Jump to content
Dogomania

Mraulina

Members
  • Posts

    1751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mraulina

  1. Z cieczkami różnie bywa. Są rasy, które mają cieczkę raz na 9 - 12 mieś. Malamutki koleżanki mają cieczki raz do roku, wiosną. Charcice innej koleżanki co 10-12 mieś. U chartów pierwsza cieczka wystepuje w wieku 15 - 20 miesięcy. Moje suki mają cieczki co 6 - 7 miesięcy.
  2. Najserdeczniejsze dzięki!!!!!! I z bazarków coś wpłynie.
  3. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. Infekcyjność nużycy u psów dorosłych jest znikoma.
  5. A jeżeli sędzia jest lekarzem i otrzymał polecenie sprawowania dyżuru na wystawie - to co? Wylatuje?
  6. [quote name='LALUNA']To proste. Napisałas ze nie mozesz sie wypowiedziec na temat testów bo ich nie znasz. WIec podałam Ci stronke abys mogła poznać. I chciałbym poznac Twoje zdanie. Tym bardziej ze majac ON powinnas miec jakies zdanie na temat testów. To rasa uzytkowa. A skoro interesuja Cie sprawy regulaminu hodowlanego tym bardziej powinny interesowac Cie te testy, bo o nich wspomina regulamin hodowlany. $6 pkt 3b $12 pkt 3b To z regulaminu hodowlanego PKPR. Czyli testy hodowlane są nierozłacznym elementem regulaminu hodowlanego, czyli tego co leży w Twoim kręgu zainteresowania. Jak twierdzisz. No i Mraulina troche konsekwencji - bo skoro co chwila powtarzasz ze nie masz czasu na czytanie, na pisanie to po co bierzesz udział w dyskusji na która nie masz czasu[/quote] Proste - niech na temat pewnych spraw wypowiadają się ludzie, którzy już coś o nich wiedzą. Ja chętnie poczytam. Na forum są ludzie z PKPR, zwłaszcza od DONków. Oni napewno poddają swoje psy testom. Byłabym też ciekawa, jak "nasi" oceniają "nasze" - ZKowskie testy w kontekście testów PKPRowskich. Zwłaszcza interesowałoby mnie zdanie P. Zosi Mrzewińskiej. A ja niekiedy mam czas... Wtedy łażę sobie po różnych zagranicznych stronach i czytam coś niecoś. Znam nieźle niemiecki, w razie czego mam pomoc w osobie kumpelki która nałogowo bawi się w tłumacza ringowego i zna kynologiczną niemczyznę. Angielski niby znam, ale na dosyć niskim poziomie, więc wertowanie stron angielskojęzycznych pozostawiam ludziom, którzy lepiej ten język opanowali.
  7. [SIZE=3]OWSZEM, TYLKO CZEKAM AŻ PRZECZYTASZ TESTY PSYCHICZNE PKPR I USTOSUNKUJESZ SIE DO NICH. PRZECZYTAŁAS JUŻ ?? [SIZE=2]Uzależniasz dalszą dyskusję od tego, czy przeczytam testy? A co to ma do rzeczy? Ja się na ich temat nie wypowiadałam - i nie mam na to czasu. Mnie bardziej interesują sprawy regulaminu hodowlanego - ale myślę, że tę sprawę powinni raczej przedstawić członkowie PKPR.
  8. Oczywiście. Masz rację. Ostatnio rozmawiałam o tym z dziewczynami z forum Miau.
  9. Trutkę... Ja bym jego otruła. Tacy bywają weci.
  10. Cos takiego? Na podstawie jednego czy dwóch okreslasz wszystkie psy użytkowe? Jednego? Dwóch? Skąd te liczby? Ja znam takie co wychodziły hodowlanke po 4 latach w zwykłej klasie, bo suka była za kiepska aby zdać IPO nawet na własnym placu z własnym pozorantem. Ja też znam. I kiedys sie spytałam sedziego, czy w klasie użytkowej się nizej ocenia czy pies moze byc gorszy. Usłyszałam ze te same kryteria i ten sam wzorzec. A ja usłyszałam coś innego...... Ale moge sie zgodzic ze jest mniej liczna i nie trzeba sie najezdzic aby majac psa doskonałego wygrac klase. Mówimy nie o wygranej klasie. Mówimy o ocenie kwalifikującej do rozrodu. Czy to jeszcze jest dyskusja na temat: ACE - PKPR?
  11. Asher! Znowu wmawiasz mi, że powiedziałam coś, czego nie powiedziałam. Na temat testów PKPR się nie wypowiadałam. Ja ich po prostu nie znam. Napisałam, że p. prezes PKPR jest po jakiejś międzynarodowej szkole zoopsychologów - ale napisałam też, że zawód zoopsychologa trąci mi hochsztaplerstwem i żądzą pieniądza. A co do klasy użytków, to napisałam o tym wyżej, adresując tekst do P. Zosi. Gdyby nie ulgowe traktowanie klasy użytków, linie użytkowe byłyby w zaniku przy swoim eksterierze. A co do chowania gazetki w empiku krakowskim - to ten manewr powtarza się za każdym razem, kiedy usiłuję kupić Kynologię. Za każdym razem! Psa czytam - bo moim zdaniem każdy kynolog czytać go powinien. Kupuję też inne psie gazetki - bo w nich też można trafić na perełki, takie jak świetna seria artykułów Redlickiej o powstawaniu ras. W "psich gazetkach" pisują niekiedy świetni kynolodzy. klasa użytkowa powinna być traktowana, jak klasa najbardziej prestiżowa! Bez komentarza. A co do tego, czy fci jest strupieszałe - mogę mieć swoje zdanie. A dogomanię jako szambo okresliła moja koleżanka - sędzia międzynarodowy. Przy okazji spojrzała na mnie z pogardą, że ja się w takim szambie miotam... - to już jej słowa, nie moje. Dogomania ma w oczach kynologów z tzw. górnej półki kiepski wizerunek.
  12. Pani Zosiu! Punkt siedzenia rzutuje na punkt widzenia. Pewne rzeczy inaczej widzi szkoleniowiec, inaczej ktoś wyżywający się w osiągnięciach eksterieru. Inaczej asystent, inaczej sędzia. Przecież napisałam, że pewne informacje mogą wiele wyjasnić! Następna sprawa: Panuje przekonanie, że ONy w klasie użytkowej są oceniane, jeżeli idzie o eksterier, ulgowo. Dotyczy to przede wszystkim samców. To przekonanie jest w pełni uzasadnione. Psy z użytow, które w klasie otwartej dostałyby bd, w użytkach dostawały doskonałą. Przecież pani musi to wiedzieć, Pani Zosiu! Pomnę, jak sędzia Ś. dał doskonałą psu z użytków, ewidentnie strzyżonemu... Możemy sobie lubić DOnki, ale coś takiego nie powinno dostać kwalifikacji do rozrodu! Ludziom, którzy mieli słabe eksterierowo pieski, wręcz doradzało się wystawianie ich w klasie użytków. I to ma sens! Ileż psów o fenomenalnej psychice zostałoby poza rozrodem, bo oprócz psychiki niewiele mają do zaoferowania..... To samo jest w innych rasach. Ale wydaje mi się ,że ta dyskusja powinna znaleźć się w innym miejscu.
  13. Niektórzy się dziwią, że fundacja Zwierzeęa Krakowa Nie chce wydawać kotów osobom w podeszłym wieku.
  14. My mieszkamy bardzo daleko.... Kochana jesteś, Isabel.
  15. A niektórzy tak się rwali do działania...
  16. Myślałam, że nawiąże się ciekawa dyskusja. Ale nie. Dyskusji nie będzie. Dlaczego? Bo ma jej nie być. Opowiem wam taką historię: otóż mam zwyczaj kupować pisemko PKPR Kynologia. Jest to pisemko nierówne, trąci amatorszczyzną, ale często znajduję w nim ciekawe rzeczy na interesujące mnie tematy (m. in. jedna ze współpracownic pisemka odkryła pracę Zorna, bardzo ciekawą, i teraz ją sukcesywnie publikuje w postaci serii malutkich artykulików). Otóż za każdym razem, kiedy kiedy się pojawiam w empiku, dziwnym trafem Kynologia jest przygnieciona innymi pisemkami i dla potencjalnego nabywcy niewidoczna... Przypadek, który się powtarza, nie jest przypadkiem. Dyskusji na temat PKPR miało tu po prostu nie być. Trzeba ją było przerwać, zdeprecjonować. Bardzo silny atak przypuszczono na mnie. Dlaczego? Bo jako dyskutant jestem szczególnie niewygodna. Członek ZK, do tego raczej pozytywnie nastawiony do PKPR... Nie można mi było zarzucić braku obiektywizmu. Ta dyskusja mogła być odebrana jako forma reklamy PKPR. Bo na temat PKPR szary psiarz wie bardzo niewiele... Jest taka metoda, stosowana w dyskusji. Jeżeli nam brak argumentów, jeżeli oponent sprawnie się broni - stosuje się chwyt polegający na zdekoncentrowaniu go. Czyni się to poprzez a) zalewanie potokiem słów, b) dygresje, c) obrażanie. Wobec mnie zastosowano wszystkie chwyty. Nie twierdzę, że moje oponentki są adwokatami złej sprawy. Wystarczy jedna osoba, żeby "rozbujać" dyskusję... Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem. Niektrórzy twierdzą, że wręcz flegmatycznym. Dlatego jako dyskutant jestem niewygodna. Co hoduję? Chwilowo nic. Mam trzy ONy, w tym dwa bardzo stare. Odnowienie hodowli w moim wypadku byłoby związane z pozbyciem się staruszek - a ja na to nie pójdę. Bo kocham moje psy.
  17. Wiesz, Mraulino, ja nie jestem mściwa. Mimo, iż nazwałaś mnie chamskim głupkiem, ja się o Ciebie martwę :shake: Naprawdę :shake: Ja cię tak nie nazwałam. To już twoja licentia poetica. Tak jak wyżej - zk to szambo? Nie. Tak nie myślę i nie piszę. Nie musisz się o mnie martwić. Chyba, że dasz mi po temu powody.....
  18. Cytat: Napisał Mraulina Koleżanka z ZK - nb. sędzia międzynarodowy - wiedząc, że tu zachodzę, powiedziała o dogomanii: Szambo. ZK to szambo, ale nie zamierzasz przenosić się do innej organizacji. Dogomania to szambo (zasiedlone przez kundli na dodatek), ale, jak widać nieźle się tu czujesz... :niewiem: ZK to nie szambo. Tego nie napisałam i nigdy nie napiszę. Nie staram się nikogo obrażać. Staram się bronić tych, których się obraża czy sprawia im przykrość. Na dogomanii czuję się różnie, w zalezności od watku. Ten mi się nie podoba. Bo strasznie dużo w nim agresji. Czy masz co do tego wątpliwości?
  19. No widzisz, Marzeno? Ta wypowiedź potwierdza to, co napisałam wyżej.
  20. Koleżanka z ZK - nb. sędzia międzynarodowy - wiedząc, że tu zachodzę, powiedziała o dogomanii: Szambo. Czy dogomaniacy powinni się obrazić? Otóz nie. Bo szambo to coś bardzo potrzebnego, pozytywnego. Sposób rozumowania analogiczny do analizy wyrazu - kundel. To, co piszesz, jest ważne i wartościowe. I przekonywujące. Dlatego walczy się z tobą, i ze mną, lamiąc zasady dobrego wychowania, posługując się kiepskiej jakości dowcipem i ironią i demonstrując braki IQ... bo często, jak widzę, ktoś za twoim tokiem rozumowania po prostu nie jest w stanie nadążyć.
  21. Marzenko - to nie ma sensu. Jednak nie ma sensu. Reprezentujesz poziom, do którego niektórym trudno się wznieść. I posługujesz się ponadto nienaganną polszczyzną. A to już minus! I obrażasz się, kiedy twojego psa z rodowodem PKPR nazywa się kundlem.... Gdybym moich interlokutorów nazwała kundlami, jak myślisz, obrazili by się? Ja nie bronię PKPR - ja usiłuję bronić prawdy. Do PKPR nie należę i nie mam zamiaru należeć.
  22. Wyraz: kundel w dawnej polszczyźnie był obelgą. I nadal jest określeniem pejoratywnym. Ktoś, kto usłyszy, że ma kundla z rodowodem PKPR, ma pełne prawo się obrazić. Asher- w ACE jest sporo różnych związków krajowych. To już nie jest organizacja kanapowa.
  23. Marzeno - słusznie zwracasz uwagę na terminologię. Kundel - to mówi wszystko. Nic więcej już mówić nie trzeba. Pogarda dla PKPR. To dowartościowuje niektórych - chociaż sami mają psy, których się nie udało wprowadzić do rozrodu, nawet boczną furtką, przez klasę użytkową... To tyle.
  24. Laluno - nie trudź się już..... Różni nas sposób podejścia do pewnych spraw. Ciebie się nie przekona - bo sobie tego nie życzysz. Mam prawo krytykować ZK - bo to MÓJ ZWIĄZEK. Chcę, żeby w nim wszystko grało. A jaką rolę, że zapytam, ty grasz w ZK? Jesteś hodowcą? Szkoleniowcem? Asystentem? Sędzią? Działaczem sekcji? - Informacje te mogą wiele wyjasnić. A czy wiecie, że na jednej z wystaw PKPR psy oceniał sędzia z brytyjskiego cennel clubu? To pewnie będzie wiedzieć Marzena. - i jakoś ACE mu nie przeszkadzało!!!! Dla mnie kynologia angielska jest poza wszelkimi ocenami - to kwintesencja kynologii.
  25. Dokładnie tak, Onek. Dokładnie tak. Prawo prawu nie równe. Przepisy nizżzego rzędu muszą być zgodne z przepisami wyższego rzędu.
×
×
  • Create New...