MARS
Members-
Posts
727 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARS
-
Masz rację, wiatrówkę może kupić każdy :angryy:, nie tylko myśliwy lub były myśliwy. [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=O7SOSDA4c5U[/URL] [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=ggxSx5ttkCA[/URL]
-
[quote name='niceravik']Poza tym spełnia inną funkcję. Funkcję bardziej operatywnej analizy. Ja nie lubię się chwalić, ale tym razem muszę. Polecam waszej uwadze post nr 6554 na stronie 656. Każdy sam się przekona, kto wykrył KOLEJĄ PROWOKACJĘ MARSA :mad: ! Miłego dnia życzę wszystkim :lol: .[/quote] Tiaaaa, zaraz stwierdzisz że to ja tę ulotkę stworzyłem, wydrukowałem i na wystawach rozdawałem :lol:
-
Nie obchodzi mnie czy ktoś ją autoryzował czy też nie, nigdy nie szukam w necie informacji na temat autoryzacji ulotek które ktoś rozdaje bo mi to nie potrzebne. Pokazałem tylko coś co jest rozdawane na wystawach psów rasowych. A jeśli ktoś się posługuje ich nazwą, to ich problem. Jakby się nie zgadzali to by to zdementowali pewnie na swej stronie. W sumie to nie wiem czy zdementowali bo tam nie zaglądam :p
-
[quote name='orsini'][B]to poprzyj moj wniosek:[/B] [B]ZAKAZAC HODOWLI PSA RASOWEGO!!![/B] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Albo żeś tylko wykrakał, albo żeś się do Empatii zapisał i czynnie tam działasz :mad: [IMG]http://images23.fotosik.pl/170/131f610835994625.jpg[/IMG]
-
[quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana]hehehe [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]... i od tej pory zapewne „kłusują już legalnie” i bezkarnie :evil_lol: .[/FONT][/COLOR] [/quote] Conajwyżej sobie sidełka mogą założyc bo broń mają odebraną. Nie można miec broni myśliwskiej nie będąc w PZŁ
-
Stare odgrzewane kotlety z tymi łosiami. Sprawa już dawno się zakończyła wywaleniem ich z PZŁ
-
[quote name='Karmi']Na to liczyłam. Tak tu było cicho, że korciło mnie żeby w celu ożywienia dyskusji zacytować zdanie francuskiego sędziego, wiceprezesa sądu w Perigueux, które przeczytałam w ostatnim numerze Forum. Leciało to tak: ,,Gwałciciele, oszuści, zabójcy i myśliwi to zboczeńcy, którzy czerpią radość z upodlenia i śmierci żywej istoty" Ufff !!! Napisałam to ! :oops:[/quote] Hehe, a mi się przypomniał czytając to taki cytat: [I]"[B]To złodziej! I pijak! Bo każdy pijak to złodziej!"[/B][/I]
-
Czytaliśmy, czytaliśmy. Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze :cool1:
-
lis, jak na razie to jedna osoba napisała że gdzieś to czytała ale temu nie wierzy, i jeden myśliwy napisał że raz z jednego stogu strzelił dwie liszki. A myśliwy ten strzela rocznie kilkadziesiąt lisów spod swych psów. Tak więc nie rób z pojedyńczych przypadków normy. Bo można by powiedzieć tak samo, że łabędzie prowadzą życie samotnicze bo ktoś kiedyś widział pojedyńczego osobnika a nie parę.
-
[quote name='fx200']A co mają do tego właściciele? Przecież zabicie (w tym bezdomnego) psa niezgodnie z ustawą jest przestępstwem ściganym z urzędu. A zwierze może reprezentować w sądzie (jak to ujęto w ustawie) przedstawiciel organizacji, której statutowych celem jest ochrona zwierząt. A każdy obywatel ma prawo powiadomić o przestępstwie policję. Ewentualnie, gdy policja dowiedziała sie o tym zdarzeniu z prasy, to powinni już brać się do roboty w tej sprawie. Myślę, że TOZ juz coś powinien robić w tej sprawie, skoro p. Jaworski wypowiadał sie na łamach gazety.[/quote] Zabicie psa niezgodnie z ustawą... W tym całym artykule jest tylko w jednym miejscu napisane, iż zdaniem p. Miziała myśliwy strzela do psów blisko zabudowań. Blisko to jest pojęcie względne. Dla jednego będzie to 50 metrów, dla innego teren który ma w zasięgu wzroku. Tak czy siak, skoro od lat tam te burki bez właścicieli latają to gdzie są służby które powinny się nimi zająć?? Tak więc poczekajmy na wyrok sądu o wtedy rozmiawiajmy. Aaaa zapomniałem że sądy są przesiąkniete myśliwskim lobby :evil_lol:
-
Oczywiście że zastrzelenie psa w bliskiej odległości nie jest OK. Ale do tego są kroki prawne żeby z nich korzystać, a nie żeby je olać i robić samosąd. Bo dojdzie do tego że powiedzmy takiej hipotetycznej Aska7 ktoś burka odstrzeli, ona mu samochód zniszczy, a za parę dni jej chałupa z dymem pójdzie. O to chodzi? Kto mocniej komu dołoży? A propo ostatniego linku z artykułem z okolic Sieradza? Gdzie są właściciele tych zastrzelonych psów? Dlaczego nic o nich nie ma w artykule? A może psy nie miały właścicieli?
-
[quote name='fx200']To też sposób... bo podczas sekcji, raczej nie wskazane, aby się coś ruszało. Bo chyba jesteś weterynarz od sekcji?[/quote] Jak trzeba to i sekcję się zrobi, i nawet czasem coś na kolację do domu przyniesie...
-
[quote name='saJo']To masz kiepska ubojnie :lol: w "mojej" krew sie lala ;)[/quote] W poprzedniej jakiej miałem nadzór też się lała, ale tam było bydełko - krew niezdatna. Kurde, ale za to tam postrzelać by sobie było można...
-
[quote name='fx200']A coś przy tobie MARS przeżyło? Coś mi się zdaje, że nie bardzo. Jak przeżyje do dobijasz z przyłożenia z dwururki?[/quote] Czasem coś przeżywa pomimo leczenia, ale dwururką nie dobijam. Za dużo hałasu. Szpadlem przykładam...
-
Sajo, no włąśnie tej krwi się za dużo nie leje, bo nóż rurkowy do pojemnika od razu odprowadza. Normalnie lipa totalna. Ale zawsze jeszcze mógłbym stanąć na wytrzewianiu, można sobie w jelitkach pogrzebac. I to częściej niż na stole operacyjnym :D Karmi, czy jak ktoś mi na ulicy w doopę auta wjedzie to mam mu wyskoczyć i auto zdemolować? Czy jak mi dziecko spadnie z źle zabezpieczonej huśtawki i guza nabije, to mam ciecia zlinczować? Dla mnie nawoływanie do popełnienia przestępstwa z powodu takiego że nie zgadzam się z panującym prawem jest po prostu chore.
-
[quote name='Aska7']Moze lepiej bylo zostac rzeznikiem[/quote] Może... Ale miałbym dylemat czy lepiej stać na klatce z kleszczami do ogłuszania, czy za nią na skrawianiu z nożem rurkowym w ręce... Normalnie z powodu tego dylematu spać bym po nocach nie mógł. A jak Twoja sprawa w sądzie v.s. PZŁ?
-
[quote name='Aska7'] Sagaj - 3 litry czerwonej olejnej farby to 20,00 zł. Bo oblaniu tym samochodu myśliwego jest on do kasacji. Ubezpieczyciel wypłaci jak za nowe lakierowanie ok. 2500,00. Może ktoś Ci wyświadczy przysługę ...[/quote] Heh........
-
lis, skoro teraz, kiedy populacja lisa jest tak rozrośnięta w porównaniu latami poprzednich dekad, nie obserwuje się takich zachowań, to oznacza że takie zachowania mogą byc conajwyżej skrajnością, wyjatkiem potwierdzającym regułę. Piszesz wcześniej że lisy mają silne więzy rodzinne. Nie wiem jak dużo obserwujesz lisy, ale ja przez 10 lat polowania nigdy nie widziałem lisiej pary wspólnie polującej, co np. u jenotów jest bardzo częstym zjawiskiem, i przy jenotach się zgodzę że tworzą jakieś społeczności. Lisy wspólnie polujące jakie widuję to tylko matka z młodymi. w okresie czerwca-lipca.
-
[quote name='Karmi']hmmm... Mars tak ciekawie sformułowałeś swoją wypowiedź, że nie mogę sobie darować pewnej złośliwości.:razz: Wybacz, ale muszę zapytać: skoro więcej zwierząt pozbawiasz życia jako lek. wet. niż jako myśliwy to czy jesteś tak złym weterynarzem czy tak złym strzelcem? W świetle prawa oczywiście... :diabloti:[/quote] Sam się czasem nad tym zastanawiam :evil_lol:. Tzn, strzelcem uważam nieskromnie, jestem niezłym, ale czy dobrym mysliwym... PS. Jest na SGGW taki profesor co się Lechowski nazywa. Ponieważ profesor, to trafiają zwykle do niego trudne przypadki, często beznadziejne. To powoduje że ma sporo zejśc - wiadomo nie wszystko da się przeskoczyc. Często żartuje że jest lekarzem ostatniego kontaktu :)
-
[quote name='Karmi'] Zapewne ale nie każdy sadysta dostaje przywilej w postaci możliwości zabijania w świetle prawa. [/quote] Więcej zwierzaków rocznie pozbawiam życia jako lek. wet. niż jako mysliwy. W świetle prawa. Nawet nie widziałem że to sadystyczne przesłanki skłoniły mnie do tego zawodu...
-
Czy ten post z 19.41 to jest cytat z tej książki czy wolne przytoczenie? Postaram się, w miarę możliwości, dotrzec poprzez znajomych do biologów z Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży którzy zajmują się lisem i poprosic ich o komentarz tej tezy.
-
Możesz podesłac skan tej książki? Bo szczerze mówiąc nadal uważam to za bzdury. W przeciwnym wypadku normą byłoby strzelanie kilku liszek z jednej nory/stogu. Tymczasem najczęściej przy większej ilości lisów z jednego miejsca jest to suka z towarzyszącymi jej psami. Niemożliwym by było by tysiące polujących myśliwych oraz inni biolodzy zajmujący się lisem nie zauważyli takich zależności.
-
Przykro mi Zofio, ale to co piszesz to jedna wielka bzdura. I chyba nawet wygooglałem sobie skąd. Z Wikipedii, gdzie każdy może sobie wpisac co mu się żywnie podoba. Lisy nie tworzą żadnych społeczności! Poza okresem cieczki i rozrodu żyją samotnie. Bywa czasem że samiec pomaga w odchowywaniu młodych przez pierwsze dni, ale nie jest to reguła gdyż suka podczas cieczki może byc kryta kilkukrotnie przez różne samce, które po cieczce ją zwykle opuszczają. A młode po osiągnięciu dojrzałości odchodzą w swoją stronę i nigdy nie pomagają w odchowie młodych, bo mają swoje. Chyba komuś zamiszczającemu tekst w Wiki, się lis z wilkiem pomylił... O biologii lisa można poczytac np tu: [URL]http://www.lowiecki.pl/biologia/lis.php[/URL] [URL]http://anad.republika.pl/lis.htm[/URL]
-
Zofia, każde zwierzę które będzie niedozywione, będzie zmniejszało rozród. Ale to żadne społeczne systemy ragulacji narodzin tylko zwykła biologia. Dojrzewa mniej oocytów, źle odżywione zarodki są wchłaniane. A możliwości mają rozrodu spore. Książki podają swoje dane a życie swoje. W tamtym roku jeden rolnik opowiadał że podczas rozbierania stogu trafili na gniazdo z 9 młodymi i co ciekawe resztkami dwóch kotów czym sam byłem zdziwiony.
-
U mnie drobnicy trochę jest :) [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/6605/zdjeciels6.jpg[/IMG] Wróble też widać, z krukowatych to głównie gawrony i sroki. Za to odkąd zacząłem widywać w okolicy i we własnym ogrodzie lisy(raz nawet trzy na raz), czyli gdzieś od dwóch lat - drastycznie spadła ilość bażantów które podkarmiam zimą w ogrodzie. 4 lata temu naliczyłem pod posypem na raz 11 kur i 8 kogutów, potrafiły przez zimę zjeść prawie 200kg zboża. Teraz są trzy koguty i kura, i ledwo pierwszy worek kończą. W zeszłym roku jeden kogut chodził bez ogona. Ciekawe kto mu pióra powyrywał no bo chyba nie miejskie lisy co to tylko myszki jedzą i odpadki ze śmietnika.... [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/599/zdjecieex2.jpg[/IMG] PS. Mieszkam w mieście, gdzie nie ma obwodu łowieckiego, więc bażantów nikt nie wystrzelał :P