Jump to content
Dogomania

Mraulina

Members
  • Posts

    1751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mraulina

  1. Podałam na priva nr tel. Miuci. Ona chce się podzielić żarciem dla kotów. Co jakiś czas dostaje coś z TOZu (trafiają do niej na tymczas TOZowskie kociaczki butelkowe i malutkie - no i wtulono jej psiaka :painting:). Ja od siebie też coś dorzucę. Trzeba sobie pomagać.
  2. Rodowód jest świadectwem pochodzenia psa, a nie jego wartości wystawowo - hodowlanej. U nas rodowody dostają wszystkie szczenięta - co nie świadczy o tym, że nie mają wad eliminujących je z hodowli. Gończy polski długo musiał koniecznie być czarny - podpalany. Tymczasem rodziły się jak wściekłe psy z czekoladowym pigmentem, brązowe podpalane, tudzież ryże. I co? ZK znowelizował wzorzec. I dobrze. W ogóle polskie pomysły kynologiczne nie są złe. Czy wiecie, że kiedyś upierano się, że PON musi być biały? Z tego, że biewerek czekoladka ma rodowód, nie wynika, że przejdzie przez wystawy. U nas na pewno wyłoży się - bo podpada pod wzorzec UCI. Ten wzorzec wkleiła tu, w tłumaczeniu Miutki, Migotka.
  3. A tzw. Ruskie kochają veo i tyle.
  4. U mnie z aportem zawsze były jaja.... Moja suka miała zwyczaj walić mnie aportem w nogi. Ale to dawne czasy.
  5. A psy Ci dadzą?
  6. Pomogę. Kontakt na priva. [B]Qrwa - pomogę.[/B]
  7. Tośmy się dogadały.
  8. Czasem rzeczywiście lepiej.......
  9. Biały włos ma u każdej rasy inną strukturę niż czarny. Z białym u PONa też jest kłopot.
  10. Ruscy to pragmatycy - i to okrutni... Nie trzymaliby przy wojsku, policji i innych wrednych służbach czegoś, co się do niczego nie nadaje. Gdyby veo było do niczego, nie byłoby veo. Zostałoby zastąpione przez coś innego. Może ONa?
  11. Nie jestem wrogiem inbredu, ale uważam, że trzeba strasznie uważać. A biewery już na początku zostały strasznie zinbredowane. To niesie pewnie zagrożenie.
  12. [B]Jestem kynologiem i tłumaczką jęz. niemieckiego....... [/B]Na jednej ze stron internetowych przeczytałam o mutacji, która dała biewera. Przyznam się,ze nie znam się na yorkach i nie znam tajników dziedziczenia ich umaszczeń, ale o mutacji stało jak byk. Chów wsobny - inbred - musi odbywać się pod ścisłą kontrolą fachowców. Inaczej rodzą się potworki. Fakt - jest on często stosowany w przypadku ras dopiero się formujących (tak było z początkami PONa - SMOKIEM z Kordegardy kryto jego córki!) albo w przypadku utrwalania cech egzemplarzy niezwykle cennych dla hodowli. Nie wydaje mi się jednak, ażeby coś takiego mogło mieć miejsce poza kontrolą wybitnych fachowców. Chów wsobny zawsze niesie z sobą wielkie ryzyko.
  13. Zajmuję się ONami od bardzo dawna. W latach 80-tych mówiło dsę o dwóch typach ONa: DDRowskim i RFNowskim. Były one bardzo odmienne. Typ DDRowski był masywniejszy, miał szerszą klatkę piersiową, prawie prostą, lekko opadająca linię grzbietyu, toporną ciężką głowę i zróżnicowane umaszczenia (często spotykało się psy wilczaste, a nawet czarne). Typ RFNowski był zbliżony do dzisiejszego, psy były lżejsze, o mniej masywnym kośćcu, węższej klatce piersiowej, lekko wysklepionej linii górnej i silniej opadającym zadzie przy kątowaniu tyłu głębszym niż u typu wcześniej omawianego. Ich umaszczenie było prawie wyłącznie czaprakowe. Polska hodowla bazowała na psach pierwszego typu. Po zmianie układu politycznego typ DDRowski znalazł się w defensywie. Wszyscy chcieli mieć psy zachodniego typu (najczęściej wykorzystywanym reproduktorem był wtedy legendarny URAN von Wildsteigerland - może go jeszcze pamiętacie? Do Urana samego raczej się nie jeździło, ale wyłapywało się jego potomstwo - np. ZORANA North Pannon). Wobec skąpego napływu nowej krwi częste były inbredy. A typ wschodni? Okazało się, że ma lepszą psychikę i jest bardziej sprawny fizycznie. Przetrwał on w formie linii użytkowych. Niedawno do Związku przyszedł kolega - szef sekcji szkolenia. Przyprowadził ze sobą coś takiego, że mnie aż zatkało. -Zacny chłop! - pomyślałam. - Przygarnął jakąś bidę ze schroniska... - A tu wyjaśniono mi, że to młodziutka, niezwykle cenna suczka z linii użytkowej... No, bez przesady...... W liniach użytkowych przetrwały umaszczeniach wilczaste i czarne, bardzo rzadkie w liniach eksterierowych. Ale się rozpisałam........ Jej! A ta suczka Jacka to takie veo.......
  14. W razie czego wiecie.... Są tacy, co nie odmawiają..... Kastrowany?
  15. Nie masz racji. Sa linie użytkowe. Pogadaj z sędziami prób pracy.
  16. Wystarczająco długo jestem w ZK żeby nie mieć złudzeń. Przekręty są wszędzie. A cierpią na tym psy. Miot na prawo, miot na lewo. I nie można sprzedać szczeniaczków z rodowodem, zaszczepionych, odrobaczonych, zsocjalizowanych - bo producent znowu puścił lewy miot i sprzedaje tanio całe stadko zabiedzonych psiaczków.....
  17. Poruszamy ważny temat. Chodzi o wiarygodność hodowli. Bo w tle tego tematu, poświęconego rasie, unosi się zapaszek szmalu. A o rasie można przeczytać w necie. Linki już podane. Wzorzec opublikowany. Pieski śliczne. A czy gen bieli jest recesywem? Tego to ja nie wiem! Śnieżynka Biewerów była efektem mutacji - tak się pisze... Gdyby recesywny gen bieli występował często, biewery nie byłyby takimi rarytasami. Aliści kolor czarny / grafitowy u yorków często się bardzo rozjaśnia, co jest wadą. Taki piesek to nie biewer. Takie pieski ma białeyorki.
  18. FCI jest strasznie dziwną organizacją. Takiego niewyrównanego TOYA Rosjanom uznało, a o gończego była wojna. Do ostatniej chwili nie było jasne, czy na światówce będziemy świętować uznanie rasy..... A chart Polski? Jak długo czekał!
  19. Rasa, która przeszła przez niezwykle ostrą selekcję (KGB, Armia Czerwona + klimat) musi mieć swoją wartość. Nie jest rzeczą przypadku, że użytki coraz bardziej się różnią od ONó. wystawowych. Dysplazja stawów biodrowych - i łokciowych! -o czym się często zapomina! -, problemy z nadgarstkiem i śródręczem, kiepska skoczność, niestabilny galop, fatalna psychika (testy jakoś się nie sprawdzają.. znacie te ogłoszenia: "Do testów przygotowuję"? )... Stephanitz stworzył coś zupełnie innego. A co do umaszczenia... Horand nie wszedłby jednak do rozrodu, prawda? ON wystawowy nadaję się na wystawy i do kochania. I już do niczego więcej, niestety.......:shake: Ale o tym dyskutuje się w innym miejscu, prawda? Margo - masz świętą rację w tym co piszesz. Widać, że masz doświadczenie - i "wiele przemyślane".
  20. Charcie forum mu kibicowało. Przywiózł pieski w takim stanie, że tylko mogiła.... Ależ ten pie jest cudny... taka harmonia budowy... elegancja... i umaszczenie....
  21. Migotka funkcjonuje nie tylko na dogo. I jej to ja akurat ufam. Mamy wspólnych znajomych. Co do reszty to się nie wypowiadam. Gdyby po parze yorków urodził się tricolor, to najprawdopodobniej zostałby uznany za biewera - ale po badaniach DNA. A to w końcu teraz nie jest problem. Poza tym ja jednak jestem zażartą przeciwniczką hodowli bez rodowodów. UCI to potężna organizacja, podobnie jak IKU czu AKC. A biewery na razie nie mogą mieć rodowodów FCI.
  22. Lewe mioty to puszcza się wszędzie. Kolega kiedyś poruszył problem na walnym - w ZK oczywiście - i pan oberprezes M. go wyciszył..... A jeżeli idzie o biewery, to, o ile dobrze pamiętam, po raz pierwszy usłyszałam o nich wiosną od koleżanki z pkpru, kiedy zostały przywiezione pierwsze dwie sunie z rodowodami UCI. Równoczesnie d o PKPRu zameldowała się pani, kryjąca się pod ksywą boałeyorki, chcąc założyć dla swoich nierodowodowych piesków KW. PKPR jej odmówił, bojąc się, że zacznie się produkcja kundelków.... i słusznie. Co prawda PKPr prowadzi w teorii KW dla ras rzadkich, ale z tego co wiem na taką rzadką rasę strasznie trudno się załapać.... Teraz białeyorki jest wrogiem zarówno ZK jak i PKPR.
×
×
  • Create New...