pl/312/b435626cfede61f3med.jpg[/IMG] Żesz baba wredna, lekko się oprószyłem a ta już swoje stękania... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1881/1be7317d5a9a4bc9med.jpg[/IMG] Wytuptałem jej w śniegu SERCE [IMG]http://images38.fotosik.pl/1880/2cfe97d1cb6f2e72med.jpg[/IMG] Nie wiem jak to zrobił, ale serce jest i kto nie widzi ten trąba.
-
[quote name='sleepingbyday']nie, nie ja :-). ponieważ kokoszy nie pamietałam, to nie byłoby nic dziwnego, jakbym i dehassa nie pamiętała, ale jednak mi ulzyło - nie jest tragicvznie z moja pamięcią. choc dobrze też nie jest.....[/QUOTE] TO nie Ty, ale jestem tylko trochę walnięta bo jednak KTOŚ chciał i to była Asia&Ginger! Dzisiaj zadzwonił zastrzeżony, pan nie do końca wyraźnie artykułujący wyrazy powiedział "To pani ma tego owczarka?" Pytam jakiego, na co pan stwierdza że DARIĘ. No to mówię, że mam, pan niezadowolony pyta czy do niej nie ma jakiegoś samca. No podobnego nie ma... I najlepsze "Dowozicie te psy?" Mówię, że na ogół pomagamy w transporcie, na co pada: "UWAGA podaję adres, pani notuje!" Ja coś tam zaczęłam o wizycie przedadopcyjnej itp, ale dobre 3 minuty nikt nie reagował więc rozłączyłam się, bo na pana chyba zaczęły bardziej działać spożyte procenty i odleciał czy co.
-
Mikołaj przyniósł woreczek ciastek dla psów i woreczek kabanosków. Tediś nie badzo ma jak gryźć twarde rzeczy, ale nawet z kabanoskami dzielnie walczy. Niestety ciągle jest MENDZIOCHEM i ryczy na MIetka (przez drzwi zamknięte), Białka przez drzwi kojca. NIE WOLI ich i już.
-
No biedny, urodą nie grzeszy, ogłoszenia nic nie pomagają, pechowiec...
-
Nie ma aż tyle sadełka, ale ma pełno słomy w budzie, a oprócz tego słomę na podłodze kojca. Nie jest to łagodny osiołek, to prawdziwy PIES! Spory i masywny, trzeba wiedzieć że może niedelikatnie złapać za rękę kiedy się daje smaczka. Dzisiaj po WYPUŚCIE z kojca zamiast polecieć do furtki chyba z 8 minut na spokojnie obchodził podwórko osikując krzaczki i co tam po drodze znalazł. W końcu zrozumiał, że wołam go w celu spaceru i radośnie pobiegł.
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Wygląda super! A Barunia to ma mniej niż 4 lata? -
Ale dzwonią pańcie, jak ta z Krakowa, że "już Diarkę posiadła mentalnie a teraz chce cieleśnie" i w ogóle nie widzi problemu, że przychodzi z wizytą na 3 dni suczka goldena. To nie wiem sama SBD, ja jutro jestem na seminarium w W-wie i tam będą sprzedawać książkę Dehassa, dostałaś już czy dalej szukasz? Bo mogę kupić, jakby co.
-
[quote name='Lolalola']Tedis nie jest zadna meda;)to sliczny ,puchaty,przyjacielski psiaczek i tyle wiec uwazaj Neris co piszesz:cool3: bardzo przepraszam,ze tak rzadko zagladam,ale sprawy zawodowe zajmuja caly moj czas i nie moge tak czasto bywac na dogo...przynajmniej nie teraz:([/QUOTE] Ja tam nie wiem, ale jak go miętolę i mówię "Tedzioch Mendzioch" to nie protestuje, więc uważam, że skoro on SAM się zgadza na to określenie to ja nie będę protestować!
-
Jeszcze Lola Zielona wpłaciła paypalem, ale musi sama powiedzieć ile na kogo!
-
[quote name='Poker']A może być cosik napisała o zgredziku , chyba masz dostęp do netu? I jak Twoje stado ?[/QUOTE] No kajam się, mam ograniczony dostęp do netu ale mam. Zgred przechodzi sam siebie w wywrzaskiwaniu obelg pod adresem wszystkiego i wszystkich. Na szczęście ten jego szczek jest stłumiony i już niezbyt dźwięczny, w końcu to stary pies. Zgubiłam jego czerwone ortalionowe ubranko, nie wiem zupełnie gdzie może być, mamy jakieś inne, bez nogaweczek, sam płaszczyk. Nie wiem czy z tego się dziad nie rozbierze bardzo szybko, w tamtym ortalionowym ślizgał się po śniegu jadąc boczkiem, chyba podobało mu się to zajęcie. Mój jamnik po 2 operacjach i strasznej walce umarł 16 listopada o 17,13. Jeden głupi błąd chirurga zabrał mi mojego Krokosia :(