Jump to content
Dogomania

Mraulina

Members
  • Posts

    1751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mraulina

  1. Taks porusza b. wazny problem. Myślę o tych "luźnych pieniądzach". Czasem trzeba dać 20 zł sąsiadowi za rozładowanie węgla... W lutym powinnam mieć trochę grosza ze zleconych. Rzuciłabym coś do wspólnego worka. W końcu mamy do siebie zaufanie, prawda?
  2. I jeszcze dlugo będzie słaba..... Podnoszę. Na razie więcej nie mogę.
  3. Rozmawiałaś z Terenią? Terenia jest osobą całkowicie oddaną zwierzętom, znaną wśród krakowskich kociarzy. Ma teraz na tymczasie 2 koty aż z Częstochowy. Ręczę za nią.
  4. [quote name='Frotka']Mraulino - nie wycofuj się, im więcej osób działa na rzecz Harbutowic tym lepiej. Moje sprostowanie nie miało na celu podważania Twojego wpisu tylko jego uaktualnienie, w oparaciu o najnowsze dane. Pani Chechlińska rzeczywiście miała iść od szpitala 15-go ale dostała grypy i wszystko przesunęło się o tydzien. [/quote] Kochana, ja się wcale nie gniewam! Ja mam po prostu sajgon w chałupie. Znowu dostałam wiadomość o kotkach tuż przed porodem na jednym w krakowskich podwórek... A tu klatki zajęte... Terenia już nie wydoli, Królewna ma trzy tymczasy, Miuti musi się spieszyć ze sterylką, bo jej się kotka na dniach rozsypie... Chyba się powieszę w łazience (jedyne miejsce ku temu sposobne.....).
  5. Ale przepisy to przepisy. A mnożenie psów agresywnych to grzech ciężki.
  6. Racja, Patikujek. Ta pani sieje ferment. I reklamuje swoją chodoflę. A my chcemy się porozumiewać w kwestii rasy! Gdzie Migotka? Jak krycie?????? Czy Ingbert jest mężczyzną? :cool2:
  7. Info o terminie przyjęcia p. Bożeny do szpitala dostałam z TOZ. Widocznie nie miali dobrych danych. A co do działań gminy - to mam informacje własnie z gminy... w najbliższym czasie podjęcia działań się nie przewiduje. Potem, niestety, tak. Ale to już nie moja rzecz. Wracam do moich zwierzątek (a mam ich sporo - z tendencją wzrostową...). Pozdrawiam.
  8. Są chętni na jamnika. Ale dotąd nikt nie wszedł w kontakt z pośredniczką - p. Teresą z Krakowa! Telefon p. Teresy podałam na priva.
  9. A Teresa czekała na telefon! Podaję jej nr na priva. Dzwoń!
  10. P. Chechlińska idzie do szpitala, o ile wiem, 15go. P. Małgorzata zostaje praktycznie sama. P. Chechlińska w rozmowie z TOZ wyraziła życzenie, żeby do adopcji szły przede wszystkim psy z Winiar (przytulisko p. Małgorzaty). Konkrety najlepiej uzgodnić telefonicznie. W kontaktach należy zachować maksimum taktu i spokoju. Obydwie panie są wyczerpane psychicznie zaistniałą sytuacją. Potrzeba pieniędzy (być może trzeba będzie płacić za pewne działania), rąk do pracy i transportu. Jeżeli powstanie problem adopcji kotów, to pomoc obiecują ludzie z Forum Miau i Fundacji "Zwierzęta Krakowa". Gmina jest zdecydowana walczyć o likwidację schroniska P. Bożeny. I tu mogą być problemy. Myślę, że na tym moja rola się kończy. Życzę owocnego działania.
  11. Ja wiem, Pajuniu. Nie mam do Ciebie pretensji. Ogłoszenie jest już na forum molosów i chartów.
  12. Wspaniale! Ale informację trzeba sformułować oględnie... o to mnie proszono... Wielkie dzięki! Basia N. od spanieli powiedziała, że "obdzwoni" sprawę po Polsce. Miucia obiecała duszeszczypatielny artykuł w jakimś kynologicznym pisemku - ale potrzebowałaby fotek. To się załatwi. Może by tak ogłoszenia po lecznicach i sklepach zoologicznych? Program Magdy H. jest strasznie fajny, ale "wyprowadzanie " psów po 2 - 3 w tygodniu potrwa wieki. Ale to już coś! :multi: Weekend mam poza Krakowem, bez netu, ale przy telefonie. Będę działać.
  13. Winien jest ten, kto dopuścił sukę do hodowli - a raczej ci, którzy dopuścili. :cool3:
  14. Były koty, ale umarły. Wszystkie. Na panleukopenię i kocią białaczkę. Potem jeżeli się trafiał jakiś kot, to jechał do Pani Małgorzaty, do Krakowa, a potem do jej schroniska.
  15. Są jeszcze mutacje. A oprócz Stephanitza trzeba jednak Zorna znać, bo podaje rzeczy, o których tamten nie wspomina. No i u Zorna jest ilustracja b. wczesnej formy, okreslonej jednak jako Deutscher Schaeferhund.
  16. To jest w pow. myślenickim. Schronisko działa cały czas. Jego przyszłość nie jest pewna, bo władze lokalne chcą się go pozbyć. Właścicielka schroniska - czy raczej posesji - to człowiek szczerze oddany zwierzętom, choć czasem cokolwiek trudny we współpracy. O zwierzęta bardzo dba, poświęcając im dosłownie wszystko i zaniedbując własne zdrowie. Ma oparcie w siostrze Małgorzacie i jej mężu. Małgorzata ma własne schronisko, mniejsze, w pobliżu Krakowa, gdzie oprócz psów są jeszcze koty (w Harbutowicach kotów nie ma). Schronisko w Harbutowicach korzystało niekiedy z pomocy TOZ i Fundacji "Zwierzęta Krakowa:.
  17. Pod opieką P. Małgorzaty są teraz dwa schroniska: jej własne i w Harbutowicach. Biedaczka nie da sobie rady! Może by tak ktoś pomógł bezpośrednio w opiece nad zwierzętami? Niestety - do Harbutowic daleko. wtatara... Twoja oferta jest na wagę złota.
  18. [quote name='mar.gajko']Kontakt tylko z Frotką. Myślę, że Mraulina nie ma żadnych konkretnych info. Frotka będzie "podawać" grupy 10-20 psów z fotami i info. Systematycznie trzeba je będzie wydawać i tymczasować.[/quote] Moje informacje pochodzą z TOZu. Wydaje mi się, że są dosyć konkretne - niektórych szczegółów zresztą nie pozwolono mi tu podawać. To TOZ, na prośbę P. Bożeny, zaczyna akcję. To na prośbę TOZu założyłam wątek. Działań nie należy monopolizować. Im więcej ludzi się zaangażuje, tym lepiej. Nie czas na licytowanie się, kto więcej wie i komu więcej wolno.
  19. Im szybciej podejmiemy działania, tym lepiej. Ostatnio w Harbutowicach była akcja sterylizacji suk. Sterylizowane suki mogą szybciej liczyć na adopcje, nię suki płodne.
  20. Dajcie spokój Pajuni. Dlaczego? Bo ja ją lubię i cenię. Ale co racja to racja - co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Rozmawiałam wczoraj z panią prezes KTOZ. Trzeba będzie przede wszystkim wydawać psy do adopcji, także te z Winiar (schronisko siostry p. Bożeny - Małgorzaty) bo p. Bożena dwóch schronisk "nie obstanie". Psy z Harbutowic są dobrze odżywione, ale wiele wśród nich zwierzątek starych i kalekich. Kotów tam nie ma, są natomiast w Winiarach. Jeżeli trzeba będzie się zająć kotami, to zaangażujemy Miau. Serdeczne dzięki dla mar.gajko i Frotki za włączenie się do akcji. Pozdrawiam wszystkich.
  21. Chyba mam domek dla biedulki.... Podaję mój nr na priva.
  22. Wiele psów harbutowickich to psy specjalnej troski. Jeżeli trafią do innego schroniska, nie poradzą sobie lub zostaną uśpione.
  23. Wyrazy uznania dla Milarcki.
×
×
  • Create New...