Jump to content
Dogomania

Mraulina

Members
  • Posts

    1751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mraulina

  1. TOZ powiedział, że dałby pieniądze na jakąś pomoc!
  2. Na razie potrzebujemy wolontariuszy do Winiar!!! Na cito!!!!!!! O Harbutowicach pomyślimy później.
  3. [COLOR=DarkOrchid][B][SIZE=7]Rany - niech się zgłosi jakiś wolontariusz!!!!!!![/SIZE][/B][/COLOR]
  4. Bez demagogii. Nie wywołuj mnie do tablicy jak dziecko - mam za sobą bardzo długi staż związkowy i pozycję, która daje mi bezpieczeństwo... Poza tym ja jestem z Krakowa, a u nas takie rzeczy się zdarzają b. rzadko. A gdzie indziej? Ileż się nasłuchałam historii w stylu: -I po co pani przyszła z takim paskudztwem? Toto ma rodowód? (chodziło o PONa...) - Chcesz kryć reproduktorem X? Ależ jesteś kretynka! Mój Y lepszy! (Golden) - Kupiła pani tego psa z hodowli B? To na pewno będzie miał dysplazję stawów biodrowych. Ależ się pani dała oszukać! (ON) - Zgłaszać na wystawę takiego pieska? Po co??? (Collie). A rywalizacja właścicieli reproduktorów? Deprecjonowanie hodowli? Ukrywanie faktu, że ktoś ma szczeniaki? To zniechęca. U nas, w Krakowie, udało się oczyścić atmosferę. Ale itak nie wszyscy są zadowoleni. Ale nigdy nie ma tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, prawda?
  5. W Harbutowicach nie ma kotów. Tak powiedziała p. Bożena.
  6. D[B][I]latego tak ważne jest, żeby nikt nie ograniczał swojego członkostwa do zapisania się, tylko starał się coś robić. [/I][/B] Kochanie - już na wstępie w wielu oddziałach skutecznie zniechęca się do działania. Nie wszyscy godzą się na to, by ich poniżano i obrażano... i po prostu odchodzą.
  7. [B][COLOR="Red"][SIZE="6"]Migotko - jesteś po prostu genialna!!!!!!![/SIZE][/COLOR][/B]
  8. Sliczny pieseczek! A ja czekam na informacje o Azumi. Zaciążyła, czy nie?
  9. [B][I]Gdyby ktos był w dwóch zwiazkach o wiele trudniej byłoby wykryc czy pies nie jest kryty raz tu raz tu tak aby byłoby ze spełnia wymagany czas niekrycia. [/I][/B]Znam przypadki, kiedy jeden miot ONów szedł na ZK, inny na PKPR. Te dwie organizacje się nie porozumiewają, wiec to było możliwe. Pan od ONów i labradorów już jest poza ZK i PKPR - obydwie organizacje się go pozbyły, dzięki Bogu.
  10. P. Małgorzata uważa, że cziułek jest zagrożony.
  11. ZK łamie prawo! Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Laluno - nie rozumiesz mnie. Nie rozumiesz też moich intencji. I: prześledź okólniki ZK. ZK to MOJA organizacja, ale nie lubię praktyk monopolistycznycjh. Laluno - gdybyś, że tak powiem, siedziała na wyższym stołku, to patrzyłabyś na pewne rzeczy z innej perspektywy. Mam dosyć tej dyskusji.
  12. Białeyorki wykorzystywała dogomaniędo reklamowania swojej pseudohodowli. Już za to powinna wylecieć. Dożywotnio. I zachowywała się bardzo nieuprzejmie.
  13. Laluno - gdyby PKPR nie był zagrożeniem, to władze ZK olałyby go po prostu, a nie zwalczały. Ja nie siedzę w psich zawodach - ale liczy się statystyka. Psów w PKPR jest po prostu mało, więc się ich mało spotyka, na zawodach i gdzie indziej. Wzorzec ONa AKC jest inny niż FCI - ale pieska z AKC możemy u nas wystawiać, a ACE sowskiego zgodnego ze wzorcem FCI - nie. Gdzie tu sens?
  14. Kto szkoli? W jakiej dziedzinie?
  15. Mogę ze swojej strony zapewnić, że nikt z nas, tak bardzo występujących przeciwko PKPR, nie robi tego dlatego, że stanowią oni dla nas konkurencję. PKPR nie stanowi konkurencji dla szarego członka ZK. On stanowi konkurencję dla władz ZK, a to całkiem coś innego. Ryba psuje się od głowy. Ostatnie wyczyny Głównej Komisji Hodowlanej wołają o pomstę do nieba. Nawet mi się nie chce o tym pisać. Krótko mówiąc - jestem za zdecydowanym obniżeniem średniej wiekowej członków tego szacownego organu. ZK zwalcza PKPR, łamiąc prawo. Jedno stowarzyszenie nie może zakazać swoim członkom przynależności do innego stowarzyszenia - to jest łamanie gwarantowanego konstytucją i prawem międzynarodowym prawa do swobodnego zrzeszania się! FCI współpracuje z AKC, mającym bardzo odmienne przepisy a nawet wzorce - a nie może nawiązać współpracy z takim ACE, które ma bardzo podobne przepisy i, poza bardzo nielicznymi wyjątkami, posługuje się wzorcami FCI! Nie twierdzę, że PKPR jest święty. Pewne ujemne zjawiska obserwujemy i w PKPR i w ZK. Ale do władz ZK mogę mieć zastrzeżenia, wolno mi je wypowiadać - daje mi to prawo członkostwo związku.
  16. U Miutki to ostateczność. Jej duże psy są spokojne i nic nie powinny karzełkowi zrobić, ale ona ma jeszcze takiego małego kundelka, który bywa agresywny. Jest malutki, ale parę razy większy od chihuauki. No i ona ma koty, które potrafią psa sponiewierać.
  17. Są hodowcy i chodofcy - w obydwu organizacjach. A ja jednak uważam, że za praktykami monopolistycznymi ZK stoją: mania wielkości, pragnienie władzy, chęć posiadania pewnych przywilejów - i, bądźmy szczerzy, szeroko pojętych korzyści. Co jak co, ale środowisko sędziowskie ZK jest mi doskonale znane. Dla człowieka z zewnątrz jest to pewien monolit, ale tak naprawdę trwa w nim walka na noże. Najsilniejsi, najbezwzględniejsi są u żłobu, czy może raczej koryta. Oni sędziują, jeżdżą za granicę, wygrywają ze swoimi psami BOB, BOG. BIS. Konkurencja im zagraża. PKPR powstał w wyniku buntu. Zaczynał od kompletnego zera. Jego twórcy wykazali nieprawdopodobny talent organizacyjno - agitacyjny. Organizacja trwa już ładnych parę lat - a zapowiadano jej rychły kres. Ja sama jestem związana z ZK i nie mam zamiaru zmieniać tej organizacji na inną - ale mam prawo do krytyki. I mam prawo dostrzegać pozytywy u "konkurencji". A poziom polskich psów zarejestrowanych w ZK jest naprawdę bardzo wysoki! Na swiatowym poziomie! Nie mamy się czego wstydzić! A PKPR jest "na dorobku": już w pewnych rasach czegoś się dorobiła. Co będzie dalej - zobaczymy.
  18. Kot w moim awatarze został przeze m,nie skradziony koleżance. Ja się zajmuję adopcjami kotów, stąd kot. Sama kota nie przypominam, oj, nie!
  19. Mnie się tam biewery strasznie podobają. Moja koleżanka Lizetka marzy o takim. Może sobie kiedyś kupi? Na razie ma ONkę okropnie starą. :loveu:
  20. U nas takle coś pójdzie na aukcji.
  21. Jak znajdziesz tekst - to udostępnij!!!!!!! Dziękuję za wszystko!!!!!! [COLOR=Blue][B]I żeby tak domek dla chihuachuki się znalazł. To piesek długowłosy, potwornie stary i chory na serduszko, wymagający opieki veta. Jest on cichutki, nie szczeka, ale bywa zadziorny w stosunku do innych psów, więc może być zagrożony pod nieobecność p. Bożeny w Winiarach. [/B][/COLOR]
  22. Jakie szczeniaczki? Gdzie?
  23. A Miutce powiedziała, żeby wieczorem dzwonić do Winiar! Można dzwonić tu i tu...
  24. Nareszcie wróciłaś, Migotko! Przepraszam - co to jest ban i jak sprawdzić, kto go ma????????
×
×
  • Create New...