Jump to content
Dogomania

MARS

Members
  • Posts

    727
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MARS

  1. [quote name='maxxel'].Nie mozesz uzyc broni kiedy w zasiegu wzroku jest czlowiek.[/quote] A skąd to wziąłeś?
  2. Aska7 nie jestem pewien do konca czy masz rację. Bo jeśli złodziej od sąsiadów przeskoczy na twój teren goniony przez Policję to oni mają się Ciebie zapytać czy wolno im wejść? Z drugiej strony sam miałem taką sytuację kiedy do mnie na podwórko, przez podwójne ogrodzenie, w nocy zabłądził jakiś ostro najarany koleś. Psy go oszczekiwały z kojcy i tym mnie obudziły. Dzwoniac na Policję powiedziałem że nie wyjdę otworzyc im furtki co by w łeb po drodze nie oberwać i niech przełażą górą. A oni mi na to że im nie wolno :shake: Ręce mi opadły... Co do chodzenia za myśliwym po własnym terenie - Twoje prawo, nikt Ci nie może zabronić. Ze śpiewaniem w górnym C to bym już polemizował... Ad maxxel ale gdyby potencjalni właściciele psów, wiedzieli że wracając po 8-9 godzinach z pracy trzeba by jeszcze psa wybiegac a nie ma gdzie, moze zdecydowaliby sie na kota?
  3. [quote name='maxxel']..to znaczy ,ze wlascicielom psow nie dano zadnej alternatywy!! [/quote] Chmmm... Nasuwa mi się tu pewna analogia do tematu polowania na prywatnej ziemi. Kupuje ktoś ziemię, nie wiedząc że myśliwy ma na niej prawo polować, i jak się dowiaduje to zdziwiony wyraża swe pretensje. Ktoś inny kupuje psa, nie wiedząc czy będzie miał gdzie go wybiegać, a jak się dowiaduje że tak naprawdę nie ma gdzie, to też zdziwiony głośno wyraża swe żale. Na złe prawo... Moje psy mogą wybiegać się na ogrodzonym podwórku, na szkoleniach, na polowaniach. Wiedziałem że tak będę mógł im zapewnić ruch i dlatego się na nie zdecydowałem. Gdybym nie polował i mieszkał w bloku - pozostałbym przy samych rybkach.
  4. [quote name='Cavisia']Mars, wiesz co, jakbym spotkała Ciebie polującego na MOJEJ ziemi, to zapewniam, że wezwałabym Policję, i zapewniam, że zrobiłabym wszystko co się da, abyś więcej nie polował na niej! Wybaczcie, ale moja działka to moja działka, i to jakiś anachronizm rodem z PRL-u, że ktoś może chodzić, strzelać itp. Pamiętaj, że interpretować przepisy można różnie, a także postrzeganie rzeczywistości może być różne.[/quote] Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie :razz: Ad lisica, kot jest bądź co bądź zwierzęciem domowym. A film nie miał być żadnym usprawiedliwieniem polowań, tylko pokazaniem jak czasem może zaskoczyć nas własny pies. Na przykład spuszczony samopas w lesie...
  5. Filmik wstawiam, co prawda nie do końca związany z tym tematem, ale pokazujący że nie zawsze właściciel może ręczyć za własnego psa, nawet jeśli uważa go za wyszkolone cudo... [URL]http://www.smog.pl/wideo/16359/pitbull_zaatakowal_wlascicieli/[/URL]
  6. Odnośnie jeszcze mandatów. Znajomy jest strażnikiem leśnym i wlepianie mandatu to nie taka łatwa sprawa jak w przypadku kierowcy. Idzie osoba sobie z ładnym, zadbanym burkiem luźno biegającym. Na słowo "mandat" jest gadka: "panie, to nie mój pies, wyszedłem na spacer a ten się przypałętał i biega" Pies do osoby obcej nieufny, złapać się nie da. Zanim przyjadą odpowiednie do złapania służby, to ten zniknie razem z osobą do której się "przypałętał" Jeśli chodzi o punkt czwarty, zwykle dezaprobatę wyrażają osoby które w niedawnym okresie się sprowadziły z miasta na wieś. Ot taka mentalność. Jak na razie raz miałem pogawędkę z taką osobą. Pytał jakim prawem poluję na jego terenie, to mu odpowiedziałem zgodnie z prawdą że Prawem Łowieckim. Próbował rozwinąć pyskówkę, ale że z natury spokojny jestem, to zapytałem czy wyraża wolę by nasz spór rozstrzygnęła Policja. Woli nie wyraził, i się spokojnie rozeszliśmy w swoje strony.
  7. renia masz rację że to problem, ale dlaczego kot ma być w polu bardziej uprzywilejowany niż rdzenny mieszkaniec?
  8. [quote name='Karmi'] A co z kotkami?:razz:[/quote] A co z młodymi zającami? Jajkami i pisklętami ptaków gniazdujących na ziemi? :razz:
  9. renia, daniele kupujesz z hodowli i są to zwierzęta gospodarskie właśnie na podstawie tych odrębnych przepisów, podobnie jelenie zagrodowe.
  10. Nie wiem czy łamanie regulaminu dogo i zakładanie drugiego nicku mając pierwszy zbanowany na miesiąc jest szczytną ideą, ale skoro tak uważasz... Każdy ma jakieś wzorce.
  11. [quote name='niceravik'] [LEFT][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]Mój Ty "podszywaczu" :lol:.[/FONT][/SIZE][/LEFT] [/quote] Widzę że Ci jakoś staż bytowania na forum nagle o dwa lata skoczył. I postów przybyło.... "kontynuatorko":cool3:
  12. [quote name='niceravik'][FONT=Verdana]Już pisaliśmy o tym.[/FONT] [FONT=Verdana]Pies, któremu obcięto ogon, uszy lub cokolwiek innego - jest psem okaleczonym. Kalekim.[/FONT] [FONT=Verdana]Posiadanie psa kalekiego nie jest zabronione. Zgoda. [/FONT] [FONT=Verdana]Wystawiać jednak takiego psa nie można /podstawa: RWPR, R I, pkt. 9/[/FONT][/quote] Czy o tym czy pies jest zdrowy/kaleki decyduje sędzia kynologiczny czy lek. wet. wystawiający zaświadczenie lekarskie dla psa przed wystawą? Czy sędzia ma uprawnienia by podważac słowo lekarza? Jeśli tak to z jakiej podstawy prawnej one wynikają?
  13. W necie niestety wszystkich nie ma. Ale sa do wglądu w ZO PZŁ. A co do ilości członkow kół to takie dane też mają ZO, niektóre posiadające strony w necie mają te dane na nich, np ZO Szczenin: [URL]http://pzl.szczecin.pl/kola_lowieckie.html[/URL] . Ilość członków zwykle jest zależna od ilości obwodów na których koło prowadzi gospodarkę. Średnio trzeba liczyć koło 20-25 osób na obwód. Obwody zwykle liczą 3-6 tys ha.
  14. Kalendarzyk polowań zbiorowych jest przekazywany do gminy i tam mozna się spokojnie dowiedziec gdzie i kiedy będą polowania zbiorowe. Natomiast wyłożenie książki polowań ind. jest znane nadleśnictwu i straży łowieckiej. Osobom postronnym pewnie nie, bo byłaby duża szansa na jej stratę.
  15. A linki przez Chandler przytoczone czytałaś?
  16. [quote name='Aska7']W tym wypadku plan zagospodarowania uwzględnia migrację zwierząt ...[/quote] A Prawo Łowieckie uzględnia gospodarkę populacją tych migrujących zwierząt.
  17. No to jak też to prawo budowlane ma się do pojęcia własności? Nie mozna ogrodzić swojej własności? Wychodzi na to że nie tylko Prawo Łowieckie ogranicza w jakimś stopniu prawo własności...
  18. [quote name='renia3399']Aska czy jesteś, byłas informowana o jakichkolwiek polowaniach? zbiorowe są chyba wcześniej planowane i chociaż o tych powinnaś wiedziec i to nie ty sie o tą wiedze starać tylko myśliwi powinni cie informować. tak samo, myśliwi ma przy sobie jakąs ksiązeczke, czy kieyd ci sie jakiś wylegitymował? skad masz wiedziec czy to jest myśliwy czy kłusownik, czy moze myśliwy który obecnie kłusuje[/quote] Wydaje mi się że kupując ziemię na wsi Aska powinna wiedzieć że na tym terenie jest obwód łowiecki. Jeśli nie wiedziała, to sorry, ale niewiedza ta nie może być zwalana na myśliwych. Odnosnie info o polowaniach - było już wyżej. Jeśli chodzi o legitymowanie, to czasy ORMO chyba juz minęły...
  19. [quote name='shangri_la'] hmm ciekawa jestem stopnia trudnosci ( jest gdzies jakis regulamin takiego calego szkolenia [/quote] Staż: [URL]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=120&_RowID=2327&_CheckSum=1815565700[/URL] kursy: [URL]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=120&_RowID=135&_CheckSum=-1028430397[/URL] Ze stażu są zwolnione osoby z minimum średnim wykształceniem leśnym
  20. Wydaje mi się że trochę mylisz pojęcia. Leśnik zajmuje się gospodarką leśną, a dokładniej drzewem. Owszem na gospodarkę leśną wpisuje się też gospodarka zwierzyną łowną, bo ta zwierzyna wpływa (korzystnie lub nie) na rozwój drzew. Ale gospodarka zwierzyną ze strony leśnika kończy się na zatwierdzeniu planu zwierząt do odstrzału na terenie danego nadleśnictwa. Natomiast wykonaniem tego planu zajmuje się już myśliwy. W zawód leśnika nie jest połączony z wykonywaniem polowania, i to chyba dobrze, bo jak było napisane już wcześniej nie każdy potrafiłby zabic. Inna sprawa jeśli ktoś łączy zawód z pasją i jest jednocześnie leśnikiem z racji zawodu, i mysliwym z zamiłowania. Ale nawet takie połączenie nie oznacza iż ten leśnik dokonuje odstrzału na terenie swojego nadleśnictwa, bo może byc tak że jego koło ma obwody zupełnie w innym miejscu. Jeśli chodzi o odstrzał żubrów, to trudno to nazwac polowaniem. Zwierzęta te są na wpół udomowione, w większości znane co do osobnika, i znające osoby je dokarmiające i ich samochody. To właśnie wygląda bardziej na ubój jak w rzeźni niż polowanie. Odstrzał kosztował ostatnio hiszpańskiego króla 20 tys euro, na miejsce został przywieziony łada nivą leśniczego bo innych samochodów żubry się bały (sic!), a następnie leśniczy wskazał mu konkretną sztukę którą ten zastrzelił. A sprawa Stokłosy i jego żubra to powinna się w prokuraturze znaleźc według mnie... Ale najwyraźniej kasa przysłoniła ludziom oczy. Ad Berek Jak będziesz googlac za IBL-em to spójrz na trzeci link od góry miast pierwszego.
  21. [quote name='shangri_la'] wolalabym aby zajmowali sie tym [U]wykwalifikowani i odpowiednio przeszkoleni[/U] ludzie, [/quote] To znaczy co byś jeszcze dodała do rocznego okresu stażu, kilkutygodniowego kursu i trzystopniowego egzaminu podstawowego i dodatkowego egzaminu selekcjonerskiego po trzech latach posiadania uprawnień podstawowych? [quote name='Mrzewińska']Zabijanie dla utrzymania rownowagi, odstrzal w celach naukowych, badawczych (brrr - zabije cie, wilku, zeby wiedziec wiecej o tobie) - nie wymaga uroczyscie z cala ornamentyką organizowanych polowan, kolekcjonowania trofeow, triumfalnych fotografii nad trupami zwierzat. [/QUOTE] Jaka różnica dla odstrzelonego dzika czy potem jak już jest martwy ktoś odegra nad nim na sygnałówce hejnał czy też nie, czy ktoś go ułozy na pokot i zrobi sobie z nim zdjęcie, czy też od razu wrzuci do bagaznika? Dla dzika wydaje mi się żadna. Czy z ornametyką czy bez, odstrzelone zostanie tyle samo zwierzaków zgodnie z planem łowieckim ustalonym przez nadleśnictwa. To co Ci szkodzi że myśliwi zrobią sobie fotkę, czy zagrają na pokocie bo mają taka tradycję? Każda pasja ma jakieś swoje tradycje, wędkarze też robią fotki z rybami, koniarze zakładają specjalne stroje czy ganiaja lisią kite nie wiedziec po co itd. Z całym szacunkiem ale nie będąc myśliwym nie czujesz jak myśliwy i nie rozumiesz powodów ktore skłaniają go do odegrania sygnały, czy zrobienia pokotu. Ta ornamentyka między innymi odróżnia mysliwego od rzeźnika...
  22. [quote name='renia3399']mama dobrze gotuje :) ja sie nie skarże :) chodziłó o to że był za tłusty czy coś takiego, sam w sobie był niedobry a nie przez to że był źle przyżądzony :) [/quote] No widzisz, pewnie za tłusty bo hodowlany. Gdyby to był dziki karp z jeziora to taki tłusty by nie był i na pewno smaczniejszy. Tak samo smaczniejszy jest wychowany w lesie dzik, który przez trzy lata ledwo dochowa się tej wagi co świnia w pół roku, jak i bażant w porównaniu z 8 tygodniowym kurczakiem brojlerem.
  23. [quote name='renia3399']a jakoś tylko on go jadł i jeszcze mówił że niedobry... [/quote] Mam nadzieję że Twoja mama tego nie słyszała, mogłoby być jej przykro...
  24. [quote name='renia3399'] zabijanie zwierząt to tradycja i jest cacy :shake:[/quote] Rozumiem że Wigilię masz bez TRADYCYJNEGO karpia?
  25. [quote name='renia3399']nie jestem pewna czy ten pies żyje czy moze nie... [/quote] Davik ma się jak na razie bardzo dobrze...
×
×
  • Create New...