Jump to content
Dogomania

blue.berry

Members
  • Posts

    1370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by blue.berry

  1. [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/1073/niyawschronieaq4.jpg[/IMG] piękna sunia i jak dobrze ze znalazla dom przy okazji mam pytanie - czy pamietasz kiedy bylo robione to zdjecie? i czy pies za twoja sunia to moze dog de bordeaux? pozdrawiam
  2. oj jaka dobra informacja. to niech sie Mirabelce wiedzie w nowym domku :)
  3. no własnie - dobrze by bylo zapamietac te kontakty - przydadza sie jak nastepny rudy bedzie szukal domu. bo nie mam watpliwosci ze za chwile jakis bedzie : (
  4. oj to super. wielkie dzieki dla Konisi i jej TZ. Lusi musi sie udac - tle dobrych dusz jest zaangazowanych w pomoc.
  5. oj podziwiaja podziwiaja. az lza sie zakrecila w oku. Gamoniu kochany - Ty wiesz ze to wasza ciezka praca zaczyna dawac efekty! :multi: niesamowicie sie ciesze. taka informacja na poniedzialkowy deszczowy poranek jest jak dobry kawał słońca. poprosze info ktorego dnia trzeba bedzie Lusie przewiezc do hoteliku?
  6. Gamon - potwierdzaj hotelowanie. placi sie z gorki czy z dolku? ja niestety nie zajrze bo mnie w tym czasie tez nie ma. ew. moge sie umowic ze Lusie przewioze tylko mi przypomnijcie kiedy by to mialo byc. (a najlepiej dzien przywozu i pozniej odwozu) Igor pewnie moglby na nia popatrzec ale tak sobie mysle ze warto by mial przeswietlenia i wypisy z Wawra bo bez tego to srednio ma sens.
  7. jak najbardziej załatwiac klinike na Kosiarzy. jak trzeba bedzie to ja założe pieniadze za pobyt (a czesc i moze doloze :) - tym bedziemy sie martwic pozniej.
  8. bardzo mi przykro ale srednio moge pomoc - nie ma mnie od 1 sierpnia a w hotelach psich srednio sie wyznaje. tz znam jedynie takie kojcowe.
  9. dodam ze Nela ma 6 lat (urodziny obchodzi w maju: ) dom tymczasowy nie moze jej sobie nachwalić - dogaduje się z drugą sunia (która jest dość bojowa). dla synka opiekunów jest cierpliwa i wyrozumiala. podlecozna, "podpasiona", pod prawidlowa opieką zyskała poniownie humor - biega, skacze, tryska radością. jest bardzo "przytulaśna" do ludzi ale zarazem pilnuje domostwa i wlascicieli. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/8457/14yp4mz6.jpg[/IMG][/URL]
  10. bardzo się cieszymy :) zycze duzo radosci Wam z psiaka i psiakowi z Was
  11. ylonne - dziękujemy bardzo Gamonie - ale fajne foteczki :) ubawilam sie konstrukcja recznikowo-hamakowa dla Lusi.
  12. tutaj jest tekst użyty w plakacie (troche długi ale może sie przyda po skróceniu?) [B][FONT=Verdana]Lucy – dajmy jej nadzieję na powrót do zdrowia! [/FONT][/B] [FONT=Verdana]Lucy to niewielka (ok. 20 kilo, do kolan) sunia w szaro-brązowym kolorze.[/FONT] [FONT=Verdana]Lucy znaleziono w rowie, przy trasie E7. Prawdopodobnie potrącił ją samochód. Sunia w ogóle nie mogła chodzić. Zawieziono ją do schroniska. Tam zrobiono zdjęcia rtg – okazało się że sunia ma mocno połamaną tylnia nogę. Paraliż zaś prawdopodobnie wynika ze wstrząśnienia rdzenia kręgowego i uszkodzenia nerwów w tylnych nogach. Schronisko nie mogło podjąć się ani operacji ani leczenia suni. Zapadł wyrok – eutanazja. Ale Lucy tak ufnie patrzyła na otaczających ją ludzi. Mimo bólu i cierpienia była taka spokojna i dzielna. Nie mogliśmy pozwolić na to, aby jej życie się skończyło.[/FONT] [FONT=Verdana]Zawieźliśmy Lucy do Warszawy, gdzie podjęto się operacji połamanej łapki - została ona poskładana (aktualnie tkwi w niej sporej wielkości gwóźdź ułatwiający zrośnięcie się kości). Okazałao się też, że uległa wypadkowi 2-3 tygodnie wcześniej (a nie parę dni, jak myśleliśmy). Weterynarze nie stwierdzili żadnych innych fizycznych uszkodzeń. Jeszcze przed operacją Lucy nieśmiało zaczęła dźwigać się na przednich łapkach. Powoli, dzięki ćwiczeniom i lekarstwom, zaczęła odzyskiwać władzę nad swoim ciałem. Ten proces trwa nadal. W tym momencie sunia ma niesprawne tylnie nogi, ale znów zaczęła radośnie machać ogonem i widać jak na nieoperowanej tylniej nodze próbuje już chodzić. Ustawiona, samodzielnie stoi przez kilkadziesiąt sekund. Niestety operowana noga nadal jest niesprawna. [/FONT] [FONT=Verdana]Mimo swojej niesprawności Lucy jest bardzo radosną sunią. Lubi ludzi, „dogaduje się” z innymi psami. Podtrzymywana za tylnią część ciała bardzo sprawnie się porusza. Jest w niej tyle radości – to bardzo dopinguje w walce o jej zdrowie.[/FONT] [FONT=Verdana]Niestety oprócz dobrych chęci do rehabilitacji potrzebne są też pieniądze. Mamy ciągle niespłacony dług za operację a opieka nad Lucy kosztuje. Zwracamy się zatem z wielką prośba o pomoc. Nawet najmniejsza kwota pomoże Lucy wrócić do zdrowia. [/FONT] [FONT=Verdana]Lucy szuka też domu – może znajdzie się ktoś, kto pokocha tą śliczną szarą sunię, mimo jej problemów ze zdrowiem.[/FONT] [FONT=Verdana]Darowizny (które można odliczyć od dochodu) dla Lucy prosimy wpłacać na:[/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]ul. Jagiełły [/COLOR][/FONT][COLOR=black][FONT=Verdana]5 m[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]. 19, 14 - 100 Ostróda [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Numer konta: [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Nr konta dla przelewów z zagranicy: [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]SWIFT: BIG BPLPW PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146 [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]KONIECZNIE z dopiskiem „Lucy Ostróda”[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Osoby zainteresowane adopcja suni proszone są o kontakt z jej opiekunką Agą 505 222 207[/FONT][/COLOR]
  13. przeraszam ale nie moge sie powstrzymac... Michał nie dośc że "ciacho" to jeszcze jaki ma tatuaż... szukała odpowiednigo smajleja ale chyba tylko ten sie nadaje :iloveyou:
  14. dziękuję za odpowiedź. niestety artykuł p. Wojtowicz ukazal sie drukiem. w takim razie bede probowac sie kontaktowac z panem Kurskim lub Pacewiczem.
  15. jasne - poprawię poczekam tylko na odpowiedz Agi w temacie jej tele
  16. zrobiłam dla Lucy plakat - moze warto porozwieszac info o sunieczce? Aga - dałam twój nr tele do kontaktu - mam nadzieje ze to ok. sprawdz czy info jest dobre (szczegolnie dane na przelew). [URL=http://img205.imageshack.us/my.php?image=plakatlucyub1.jpg][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/5338/plakatlucyub1.th.jpg[/IMG][/URL]
  17. bardzo mi przykro... Pako byl takim pieknym psem. ale niestety padaczka czasem nie jest do opanowania.
  18. wydaje mi sie ze oglaszanie sunie przede wszystkim moze pomoc w zbieraniu na nia pieniedzy a tym samym na oplacenie Gamonia czy hotelu czy dalszego leczenia. poza tym, zawsze jest cien szansy ze ktos ulituje sie nad takim psem i postanowi mu pomoc. nie robienie niczego napewno w niczym nie pomoze. przypominam ze opcja chodzenia po 3 tygodniach byla zakladana przy wiedzy ze sunia ma polamana noge a ze "ze wogole nie chodzi". o tym juz zesmy rozmawiali zreszta. nie wiemy ile Lusia potrzebuje czasu aby zaczac chodzic, nikt tez nie moze w 100% obiecac ze bedzie wogole chodzic. uszkodzenia nerwow (a prawdopodobnie to jest przyczyna) nie mozna chirurgicznie zreperowac. nie mozna tez ocenic jak dlugo bedzie trwala regeneracja i czy pies bedzie chodzi. zabranie Lusi z powrotem do schroniska prawdopodobnie zniweczy cala prace jaka w rehabilitacje wlozyly Gamonie i generalnie to co do tej pory zostalo wokol Lusi zrobione (przypominam ze sunia ma nadal gwozdz w nodze i ze nastepna kontrola jest z poczatkiem sierpnia). niestety czasem tak bywa ze jednemu psu trzeba poswiecic wiecej czasu, zabiegow, pieniedzy niz innym.
  19. to po kolei Lusia wyglada bardzo ladnie, widac ze jest zadbana i odkarmiona. poskladana noga ladnie sie zrasta (zostalo zrobione zdjecie) - Janicki zadowolony (choc mowil ze sie troche martil bo zlamanie bylo skomplikowane) - gwozdz bedzie w nodze jeszcze miesiac - na pocz. sierpnia ponowna wizyta i zdjecie. Lusia nadal nie chodzi ale - ale naprawde sa znaczne postepy - po pierwsze Lusia juz dziarsko macha ogonem, chodzi nadal na dwoch przednich lapach ale widac jak tylnie nogi (podtrzymywane recznikiem) dzielnie machaja - prawa (ta nieoperowana) opiera sie na ziemi juz calkiem sprawnie. Lusia ustawiona prawidlowo juz calkiem dzielnie stoi. niestety nadal klopotem jest lewa tylnia noga - byc moze jest tak uszkodzony nerw, byc moze troche problemem jest gwozdz w kosci. widac ze ta noga troche "zyje sobie wlasnym zyciem" i jest ciagle slaba. i dlatego Lusia nie jest w stanie wstac o wlasnych silach. jeszcze raz zostal przeswietlony kregoslup i biodro - napewno nie ma tam zadnego problemu kostnostawowego. po prostu Lusia musi cwiczyc, brac witaminy (Nivalin na razie jest odstawiony, 3 porcja moze za miesiac) - a my musimy czekac. dobrze by bylo aby Lusia mogla nadal byc u Gamonia - widac ze jej to sluzy a w Gamonia sunia jest niesamowicie zapatrzona. ale do tego potrzebne sa pieniadze - kochani - warto byloby wesprzec Lusie aby mogla w dobrych rekach dochodzic do zdrowia. a na sam koniec - zdjec nie bedzie bo jestem gupia, gupia, gupia i zapomnialam zabrac apart.
  20. w piątek jedziemy z gamoniem na wizyte do klinki. po pierwsze - kontrolna wizyta poskladanej nogi (i byc moze wyjecie gwozdzia), po drugie - Lusia niestety nadal nie chodzi : (( byc moze trzeba bedzie zrobic przeswietlenie z kontrastem. gamon przeprasza ale nie ma dostepu do netu wiec sie nie moze na watku pokazac. postaram sie w piatek zrobic jakies fotki naszej Lusience. Aga - moze zrobie jakis plakat do oglaszania Lusi?
  21. panie Grzegorzu - bardzo zacny artykul w GW, szkoda ze taki krotki. mam nadzieje ze jest jedynie jaskolka co ma wiosne czynic. a przy okazji - mam pytanie - do kogo w GW mozna sie zwrocic w sprawie mocno krzywdzacego artykulu pani Katarzyny Wojtowicz: [URL]http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5401418,Internetowa_burza_wokol_schroniska_dla_psow.html[/URL] przedstawila ona sprawe Krzyczek prawie jak sanatorium dla psow a z pana L. zrobia wrecz swietego co to wlasna piersia karmi bezdomne psy. artykul ten jest wielkim policzkiem dla wszytskich fundacji i ludzi ktorzy tak wiele posiwecili ratowaniu psow z krzyczek. czy jest mozliwosc skontaktowania sie z kims z GW w celu zamieszczenia sprostowania? niestety kontakt z pania Wojtowicz skonczyl sie stwierdzeniem: "dyskusji nie ma, prawda zostala napisana. pan L. nie ma wyroku a pani W. widziala gorsze miejsca od Krzyczek." powtorze - artykul ten jest wielkim policzkiem dla wszyttkich ktorzy choc 5 zlotych wplacili na pomoc, dla tych dzieki ktorym tyle psow wyzdrowialo i znalazlo nowe domy. jesli pani W. uwaza ze to prawda i nie ma zamiaru tego prostowac to kto w GW dalby szanse aby taka informacja sie pojawila? pozdrawiam
  22. Natalia - swietne swietne foty - ale i dwa modele tak przystojne ze nie ma sie co dziwic. jak sie patrze na brykanie Luxa to po nim chyba nic nie widac ze nie jest do konca sprawny. a ludzi ta informacja pewnie odstrecza od adopcji. a to taki piekny wesoly pies z energia.
  23. tuz pod warszawa jest hotel Callu Negro [URL]http://callu-negro.pl/hotel/hotel.htm[/URL] tam sa kennele i mozliwosc aby pies przebywal w warunkach domowych. z tym ze chyba nie jest wiele taniej bo 30 albo 35 pln. ja osobiscie psa tam nie mialam ale jakis czas temu sprawdzalam mozliowsci - z wlascicielem kontakt byl bardzo konkretny. Malibu jezdzila sprawdzac i mowila ze warunki calkiem niezle.
×
×
  • Create New...