Jump to content
Dogomania

lisica

Members
  • Posts

    976
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lisica

  1. [quote name='Nanami']Ja robie "badziewiem" i wcale takie złe nie wychodzą, tylko trzeba miec oko, refleks i wizje :razz: Chociaz do nikkona daleko.[/quote] Taaaaaaaaaaa wizje to ja mam,po jednym zagłębokim:razz:,oko tak,jak najbardziej,zawsze coś przegapie(np.wywiadówkę u 17-letniego,prawie,bo skończy w maju 07, syna w liceum),a reflex,kurde,nie mogę wyłapać że cyfrówka ma lekkie opóźnienie i w najciekawszych fotach łapie tył psa, czasami zamazany,i sie zastanawiam co to ku***wa jest.Jak robie na zoomie cyfrowym,to zamazane i pixeloza,jak wielkie i w miare to pamięci brak:lookarou:,czyli analogicznie do marmara_19,tylko mnie jeszcze latorośl maltretuje o kase na,np.miśka dla dziołchy,nowy komp,bo ten to szajs(1,5roku sobie liczy):crazyeye::shake::flaming:jak znasz jakieś ustawienia cyfry, ogniskowa i inne duperele, to chętnie :lol:,bo Twoje foty są extra
  2. Świat jest wredny:-(,nawet nie mam rodziny w warszawie cobym mogła na mieszkania sie pomieniać.O klonie Ayshe,na teren Wrcka,to nawet nie będę wspominać:placz::bigcry::flaming:
  3. [quote] otki robione przez Patrycje-wlascicielke suczek rr:smile: odrazu widac, ze nie ja zdjecia robilam bo o wiele wiele lepsza jakosc:-D[/quote] marmara_19 a czy aparat był ten sam?Bo jak ja robię swoim z promocji i potem patrzę na zdjęcia robione przez koleznkę Nikkonem( za 3000zł),to mi się płakać chce.Ostatnio sprawdzałam możliwości swojego badziewiaka i, wykasowałam sobie foty zanim do domu doszłam, przez przypadek oczywiście, o ja durna baba:placz: A tera foty co robiłam po nieszczęściu co sobie sama fundnęłam [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8459/pic0002qd4.jpg[/IMG] pozycja ustawiana(jak laik może psa ustawić?) [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/2355/pic0003dn5.jpg[/IMG] i pozycja byle jaka,no sobie stoi A tera foty robione przez koleżankę,troszku stare bo z dn 29-05-2006 [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/1751/dsc0057kn0.jpg[/IMG] A tera takich troszku innych tematycznie,ale robione niedawno,przez kolezankę oczywiście [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4154/dsc0060ub5.jpg[/IMG] wiewióra [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/2630/dsc0066ke9.jpg[/IMG] rosa [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/3175/dsc0139od8.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/6553/dsc0147hr1.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/4201/dsc0183mw7.jpg[/IMG]
  4. Zielona 28 [URL]http://www.proformance.pl/product_info.php?products_id=36[/URL] To jest adres do strony z karmami, jedna z propozycji, karm Jest też na dogomanii w dziale ON, zapytanie innego forumowicza o karmienie 8 tyg.szczeniora,poczytaj sobie
  5. Musisz poszukać w Internecie stron z hodowlami i najlepiej, mailem, zapytać o szczenięta, jeśli jest to hodowla krótkowłosego, to długowłose, bo czasami się trafiają, powinny być tańsze, jako psy z wadami(długi włos to wada). Są różne długości włosa, np. mój szczeniak ma sierść przedłużoną (frędzelki za uszami i dłuższy włos na ogonie) i to go klasyfikuje jako długowłocha, był kupiony z hodowli długowłosych, więc cena była jak za psa pełnowartościowego, bo takim, w tym przypadku był. Jeśli miałabym porównywać, to ciężko. Poprzedni ON był krótkowłosy i na dzień dzisiejszy wiem, że krótkowłose bardziej się lenią, wychodzi z nich, podszerstek, ale jak wejdą do wody to potem szybciej schną, nie wiem, dlaczego. Jeśli chodzi o porównanie cech charakteru, to praktycznie niczym się nie różnią, aczkolwiek do końca to nie wiem, bo misiaty ma dopiero, 9 mies. ale z tego, co widać to zapowiada się równie obiecująco, co poprzednik, powiedziałabym nawet ze jest bardziej zrównoważony, ale to wyjdzie w czasie. Jeśli chodzi o cenę to jest wielka różnica między tym za 700 a 1500-2000, wystarczy ekonomiczne podejście do sprawy, w skali miesiąca i można wyliczyć koszt utrzymania, porównać z cena za szczeniaka, i wychodzi, z jakim sprzedającym mamy do czynienia. Karma dla suki-150-200zł Koszt przeglądu miotu(nie posiadam inf.), Koszt szczepień szczeniaków, ok. 50 zł, jednokrotne odrobaczenie-ok. 20-30 zł x 2(cena zależy od gabinetu wet.) Koszt karmy dla szczeniąt w zależności od karmy i okresu karmienia do sprzedaży( najwcześniej można szczeniaka odebrać w wieku 7-8 tyg.) Koszt metryki lub rodowodu Inne koszty, o których nie wiem Minimalna kwota to 1000 zł i ja bym się zastanowiła, ale jeśli chodzi o zasobność kieszeni to w Twoim przypadku najlepszy byłby pet, który dostaje rodowód, (bo to przecież pochodzenie)nie może być jedynie hodowlany i na wystawy. Jeśli chodzi o te pieski po rodzicach rodowodowych, ale szczenięta bez to może być to potomstwo właśnie takich petów, ewentualnie, rodziców, które z jakiś powodów nie zostały zaklasyfikowane jako hodowlane, np.słaby charakter, nadpobudliwość nerwowość, ewentualnie nadprogramowy miot
  6. Ja to miałam przeboje z psem sąsiada, ale za poprzedniego psa Doxa. Sąsiadowy piesio w typie ON ino długaśny na łapach, szczudlakowy, wielki, w kłębie coś ok. 70 cm Maxio mu było. Dox też w typie, tylko w większym stopniu, w kłębie 62, mocnej budowy, łagodny kochający wszystkie dzieci i osoby o łagodnym usposobieniu, kur***ko skuteczny w obronie rodziny. Sąsiadowy Maxio był szkolony na psa zaczepnego, jak ktoś szedł klatka schodową to z za drzwi było słychać -Bierz go, atakuj, pilnuj, itp. Piesek pojętny był i w wieku ok. roku zaatakował, mojego 5-letniego syna. Miał pecha, byłam szybsza, złapałam kundla za „szmaty” i cisnęłam o ścianę:onfire:. Potem miałam kaca moralnego, bo właściciela mogłam walnąć:angryy:. Następny atak na syna miał miejsce przed moimi i sąsiada drzwiami(nasze drzwi sąsiadują ze sobą), Maxio przecisnął się przez otwarte podwoje, ale znów miał pecha, tym razem cios zaliczył od Doxa, który był w kagańcu, jak zwykle(czułam się w obowiązku do ubierania piesa w kaganiec, bo obcy ludzie nie wiedzieli, że łagodny), dostał tak mocno, że wpadł do własnego mieszkania, z lekka zmulony:huh:. Ja oczywiście musiałam kupić nowy kaganiec, pękły druty. Sąsiadka wyskoczyła z wrzaskiem, że co my jej psu robimy. Grobowym tonem odparłam, -Zawrzyj kobieto usta i bądź szczęśliwa, że na policję nie zadzwonię, twój cholerny pies zaatakował po raz drugi moje dziecko. Zawarła wrota, swoje i te do mieszkania, ale musiała przeprowadzić dysputę z Maxiem, bo od tamtego czasu dzieciaka nie tknął, swoją agresję przerzucił na Doxa. Mój przepisowo w kagańcu ze spacerku, jak miał okoliczność z Maxiem(właściciele nigdy go nie odwoływali), przychodził pogryziony z rozwalonym kagańcem. W końcu z mężem podjęliśmy męską decyzję, Dox chodzi bez kagańca,(w sklepie zoologicznym podejrzliwie na nas popatrywali, bo co miesiąc zakupywaliśmy kaganiec). Na bliskie spotkanie trzeciego stopnia, nie trzeba było długo czekać. Pewnego pięknego dnia, wracając całą rodzinką ze spaceru, tuż pod bramą natknęliśmy się na sąsiada z Maxiem, luźno biegającym i goniącym wszystkie psy, ku ogromnej radości:evil_lol::laugh2_2: swojego pana i wyzwiskach właścicieli napastowanych piesków:angryy::krach::-x. Gdy zobaczył Doxa, z rykiem zaatakował, mąż zobaczywszy, co się dzieje spuścił naszego ze smyczy, i się zaczęło. Maxio runął jak torpeda na Doxa, ten się wywinął, złapał za gardło i zaczął dusić. Maxio zaczął charczeć, przerażony sąsiad z wrzaskiem, próbował rozdzielić psy. Mąż wydał komendę, -Trzymaj, Dox rozluźnił ścisk, ale dalej trzymał, Maxio zaczął piszczeć. Sąsiad drze ryło a mąż do niego -Jak nie zrobisz porządku ze swoim psem, to następny, z którym Dox się policzy, to będziesz Ty. Sąsiad zaczął się odgrażać, że policja i takie tam… całe zdarzenie miało widzów, którzy teraz przystąpili do słownego ataku na właściciela Maxia -tak to była obrona konieczna, my Doxa znamy i on jest miły i łagodny a ten Pana to głupi i agresywny.:chainsaw::2gunfire::olympic: I wezwali policję, w efekcie sąsiad dostał kolegiatę, jak sobie zapłacił to Maxio, kaganiec na sznupę dostał i na smyczy był prowadzany, ale pewnego razu dotkliwie pogryzł sukę innego sąsiada, wyżła wystawowego. Właściciel suki zapowiedział że odstąpi od egzekwowania kosztów leczenia i wstąpienia na drogę sądową, jeśli się pozbędzie psa. Maxio znikł, a w kamienicy zapanował spokój. To jest historia niezrównoważonego właściciela i jego nadpobudliwego, źle prowadzonego psa, niestety takich jest wielu, choć ostatnio zauważam coraz więcej normalnych:multi:
  7. [quote name='nathaniel']Ej , hola , bo tu zaraz wyjdzie , że jak na kogoś napadam. Ja poprostu nie wiem jak tego używac i w moim przypadku wyrządziłot o więcej złego niż dobrego. ;) Fotka przedstawia obrożę, której używam, jak mnie raz szarpnął, a ja w błocko:roll:, to kupiłam kolczatke, ale kolce pozaginałam coby nie pokaleczyć, choć futro to ma takie, że nie wiem czy by cokolwiek poczuł, a to nie odpowiedź na atak ino propozycja obleczenia psa:crazyeye:
  8. I spacerek w deszczu Ostatnie zdjęcie odnośnie wyp. nathaniela Kolczatkia jest czasami konieczna i niepowiem,czasami zkładam szczylowi,ale te jej kolce,to ło matko,jakby ich nie było
  9. Podobno szata mniej odporna na zmiany klimatyczne, oczywiście długowłosa,i fakt zbija sie,i potrafi sfilcowac,ale mój to taki bardziej o przedłużonej sierści,po matce,zobaczym po zimie,bo narazie to ma 8,5mieś,dzieciuch jeszce:cool3:
  10. ayshe Ja nie mówie o dyskusji dziś teraz,kiedyś przy okazji tak, mozna, a nawet trzeba:lol:,a tera to idz sobie na to szkolonko bo sie pieski zniecierpliwią:mad: , kurde u mnie to nie ma (jak kiedyś wspominałam):-(:-(:-(
  11. [quote name='nathaniel']Ale ładna kupa sierści :diabloti::diabloti: Dużo do sprzątania jest jak ja gubi ? Mój mały szczyl nosił kiedys kolczatkę, wszyscy mówili, że go to ciagnąć oduczy-zapomnieli dodać że trzeba się tym umieć obsłużyć i tak pies sie bał spaceru :-(:-(:-( I powiedziałam nie-nie potrafisz sie posługiwać to bólu mu zadawac nie będziesz. No własnie nie,jestem zaskoczona,ale codziennie go szczotuje, poprzedni krótkowłosy to, w trakcie gubienia zimowego ubranka wyglądał jak owca w trakcie strzyżenia
  12. I bardzo dobrze że biorą pełnymi garściami:lol:, bo DON ma solidna podstawę, genetyczną, ale własnie, to nie temat do tego wątku A tak na marginesie to nie wyobrażam sobie krycia długowłocha , długowłochem na dłuższą metę, musi być jakiś krótkowłosy.( jak by co to jest wątek historia rasy,mozna pogadac troszku na taki temat:chaos:) Czyli wracając do tematu wątku , można taniej w hodowlach krótkowłosych, kupić rodowodowego piesa, właściwie prawie pełnowartościowego, dla siebie do domku, no to jest odpowiedź
  13. ayshe Sprawdź rodowody psów z hodowli,tych od długowłochów,wszędzie jest wysoka niemiecka póła, i zawsze sie pojawia przydomek De-Bes Ja przy planowaniu zakupu swojego dobrze prześwietliłam pobliskie hodowle,aczkolwiek nie wiem czy w hodowlach FCI, szczeniaki po krótkowłosych rodzicach nie są tańsze,w końcu to wada,
  14. Rodowód nie obliguje Cię do wystaw, jak nie chcesz nie uczestniczysz w nich, to Twój wybór a nie konieczność. Możesz wyrobić rodowód, jeśli szczeniaka kupujesz z metryką, ale wcale nie musisz zapisywać się do klubu, czy związku. Rodowód daje Ci obraz co do fenotypu i genotypu psa. Hodowla z prawdziwego zdarzenia nie sprzeda psa bez rodowodu czy metryki. Hodowla De-Bes jak najbardziej, ojciec mojego piesa to De-Bes i jest długowłosy( czasami im się trafiają po rodzicach krótkowłosych). Jest jeszcze dobra hodowla Od Aleksandry, Wilcze Gniazdo, Z Gangu Kuby, to te których jestem na 100% pewna, ale te są typowo z długowłochami.
  15. Mi też,za mała jak na samca,tak mi się wydaje,a ma taki rodowód że masakra
  16. [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/8798/pic0123bi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/7021/pic0126la0.jpg[/IMG] [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6203/pic0128bh9.jpg[/IMG] [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/2576/pic0130ts3.jpg[/IMG] [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/6948/pic0033og7.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/698/pic0117hj6.jpg[/IMG] Troszku swojego dodałam,zdjęcia nocne i jak to pańcio opiekuje się swoim pieskowym
  17. [quote name='ayshe']ursus-yasko-larus....taki typ.timo nie lubie.i nie podobaja mi sie zbyt takie psy.ciezkie na lekkim "podwoziu'.ale o gustach sie nie dyskutuje.;) .nie podoba mi sie tez jak timo pracuje ani jak pracuje wiekszosc jego dzieci.duza wiekszosc.sa problemy z wlosem[duze],uchem.....to zdecydowanie nie jest "moj"typ.[/quote] Kurde ja jestem subiektywna w typowaniu, bo mój piesowy to wnuk Timo,jak bym miała wnuka z linii von Batu, to zdanie bym zmieniła,ale lubie wilczaste a jak są rudo wilczaste to wogle miodzio.Ale obiektywnie przyznam że nawet nieowczarkarz czasami wie kto imć Ursus von Batu i jego zarąbiste potomstwo. A o co chodzi z tymi uszami i sierscią i ta pracą? A tu mieszanka tych 2 linii [IMG]http://www.pedigreedatabase.com/pictures/484120.jpg[/IMG] [B][SIZE=2]SG [B]Mex vom Leithawald[/B][/SIZE][/B]
  18. [quote name='nathaniel']Przyznam się wam szczerze, że kiedys Onki uważałam za brzydkie piesy totalnie nie dla mnie. :oops: A teraz ... w sumie to na wygląd nie patrzę no po za dogami, bo jakos mnei bardziej ciągnie do psów pracujących (na chama próbuje z mojego Gbura zrobić psa pracującego :evil_lol::evil_lol: ). Widziałam ostatnio onka piękny był (moim zdaniem). Zakochałam się praktycznie :loveu::loveu: Był w takim typie [IMG]http://www.aniwa.com/images/1/882/Larus.jpg[/IMG] (Larus von Batu ). No niezłego psa za przykład podałam :) Chodzi o kolor sierści, jej długość i ogólne wrażenie ;)[/quote] Większość psów z tej linni(albo jak to sie tam nazywa)są piękne[B], [COLOR=Black]a ojciec to [/COLOR][/B][COLOR=Black][URL="http://www.pedigreedatabase.com/gsd/pedigree/36836.html"]Yasko vom Farbenspiel, syn Ursusa vom Batu[/URL] A ja jestem pokrętna i dla mnie nr1 to ten pies [IMG]http://www.pedigreedatabase.com/pictures/20964.jpg[/IMG] [IMG]http://www.pedigreedatabase.com/pictures/342220.jpg[/IMG] A to jego syn Jango vom Hellersteg I ten też V UK Champion Nikos Yago [IMG]http://www.pedigreedatabase.com/pictures/403032.jpg[/IMG] [/COLOR]
  19. [quote name='nathaniel']A nie chodziło im czasem o podwójny handling? (nie mogę tego znaleźć , tych postów :oops: ). Ja byłam na wystawie w Zabrzu i zdziwiło mnie hałas przy ringu z onkami. To że ludzie wystawiający onki w dresach mnie tam zbytnio nie obchodzi (a niech sie łubierają jak chcom :D:D:D ), ale jakieś krzyki, gwizdy, co chwile AZOREK PAńCIA pAńCIA. Co chwile ktoś na kogos wpadał. Uciekłam z tamtąd bo nie wiedziałam na czym sie skupić. Na psach czy może na tym , żeby się nie wywalić ;) Pzdr.[/quote] Generalnie chodzi o to że wystawy wielorasowe,jak to ujmę nie sa przygotowane na wystawianie onków. Jak byś miała i wystawiała On-ka nie przeszkadzał by Ci sposób wystawiania,bo co innego by zaprzatało Twoją uwagę, ale każdy ma subiektywny sposób oceny,inny jak jest widzem-laikiem,inny jako uczestnik i inny jako widz zorientowany w temacie, i tak jak napisała Ayshe,jak sie niepodoba,nie chodzić i omijać
  20. Znalazłam Rammstein feuer frei, dobre [URL="http://www.queensryche.com/"]http://www.queensryche.com/ [/URL] coś dla psłuchania i jeszcze nawtykam:lol: [URL]http://www.hardrock.eia.pl/main2/main.html[/URL] [URL]http://www.sleazeroxx.com/audio.shtml[/URL] Coś Ci sie napewno spodoba
  21. Cieszę sie ze rozweseliłam:lol: Ja tam i mój mąż(bachor też) jesteśmy, rockowo zorientowani tzn. Rammstein,Ozzy Osbourne,Scorpions,Iron Maiden i wiele innych tych ciężkich, a co ma to wspólnego z owczarkami ano ma, ON-y to psy energiczne bez blichtru i sztucznego poprawiania, prawdziwe, naturalne charyzmatyczne i tacy są ich właściciele, czy na wystawie, czy nacodzień, trzeba się do tego urodzić, trzeba to czuć aby zrozumieć, kto nie doznał i nie został obdarowany taką zdolnością postrzegania odczuwania, ubogi jest wewnętrznie, ale łatwiej mu żyć, pytanie czy ciekawiej. Takie dziwne wnioski, przyznam wkurzają mnie ale i przy okazji bawią , ale z drugiej strony maluczkich nie brak na tym świecie
  22. [quote name='ayshe']:evilbat: zaczynam lapac klime:mdleje: juz tam nie wchodze.zaprosilam tutaj madrali do wymiany pogladow:diabloti: .ale szlag mnie na takie teksty trafia rowno.zaraz sie okaze ze wszyscy mieli w rodzinie sedziow onka albo hodowcow i wogole to sie znaja tlko im sie nie podoba :evil_lol: :cooldevi:[/quote] No własnie,zostaliście zaproszeni do debaty Co jest,Eria,Żancia,malawaszka,Mona4,=VioaoiV=,panienkabubu,czarne gwiazdy. [quote] Nikogo nieobrazam!! A na onkach sie znam !! mozna powiedziec urodzilem sie w kojcu przy onkach Moj niezyjacy ojciec byl znanym sedzia kynologicznym Ocenial Onki i hodowal.Doskonale rozumie ze kazda rase wystawia sie inaczej! ale fakt faktem przy ringu onkow zawsze jest glosno,i niekazdemu sie to musi podobac. [/quote] Ja to urodziłam sie w szpitalu,nie w kojcu,a jeśli to metafora to, mamy podobnie,bo ja jeździłam do dziadka na wakacje, co hodował onki,ale o rasie za przeproszeniem shit wiem. Chyba jakaś niepełnosprawna jestem:-(bo nie przejęłam wiedzy dziadka,jestem chyba oporna na pamięć gatunku,ale ubolewam z tego powodu:placz: A co do wystawiania to podoba mi sie to [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/4237/innelf3.jpg[/IMG] Jakie to oryginalne,a ja gdybym tak regionalnie w stylu chłopa,w gumiokach,worku co ma otwór na cymbał i przepasana w pasie sznurkiem,ale jeszcze prosiłabym o pozwolenie na sabilizator kolanowy bo na codzień go noszę(jest w kolorze cielistym),a jeśli to raniłoby uczucia estetyczne,to moge buty rybackie takie do biodra prawie,a co mi tam,ugodowa jestem.Owczarek to w końcu pies pasterski, to myślę że taki strój byłby odpowiedni,jak patrzę na zdjęcie z chartami(osobiście bardzo mi sie podoba taki sposób wystawiania).Co do rejwachu który towarzyszy wystawianiu onków to mam propozycję: Można uniknąć biegania i wrzasku osób towarzyszących, stosując metodę na osła tzn. wystawiający trzyma długi kij na końcu, którego jest kawał mięcha, kij musi mieć ok. 2,5 m, wtedy pies czując zapach posilnego jedzonka, zapiepsza w postawie, która eksponuje wszystkie walory tej rasy, kurde tak myślę, że wędka byłaby odpowiednia, bo w połączeniu z tymi butami rybackimi to by się uzupełniało. To może być?
  23. Przebrnęłam, przeczytałam, wściekłam się , a potem po analizie zryczałam ze śmiechu:megagrin:, jako że sama niedawnymi czasy, jakoś tak w połowie października w wystawie donkowej się udzielałam, debiutowałam z moim, wtedy 7,5mieś. szczylem, i powinnam była się pokazać wizerunkowo, a ja co? Portki yeans z kieszeniami sztuk 6(dwie na zadzie, cztery na froncie),niezaprzeczalnie trąciły myszką, ale dla mnie wygoda, bo mogę poupychać w nie, co mi potrzeba(na wspomnianej wystawie to nawet banana, napoczętego, bo mój szczyl jada). Za to ładną bluzkę miałam, z frendzolkami i obszyta była w okolicy dekoltu futerkiem, ale spiepszyć musiałam, jak na właściciela onka przystało, bo, nawlekłam na tę ładna bluzeczkę kamizelę yeansową, z kieszeniami(jakoś tak lubię kieszenie). Na nogach sapogi firmy Nike, bo w szpilkach nie dałoby rady(uszkodzona jestem, bo mnie samochód najechał i okulawił), wywalić bym się mogła na ringu(nieestetycznie by to wyglądało):shake: Mąż mój to jeszcze bardziej egzotycznie był obleczon, portki „bojówki” barwy i wzór zapożyczony od armii, co np. w Iraku stacjonuje, i koszulka koloru niebieskiego z hipermarketu za ok. 8 zł, tylko czapkę gdzieś zapodział. [quote]a owczarkarze widzę nawet na światówce w dresach załamuje mnie to - powinni się ludzie jakoś postarać i wyglądać na poziomie a nie prosto z pola [/quote] To odnośnie takiego komentarza i podobnych. Pragnę nadmienić ze niezmiernie przykro mi:-(, że ranię uczucia innych(dobrze, że, na światówkę nie pojechałam), w kwestii stroju, ale jakoś tak trącona na umyśle jestem i skazę mam, i myślę, że współczucie to mile widziane a nie krytyka, przecie nie wolno się naśmiewać z niepełnosprawnych umysłowo, bo to nieładnie. [quote] o rany, ja miałam cicha nadzieje ze ONkowaci pokaza cos nowego, a tutaj same dresy i wrzaski z tego co widze i czytam Szkoda.. myslalam ze uda sie tam zobaczyc inny styl wystawiania tej rasy. __________________ [/quote] No to my jesteśmy pionierami, bo pokazaliśmy cos nowego. Mój szczenior rodzinny bardzo jest i nie znosi jak mu się stado rozłazi. Na wystawie w ringu jak trzeba było iść na wyciągniętej smyczy w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara jak wszystkie inne, on stwierdziwszy, że pańci niet to, do tyłu i odwrotnie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara . Taka myśl mnie naszła, że jak by tak taki styl wprowadzić, jedne biegajom po wewnętrznej zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a drugie po zewnętrznej, odwrotnie do tegoż zegara, acha i coby nie ranić wrażliwego słuchu oglądaczy to, ryje psom, wystawiającym, towarzyszącym i wszystkim zainteresowanym pozaklejać, wprowadzić nakaz posługiwania się językiem migowym, kurde, ale wtedy to będą łapami machać, a jak kto długokończynowy to oko jeszcze, komu podbije albo uzębienia pozbawi, no to nie mam pomysła.:???: [quote] bo przy onkach się głupota kumuluje, ja na wystawach omijam je szerooookim łukiem [/quote] No właśnie, jak tak popatrzę to rzeczywiście, ryje drom, biegają nie wiadomo, po co, to ja, jako że z wyboru należę do tych jw. Współczuje sobie i sobie podobnym a wszystkich inaczej zorjętowanych, proszę o wyrozumiałość i wybaczenie, jako i my, onkarze wam wybaczamy, wszak jesteśmy ponoć, tolerancyjnym społeczeństwem.
  24. [quote name='ayshe']:roll: no wiesz grupa jeszcze ci powie o znecaniu sie i wogole...nie wiem czy jest nad czym plakac.:evil_lol:[/quote] A poczytałam sobie o tym znencaniu się,zakwasach,siniakach itp:cool3:,ale oni sie cieszą,bo masochisty som i lubiom to,żyje się w końcu tylko raz
×
×
  • Create New...